Na Podkarpaciu lasy z grzybów „czyszczą” Rumuni. Leśnicy bezradni wobec tej konkurencji dla grzybiarzy
Adobe Stock
Newsy

Na Podkarpaciu lasy z grzybów „czyszczą” Rumuni. Leśnicy bezradni wobec tej konkurencji dla grzybiarzy

Podkarpackie lasy już od 3 lat odwiedzają grzybowi „turyści” z Rumunii. Przyjeżdżają dużymi grupami w jedno miejsce, ogałacają las z jadalnych grzybów, po czym przenoszą się w kolejne. Czy to jest zgodne z prawem?

W Polsce jak wszyscy wiemy, zbieranie grzybów w lesie jest całkowicie legalne i niczym niemalże nieograniczone. Każdy z nas może wejść do lasu i zapełnić dowolnej wielkości koszyk. Jest jeden warunek: podczas zbierania grzybów nie wolno niszczyć runa leśnego.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zorganizowany wysyp rumuńskich grzybiarzy

Kolejny rok z tej dowolności zbiorów grzybów w Polsce, korzystają grzybiarze z Rumunii. Ostatnio znowu pojawili się w polskich nadleśnictwach. Wjeżdżają samochodami głęboko w las, co w Rumunii jest dozwolone i wybierają wszystko prawie że do gołej ziemi.

Zebrane grzyby sortują, oczyszczają i pakują. Tak przygotowane zbiory są odbierane przez samochody-chłodnie i wywożone z Polski. Przyglądająca się temu procederowi Służba Leśna uważa, że grzyby opuszczające teren naszego kraju, trafiają do Francji, Niemiec i innych krajów Europy zachodniej.

Lokalni, podkarpaccy grzybiarze narzekają, że po przejściu rumuńskiej grupy, nie mają po co wychodzić do lasu, bo wszystko jest dokładnie wyzbierane. I choć skarżą się miejscowej policji, ta twierdzi, że na razie nie ma podstaw prawnych do ścigania zagranicznych grzybiarzy.

Zobacz także
Wybieracie się na grzyby? Sprawdźcie, gdzie w obrodziło i w którym miejscu jest ich prawdziwy wysyp

Wybieracie się na grzyby? Gdzie jest ich najwięcej? Sprawdźcie

Grzybiarze chwalą się wielkimi grzybami. Sprawdźcie, czy takie okazy nadają się do jedzenia

Grzybiarze chwalą się wielkimi grzybami. Sprawdźcie, czy takie okazy nadają się do jedzenia

Zasady przemysłowego zbioru grzybów

Teoretycznie zbiór runa leśnego w ilościach przemysłowych jest obwarowany konkretnymi przepisami, tj. trzeba podpisać stosowną umowę z Lasami Państwowymi. Jednak w przypadku rumuńskich zbieraczy nie ma jednoznacznych dowodów, czy wywożone z naszych lasów ilości grzybów, to właśnie ilości przemysłowe. Zaczepieni grzybowi turyści tłumaczą, że nie mają i nie potrzebują żadnych umów, ponieważ lasy w Polsce są otwarte i zbieranie dowolnych ilości grzybów jest w nich dozwolone, a oni jako obywatele państwa-członka Unii Europejskiej mają pełne prawo przebywać w tych lasach i jak wszyscy inni korzystać z ich darów.

Dlaczego Rumuńscy grzybiarze przyjeżdżają właśnie do Polski?

Odpowiedź prawdopodobnie kryje się w przepisach dotyczących zbierania runa leśnego, obowiązujących  w Polsce i innych krajach europejskich.

Polskie przepisy są najbardziej liberalne. W Niemczech i Wielkiej Brytanii miłośnicy grzybów mogą jednorazowo zebrać do 2 kilogramów, natomiast we Francji ograniczenie w zbieraniu grzybów wiążą się z własnością terenów. Można zbierać grzyby w lasach państwowych, ale nie wolno wkraczać do lasów będących własnością prywatną. Wybierając się na grzybobranie do lasów państwowych, uiszcza się z kolei opłatę, a zebranych grzybów nie można odsprzedawać.

W krajach Beneluksu zbieractwo grzybów także wygląda inaczej niż u nas. W Belgi jest całkowicie zabronione, w Holandii natomiast nie tylko nie ma tradycji zbierania runa leśnego, ale wręcz jest to odbierane jako niszczenie lasu. We Włoszech, na zbieranie grzybów trzeba mieć specjalny certyfikat, podobny do naszej karty wędkarskiej. Wydawany jest odpłatnie tylko  tym osobom, które przejdą kurs mikologiczny, czyli kurs nauki o grzybach.

Źródło: fakt.pl, rzeszów.wyborcza.pl, ekologia.pl

Mandat za zbieranie grzybów? Możecie zapłacić od 50-1000 zł. Sprawdzamy za co
AdobeStock/AdobeStock
Newsy
Mandat za zbieranie grzybów? Możecie zapłacić od 50-1000 zł. Sprawdzamy za co
Powszechny obrazek z polskich lasów w sezonie to dziesiątki samochodów na parkingach, a niektóre nawet w głębi lasu. Czy to legalne?

