biedna kobieta
Adobe Stock
Newsy

Polacy na starość nie będą mieli na chleb. Rozwiązanie? Szokujący pomysł ekspertów

Sytuacja przeciętnego Polaka od lat nie napawa optymizmem. Jak się okazuje, może być jeszcze gorzej. Jakie zmiany czekają Polaków w nadchodzącej przyszłości?
Aleksandra Jaworska
styczeń 13, 2021

Szybko starzejące się społeczeństwo to nie najlepszy znak dla gospodarki kraju. Oznacza to, że przybywa osób starszych, a coraz mniej rodzi się młodych. 

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Polska jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw

Taka sytuacja musi odbić się na rynku pracy, ale nie tylko. Jak wynika z raportu Instytutu Emerytalnego, do 2080 roku liczba osób w wieku produkcyjnym osiągnie niewiele ponad 14 mln osób, a osób w wieku poprodukcyjnym przekroczy 15 mln osób.

Za kilkadziesiąt lat osób w wieku po aktywności zawodowej będzie więcej niż tych, którzy dopiero zamierzają wejść na rynek pracy. Dane są na tyle niepojące, że ich uwzględnienie będzie wręcz konieczne. Pracujący będą mieli na sobie większy ciężar, by utrzymać osoby już niepracujące.

Najprawdopodobniej odbędzie się to za pomocą podatków, które będą jedynie wzrastać. Już teraz wiele osób narzeka na podatek cukrowy czy handlowy. Jak się okazuje, może być to jedynie wierzchołek góry lodowej, która może okazać się znacznie bardziej ponura i przykra dla kieszeni.

Na skutek starzenia się społeczeństwa zniknie około 2,3 mln osób. Dane dotyczą okresu 20 lat naprzód. Na znaczeniu może wówczas zyskiwać grupa, która będzie w wieku produkcyjnym. Właśnie od nich zależeć będzie tempo rozwoju gospodarki oraz bezpieczeństwo socjalne osób starszych.

Ile osób jest w wieku emerytalnym?

W 2020 roku pełnoletność osiągnęło 353,8 tys. osób, podczas gdy w wiek emerytalny weszło 520 tys. osób. Oznacza to, że osób, które mają szansę wejść na rynek pracy, jest coraz mniej. W perspektywie 20 lat naprzód to tak jakby wszyscy mieszkańcy Krakowa, Wrocławia, Poznania i Bydgoszczy zniknęli z rynku pracy. Ten bardzo wyrazisty przykład doskonale pokazuje, że sytuacja robi się poważna. 

Podwyższenie wieku emerytalnego

Między innymi jest to obniżenie wieku emerytalnego. Właśnie on, choć nie tylko, składnia ludzi do szybszej rezygnacji z zawodowych planów lub całkowitej bierności zawodowej. Z tego, co podają portale internetowe, ale i sądzą eksperci, sytuację trzeba odwrócić. Według nich konieczne jest wyrównanie i podniesienie wieku emerytalnego do poziomu 67 lat, które powinno odbywać się stopniowo. 

Myślicie, że to dobry pomysł?

Komentarze
biedronka pensje
AdobeStock
Newsy Podatek cukrowy to nic. Kolejny jeszcze bardziej odbije się na waszych portfelach. Koniec z tanimi zakupami
Mogłoby się wydawać, że podatek cukrowy załatwi sprawę podwyżek na ten rok. Nic bardziej mylnego! Prawdziwe podwyżki dopiero przed wami.
Aleksandra Jaworska
styczeń 13, 2021

Już teraz, bardzo często, daje się zauważyć, że 100 zł na zakupy starcza na symboliczną ilość produktów. Drożeją napoje energetyczne, słodzone oraz tzw. małpki, czyli mini butelki z alkoholem. Co jeszcze? Podatek cukrowy jako początek zmian Na początku roku mogliście się przekonać o pierwszych podwyżkach, które działają na skalę kraju i bez wyjątku. Podatek cukrowy zmusił przedsiębiorców do podwyższenia cen napojów, w których składzie znajduje się cukier. Ceny coli, energetyków i słodzonych soków poszybowały w górę. Podatek cukrowy odczuli również konsumenci, którzy na zakupy wydają obecnie znacznie więcej. Jak się okazuję, podatek od cukru to nie jedyny pomysł rządzących na podwyżki cen w sklepach. Do produktów, które będą kosztowały znacznie więcej, dojdą niebawem i inne pozycje. Największe sieci handlowe zaczną płacić podatek handlowy Podatek handlowy to podatek od sprzedaży detalicznej. Zapłacą go największe sieci handlowe. Biedronka około 700 mln zł, Lidl kolejne 200 mln zł. Podatkiem objęte zostaną także sieci ze sklepem elektronicznym, czyli wszystkie, w których kupujecie sprzęty RTV i AGD. Efektem takiego stanu rzeczy mogą być albo wyższe ceny na półkach, albo gorsze promocje, albo twarde negocjacje z dostawcami. Z treści na portalach internetowych można również wywnioskować, że już niedługo, bo 25 lutego przedsiębiorstwa będą musiały przelać pieniądze na konto fiskusa. Już w grudniu ministerstwo Tadeusza Kościńskiego poinformowało, że rusza masowy pobór podatku. Ministerstwo tłumaczy fakt podatku handlowego jako szansę dla polskich małych i średnich sieci handlowych. Właśnie one zapłacą go znacznie mniej. Sieci będą szukać rozwiązań Mimo że Ministerstwo Finansów nie zakłada...

Przeczytaj