Posłowie PIS skarżą się na słabą jakość kolacji z Kaczyńskim. „Puste miski, zimne jedzenie”
ONS.pl/AdobeStock
Newsy

Posłowie PiS skarżą się na słabą jakość kolacji z Kaczyńskim. „Puste miski, zimne jedzenie”

Posłowie nie zostali najlepiej ugoszczeni. Luksusy? Zdecydowanie nie.

Przez pandemię koronawirusa zostało odwołane wiele wydarzeń i spotkań. Nie chodzi tylko o duże imprezy i koncerty. Nie organizowano przez ten czas także dużych posiedzeń klubów partyjnych. Niedawno zorganizowano pierwsze z nich. Zgromadzonym posłom PiS nie zostało jednak zapewnione luksusowe wyżywienie. Mamy dokładną relację.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zjazd posłów PiS

Posłowie rządzącej partii nie mogli zorganizować swojego zjazdu przez przynajmniej rok. Po tak długim oczekiwaniu, gdy pandemia odpuściła, mogli się wreszcie spotkać. Zjazd zorganizowano w woj. mazowieckim, w miejscowości Przysucha. Posłowie nie zasiedli jednak przy wspólnym stole. Warunki były polowe.

Media podają, że spotkanie trwało ok. 5 godzin. Najważniejszym jego punktem było przemówienie prezesa klubu, Jarosława Kaczyńskiego. Jak nietrudno się domyślić, krytykował on w nim działania opozycji i skomentował konflikt w koalicji.

Kolacja na spotkaniu klubu

Stałym punktem podobnych spotkań jest oczywiście wspólny posiłek. Wspólne jedzenie łączy i pozwala na rozluźnienie atmosfery nawet najbardziej formalnego spotkania.

Tym razem klub nie zapełnił jednak posłom oczekiwanego posiłku. Wielu posłów zjadło go na stojąco, a dostępnych było tylko kilka mniejszych stolików.

To spotkanie było wręcz w warunkach polowych, nie hotelowych. Tak bliżej ludzi i to naprawdę mi się podobało. Trwało około 5 godzin, skończyło się po 22. Ja na przykład zjadłem na stojąco, większość siedziała przy malutkich stolikach. Dania polskie, typowe, bez szaleństw. Na stole mięso, ciasto, kawa, herbata, woda, soki. Żadnych kelnerów – komentuje jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy w rozmowie z portalem.

Posłowie nie są przyzwyczajeni do takich warunków. Brak obsługi kelnerskiej, brak wspólnego stołu… niektórzy zauważają jeszcze jeden brak. Na spotkaniu nie serwowano wysokoprocentowych napojów, które zazwyczaj są stałym elementem integracyjnych spotkań. Uczestnicy nie kryją zdziwienia. Podobno cała kolacja zniknęła bardzo szybko i osoby, które się spóźniły, nie zastały już nakrytych stołów.

Restauracja, Policja
Unsplash, Zakaria Zayane/Flickr, Emergency_Vehicles
Gwiazdy
Poseł i samorządowcy przyłapani w restauracji. Spotkali się pomimo zakazów. Sprawę wyjaśnia policja
Funkcjonariusze Policji, którzy przyjechali na miejsce, usłyszeli od przedstawicieli hotelu w Nysie, że w obiekcie przebywają tylko te osoby, które mają do tego prawo. W toku czynności okazało się zupełnie co innego.

