sok pomaranczowy
unsplash.com/@greg_rosenke
Newsy

Mężczyzna wykrył COVID-19 w soku. Jak to możliwe? Ekspert wyjaśnia

W sieci krąży nagranie, na którym widać, jak ratownik medyczny wlewa niewielką ilość soku owocowego na test antygenowy na COVID-19. Wynik jest pozytywny. Eksperci wyjaśniają, jak to możliwe.

Testy antygenowe to nowy sposób na szybkie wykrycie antygenu SARS-CoV-2 u potencjalnie zakażonego pacjenta. Jak wiadomo, aby zidentyfikować wirusa należy pobrać próbkę wymazu z gardła oraz nosa, a następnie zaaplikować ją na test. Ten jest łudząco podobny do testu ciążowego. Na wynik nie czeka się dłużej niż kilka minut, oznajmia go liczba czerwonych kresek.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Test w rękach ratownika

Kilka dni temu tego typu test trafił w ręce ratownika medycznego, który postanowił sprawdzić jego wiarygodność. Zamiast wymazu z nosa i gardła badaniu poddał kilka kropli owocowego napoju. Wynik był pozytywny. Mężczyzna uwiecznił całość na nagraniu, które szybko zyskało popularność w sieci.

Zobacz także
Panierka na schabowe

Dodajcie to do jajka i zanurzcie w tym schabowe. Wyjdą najlepsze z najlepszych

rosół zdjecie

Co zrobić, żeby rosół pięknie pachniał? Nie wrzucajcie od razu tych 2 warzyw. Zróbcie to pod koniec

Ekspert komentuje sprawę

Sprawa została szeroko skomentowana i skrytykowana przez medyków w całym kraju. Głos zabrała nawet wiceprezes Izby Diagnostów Laboratoryjnych, Matylda Kłudkowska, która wytłumaczyła, że na wynik miało wpływ przede wszystkim kwaśne PH soku.

- Badania laboratoryjne to nie tylko nakropienie czegoś w coś i odczytanie, czy są dwie kreski, czy jedna. Za ich wykonywaniem powinna stać jeszcze wiedza merytoryczna, której w tym przypadku ewidentnie zabrakło. Jako diagności przede wszystkim nie popieramy marnowania testu na tego typu zabawy.

Doktor Kłudkowska zaznacza, że tego typu testy antygenowe zawsze powinni przeprowadzać profesjonaliści. Zapewnia również, że martwienie się o ich wiarygodność jest niemal bezpodstawne.

Źródło: wideo.wp.pl

choinka
unsplash.com/@frostroomhead
Newsy
Polacy chcą spędzić święta z rodziną. Wpadli na zaskakujący pomysł
To było do przewidzenia. Polacy mają dość samoizolacji, kwarantanny i koronawirusa w ogóle. Nie zabraknie takich, którzy chcą spędzić święta z rodzinami.

Święta jak dawniej. O tym właśnie marzy w tym momencie zdecydowana większość Polaków. Po wiosennym „odwołaniu” świąt wielkanocnych, po zamknięciu cmentarzy 1 listopada, teraz rządowe obostrzenia uderzyły w tradycję bożonarodzeniową. Nakaz czy zalecenie? Przypomnijmy. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosili, że święta Bożego Narodzenia będziemy mogli spędzić w towarzystwie jedynie 5 osób spoza domu. Oznacza to, że wszelkie duże zjazdy rodzinne są po prostu niezgodne z prawem. O tej sprawie pisaliśmy już w artykule, który znajdziecie pod tym linkiem: KLIK!  Oburzenie Polaków na decyzję rządu było zrozumiałe. Postanowienia rozporządzenia skomentował szybko rzecznik rządu, Piotr Muller, który uspokoił, że to tylko rodzaj zalecenia. Do domów Polaków nie zapukają podczas Wigilii kolędnicy w mundurach. I całe szczęście. Jednak poruszenie w narodzie nie minęło. Wielu z nas szuka sposobów, by przy wigilijnym stole myśleć tylko o rzeczach związanych ze świętowaniem, a nie z koronawirusowymi restrykcjami. Pomysł Polaków Wielu Polaków nie chce narażać na zarażenie starszych członków swoich rodzin. Szczególnie tych, którzy cierpią już na inne choroby i ewentualne zakażenie mogłoby skończyć się tragedią. Dlatego, dla pewności, niektórzy zdecydują się na wykonanie prewencyjnych testów na obecność COVID-19 w organizmie. Czy w takiej sytuacji ograniczenia do 5 gości spoza domu będą dalej obowiązywały? Niestety tak. Posiadanie negatywnego wyniku testu na koronawirusa nie zwalnia z obowiązku zachowania zasad ostrożności wprowadzonych przez rząd. Jak mówią eksperci, to nie tylko kwestia nieścisłej treści samego rozporządzenia. To także sprawa niepewności samych testów,...

