biedronka pensje
AdobeStock
Newsy

Podatek cukrowy to nic. Kolejny jeszcze bardziej odbije się na waszych portfelach. Koniec z tanimi zakupami

Mogłoby się wydawać, że podatek cukrowy załatwi sprawę podwyżek na ten rok. Nic bardziej mylnego! Prawdziwe podwyżki dopiero przed wami.

Już teraz, bardzo często, daje się zauważyć, że 100 zł na zakupy starcza na symboliczną ilość produktów. Drożeją napoje energetyczne, słodzone oraz tzw. małpki, czyli mini butelki z alkoholem. Co jeszcze?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Podatek cukrowy jako początek zmian

Na początku roku mogliście się przekonać o pierwszych podwyżkach, które działają na skalę kraju i bez wyjątku. Podatek cukrowy zmusił przedsiębiorców do podwyższenia cen napojów, w których składzie znajduje się cukier. Ceny coli, energetyków i słodzonych soków poszybowały w górę.

Podatek cukrowy odczuli również konsumenci, którzy na zakupy wydają obecnie znacznie więcej. Jak się okazuję, podatek od cukru to nie jedyny pomysł rządzących na podwyżki cen w sklepach. Do produktów, które będą kosztowały znacznie więcej, dojdą niebawem i inne pozycje.

Największe sieci handlowe zaczną płacić podatek handlowy

Podatek handlowy to podatek od sprzedaży detalicznej. Zapłacą go największe sieci handlowe. Biedronka około 700 mln zł, Lidl kolejne 200 mln zł. Podatkiem objęte zostaną także sieci ze sklepem elektronicznym, czyli wszystkie, w których kupujecie sprzęty RTV i AGD.

Efektem takiego stanu rzeczy mogą być albo wyższe ceny na półkach, albo gorsze promocje, albo twarde negocjacje z dostawcami. Z treści na portalach internetowych można również wywnioskować, że już niedługo, bo 25 lutego przedsiębiorstwa będą musiały przelać pieniądze na konto fiskusa.

Już w grudniu ministerstwo Tadeusza Kościńskiego poinformowało, że rusza masowy pobór podatku. Ministerstwo tłumaczy fakt podatku handlowego jako szansę dla polskich małych i średnich sieci handlowych. Właśnie one zapłacą go znacznie mniej.

Sieci będą szukać rozwiązań

Mimo że Ministerstwo Finansów nie zakłada przerzucenia podatków na ceny na półkach, tego rodzaju wydatki trzeba będzie gdzieś upchnąć. Jednym z realnych pomysłów jest podnoszenie cen lub ograniczenie liczby i wielkości promocji. Sieciowe gazetki nie będą już takie atrakcyjne.

W mediach społecznościowych już pojawiły się prześmiewcze ogłoszenia oddania kilku butelek napoju za nowy samochód wysokiej klasy. Sieć zalewają memy dotyczące nowych posunięć rządzących.

Efektem podatku handlowego może być wpłynięcie do budżetu państwa nawet około 2 mld zł. Do dziś na stronach Ministerstwa Finansów widnieją informacje, że wpływy budżetowe z tytułu tego podatku pomogą w wypłacie 500+. Do opłaty podatku handlowego zostało wyłonionych około 200 podmiotów. 

Co zdrożeje w 2021?

Zdaje się, że podniesienie cen nie będzie błyskawiczne, jednak nieuniknione. Wyższych cen doczeka się również pieczywo i wyroby cukiernicze. Jedyny obszar, któremu nie grożą na razie drastyczne podwyżki to warzywa i owoce, jakie w najbliższym czasie nie powinny szokować was cenami.

Handel
Pixabay/Martin Winkler
Newsy
Zła wiadomość. Nie tylko napoje gazowane, ale i te produkty podrożały. Mają ceny z kosmosu
Podatek cukrowy to nowa, handlowa rzeczywistość. Przez niego ceny wielu produktów słodzonych cukrem poszybowały w górę. To nie jedyne zmiany, które czekają polskich konsumentów w najbliższym czasie.