Zgodnie z decyzją rządu, od 7 listopada w hotelach mogą przebywać wyłącznie osoby, które podróżują w sprawach służbowych, wykonują zawody medyczne, pacjenci i ich opiekuni. Okoliczność musi być uargumentowana odpowiednim świadczeniem. Kręte tłumaczenia W spotkaniu hotelowym w Nysie uczestniczyły nie tylko osoby do tego uprawnione. Jak donoszą polskie serwisy internetowe, w restauracji hotelowej w Nysie spotkał się m.in. poseł Porozumienia Kamil Bortniczak i burmistrz Nysy Kordian Kolbiarz. Nie byli gośćmi hotelowymi co oznacza, że złamano obowiązujące aktualnie przepisy. W związku z zajściem prowadzone są czynności wyjaśniające. Do prawdopodobnego wykroczenia doszło w środowy, listopadowy wieczór. W jednej z nyskich hotelowych restauracji widać było kilka osób biesiadujących przy stole. Okoliczność zgłosił policji jeden z gości hotelowych. Burmistrz nie miał tego wieczoru maseczki, a przed lokalem można było również rozpoznać auta należące do jego kolegów z samorządu. Jak zdradzają portale internetowe parking tego wieczoru był pełny limuzyn i drogich samochodów. Co chwilę przed restaurację wychodziły na papierosa różne osoby. Późnymi godzinami nocnymi można było także dostrzec posła Kamila Bortniczaka, który żegnał się z jednym z gości. Poseł również nie miał maseczki. Późniejsze tłumaczenia Bortniczaka zamknęły się w słowach, że spotkanie trwało wyłącznie chwilę.  Charakter służbowy Urząd miasta w Nysie podtrzymuje stanowisko, iż spotkanie w jednym z pobliskich hoteli miało charakter służbowy. Policja, która weszła do lokalu ok. 20:30 zastała przedstawicieli władz Nysy na czele z burmistrzem. Czy oby na pewno było to spotkanie oficjalne? Po pewnym momencie policja odjechała, a impreza wewnątrz trwała...

Wigilia
Flickr/Pawel Loj
Newsy
Jest rozporządzenie ws. Wigilii. Na święta będzie można zaprosić maksymalnie... 
Święta Bożego Narodzenia to jeden z ważniejszych momentów w ciągu roku. Wigilijne potrawy, dzielenie się opłatkiem i towarzystwo bliskich. Czy tegoroczne święta będą przypominać te, które znaliśmy do tej pory?

Rząd przyjął właśnie rozporządzenie w sprawie liczby osób na Wigilii. Dotyczy ono ludzi, którzy mogą jednocześnie przebywać w mieszkaniu lub domu. Z iloma bliskimi spotkamy się przy świątecznym stole? Limity Rok 2020 biegnie wraz z pandemią COVID-19 i coraz to nowszymi obostrzeniami, ogłaszanymi cyklicznie przez rządzących. Tym razem ograniczenia dotyczyć będą limitu osób na Wigilii. Do tej pory święta kojarzyły się nam ze spotkaniem z najbliższą rodziną przy wigilijnym stole. Jak będzie tym razem? Rząd przyjął właśnie rozporządzenie ograniczające liczbę osób, które mogą jednocześnie przebywać w mieszkaniu. Na wigilię w domu będzie można zaprosić maksymalnie 5 osób. Wśród osób zgromadzonych przy wigilijnym stole powinna się znaleźć najbliższa rodzina.  Do końca grudnia Sytuacja ograniczenia liczby osób nie dotyczy tylko Wigilii. Do dnia 27 grudnia 2020 roku zakazano organizowania zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań do 5 osób. Rozporządzenie dotyczy spotkań, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje dane spotkanie imprezę lub imprezę. Do limitu osób nie wlicza się osoby organizującej daną okoliczność. Zakazana liczba nie obejmuje również osób wspólnie z nią zamieszkujących lub gospodarujących. Z rozporządzenia jasno wynika, by na Wigilii było jak najmniej osób, które nie mieszkają ze sobą. Rząd argumentuje decyzję tezą, iż takie rozwiązanie jest najbezpieczniejsze dla zdrowia. Nie dotyczy Zakazem nie zostały objęte spotkania służbowe, ale także np. egzaminy na biegłych rewidentów, egzaminy na prawo jazdy,...

Jarosław Kaczyński, opłatek
ONS/Pixabay, pasja1000
Newsy
Smutne święta Jarosława Kaczyńskiego. Opłatkiem podzielił się na ...
Boże Narodzenie to czas spotkań z bliskimi i ucztowania w najlepsze. Niestety nie dla wszystkich. Przez pandemię niektórzy święta spędzili samotnie. Na dodatek w dość nietypowych okolicznościach.