Co można grzać w mikrofalówce
Adobe Stock
Zdrowie
Tych rzeczy pod żadnym pozorem nie wkładaj do mikrofali! Danie eksploduje, a ty wylądujesz na SOR-ze!
Mikrofalówka to zdecydowanie pomocne urządzenie, szczególnie kiedy goni nas czas. Jednak, pakowanie do niej wszystkiego jak leci może skończyć się tragicznie… Pamiętaj, nigdy nie gotuj w niej wody!

Mikrofalówka to dosyć powszechnie wykorzystywane urządzenie do podgrzewania jedzenia. Na co dzień niemal bez namysłu umieszczamy w niej większość potraw. Okazuje się jednak, że wiele produktów nigdy nie powinno zobaczyć wnętrza tego niewielkiego urządzenia. Plastik Wkładane do mikrofalówki dania powinny być podgrzewane tylko w szklanych, bądź ceramicznych naczyniach. W urządzeniu można też umieszczać wszystkie opakowania, które na etykiecie posiadają odpowiedni znaczek (małą mikrofalówkę). Jeśli chcesz włożyć do niego plastik najpierw sprawdź, czy możesz to zrobić. Bowiem nie każde tego typu opakowanie zostało przystosowane do mikrofali. Jeśli umieścisz w niej niewłaściwy plastik, ten najprawdopodobniej całkowicie się roztopi, a ty będziesz musiała kupić nowy sprzęt. Pieczywo Ciepłe pieczywo prosto z pieca to coś, co lubimy najbardziej. Kiedy jednak w chlebaku masz tylko bułki sprzed 2 dni na pewno zastanawiasz się, jak je odświeżyć. Najlepszym sposobem będzie włożenie ich na kilka minut do piekarnika. Jeśli umieścisz je w mikrofali po chwili staną się twarde i czerstwe. Metal Pod żadnym pozorem nie wkładaj do mikrofalówki metalu! Po zaledwie kilku sekundach grzania na jego powierzchni wytworzą się prądy wirowe i iskry. W ten sposób może dojść nawet do pożaru! Podobnie będzie w przypadku folii aluminiowej. Zanim zaczniesz podgrzewać danie koniecznie ją usuń. Woda Jeśli nie chcesz wylądować na SOR-ze nigdy nie wkładaj do mikrofalówki wody. Mimo że ciecz stanie się gorąca i przekroczy 100 st. C, w rzeczywistości nie będzie się przecież gotować. Kiedy wyciągniesz ją z mikrofali i wrzucisz do niej chociażby torebkę z herbatą, płyn w mgnieniu oka eksploduje prosto w twoją twarz powodując dotkliwe poparzenie. Nie idź na łatwiznę, zawsze podgrzewaj wodę w tradycyjny...

ość w gardle
Adobe Stock
Newsy
Co zrobić, gdy ość stanie w gardle? Nie jedzcie chleba, sięgnijcie po…
Ryby, a w szczególności bogaty w ości karp, to podstawa każdej wigilijnej kolacji. Niestety, ich nieostrożne i nieuważne jedzenie może skończyć się tragicznie. Jeśli ość stanie wam w gardle pod żadnym pozorem nie zagryzajcie jej chlebem! Ten może tylko zaszkodzić.

