Posiłek dla ubogich
AdobeStock/Halfpoint
Newsy

Niepokojące dane. Przez pandemię koronawirusa wzrosła liczba ludzi, którzy nie mają już pieniędzy nawet na jedzenie

Koronawirus zbiera żniwa nie tylko wśród osób chorujących. Dane z Zakopanego pokazują, że wiele osób przez pandemię straciło podstawowe środki do życia!

Epidemia koronawirusa trwa w Polsce od marca 2020 roku. W kraju zmarło prawie 40 tysięcy osób, a ponad półtora miliona przeszło chorobę. Koronawirus zagraża jednak nie tylko osobom bezpośrednio chorującym. Pandemia ma bowiem wpływ na całą gospodarkę. 

Zobacz także
Dodajcie to do jajka i zanurzcie w tym schabowe. Wyjdą najlepsze z najlepszych

Dodajcie to do jajka i zanurzcie w tym kotlety. Tak dobrej panierki jeszcze nie próbowaliście

gotowanie makaronu

Makaron gotujecie w garnku? Robicie duży błąd. Marnujecie bez sensu wodę i swój cenny czas

Magda Gessler odpowiada na pytania

Najbardziej dotknięte branże

COVID-19 przysparza pracy wszystkim zawodom z sektora medycznego, a zabiera pracę innym. Wśród najbardziej dotkniętych pandemią sektorów jest hotelarstwo, usługi salonów piękności, cała branża turystyczna, branża fitness i oczywiście gastronomia. Obostrzenia nie pozwalają bowiem restauracjom i barom na serwowanie posiłków w lokalach, a mało kto decyduje się na jedzenie na wynos. Cierpią na tym więc zarówno właściciele lokali, jak i ich pracownicy. Ciągłe straty powodują coraz większą liczbę zwolnień. Niektórzy znaleźli się przez pandemię w naprawdę nieciekawej sytuacji…

Rośnie liczba ubogich

Pandemia dotknęła prawie każdego. Nawet osoby, które rok temu miały jeszcze własne oszczędności i wcale nie żyły z dnia na dzień, dziś już tylko próbują przeżyć, często wybierając między zakupem żywności, a spłaceniem rat kredytu mieszkaniowego czy rachunków. 
Dane z Zakopanego wskazują na lawinowy wzrost liczby osób ubogich. Wiele osób straciło dochód i co miesiąc staje przed decyzją: zapłacić rachunki czy wyżywić rodzinę. Systematycznie i stale rośnie liczba ubogich osób korzystających z zasobów kuchni brata Alberta w Zakopanem. Liczba osób korzystających z posiłków wzrosła do 100 lub więcej osób dziennie. Przed pandemią koronawirusa codziennie korzystało z pomocy tylko ok. 60 osób. Jeśli systematyczny wzrost się utrzyma, w niedalekiej przyszłości liczba osób ubogich, bez środków na jedzenie wzrośnie dwukrotnie w porównaniu do początku marca ubiegłego roku. 

Kto korzysta z posiłków Kuchni brata Alberta

Wiele osób korzystających z posiłków wydawanych przez kuchnię brata Alberta to wcale nie bezdomni, którzy rok temu stanowili znaczną większość skrajnie potrzebujących. W najgorszej sytuacji wydają się znajdować imigranci zarobkowi z Ukrainy, którzy nie mogą liczyć na pomoc z innego źródła niż właśnie posiłki oferowane przez kuchnię. Nie mają oni na miejscu rodziny ani znajomych, którzy pomogą im bezpośrednio w potrzebie. 

Płynąca pomoc

Oczywiście osoby potrzebujące nie są zostawione bez pomocy. Ludzie z własnej woli zrzeszają się w organizacje pomagające najuboższym. Prężnie funkcjonują także ośrodki MOPS – Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej, które przez pandemię mają ręce pełne roboty. MOPS w Zakopanem wydaje coraz więcej paczek z żywnością. W 2020 roku wydali oni 80 milionów ton żywności potrzebującym. Służby przewidują, że liczba osób potrzebujących będzie dalej rosnąć. 

 

nauka zdalna
Pixabay
Newsy
Takiej pomocy nikt się nie spodziewał! Świetna wiadomość dla rodziców dzieci, które uczą się zdalnie!
Dobra wiadomość! Ta decyzja białostockich urzędników zdecydowanie pomoże najbardziej potrzebującym dzieciom.