Pandemia wywróciła do góry nogami wiele branż. Do dziś zostaje wstrzymany sektor kultury i działająca tylko w wybranych strefach turystyka. Z wyjazdów służbowych mogą korzystać wyłącznie przedstawiciele personelu medycznego i osoby pełniące służbę wojskową.  Podatek cukrowy  Od początku roku w Polsce obowiązuje nowy podatek cukrowy. Podatkiem cukrowym rząd objął te napoje, które zawierają cukry i spotykaną w m.in. napojach energetycznych kofeinę i taurynę. Jeśli w słodzonym napoju jest 5 gramów cukru w 100 mililitrach, to cena litra tego napoju wzrosła o 50 groszy. Jeśli zawartość cukru w 100 ml przekracza 5 gramów, to każdy taki dodatkowy gram zwiększa podatek cukrowy od litra napoju o 5 groszy. Podatek cukrowy podniósł ceny wielu popularnych napojów. Może to zmniejszyć ich sprzedać oraz przyczynić się do mniejszego spożywania cukru.  Nie tylko za napoje słodzone zapłacicie więcej Produkty, które podrożeją w najbliższym czasie to chleb, bułki i wszelkie produkty zbożowe. Rok 2021 wcale nie oszczędzi waszych portfeli. Po podatku cukrowym czas na inne zwyżki. Kolejną kwestią, którą odczuł polski konsument, jest podatek handlowy. Jak donoszą portale internetowe, to dopiero początek. Już niedługo ceny produktów zbożowych znacznie poszybują w górę. Jeśli lubicie spożywać na śniadanie i kolację pieczywo, możecie poczuć się rozżalenie. Ceny pieczywa już teraz są wysokie. Dobrej jakości chleb może być wydatkiem nawet rzędu kilku złotych. Jak będzie w najbliższej przyszłości? Napoje alkoholowe do objętości 30 ml Od pierwszego dnia stycznia obowiązuje również dodatkowa opłata od napojów alkoholowych do objętości 30 ml. Mamy na myśli tzw. małpki, które cieszą się w Polsce szczególną popularnością....

Kobieta z wózkiem na zakupy
Adobe Stock
Newsy
Podatek cukrowy uderzył po kieszeni Polaków. Rząd w lutym wprowadza kolejny. Zapomnicie o tanich zakupach
Dobrze już było. Po podatku cukrowym rząd wprowadza kolejny. Tym razem obłoży nim wielkie sieci sklepów spożywczych.

Podatek od sprzedaży detalicznej, czyli podatek handlowy, miał być wprowadzony już dużo wcześniej. Politycy rządzącego Prawa i Sprawiedliwości w ten sposób chcieli ponoć wyrównać szansę między krajowymi, a zagranicznymi sieciami sklepów. Krótko mówiąc, nowa danina najbardziej uderzy w największe sklepy. Wielkie sieci, takie jak Biedronka czy Lidl będą musiały uiszczać do Skarbu Państwa podatek od wielkości sprzedaży. Rząd wymierza cios wielkim sieciom A więc – im większa sprzedaż w danej sieci, tym większa należność oddawana fiskusowi. Co to oznacza dla klientów? Nie mamy dobrych wieści. Tak jak było to w przypadku podatku cukrowego, znowu zanosi się na to, że sklepy przeniosą koszty nowej daniny na klientów. Rząd dostał wreszcie zielone światło na wprowadzenie nowej opłaty od instytucji europejskich. Wcześniej była ona przedmiotem dyskusji Rady Ministrów z Komisją Europejską. W związku z tym, naliczanie opłat, państwo zacznie dopiero od 25 lutego. Już teraz ruszyły domysły, jak sklepy zareagują na taki finansowy cios od rządu. Efekt podatku? Wyższe ceny Eksperci nie pozostawiają złudzeń. Wbrew opiniom rządowych ekspertów, nie zanosi się na to, że sklepy zrezygnują z podwyżek. Proces rośnięcia cen rozłoży się w czasie, ale to właśnie w ten sposób wielkie sieci spożywcze powetują sobie straty z tytułu podatku handlowego. Innym rozwiązaniem może być ograniczenie popularnych akcji promocyjnych, od których roi się w różnego rodzaju gazetkach przygotowywanych przez sklepy. Fachowcy wieszczą także trudne czasy dla dostawców i producentów żywności współpracujących ze sklepami. Sklepy mogą chcieć przerzucić część kosztów także na nich, i narzucić gorsze warunki podczas negocjacji kontraktów.

monster wycofany
Pixabay
Newsy
Słodzone napoje mają ceny z kosmosu. Najbardziej wzrosła cena… tych najtańszych
Wprowadzenie podatku cukrowego sprawiło, że popularne napoje gwałtownie podrożały. Jednak największy wzrost cen zanotowano w przypadku tanich zamienników produktów znanych marek.