Choć wybieranie ości z ryby to czasochłonne i mało przyjemne zajęcie , warto mu poświęcić te kilkanaście minut. Bowiem ich spożywanie nie należy do bezpiecznych, istnieje duże ryzyko, że któraś w końcu utknie wam w gardle. W tym temacie warto zachować ostrożność. Nie zagryzajcie ości chlebem Jeśli taka sytuacja mimo wszystko się wydarzy, pod żadnym pozorem nie zagryzajcie ości chlebem! Ta praktyka może tylko zaszkodzić! Bowiem przełykanie sprawi, że mięśnie gardła się zacisną, a ość wbije się wam jeszcze głębiej. W najgorszym wypadku może dojść nawet do przebicia aorty i zgonu . W takiej sytuacji laryngolodzy zalecają przede wszystkim zachowanie spokoju. Bowiem większość ości można bezproblemowo usunąć w domowych warunkach. Do tego celu potrzebne są długa pęseta i latarka w telefonie. Wystarczy, że pacjent otworzy szeroko buzię, a jeden z członków rodziny spróbuje zlokalizować ość przy pomocy latarki, a następnie szybko złapie ją pęsetą i wyjmie. Jeśli jednak ości nie widać lub jej usunięcie jest bardzo trudne, należy jak najszybciej udać się do szpitala, gdzie pacjentem zaopiekuje się lekarz. Świąteczna wizyta u lekarza W takim przypadku specjalista może wykonać jedną z trzech czynności – zlokalizować ość przy pomocy specjalnego lusterka, zrobić videolaryngoskopię lub zdjęcie rentgenowskie. Pamiętajcie jednak, że ość w gardle nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla waszego życia, dlatego też najprawdopodobniej nie zostaniecie natychmiast wpuszczeni do lekarskiego gabinetu.  Niewyjęta ość może prowadzić nawet do śmierci Jeśli jednak uważacie, że zagnieżdżona w gardle ość nie stanowi problemu, bo w sumie tak bardzo wam nie przeszkadza, to jesteście w ogromnym błędzie. Bowiem ciało obce znajdujące się w waszym organizmie może być przyczyną naprawdę...

Papryczka chilli
Pixabay/ PublicDomainPictures
Zdrowie
Dodajesz do dań papryczkę chili? Naukowcy właśnie odkryli coś niesamowitego
Lubicie i korzystacie z chili? Mamy dla was zaskakująco dobre informacje. Spożywanie jej w codziennej diecie jest w stanie wydłużyć nam życie. Poznajcie najnowsze odkrycie naukowców.

Papryczka chili, będąca częstą przyprawą dodawaną do aromatycznej kuchni meksykańskiej, ma szansę zrewolucjonizować świat. Jesteśmy przekonani, że wyniki nietypowych badań we Włoszech zaskoczą i ciebie! Zdrowotne właściwości chili Papryczka chili słynie z wielu właściwości, które wzmagają pracę całego organizmu. Należą do nich właściwości przeciwzapalne, czy wspomaganie układu krążenia. Cayenne oraz inne odmiany ostrej papryki obniżają poziom cholesterolu we krwi. Chili wpływa też korzystanie na układ pokarmowy. Ostre papryki stymulują komórki wyściełające żołądek do produkcji korzystnych soków ochronnych. Wykazują działanie bakteriobójcze oraz łagodzące dla przewodu pokarmowego.  Dodatkowo chili ma właściwości rozgrzewające , a pieprz kajeński zapobiega przeziębieniom, jeśli przy pierwszych objawach zastosujemy go w formie herbatki jako środek napotny. Kapsaicyna Za ostry smak papryki chili odpowiada zawarta w jej owocach kapsaicyna.  Ma właściwości drażniące i rozgrzewające skórę oraz błony śluzowe. Może pomagać w przeziębieniu i bolesnym przebiegu zapalenia gardła. Wywołuje uczucie ciepła, jak również silne zaczerwienienie skóry i błon śluzowych. Kapsaicyna nie powoduje ich stanu zapalnego, jak np. pieprz czy gorczyca. Ponadto, ten ważny składnik papryczki drażni błonę śluzową żołądka, wzmaga apetyt i wydzielanie soków żołądkowych, ułatwiając trawienie. Gdy dostanie się do nosa powoduje oczyszczenie górnych dróg oddechowych. Nietypowe badania nad chili Do wiedzy o chili doszły ostatnio nowe fakty. Naukowcy z włoskiego instytutu Neuromed w Pozzill, udowodnili, że papryczka może wydłużyć nasze życie. Macie ją w swojej codziennej diecie? Badacze doszli do wniosku, że dzięki wprowadzeniu do diety...