Konsekwencje pandemii koronawirusa nikogo nie oszczędzają. Wiele branż bankrutuje, a ludzie tracą środki do życia. Bardzo poszkodowane są osoby, które jeszcze przed pandemią znajdowały się w trudnej sytuacji finansowej. Na szczęście zdecydowano się wspomóc najbardziej potrzebujące rodziny w tym trudnym czasie. Dramaty całych rodzin W związku z pandemią szkoły zostały zamknięte i dzieci uczą się w domach. To rozwiązanie rodzi wiele trudności, szczególnie dla rodziców, którzy nie mogą zostać z dziećmi w domu ani zabrać ich do pracy. Ale to nie jedyny problem! Bardzo wiele ubogich dzieci oraz ich rodzin korzystało z bezpłatnych obiadów wydawanych w szkolnych stołówkach. W momencie, gdy szkoły zostały zamknięte, te rodziny zostały pozbawione pomocy. Dla niektórych z tych dzieci obiad w szkole to jedyny ciepły posiłek w ciągu dnia! Pomoc od MOPR-u Na szczęście nie zapomniano o najbardziej potrzebujących rodzinach i nadal mogą one liczyć na pomoc. Pomoc społeczna w Białymstoku poinformowała, że będzie pomagać dzieciom, które z powodu pandemii nie chodzą do szkoły i znajdują się w trudnej sytuacji. Wystarczy zadzwonić do MOPR-u, który rodzinom znajdującym się w potrzebie przydziela zasiłek na żywność lub kupienie posiłku.   Na razie akcja jest prowadzona tylko w Białymstoku, ale niewykluczone, że zostanie rozszerzona na inne miasta. Jeżeli macie informacje o tym, że w waszej miejscowości opieka społeczna organizuje pomoc dla dzieci z ubogich rodzin – napiszcie do nas!   Źródło: mopr.bialystok.pl

zbiórka żywności
AdobeStock
Newsy
Dla wielu Polaków okres świąt to prawdziwy dramat! Dowiedz się, jak możesz im pomóc!
W Święta wiele osób potrzebuje pomocy. Zostań Świętym Mikołajem i pomóż najuboższym - to bardzo proste! Sprawdź szczegóły akcji i dowiedz się, jak możesz się przyłączyć.

Święta to szczególny czas. Zapominamy wtedy o konfliktach, godzimy się i w rodzinnej atmosferze wspólnie świętujemy te kilka wyjątkowych dni. Jednak nie wszyscy mogą spędzać Święta tak, jak by tego chcieli. Jest bardzo dużo rodzin i osób, dla których ten okres w roku jest wyjątkowo smutny i samotny – ci ludzie nie mają po prostu możliwości, by świętować jak reszta. Brak pieniędzy na podstawowe potrzeby, jak jedzenie i ciepłe ubrania, to wciąż bardzo duży problem części ludzi w Polsce. Sprawdźcie, jak możecie im pomóc! Pomoc w czasach pandemii Pandemia koronawirusa wywróciła nasz świat do góry nogami. Sytuacja zawodowa wielu osób się pogorszyła, a ludzie, którzy jeszcze przed epidemią ledwo sobie radzili, są teraz w ogromnych kłopotach. Dlatego przyda się każda pomoc! Świąteczna Zbiórka Żywności od blisko 25 lat organizuje akcję dobroczynną i niesie pomoc najuboższym. W tym roku akcja ruszyła pod hasłem „Święta godne, a nie głodne”. Dotychczas zbiórki żywności odbywały się najczęściej w supermarketach, gdzie mogliśmy część swoich zakupów oddać wolontariuszom akcji. W tym roku sytuacja jest nieco skomplikowana przez pandemię koronawirusa, ale organizatorzy akcji zadbali o to, żeby Zbiórka mogła odbyć się zgodnie z planem. Przygotowaliśmy dla was informacje o tym, jak możecie wesprzeć akcję! Jak można pomóc? Jest kilka możliwości pomocy w Zbiórce Żywności: Podczas zakupów spożywczych w supermarkecie można oddać część kupionych produktów do specjalnie oznaczonych koszy Zbiórki na dary. Organizatorzy podkreślają, że dzięki sprawnej pracy Banków Żywności, które współpracują ze sklepami spożywczymi, mają dość duży zapas produktów o krótkiej dacie ważności (jak mięso,...

Kolejka po darmowe posiłki coraz dłuższa. Sytuacja w Bankach Żywności staje się naprawdę poważna 
Adobe Stock
Newsy
Kolejka po darmowe posiłki coraz dłuższa. Sytuacja w bankach żywności staje się poważna 
Inflacja, wojna, wstrzymane fundusze unijne – to wszystko ma wpływ na to, że kolejki po darmowe posiłki stają się coraz dłuższe. Czynniki te utrudniają również pracę bankom żywności, które coraz mniej jedzenia są w stanie dostarczyć naprawdę potrzebującym. 

