Karp wigilijny
Gotujmy.pl/Igraszki Losu
Newsy

Karp na Wigilię to klasyk. Ale dlaczego tak naprawdę podaje się go na święta?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, czemu akurat karp gości na świątecznym stole? Wyjaśniamy skąd wzięła się ta pyszna, rybna tradycja.

Karp jakiego wszyscy znamy to gatunek słodkowodnej ryby z rodziny karpiowatych. W dużej mierze hoduje się go jako rybę konsumpcyjną. Większość z nas nie wyobraża sobie bez karpia corocznej Wigilii.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Popularność zyskał w PRL-u

Ta świąteczna ryba uchodzi za prawdziwy przysmak. Niezależnie od sposobu podania: smażenie, pieczenie, galareta, Polacy się nim zajadają. Kilka dekad temu był jeszcze większym rarytasem, na który mało kto mógł sobie pozwolić.

Przed czasami PRL-u zajadano się rybami takimi jak leszcze, sandacze i liny. Kiedy sklepy zaczęły świecić pustkami, pojawił się oryginalny i ekonomiczny pomysł na hodowanie karpi w stawach. Ryba okazała się genialnym ratunkiem w dobie nieurodzaju. 

Także II Wojna Światowa doprowadziła do znaczących strat w naszej flocie rybackiej. W związku z tym trzeba było coś na to zaradzić. Skuteczne rozwiązanie było tylko jedno. Szybko okazały się nim stawy rybne, które znane były w Polsce już w XII wieku.

Kultowa potrwa 

Współcześnie znamy karpia z wigilijnego stołu, w towarzystwie barszczu z uszkami i pierogów z kapustą i grzybami. Grudzień to też idealny czas żeby odświeżyć sobie kilka przepisów na tę słodkowodną rybę. Możliwości kulinarne względem karpia są właściwie nieskończone! 

Każdy kto lubi smażonego karpia, powinien wiedzieć dlaczego zyskał status kultowej potrawy. Czas zachwytu karpiem przypada na PRL. Właśnie wtedy ministrem przemysłu i handlu został Hilary Minc. Polityk postanowił o masowej produkcji stawów rybnych.

Sprawiło to, że w latach 60. rybołówstwo zaczęło się prężnie rozwijać. Karp stał się wówczas powszechną rybą, którą Polacy zaczęli zajadać podczas jednego szczególnego dnia - Wigilii. Właśnie wtedy zdecydowaliśmy, że karp będzie gościł na naszym stole na dłużej.

Niewymagający i tani

Powodów sukcesu hodowli karpia jest co najmniej kilka. Karp nie jest wymagający w hodowli, a stawy są tanie w utrzymaniu. Dzięki temu każdy mógł sobie pozwolić na mięso tej ryby. Władze PRL-u same zachęcały obywateli do ich jedzenia. Dzięki temu po dziś dzień na wigilijnym stole gości obłędny karp.

Centrale Rybne

Karpia w czasach PRL-u kupowano głównie w Centralach Rybnych. Funkcjonowały one do początku lat 90. Zdobytego karpia trzymano w wannie i następnie zabijano przy pomocy tłuczka. Na szczęście zwyczaj, niehumanitarny i barbarzyński, ma coraz mniej sympatyków. Pamiętajmy, są inne metody!

karp
Gotujmy.pl
Newsy
Co zrobić, żeby nie czuć posmaku mułu w świątecznym karpiu? Genialny, stary sposób naszych babć
Twoi bliscy nie chcą jeść karpia, ponieważ nie mogą znieść zapachu mułu? Jest na to sposób - i to nie jeden!

Karp to nieodłączny i obowiązkowy element wigilijnego stołu. Jednak nie wszyscy przepadają za tą rybą – część osób narzeka na ości, jednak większość nie może po prostu znieść charakterystycznego zapachu i posmaku karpia. Mówiąc wprost, można powiedzieć, że ryba ta „smakuje jak muł”. Nie brzmi zbyt apetycznie, prawda? Jest jednak na to sposób! Tradycyjny karp Choć jedzenie karpia w Wigilię jest bardzo młodą tradycją, to większość Polaków nie wyobraża sobie świąt bez niego. Trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę fakt, że przyrządzamy karpia w Boże Narodzenie od niespełna 50 lat! A to naprawdę mało biorąc pod uwagę ponad 1000 lat historii naszego kraju. Tradycja pojawiła się w PRL-u, gdy trudno było o różne gatunki ryb przyrządzane przed wojną na święta. Aby Polacy nie odczuli niedostatku, ówczesne władze postanowiły wypromować nową tradycję jedzenia karpia w święta. Dlaczego akurat ta ryba? To bardzo proste – karp jest tani i prosty w hodowli. Sposób na posmak mułu w karpiu Jak poradzić sobie z tym niezbyt zachęcającym smakiem i zapachem świątecznej ryby? Ten problem spędzał sen z powiek pierwszym gospodyniom, które musiały uporać się z karpiem. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że nie miały zbyt dużego wyboru i trzeba było jakoś przyrządzić tę rybę, to doskonale sobie poradziły! Poniżej publikujemy trzy sprawdzone sposoby naszych babć na karpia: Mleko – to prosta metoda, stosowana także w przypadku innych, mocno pachnących ryb jak np. dorsz. Wystarczy włożyć karpia do półmiska, zalać mlekiem i odstawić do lodówki na kilka godzin. Cebula – kroimy ją w talarki, obkładamy karpia i posypujemy majerankiem. Odstawiamy na kilka godzin. Warzywa – należy zetrzeć czosnek, seler, marchew i pietrzuszkę, a następnie obłożyć nimi...

