Chleb drożeje
Pixabay
Newsy

Mąki i chleby coraz droższe. Skąd takie kosmiczne ceny? 

Życie w Polsce staje się coraz droższe. Podrożeje nawet najbardziej podstawowy produkt spożywczy, czyli chleb.

Wszechobecna drożyzna opanowuje praktycznie wszystkie gałęzie przemysłu spożywczego. Teraz eksperci rynku przestrzegają przed rosnącymi cenami… zbóż!

Polski Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego nie ma wątpliwości: chleb w Polsce drożeje.

To efekt bardzo wysokich cen zbóż na rynkach światowych. W połowie sierpnia br. pszenica jest o 30-35% droższa niż rok temu. Historycznie to najwyższy poziom cen na polskim rynku notowany w okresie żniw. Ale na cenę mąki znaczący wpływ ma również aktualna sytuacja gospodarcza w kraju i za granicą. Jest ona też zależna od wzrostów kosztów niemal w każdej branży – informują związkowcy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego chleb tak bardzo drożeje?

Jak w wielu branżach, na wzrost kosztów utrzymania przedsiębiorstw wpływają także zaostrzone wymogi co do zachowania reżimu sanitarnego. Mają miejsce jednak również braki surowców, zwiększone koszty transportu, a także osłabienie złotówki i znaczący wzrost cen prądu. To wszystko przekłada się na podwyżki cen produktów w sklepach.

Zobacz także
Który chleb jest bardziej kaloryczny: biały czy ciemny? Zdziwicie się

Który chleb jest bardziej kaloryczny: biały czy ciemny? Zdziwicie się

Większość Polaków wyrzuca pieczywo. Co stało się z piękną polską tradycją szacunku do chleba?

Większość Polaków wyrzuca pieczywo. Co stało się z piękną polską tradycją szacunku do chleba?

Energia elektryczna w Polsce notuje niesłabnące wzrosty cenowe. Stawki na nowych umowach z dostawcami są już znacząco droższe niż jeszcze 2-3 lata temu. Bieżący rok przyniósł także kolejną podwyżkę nazywaną „opłatą mocową”.

Dlaczego wzrost kosztów energii tak bardzo wpływa na branżę? Piece piekarnicze zużywają gigantyczne ilości energii, dlatego każda podwyżka cen prądu wpływa na koszty przedsiębiorcy. Ci jednak muszą ponieść także znacząco wyższe w tym roku koszty opakowań, folii oraz palet drewnianych. Te koszty również przyczyniają się do drożyzny w sklepach.

Zboża drożeją na całym świecie

Jak się okazuje, z podwyżkami nie zmagają się wyłącznie Polacy.

Ceny pszenicy, żyta oraz innych zbóż utrzymują się na bardzo wysokich poziomach od wielu miesięcy, ale żniwa zazwyczaj przynosiły poluzowanie cen. W tym roku jest wręcz odwrotnie - w okresie żniw tak wysokich cen pszenicy, jakie mamy dzisiaj, w Polsce nigdy nie notowaliśmy – ocenia Krzysztof Gwiazda, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego.

Cena pszenicy na światowej giełdzie Matif wynosi aż 250 euro za tonę. Jest to wysoka stawka, a światowe deficyty surowcowe powodują, że nie ma co oczekiwać spadku. Polska należy do grupy dużych eksporterów zbóż.

Problem polega jednak na słabnącej walucie: każde osłabienie złotówki to cena korzystniejsza dla kraju skupującego, a nie eksportującego. To również wpływa na straty przedsiębiorców, którzy sprzedają nawet 4 miliony ton w skali roku pszenicy na rynki zagraniczne.

Źródło: portalspozywczy.pl

wzrost cen 2021
AdobeStock
Newsy
Eksperci nie mają wątpliwości. Niedługo czekają nas podwyżki cen 2 najpopularniejszych produktów spożywczych
Czekają nas kolejne podwyżki. Uwzględnijcie je w domowym budżecie, ponieważ te produkty kupujecie codziennie.