Polacy nie mogą narzekać. Zasady zbierania grzybów w Polskich lasach są najbardziej liberalne w Europie. Mamy prawo wejść do lasu i bez przeszkód zapełniać koszyki. Zbieranie grzybów w Polsce jest legalne i bezpłatne. Korzystają z tego Rumuni, którzy na Podkarpaciu „czyszczą" lasy z polskich grzybów . Istnieją jednak pewne ograniczenia, które wchodząc do lasu należy znać. Inaczej grożą nam kary. Trzy główne leśne wykroczenia. Pamiętajcie o nich! Pierwszy zakaz dotyczy parkowania. Do lasu nie można wjeżdżać samochodami. Jeśli przyjechaliście na grzyby, zaparkujcie auto na leśnym parkingu. W miejscach w których nie ma wydzielonych miejsc do parkowania, trzeba trzymać się głównych dróg leśnych i można na nich stanąć blisko drogi wjazdowej, ale tylko wtedy, gdy nie ma wyraźnego zakazu. Drugi powód mandatu, to zbieranie grzybów w nieodpowiednim miejscu. Nie wolno tego robić ani na terenach prywatnych, ani w rezerwatach. Trzeci powód kwalifikowany jako wykroczenie, to niewłaściwy sposób zbierania grzybów. Zakazane jest wyrywanie z całą grzybnią, bo w ten sposób niszczymy ściółkę leśną i możemy zostać za to ukarani. Zachowanie w lesie  Ostatnim powodem „zarobienia” mandatu jest zachowanie w lesie. Las jest przestrzenią, którą leśnicy chcą utrzymać w dobrym stanie, zapewniając jego mieszkańcom najlepsze warunki do życia. Dlatego wchodząc do lasu należy zachowywać się cicho, nie płoszyć żyjących w nim zwierząt, a także nie niszczyć roślin. Hałasowanie, płoszenie zwierząt, a także wyrywanie roślin, to kolejny powód otrzymania mandatu. Wysokie kary za leśne wykroczenia Za te cztery pierwsze naruszenia czyli: nieprawidłowe parkowanie zbieranie...

Grzyby wykręcać, wyrywać czy wycinać? To zależy od 1 rzeczy
AdobeStock
Newsy
Grzyby wykręcać, wyrywać czy wycinać nożem? To zależy od 1 rzeczy
Wybieracie się do lasu na grzyby? Sprawdźcie, jak je prawidłowo zbierać, by nie uszkodzić nie tylko grzybni, ale i samego grzyba.

Sezon na grzybobranie zbliża się wielkimi krokami. Tak naprawdę już teraz możecie spotkać w polskich lasach pierwsze okazy grzybów. Czy wiecie, jak prawidłowo je zbierać? Sprawdźcie, bo ma to ogromne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania grzybni. Jak prawidłowo zbierać grzyby - wykręcać, wyrywać a może wycinać? Wybierając się do lasu na grzyby powinniście zaopatrzyć się nie tylko w odpowiedni strój, ale także w ostry scyzoryk lub nóż, którym będziecie wycinać grzyby. Nie wszystkie grzyby należy jednak wycinać - niektóre z nich możecie wyrywać przy użyciu dłoni. Czy znalezione w lesie grzyby należy wykręcać, wyrywać czy wycinać? Na oficjalnej stronie Lasów Państwowych możemy przeczytać, że tak naprawdę możemy stosować zarówno wycinanie, jak i wykręcanie, ale należy to robić z rozsądkiem. Większe owocniki grzybów lepiej jest wyciąć, ze względów praktycznych, bo zaoszczędzamy sobie pracy przy czyszczeniu grzybów. Naturalnie nie w połowie trzonu, jak to nieraz widać przy zbiorze podgrzybków w celach zarobkowych. Możemy delikatnie podważyć także owocnik grzyba koniuszkiem noża. Wycinamy jak najniżej, odgarniając dokładnie ściółkę i uważając, aby nie uszkodzić grzybni. Potem starannie przykrywamy to miejsce, aby grzybnia nie wysychała. Resztka trzonu grzyba szybko zgnije lub zjedzą ją ślimaki – czytamy na stronie Lasów Państwowych. A co z mniejszymi grzybami, takimi jak kurki, rydze czy zielonki? Je lepiej wykręcać. Grzyby blaszkowe, takie jak kurka, zielonka czy rydz lepiej jest wykręcać. Należy je wyjąć z podłoża tak, aby nie uszkodzić trzonu i także dokładnie zakryć grzybnię ściółką. Tak wyjęty owocnik łatwiej rozpoznać co do gatunku, a jest to bardzo istotne, aby wyeliminować pomylenie zielonki, gołąbka czy...