Wyhamowanie gospodarki w związku z koronawirusem wymusiło na rządzie szukanie sposobów na zdobycie pieniędzy, które zasiliłyby państwowy budżet. Wpływy z podatków spadają, ponieważ Polacy zaczęli oszczędzać pieniądze w trakcie pandemii i wydawać mniej na konsumpcję. A programy socjalne muszą być z czegoś finansowane, dlatego wyjście jest jedno – nałożenie nowych podatków albo podniesienie już istniejących. Na pierwszy ogień poszły słodzone napoje, które są w Polsce bardzo popularne. Podatek cukrowy w Polsce 1 stycznia 2021 roku wprowadzono w Polsce podatek cukrowy, czyli dodatkową opłatę za cukier znajdujący się w napojach. Opłata wynosi: 50 groszy za litr napoju z dodatkiem cukru i/lub słodziku, Dodatkowe 10 groszy za litr napoju, w którym znajduje się tauryna i/lub kofeina, 5 groszy za każdy dodatkowy gram cukru powyżej 5 gramów na 100 ml na litr. Podatek cukrowy i wzrost cen Wprowadzaniu podatku towarzyszyła narracja o tym, jakoby producenci napojów oraz właściciele sklepów, w których sprzedaje się słodzone napoje, mieli wziąć podatek na siebie i ceny miały się w ogóle nie zmienić. Jest to oczywiście niemożliwe i koszt jak zwykle ponieśli konsumenci. Wzrost cen był bardzo mocno odczuwalny. Za niektóre napoje trzeba teraz zapłacić o prawie 3 złote więcej niż jeszcze kilka miesięcy temu! Już w połowie stycznia zaobserwowano gwałtowny spadek sprzedaży napojów objętych podatkiem. Rząd też nie ma powodów do radości, ponieważ obecnie wpływy z podatku są trzy razy niższe , niż pierwotnie zakładano. Co ciekawe, największy wzrost cen nie dotyczy wcale gigantów w tej branży, a tańszych zamienników produkowanych pod markami własnymi . Produkty znanych marek podrożały o około 23%, podczas gdy napoje sprzedawane pod...

podwyżki 2021
Pixabay
Newsy
Nie tylko miłośnicy Coli zapłacą więcej. Ten popularny produkt także podrożeje
Wszystko wskazuje na to, że w 2021 roku będzie trzeba zacisnąć pasa - rząd szykuje kolejne podwyżki cen.

Na rok 2021 większość czekała z utęsknieniem. Po ubiegłym roku, który pełen był strachu, obaw i w końcu zmęczenia pandemią koronawirusa, ludzie mają nadzieję na to, że nareszcie niedługo powróci normalność. Jednak niektórych nowy rok powitał bardzo niemiłą niespodzianką – od 1 stycznia obowiązuje podatek cukrowy, a to oznacza drastyczną podwyżkę cen słodkich napojów. Za niektóre trzeba zapłacić nawet o 2,60 zł więcej za butelkę! Ale to nie koniec złych wiadomości. Niedługo podrożeją kolejne produkty i wiele wskazuje na to, że to dopiero początek wzrostu cen. „Sprawiedliwe” podwyżki Kategorią produktów, na które rząd ostrzy sobie zęby są papierosy, które i tak są już wysoko opodatkowane (aż połowę ceny paczki papierosów stanowi obecnie akcyza). Rządzący usprawiedliwiają się, że choć papierosy oraz tytoń są objęte wysokimi podatkami, to cały czas zwolnione z wielu opłat są e-papierosy. Rzeczywiście, podatki zdają się nie nadążać za nowinkami technicznymi – w przypadku e-papierosów nie płaci się akcyzy przy kupnie specjalnego urządzenia (zwanego właśnie e-papierosem), a dopiero kupując wkłady i filtry do tych urządzeń. Rząd chce więc uszczelnić podatki, a to oznacza podwyżki cen e-papierosów.   Co ciekawe, pomysłodawcą nie jest Ministerstwo Finansów, a… Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort Zbigniewa Ziobry wyszedł z propozycją nałożenia kolejnych podatków na papierosy. Tłumaczą, że chodzi im o doprecyzowanie przepisów w kontekście „wyrobów nowatorskich”. Wiadomo już, że wysokość akcyzy na takie produkty miałaby wynosić 293,3 zł na 1000 sztuk nowatorskich wyrobów. Wszystko dla dobra Polaków Można się domyślać, że działanie Ministerstwa Sprawiedliwości podyktowane jest...