Ostatnie miesiące nie są dla Polaków łaskawe. Przedsiębiorcy tracą dorobek całego życia przez pandemię i panujące obostrzenia, które zakazują im prowadzenia działalności. Negatywny wpływ koronawirusa na gospodarkę odczują też zwykli obywatele, którzy nie prowadzą działalności gospodarczej. Bardzo podrożeją produkty, bez których na pewno nie wyobrażacie sobie życia. Szczegóły w poniższym artykule. Trzeba płacić jak za zboże – dosłownie Tym, co mocno podrożeje jest pieczywo i inne towary produkowane ze zboża. Jaki jest tego powód? Zeszły rok dał na świecie bardzo marne plony zboża, dlatego mocno ono podrożało na wszystkich rynkach. Zresztą tendencja wzrostowa widoczna jest już od dobrych kilku lat. Pszenica zdrożała o 30%, soja o 50%, a kukurydza o ponad 60%. Przyczyną jest nie tylko nieurodzaj, ale także panika, jaka powstała zaraz po wybuchu pandemii. Spowodowała ona duży wzrost popytu na pieczywo i produkty zbożowe, więc naturalnie cena tego surowca również wzrosła. Podwyżka cen była zauważalna już latem 2020 roku. Jeszcze w styczniu 2020 tona pszenicy kosztowała 750 zł, a w kwietniu już 940 zł! Taki wzrost musiał się przełożyć na ceny pieczywa. Co ciekawe, natura była dla polskich rolników łaskawa i w naszym kraju zbiory zbóż były całkiem obfite. Dlaczego więc chleb podrożeje? Odpowiedź jest bardzo prosta. Ponieważ ceny zbóż na świecie wzrosły, polskim rolnikom zdecydowanie bardziej opłaca się sprzedawać swoje plony za granicę. Dzięki słabnącej złotówce zarobią oni jeszcze więcej. W efekcie młyny muszą kupować zboże z zagranicy, po wyższych cenach. Już w kwietniu Związek Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego zwrócił się do ministra rolnictwa z prośbą o to, by uruchomił rezerwy zbóż, które zgromadzone są przez Agencję Rezerw...

Terlecki o inflacji: rząd nad nią panuje. Czy na pewno?
ONS/AdobeStock
Newsy
Ryszard Terlecki o wzroście cen żywności: „Rząd nad tym panuje". Czy na pewno?
Jak długo będzie trwała inflacja i jak bardzo wzrosną jeszcze ceny? Dziennikarze zapytali o to polityka PiS, Ryszarda Terleckiego. Co im odpowiedział?

Kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki powiedział, co myśli o wysokiej inflacji w Polsce: To jest rzecz naprawdę niefortunna w naszym rozwoju gospodarczym. Liczę na to, że zgodnie z analizami Banku Centralnego, zacznie ona niedługo opadać. Pytania na temat rosnących cen, kierowane są do polityków partii rządzącej coraz częściej. Teraz dziennikarze zapytali o to Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS - Ryszarda Terleckiego. Inflacja w Polsce. Czy Terlecki jest optymistą czy realistą? Umykający zwykle przed dziennikarzami wicemarszałek Sejmu, Ryszard Terlecki, tym razem podzielił się krótką opinią na temat galopującej inflacji, która nas wszystkich niepokoi. Polityk, znany z tego, że na najbardziej skomplikowane pytania dziennikarzy potrafi odpowiedzieć jednym słowem, tym razem także nie był skory do szczegółowych wyjaśnień. Udało się jednak zadać mu kilka pytań, na najbardziej nurtujące tematy. Czy nie niepokoi pana poziom inflacji, czuje pan wzrost cen? - spytał jeden z dziennikarzy. Wzrost cen jest niepokojący. Dziś. Ale prognozy są takie, że ta inflacja zacznie słabnąć na przełomie roku - stwierdził polityk PiS. Dziennikarze nie usatysfakcjonowani odpowiedziami, dociekali: Czy ktoś to kontroluje? No z pewnością rząd kontroluje – stwierdził polityk. Redaktorzy chcieli także wiedzieć, jak będą zmieniały się ceny prądu. Przypomnijmy, to rodzaj energii, która drożeje od kilku lat.  Tylko w ciągu ostatniego roku, prąd podrożał o prawie 10%, a ekonomiści szacują, że w 2022 roku ceny energii wzrosną dla gospodarstw domowych o kolejne 19 %, a dla przedsiębiorstw nawet o 15-30%. Przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS zapytany o kwestię wzrostu cen prądu, uchylił się od odpowiedzi. O to proszę pytać rząd - stwierdził krótko....

Mleko wciąż drożeje. Takich wzrostów cen nie było od lat. Też to zauważyliście?
Adobe Stock
Newsy
Mleko wciąż drożeje. Takich wzrostów cen nie było od lat. Też to zauważyliście?
Twarde i nieubłagane liczby nie kłamią. Ceny mleka rosną. Widać to też gołym okiem bez zaglądania do oficjalnych danych. Wystarczy spojrzeć na półkę z nabiałem, by przekonać się o wzrostach.

