Katarzyna Bosacka: ,,Napoje ekipy to sama chemia". A litr kosztuje aż 20zł!
ONS.pl / Instagram
Newsy

Katarzyna Bosacka: „Napoje ekipy to sama chemia". 20 łyżeczek cukru w litrze 

Kto w Polsce kontroluje żywność trafiającą do sklepów? Jedno jest pewne: ta kontrola jest niewystarczająca.

Napoje Ekipy to następca lodów Ekipy, które zdobyły serca dzieciaków kilka miesięcy temu. Producenci chcą, żeby oranżady osiągnęły podobny sukces jak lody. Czy zasługują na taką popularność?

Zimny przysmak, który latem tego roku pojawił się w sklepach, to efekt współpracy wytwórcy lodów Koral i grupy youtuberów Ekipa.

Lody Ekipy odniosły spektakularny sukces, o jakim marzy każdy producent słodyczy. Lody natychmiast znikały ze sklepów, a popyt na modną markę był tak duży, że w sieci zaczęły być sprzedawane nawet papierki po lodach. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Napoje Ekipy to sam cukier

Katarzyna Bosacka, autorka popularnego programu ,,Wiem co jem i wiem co kupuję”, jak zwykle uważnie przeczytała etykietę produktu. Dziennikarka skrytykowała jego skład wskazując, że oranżada truskawkowa nie zawiera truskawek, a w cytrynowej nie ma śladu cytryn.

Zwyczajem, który znamy z programu telewizyjnego obnażającego prawdziwe wartości żywności, przeliczyła zawartość cukru na łyżeczki i ogłosiła, że w litrze oranżady znajduje się ich aż 20.

20 łyżeczek cukru w litrze? Napój truskawkowy bez truskawek? No i co z tego, że dzieci w Polsce są coraz grubsze, gdy dla Ekipy Friza liczy się tylko kasa? Nowe napoje o smaku truskawkowym i cytrynowym mają podobnie kiepski skład, co lody Ekipy.

Autorka programów dla konsumentów policzyła też, że skoro jedna mała puszka wody z cukrem kosztuje 4,40 zł, to litr tego napoju sprzedawany jest aż za 20 zł.

Kto ponosi odpowiedzialność za śmieciowe jedzenie?

Celebrytka porusza też ważny problem braku odpowiedzialności za niezdrową żywność, która jest dostępna w sklepach.

Każdy, kto promuje śmieciowe jedzenie wśród dzieci, powinien brać pełną odpowiedzialność za to, co robi 😠

W praktyce, producenci używek, snaków czy słodyczy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to, że wprowadzają do sklepów żywność, która nie ma wartości odżywczych, a jej spożywanie nie dostarcza nam wartościowych składników. Jedząc ją, tyjemy, narażamy się na choroby serca, cukrzycę czy nadciśnienie.

Dodatkowo sięgamy po te bezwartościowe, a czasem szkodliwe produkty, już od dziecka. Słyszymy co prawda od czasu do czasu, że Główny Inspektor Sanitarny wycofuje produkt spożywczy po odkryciu w nim toksycznych składników. 

Zobacz także
Lody Ekipy już były. Tej jesieni do sklepów trafią oranżady. Czy dzieciaki znowu oszaleją?

Lody Ekipy już były. Tej jesieni do sklepów trafią oranżady. Czy dzieciaki znowu oszaleją?

Koral uruchamia dodatkową linię produkcyjną. Będzie produkować milion lodów Ekipy na dobę

Lody Ekipy podniosły sprzedaż wszystkich lodów. Rozumiecie ten szał?

Jednak producent cukierków czy chipsów może wprowadzić do sklepów każdy produkt, pod warunkiem wytworzenia go ze składników dopuszczonych do spożycia i szczegółowego opisania składu na etykiecie.

To, że produkt jest zwykłą wodą z cukrem i polepszaczami smaku, a w rezultacie nie tylko nie jest wartościową żywnością, ale spożywany w nadmiarze jest szkodliwy, niestety nikogo nie interesuje.

Dobrze więc, że w przestrzeni publicznej pojawiają się podobne „społeczne” ostrzeżenia jak to, które wydała Katarzyna Bosacka. Jeszcze ta przestroga powinna zainteresować rodziców dzieci zafascynowanych nową oranżadą.

Źródło: Instagram/Katarzyna Bosacka

Katarzyna Bosacka
Daniel Wysocki/ons.pl
Gwiazdy
Na co dzień dzieli się poradami kuchennymi i dietetycznymi. Teraz zaskoczyła chyba wszystkich
Znana prezenterka telewizyjna postanowiła na zmiany. Zobaczcie, o co dokładnie chodzi.