Wigilia mija zazwyczaj zanim na dobre się zacznie. Podobnie jak święta. Przygotowania na wszystkie świąteczne dni trwają dłużej niż sama radość z przebywania z najbliższymi. Tu jak nigdzie indziej sprawdza się znane przysłowie, że wszystko co dobre, szybko się kończy.  Boże Narodzenie Jarosława Kaczyńskiego Prezes PiS postanowił spędzić święta inaczej niż większość Polaków. Jak donosi jeden z portali internetowych Jarosław Kaczyński wybrał się bowiem na grób swoich bliskich. Lech i Maria Kaczyńscy mają symboliczny grób na warszawskich Powązkach. Kaczyński postanowił wykonać wzruszający gest, który w sposób szczególny kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Mowa o opłatku, którym zwyczajowo Polacy dzielą się z rodziną na święta.  Skąd wziął się zwyczaj łamania opłatkiem?  Na wigilijnym stole, oprócz postnych dań, pojawia się również opłatek. Tradycja ta wywodzi się od pierwszych chrześcijan, którzy dzielili się chlebem na znak, że są wspólnotą. Przełamując się opłatkiem, dzielicie się w końcu radością, pokojem i miłością. Dzielenie się opłatkiem to symbol pojednania i przebaczenia. Jest to zwyczaj wyłącznie polski , spotykany jednak gdzieniegdzie na Litwie. Dawniej wypiekano opłatki w specjalnej formie. Dziś wystarczy mąka pszenna i woda. Możecie zrobić go w pełni samodzielnie. Nietypowe święta Kaczyńskiego Opłatkiem dzielicie się zazwyczaj z najbliższymi. Niektórzy bliskich już nie mają. Podobnie jak prezes PiS, który na opłatek musiał wybrać jak na Powązki. Właśnie tam znajduje się symboliczna mogiła upamiętniająca Lecha i Marię Kaczyńskich. Prezes PiS postanowił pomodlić się przy grobie rodziny. Jarosław Kaczyński bardzo przeżył śmierć swoich bliskich. Nie...

Wigilia
Wikipedia Commons
Newsy
Tradycja zostawiania pustego miejsca przy wigilijnym stole. Właściwie skąd się wzięła?
Święta Bożego Narodzenia to nie tylko 12 wykwintnych dań i spotkanie z bliskimi. Nie zapominajmy o ich wymiarze religijnym i tradycyjnym.

Kultura masowa sprawiła, że młodszym Polakom święta kojarzą się z obecnie choinką, św. Mikołajem i wyszukanymi prezentami. Dlaczego? Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach zza oceanu przybyło nad Wisłę wiele nowych zwyczajów. W obronie tradycji Moda na święta w amerykańskim stylu przyćmiła nieco prawdziwego ducha Bożego Narodzenia. Głównym punktem całego świętowania stała się huczna kolacja wigilijna z prezentami, która przecież w swoim pierwotnym znaczeniu była zaledwie przygotowaniem, czuwaniem przed pasterką i dniem Bożego Narodzenia. To właśnie na pasterce, uroczystej mszy świętej odprawianej o północy z 24 na 25 grudnia, kończył się adwent. To właśnie ta liturgia, będąca pamiątką modlitwy i oczekiwania pasterzy, była centralnym punktem całych świąt. Czy tego chcemy, czy nie, obyczaje mają to do siebie, że się po prostu zmieniają. Tak samo jest z tymi dotyczącymi Bożego Narodzenia. Warto jednak w miarę możliwości pielęgnować, zachowywać i przekazywać dalej dziedzictwo naszych przodków. Różne interpretacje Święta to nie tylko komercja i konsumpcjonizm. Na szczęście większość z nas wciąż zdaje sobie z tego sprawę i stara się pielęgnować stare, polskie tradycje. Jedną z nich jest zostawianie pustego miejsca przy wigilijnym stole. Zastanawialiście się może kiedyś, skąd się tak naprawdę wzięła? Podobno tego rodzaju praktyka na kolacji wigilijnej upowszechniła się w XIX wieku. Przed laty nasi przodkowie nakrywali jedno dodatkowe miejsce dla wędrujących z zaświatów dusz zmarłych. Obecnie z kolei wierzymy, że puste miejsce należy przygotować także dla jakiegoś zbłąkanego wędrowca, ale za to ze świata żyjących… Obyczaj ten wywodzi się najprawdopodobniej ze starych, słowiańskich przesądów, w których część posiłku zostawiano dla...