Mleko z 0,5%, 2% i 3,2% tłuszczu, w kartonie czy w butelce – niezależnie od tego, jakie mleko wybieracie i wkładacie do swoich koszyków, i tak musicie liczyć się z wydaniem na nie zwykle przynajmniej 20 gr więcej na litrze w stosunku do cen sprzed roku. O ile wzrosły ceny mleka w skupie w stosunku do zeszłego roku? Oficjalne dane mówią o średnim wzroście cen mleka w skupach na poziomie 14,5% w kwietniu 2021 roku w stosunku do cen z kwietnia 2020 r. Cena hektolitra mleka wynosi obecnie w skupie ok. 152,27 zł. Niestety nie zanosi się na to, że ceny mleka staną w miejscu – wzrost widać także w odniesieniu do cen z poprzednich miesięcy. Ceny mleka mają oczywiście przełożenie na cały szereg innych produktów przemysłu mleczarskiego. Jest to bowiem typowy przykład systemu naczyń połączonych. Drożeją więc jogurty, kefiry, śmietana i cała reszta nabiału. Jakie są powody wzrostów cen nabiału? Skąd bierze się mleczna drożyzna? Hodowcy jasno i wyraźnie mówią o nieustannych wzrostach kosztów produkcji mleka. To tylko częściowo łączy się tendencją inflacyjną widoczną na całym rynku spożywczym. Oprócz tego za wzrost cen mleka odpowiadają takie czynniki jak: Wzrost cen zbóż paszowych i soi na rynkach światowych Wzrost kosztów nawozów Wzrost kosztów paliwa i energii Osłabienie poziomu inwestycji  i niepewność na rynku mleczarskim z powodu wybuchu pandemii koronawirusa Czy należy więc szukać winy wśród rolników i hodowców za wzrost cen mleka w sklepach? Nic z tych rzeczy. Producenci mleka zarzekają się, że wzrosty cen finalnego towaru nie są wstanie zrównoważyć coraz droższych środków produkcji potrzebnych do wytworzenia nabiału. Źródło: portalspozywczy.pl, farmer.pl Czytaj także:...

Pieczywo
Pexels/Hans Braxmeier
Newsy
Ceny pieczywa też będą rosnąć. Czy stać was jeszcze na jedzenie?
Branża piekarnicza ostrzega: ceny pieczywa pójdą wkrótce w górę. Czy wszystko musi drożeć?

Regularnie informujemy o drożejących produktach sezonowych takich jak szparagi , truskawki czy bób . Niestety wielkie podwyżki dotyczą także najpopularniejszych produktów, a szalejąca inflacja sprawia, że wkrótce… nikogo nie będzie stać na zakupy spożywcze!  Teraz niepokojące wieści przekazują eksperci z branży piekarniczej.  Zaczyna brakować mąki, a chleb drożeje Słychać u dostawców mąki, że zaczyna brakować ziarna, szczególnie żyta. Mamy jednak już połowę czerwca i do pierwszych zbiorów na południu Europy już bardzo blisko, więc myślę, że mąki nie zabraknie. Nie trzeba się martwić – wyjaśnia Andrzej Piętka z Akademii Wypieków.  Chociaż mąka staje się nieco trudniej dostępna, nie sprawi to na pewno, że pieczywa zabraknie – ale może znacząco wpłynąć na jego cenę. Nie chodzi tu nawet o samą dostępność surowców, ale o ich wzrastające ceny. Popieramy wszelkie działania, które zwiększą dostępność surowców na rynku. Pomimo spodziewanych dużych zbiorów, ceny są o 15-30% większe niż przed rokiem i to już przy kontraktach na nowe zbiory. Na razie, na całe szczęście, trudno obawiać się braków ziarna, niemniej wszyscy musimy się przyzwyczaić do dużo wyższych cen za nasz ulubiony chleb czy grahamkę. Warto przy tym dodać, że i tak należymy do krajów z najtańszymi produktami piekarniczymi w Unii Europejskiej. Na poziom cen pieczywa wpływa także wzrost o kilkadziesiąt procent cen opakowań, oleju, cukru czy też energii lub usług – tłumaczy Waldemar Topolski, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa.  Co tak naprawdę winduje cenę pieczywa? Inni producenci wskazują jednak, że problemem są nie tyle rosnące ceny mąki , ale… energii elektrycznej. Piece piekarnicze...