Banki żywności docierają codziennie z pomocą do 1,5 mln osób. To seniorzy, rodziny wielodzietne, bezdomni, bezrobotni, niepełnosprawni, osoby wychodzące z nałogów, uchodźcy i wielu innych. Niestety spadek wartości złotego i wszechobecna drożyzna bardzo utrudniają im działanie.  Czym są banki żywności?  Banki żywności to instytucje charytatywne, które zbierają żywność wciąż zdatną do spożycia, lecz wycofywaną już z obrotu. Artykuły spożywcze czerpane są z miejsc, gdzie istnieje nadprodukcja, ze sklepów spożywczych, których produkty niedługo utracą termin ważności, od darczyńców i bezinteresownych sponsorów.   W kraju działają 32 banki żywności, które niosą pomoc osobom najbardziej potrzebującym (w Polsce na poziomie skrajnego ubóstwa żyje 1,6 mln osób). Organizacje te przekazują jedzenie za pośrednictwem jadłodajni, świetlic środowiskowych, noclegowni i domów dla bezdomnych, a także ośrodków wychowawczych, hospicjów, domów dziecka itp. Pomaganie potrzebującym staje się coraz trudniejsze  Jeszcze jakiś czas temu (przed pandemią), każdą pozyskaną złotówkę banki żywności zamieniały na aż 8 kg żywności. Teraz taka zamiana jest całkowicie nierealna. Pandemia i zapoczątkowana przez nią inflacja, a także wojna na Ukrainie i wciąż nienapływające do Polski pieniądze unijne - sprawiają, że coraz trudniej gromadzić im wystarczające ilości pożywienia.  Należy pamiętać, że również sytuacja wielu darczyńców i sponsorów uległa zdecydowanemu pogorszeniu. Ich również dotyka inflacja.  Od czasów lockdownu sytuacja finansowa Polaków cały czas się pogarsza. Obecnie w grupie potrzebujących przybywa rodzin z dziećmi i coraz młodszych emerytów. Nie są w stanie związać końca z końcem. Często dobijają ich również zaciągnięte wcześniej...

zamknięte restauracje
Adobe Stock
Newsy
Rząd wprowadzi bony żywnościowe do restauracji, żeby ratować gospodarkę? Kto będzie z nich korzystał?
Branża gastronomiczna to jedna z najbardziej poszkodowanych części gospodarki podczas trwania pandemii. Rząd, by wspomóc przedsiębiorców, chce wprowadzić bony żywnościowe.

Trwająca od ponad roku pandemia koronawirusa, wszystkim dała się we znaki, a szczególnie właścicielom barów, kawiarni czy restauracji. To część gospodarki, która przez najdłuższy okres czasu jest zamknięta. Rządzący, by wspomóc tych przedsiębiorców, chcą wprowadzić do użytku bony żywnościowe. Pandemii ciąg dalszy Od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia w Polsce, minął rok. Wbrew nadziejom na lepsze czasy, koronawirus rozwija się dość dynamicznie. W związku z prognozami, trwa obecnie trzecia już fala wirusa, której szczyt prawdopodobnie przypadnie na koniec marca, początek kwietnia, czyli okres świąt wielkanocnych. Wiąże się to również z ponownie wprowadzonymi obostrzeniami zakładającymi zamknięcie galerii handlowych, muzeów, obiektów sportowych, siłowni, restauracji, kin czy teatrów.  Zamknięta gastronomia Kawiarnie, bary czy restauracje, to najbardziej poszkodowana część gospodarki podczas trwania pandemii. Gastronomia jest stale zamknięta od przeszło pół roku. Jej funkcjonowanie jest możliwe tylko poprzez dowóz i na wynos. Jednak taka opcja nie gwarantuje właścicielom utrzymania się w pełni z takiego wariantu, gdyż obroty spadły o nawet 70%. Pomimo finansowej pomocy od rządu oraz wszelkim podejmowanym staraniom, dana branża odnosi najgorsze skutki całej tej sytuacji. Bony żywnościowe do restauracji Rząd, by wspomóc gastronomię, rozmyśla nad wprowadzeniem bonów żywnościowych do restauracji. Więcej o pomyśle w jednym z wywiadów, zdradził prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, Paweł Borys. Jak zdradził, miałyby to być dopłaty do posiłków. Taka opcja mogłaby wspomóc z jednej strony przedsiębiorców, a z drugiej odciążyć pracowników innych branż. Podczas swojej pracy, zamawialiby oni swoje posiłki z różnych...