Jak wypatrzyć w lesie grzyba? Z tych sztuczek korzystają tylko doświadczeni grzybiarze
Adobe Stock
Newsy
Jak wypatrzyć w lesie grzyba? Z tych sztuczek korzystają tylko doświadczeni grzybiarze
Znajdujecie pierwszego grzyba i to na skraju drogi, zanim zdążyliście jeszcze na dobre wejść do lasu. To najlepszy znak, że sezon na grzyby możemy uznać za otwarty.

Zbieranie grzybów to dla niektórych czysta przyjemność. Są w stanie zerwać się z łóżka bladym świtem i jechać kilkadziesiąt kilometrów do upatrzonego lasu, w sobie tylko znane miejsce, w którym zawsze znajdują grzyby. A informację o takim miejscu zwykle trzymają w wielkiej tajemnicy przed innymi. Czasem jednak grzybiarze dzielą się z innymi swoimi tajemnicami. Może nie zdradzą miejsca, ale przynajmniej podpowiedzą jak przygotować się do zbierania grzybów Jak szukać grzybów w lesie? Oto triki grzybiarzy Grzybowi eksperci dość powszechnie powtarzają, że grzyby warto zbierać zaraz po deszczu. W czasie, gdy ich kapelusze są jeszcze wilgotne i odbijają światło. Wtedy łatwiej zauważyć grzyby błyszczące w świetle. Ten sam powód ułatwia zbieranie grzybów wczesnym rankiem, gdy na poszycie pada boczne światło, a kapelusze grzybów są wilgotne od porannej rosy. Zbierając mokre grzyby trzeba jednak pamiętać: przed suszeniem grzybów , należy je pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Inni grzybiarze radzą z kolei, żeby zbierać grzyby podczas deszczu. I uzasadniają to dość zabawnie: nie tylko grzyby będą wilgotne od deszczu i łatwiejsze do dostrzeżenia, ale jednocześnie w ten sposób wyeliminowana zostanie z lasu konkurencja, bo jednak mało kto decyduje się na grzybobranie podczas ulewy. Trzecia porada jest związana zarówno z łatwiejszym dostrzeganiem grzybów w ściółce, pomiędzy liśćmi i igliwiem, ale też z zachowaniem sił i energii na dłuższe chodzenie po lesie. Przed grzybobraniem warto zaopatrzyć się w długi kij sięgający stojącemu grzybiarzowi aż do ziemi. Podchodząc do miejsca, które przyciągnęło nasz wzrok, odgarniamy kijkiem listki, bez potrzeby każdorazowego schylania się i sprawdzamy czy to rzeczywiście grzyb. Jeśli tak, oczywiście...

W lasach już pojawiają się grzyby. Te dodajcie do sosu, nadają się idealnie
AdobeStock
Newsy
W lasach już pojawiają się grzyby. Te dodajcie do sosu, nadadzą się idealnie
Koniec maja i początek czerwca oznacza rozpoczęcie sezonu na grzyby. Jeden z wczesnych gatunków szczególnie poleca się w kuchni.

Choć zbieranie grzybów większości kojarzy się z jesienią, można je znaleźć w lasach nawet w maju. Portal echodnia.eu donosi, że w województwie świętokrzyskim grzybiarze natrafili już w lasach na pierwsze grzyby. I nie chodzi wcale o muchomory! Przekonajcie się, jak wykorzystać w kuchni krasnoborowiki i inne grzyby. Pierwsze grzyby w tym sezonie Portal echodnia.eu przytacza słowa czytelniczki, która wybrała się do lasu na zbieranie szczawiu, a wróciła z zupełnie inną zdobyczą: – Pojechałam po szczaw, las zechciał jednak dać mi coś więcej. Łzami radości powitałam dziś pierwsze krasnoborowiki ceglastopore – powiedziała Beata Życińska-Wojtan. Jak wyjaśnia leśnik oraz przyrodnik Paweł Kosin, znalezienie tych grzybów nie powinno dziwić. Pod koniec maja w lasach już pojawiają się pierwsze okazy, a najwięcej znaleźć można właśnie krasnoborowików ceglastoporych. Leśnik tłumaczy, że to nowa nazwa grzyba, który wcześniej był nazywany borowikiem ceglastoporym. Wykorzystanie krasnoborowików w kuchni Dawniej krasnoborowiki znajdowały się pod ochroną i ich zbieranie było zabronione. Dziś jednak jest to już dozwolone, a leśnik Paweł Kosin podpowiada, gdzie można znaleźć krasnoborowiki: – Najczęściej rosną w buczynach i jedlinach, właśnie w takich drzewostanach warto ich szukać. Grzyby te nie najlepiej znoszą suszenie, ponieważ to sprawia, że szybko ciemnieją. Dlatego lepiej jest je wykorzystać od razu po zebraniu i zrobić z nich pyszny sos, np. do mięsa albo makaronu. Kolejną zaletą krasnoborowików jest to, że rzadko zdarzają się okazy robaczywe.  Jakie grzyby rosną w czerwcu? Pierwsze grzyby jadalne już można znaleźć w lasach. Sprawdźcie, które z popularnych gatunków zaczynają rosnąć pod koniec maja i w czerwcu: kanie kurki maślaki...