„Kuchenne rewolucje” w jednej z restauracji skończyły się klapą? „W ostatnią niedzielę mieliśmy 32 zł utargu”
ONS.pl
Newsy

„Kuchenne rewolucje” w jednej z restauracji skończyły się klapą? „W ostatnią niedzielę mieliśmy 32 zł utargu”

Czy to możliwe, że restauracja po „Kuchennych rewolucjach” radzi sobie jeszcze gorzej niż wcześniej? W ostatnim odcinku właściciele ratowanego lokalu udowodnili, że da się to zrobić!

Magda Gessler od lat z powodzeniem ratuje upadające restauracje. Zdesperowani właściciele proszą Gessler o pomoc w sytuacji, gdy są już bez wyjścia – albo zamykają lokal, albo decydują się na udział w programie z nadzieją, że pomoże im to stanąć na nogi.

Większość rewolucji kończy się sukcesem. Dotyczy to głównie restauracji, w których istniejący w nich problem dało się naprawić w kilka dni podczas kręcenia programu.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kuchenne rewolucje 

Zdarzały się lokale, w których załoga doskonale gotowała, ale z jakichś powodów goście tam nie zaglądali – zwykle okazywało się, że wystarczyło lepiej rozreklamować restaurację i klienci zaczęli ją odwiedzać.

Czasami kucharze zmuszeni przez właściciela do przyrządzania dań konkretnej kuchni okazywali się mieć ukryte talenty – na przykład nie radzili sobie z włoskimi makaronami, ale za to robili genialne kotlety schabowe i kluski! Wówczas wystarczyło zmienić dania w karcie i lokal stawał na nogi.

Zobacz także
Justyna Żyła pokazała jak przyrządza jajecznicę. Ten dodatek może was zaskoczyć

Justyna Żyła pokazała jak przyrządza jajecznicę. Ten dodatek może was zaskoczyć

50-letnia Izabella Scorupco trzyma dietę i waży 55 kg. Nie uwierzycie, co zjada na śniadanie

51-letnia Izabella Scorupco trzyma dietę i waży 55 kg. Nie uwierzycie, co zjada na śniadanie

Problemy warszawskiej restauracji

Niestety, zdarza się i tak, że nawet Magda Gessler nie pomoże upadającej restauracji. Tak było w przypadku ostatnich „Kuchennych rewolucji” przeprowadzonych w warszawskiej knajpie Na okrągło. Choć serwowano tam lubiane przez Polaków dania, takie jak pizza i burgery, to z jakiegoś powodu miejsce świeciło pustkami. Okazało się, że wszystkie potrawy były okropnie słodkie! Gessler nie mogła się nadziwić, jak można tak przygotowywać jedzenie:

Ktoś zwariował tu z cukrem! Największy kulinarny dziwoląg, jakiego kiedykolwiek próbowałam. Jest słodko i tłusto.

W „Kuchennych rewolucjach” Gessler nie skupia się jednak tylko na potrawach, ale także na właścicielach i ich osobistych problemach, które również mają duży wpływ na to, jak radzi sobie restauracja. Jeden ze współwłaścicieli Na okrągło cierpi na otyłość, na co Gessler od razu zwróciła uwagę. Poradziła mu, by zaczął walczyć ze swoim problemem, jeśli chce mieć długie życie:

Chciałabym, żebyś przeżył następne 10 lat, ale w takim stanie kiepsko to widzę...

Porażka przed kamerami

Magda Gessler poradziła właścicielom, by całkowicie zmienili swój lokal. Nadała mu nową nazwę Caponata Siciliana i pokazała kucharzom jak prawidłowo przyrządzać dania włoskiej kuchni. Niestety, gdy po kilku tygodniach odwiedziła znów restaurację okazało się, że podawane tam jedzenie do niczego się nie nadaje!

Potrawy przygotowywane są nawet 3 dni wcześniej, a właściciele bardzo oszczędzają i kupują najtańsze składniki niskiej jakości. Pożalili się Magdzie, że czasami mają tylko 32 zł utargu przez cały dzień, ponieważ zupełnie nikt nie odwiedza ich lokalu. 

Magda Gessler oczywiście nie uznała rewolucji, a restauracja poniosła klęskę przed kamerami.

Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
ONS.pl
Newsy
Klapa w kuchennych rewolucjach. Właściciel nie chciał współpracować z Magdą Gessler
Mimo, że to właściciele restauracji zapraszają do nich Magdę Gessler, nie wszyscy chcą się stosować do jej rad. Co wyszło z rewolucji w lokalu w Brzegu Dolnym?