Katarzyna Bosacka zdobyła uznanie telewidzów już ładnych parę lat temu. Na renomę zapracowała udanymi występami  na antenie TVN Style i TVN Ujęła wszystkich nie tylko cennymi poradami kuchennymi i dietetycznymi. Bosacka swoją popularność zawdzięcza także pogodnemu stylowi bycia i wizerunkowi kobiety, z którą można by konie kraść. Rezolutność, zaradność, pomysłowość – tym wszystkim emanowała pani Kasia w swoich programach telewizyjnych. W ostatnim czasie skupiła się na prowadzeniu kanału youtubowego "EkoBosacka". Przejście do internetu było spowodowane odejściem po wielu latach pracy z telewizji TVN. Zapracowana gospodyni Jednak życie Katarzyny Bosackiej to nie tylko radzenie gospodyniom domowym przed kamerą. Pani Kasia jest szczęśliwą żoną byłego ambasadora Polski w Kanadzie, Marcina Bosackiego. Razem wychowują czwórkę dzieci. Była prowadząca programu „Wiem, co jem” nie ukrywa, że ma z nimi sporo roboty. Gotowanie, pranie, pomaganie dzieciom przy odrabianiu lekcji – te wszystkie rzeczy, a także pozostałe obowiązki domowe wymagają sporo czasu. Bosacka nie ma go więc już zbyt wiele dla siebie. Z tych powodów, a także z wygody postanowiła nieco skrócić swoje włosy: – Matka wielodzietna pracująca lubi wygodę, a wygoda to krótkie włosy, które da się opanować między nauką zdalną dzieci, gotowaniem obiadu, a pracą zawodową. – napisała pani Kasia w szczerym wyznaniu na swoim Instagramie. Czy zmiana fryzury wyszła jej na dobre? Sprawdźcie sami! Nam wydaje się, że Bosackiej ubyło co najmniej kilka dobrych lat!         Wyświetl ten post na Instagramie.                  ...

oreo czy jest wegańskie
AdobeStock
Zdrowie
MIT o ciasteczkach Oreo, w który musisz PRZESTAĆ wierzyć!
Uwielbiasz ciasteczka Oreo? Koniecznie sprawdź, czy też znasz ten mit!

Herbatniki przekładane słodkim, mlecznym kremem lub czekoladą są znane w Polsce od dawna i sprzedawane przez różnych producentów. Od kilku dobrych lat na polskim rynku dostępne są kolejne łakocie tego typu – ciasteczka Oreo, które są szalenie popularne w Stanach Zjednoczonych od blisko stu lat! Polacy je pokochali – można już kupić nie tylko ciastka, ale i czekoladę z ciasteczkami Oreo, napoje i lody o smaku Oreo, a nawet zrobić w domu ciasto smakujące jak popularne ciastka! Jednak krąży wokół nich jeden mit, w który wierzy wiele osób. Jeśli jesteście jednymi z nich, to mocno się zdziwicie, gdy przeczytacie jaka jest prawda! Ciastka Oreo – przysmak Ameryki Historia ciasteczek Oreo zaczyna się w 1912 roku. Wtedy trafiły na rynek USA i szybko podbiły serca Amerykanów. Do dziś są to jedne z najlepiej sprzedających się słodyczy i nawet doczekały się wyjątkowego wyróżnienia! Fragment Dziewiątej Alei w Nowym Jorku zyskał nazwę „Oreo Way”, czyli w wolnym tłumaczeniu ulica lub droga Oreo. Ciasteczka składają się z dwóch ciemnych herbatników przekładanych słodkim kremem. Przez lata ciastka doczekały się wielu limitowanych edycji produkowanych z okazji różnych wydarzeń, jednak najbardziej klasyczna wersja to ciemne, prawie czarne ciasteczka z wytłoczonym z wierzchu ozdobnym wzorem i napisem „Oreo” po środku. Co ciekawe, firma nie określa jakiego koloru są te ciastka. Także jeśli zastanawialiście się, czy sławne herbatniki są czarne czy ciemnobrązowe, to spokojnie możecie używać obu tych określeń. MIT o ciastkach Oreo! W Stanach Zjednoczonych wokół sławnych ciastek krąży pewien mit, który dotarł już nawet do naszego kraju. Część osób bowiem wierzy, że te ciasteczka są w pełni wegańskie . Rzeczywiście, patrząc na ich skład można...