Ostatni odcinek „Kuchennych rewolucji” zdecydowanie był bardzo emocjonujący! Magda Gessler odwiedziła restaurację o nazwie „Wilcza 8”, znajdującą się w Brzegu Dolnym. Właścicielem lokalu jest 28-letni Patryk, który zatrudnia u siebie dwie kelnerki – Edytę i Kingę, kucharzy Kacpra i Daniela oraz pomocą kuchenną, panią Ilonę. Od razu po otwarciu karty dań Magda Gessler była bardzo zdziwiona tym, jak działa cała restauracja. Okazało się bowiem, że właściciel nie mogąc się najwidoczniej zdecydować na to, jakich gości preferuje w swoim lokalu, serwował dania zarówno z myślą o klientach biznesowych, jak i rodzinach z dziećmi. W „Wilczej 8” można było zatem zamówić zarówno gęsinę, jak i burgery. Totalna klapa w kuchni w "Kuchennych rewolucjach" Magda Gessler zamówiła kilka dań, które bardzo szybko oceniła – i to wcale nie pozytywnie. Burger okazał się być suchy, flaczki niedoprawione, a sałatka była zaledwie poprawna. Gessler wydała bardzo ciekawą opinię na temat kaczki, którą jej podano: Wydaje mi się, że dla ludzi ze sztuczną szczęką jest to bardzo dobre danie Gdy przyszedł czas na inspekcję kuchni, Gessler była zszokowana. W lodówkach i zamrażarkach znalazła ogromne ilości mrożonych gołąbków, pierogów i innych dań, które w dodatku były fatalnie przechowywane. Magda po prostu wyrzucała pojemniki z jedzeniem na podłogę, a całość skwitowała słowami: Ta restauracja to bałagan na bogato Restauracja "Wilcza 8" bez szefa Gwiazda „Kuchennych rewolucji” postanowiła poprosić każdego z pracowników o to, by powiedział co jego zdaniem jest największym problemem w lokalu „Wilcza 8”. Jednogłośnie stwierdzili, że to szef Patryk odpowiada za niepowodzenie restauracji. Jest...

Skandal w „Kuchennych rewolucjach”. Magda Gessler znalazła w kuchni żywe kury
ONS, AdobeStock
Newsy
Skandal w „Kuchennych rewolucjach”. Magda Gessler znalazła w kuchni... żywe kury
W jednej z ratowanych przez Magdę Gessler restauracji były… prawdziwe kury! Szokujące?

W prowadzonych przez Magdę Gessler „Kuchennych rewolucjach”, nie brakuje kontrowersji. Gwiazda niejednokrotnie rzucała talerzami, z hukiem ciskała brudnymi garnkami po całej kuchni i głośno dawała wyraz swojemu niezadowoleniu, gdy próbowała niesmacznych dań przyrządzanych przez kucharzy w restauracjach, które poprosiły Gessler o pomoc. Jednak tego, co ostatnio Magda znalazła w jednej z ratowanych restauracji, na pewno nikt się nie spodziewał – także ona! "Bar u Skwarka" W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magda Gessler pojawiła się w Pogorzelicach niedaleko Lęborka, w lokalu "Bar u Skwarka". Niewielka restauracja prowadzona jest przez Alinę i Leszka, małżeństwo które wspólnie bardzo dużo przeszło. W swoim lokalu serwowali typowe, polskie domowe jedzenie, jednak Magdzie Gessler nie przypadło ono do gustu. Stwierdziła, że jest poprawne, ale smakuje „sztucznie”. Zaserwowano jej flaki, karkówkę, pierogi i ciasto drożdżowe ze śliwkami. Trudna historia właścicieli Choć dania można by było poprawić, lokal w teorii powinien sobie całkiem dobrze radzić. Magda Gessler chciała się dowiedzieć co jest przyczyną tego, że restauracja stoi na skraju upadku. Okazało się, że powody są dwa. Pierwszy to oczywiście pandemia koronawirusa – gości jest z tego powodu znacznie mniej, a restauracja przyjmuje mniej zamówień niż przed pandemią. Drugi to trudna sytuacja właścicieli "Baru u Skwarka". Alina wyznała, że codzienne życie bardzo utrudnia jej ból, który towarzyszy jej już od kilkunastu lat. Kobieta była ofiarą tragicznego wypadku samochodowego, po którym przez dwa tygodnie była w śpiączce i groziła jej amputacja nogi. Przez cały ten czas Aliną opiekował się mąż, za co jest mu ogromnie wdzięczna. Wyznanie było bardzo wzruszające i...

Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
ONS.pl
Newsy
Czy wszystkie lokale nad morzem muszą serwować ryby? Magda Gessler była zdumiona, że tak nie jest
W ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” Magdę Gessler czekało spore wyzwanie – jak uratować restaurację w trakcie pandemii koronawirusa?

Można by się spodziewać, że restauracje działające w nadmorskich miejscowościach koniecznie powinny mieć w swoim menu dania z ryb. Dotyczy to zwłaszcza trójmiejskich lokali! Jednak w ostatnim odcinku „Kuchennych rewolucji” okazało się, że ryby na stole wcale nie muszą być regułą. Przeczytajcie, jak przebiegła wizyta Magdy Gessler w bistro „Neptun” w Gdyni. Zdeterminowani właściciele Prowadzenie restauracji w trakcie pandemii koronawirusa jest ogromnym wyzwaniem. Niektórzy nawet się zastanawiali, czy program „Kuchenne rewolucje” nie zostanie w związku z tym zdjęty z ramówki ! Jednak mimo wielu utrudnień, Magda Gessler wciąż jeździ po Polsce i ratuje upadające lokale w 22. już sezonie popularnego show. W ostatnim odcinku wybrała się do trójmiejskiej restauracji „Neptun”, której właścicielka poprosiła Gessler o pomoc. W Gdyni dawniej funkcjonowało kino „Neptun”, a dziś w tym miejscu znajduje się bistro o tej samej nazwie. Pani Klaudia, właścicielka lokalu wyznała, że była zmuszona zamknąć swoją restaurację przez pandemię koronawirusa, jednak była tak zdeterminowana, że spróbowała ponownie otworzyć bistro. Niestety, miejsce przynosiło same straty. Trudny los restauracji „Neptun” Bistro radziło sobie tak fatalnie, że obecnie funkcjonuje tylko dzięki mężowi Pani Klaudii, który każdego miesiąca dokłada z własnej pensji 3 tysiące złotych do interesu. Takie poświęcenie nie zrobiło jednak wrażenia na Magdzie Gessler która stwierdziła, że skoro męża nie ma nigdy na miejscu, to nie kocha on swojej żony. „Rosół z kury przemysłowej” i brak ryb w menu Jak w każdym odcinku, Magda Gessler odwiedziny restauracji rozpoczyna od spróbowania kilku dań z karty. Była nimi ogromnie rozczarowana –...

Oświadczenie restauracji po Kuchennych Rewolucjach. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Oświadczenie restauracji po „Kuchennych rewolucjach”. Tak się współpracuje z Magdą Gessler
Nie każda Kuchenna Rewolucja jest udana. Niektóre ujawniają brak pasji właścicieli i talentu kucharzy. Jak było w Grodzisku Mazowieckim?

To już 21 lat, gdy można oglądać w telewizji program „Kuchenne rewolucje”. Program jest polską adaptacją amerykańskiego formatu Kitchen Nightmare, prowadzonego przez popularnego angielskiego szefa kuchni i restauratora Gordona Ramseya. Polską edycję od początku prowadzi celebrytka i restauratorka, Magda Gessler. Z jednego z ostatnich odcinków dowiadujemy się, na czym polega pomoc Magdy Gessler i jak wygląda jej współpraca z restauracjami. Ratowana restauracja wydała  niecodzienne oświadczenie. Na czym polega program „Kuchenne rewolucje”? Do programu zgłaszają się restauracje, które mają problem z ilością klientów, dochodami i którym zaczyna grozić bankructwo. Prowadząca wraz z ekipą pojawia się w restauracji i diagnozuje, na czym polega źródło problemów. Przygląda się pracy lokalu, ocenia współpracę właścicieli z personelem, kontroluje czystość  w kuchni, jakość używanych składników, a przede wszystkim próbuje podawanych tam potraw. W ciągu kilku dni restauratorka nie tylko ocenia aktualną sytuację, ale też przedstawia plan naprawczy. Zmienia wystrój, menu i uczy załogę przygotowywania nowych potraw. Pierwszy etap rewolucji zawsze kończy się kolacją wydaną dla mieszkających w okolicy klientów. Po kilku tygodniach restauratorka wraca do reformowanej restauracji i ocenia czy właścicielom udało się wdrożyć wszystkie jej zalecenia i wyprowadzić swój lokal z zapaści. W tym czasie wydaje recenzję naprawianej restauracji. Zachęca widzów do odwiedzenia jej albo wręcz przeciwnie, odradza jedzenie w tym miejscu. Niektóre wizyty Magdy Gessler w restauracji bywają burzliwe. Restauratorka rzuca talerzami i wyrzuca nieświeżą czy złej jakości żywność. Jak zakończyła się rewolucja w Grodzisku Mazowieckim? Kuchenne...