Karp zwyczajny
Pixabay/Alexas_Fotos
Newsy
Tych ciekawostek o karpiu na pewno nie znaliście. Niektóre mogą was zaskoczyć
Karp to prawdziwie wigilijna ryba. Właściwie trudno sobie wyobrazić święta bez karpia w roli głównej. Ryba ta ma też nieprzypadkową symbolikę. To świąteczny znak nowego życia i harmonii w nadchodzącym roku.

Karp to przysmak, który z pewnością zagości na waszych talerzach podczas Wigilii. Boże Narodzenie bez tej popularnej ryby nie może się zwyczajnie odbyć. Karp to jednak nie tylko święta. Ta ryba potrafi zaskoczyć! Krótka historia karpia Dzika forma karpia występowała pierwotnie w Europie południowo-wschodniej i Azji zachodniej w zlewiskach mórz Egejskiego, Czarnego, Kaspijskiego i Aralskiego. Jako pierwsze udomowiły go Chiny, a najwcześniejsze o nim wzmianki znajdziemy już u Arystotelesa, około IV wieku przez naszą erą. Karp pojawił się w Polsce około XII i XIII wieku.  Współcześnie odławia się około 200 tysięcy ton karpia na przestrzeni roku. Karp stanowi aż połowę polskich ryb słodkowodnych. Wędkarze mają na temat karpia określone zdanie. Według nich to niezwykle waleczna i przebiegła ryba. Dopiero po wojnie został w Polsce uznany jako idealny kandydat na rybę wigilijną. Ówczesne władze państwowe doprowadziły do jego masowej hodowli na potrzeby świąteczne. Kilka lat temu w Polsce zapadł wyrok dotyczący karpia. Od 2016 roku nie można sprzedawać ich żywych w torebkach bez wody. Czego nie wiecie o karpiu zwyczajnym? Karp jest rybą popularną i rozpowszechnioną. To gatunek ryby słodkowodnej, po który sięgamy nie tylko z okazji świąt. Obecnie karpie są spotykane na całym świecie, z wyjątkiem biegunów i północnej Azji. Karpie wybierają zbiorniki wodne z miękkimi osadami, chociaż potrafią rozwijać się na różnorodnych siedliskach wodnych. Ich wcześniej wspomniana historia jest długa i kręta, sięga czasów rzymskich. Ryba może żyć nawet do 20 lat! Pewne internetowe źródła podają, że rekordzistą był karp żyjący w niewoli. Doczekał się sędziwego, rybiego wieku 47 lat. Jego średni rozmiar wynosi od 40 do 80 cm. Największym karpiem złowionym przez...

Surowy karp
Pixabay/41330
Newsy
Świeżutki polski karp za mniej niż 1 zł? Znana sieć rozdaje ryby za bezcen
Na wigilijnym stole nie może zabraknąć karpia. Ta świąteczna ryba ma długą historię i niebagatelne, symboliczne znaczenie.

Karp jest jedną z najstarszych ryb hodowlanych. Jadano go już na dworze cesarza Rzymu. Karp synonimem ryby świątecznej dla Polaków Karp to prawdziwie naturalny mutant. Ryba szybko zadomowiła się w Rzymie, gdzie hodowano ją z dużym sukcesem. Stamtąd karp emigrował z zakonnikami do Europy Zachodniej. Do Polski trafił z Cystersami w XIII wieku. Od około 70 lat trudno wyobrazić sobie święta bez karpia.  Karp z łuską, czy karp królewski?  Ryby stanowiły ważny element diety, gdy okresy obowiązkowego postu wynosiły do 180 dni w roku. Karpia najczęściej pieczono lub gotowano w rosole. Polscy magnaci mieli największe stawy z karpiami, a domach magnackich Wigilia była prawdziwą ucztą. Składała się z licznych dań rybnych z karpiami na czele. Mięso karpia jest cenionym źródłem białka W karpiu znajdziemy mnóstwo dietetycznego białka, które swoją drogą w całkiem zasadny sposób konkuruje z innymi rodzajami białego mięsa. Karp to ryba średnio tłusta. Mięso karpia zawiera stosunkowo niewiele tłuszczu bogatego w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz łatwo przyswajalne białko.  Mięso karpia to doskonałe źródło cennych witamin: B1, B6, B12, PP oraz składników mineralnych takich jak: fosfor, potas, selen, cynk, żelazo, siarka i magnez. Jeśli jesteście na diecie, możecie z pełnym przekonaniem sięgać po tę słodkowodną rybę. Odpowiedni sposób przygotowania zrobi z niej pyszne i sycące danie. Kaloryczność karpia W zależności od tego, jaki rodzaj obróbki ryby wybierzecie, tyle kalorii będzie w finalnej, rybnej potrawie. To pewne, że karp smażony w panierce, która nasiąka tłuszczem, będzie bardziej kaloryczny od karpia gotowanego na parze. Porcja 100 g karpia pieczonego ma 113 kalorii, a smażonego na oleju dwa razy tyle! Popularna sieć rozdaje...

karp 2020
AdobeStock
Newsy
Karpia może zabraknąć na wigilijnym stole. O tę rybę może być trudno
Czas przypomnieć sobie przedwojenne przepisy na wigilijne dania, ponieważ prawdopodobnie w tym roku karp będzie bardzo trudno dostępnym towarem!

Trudno sobie wyobrazić Wigilię bez karpia na stole. Jednak w tym roku całkiem możliwe, że będziemy musieli znaleźć alternatywę dla tej tradycyjnej ryby! Kryzys ekonomiczny spowodowany koronawirusem dotyka wszystkich – także hodowców ryb. Tradycyjny karp? Dziś myśląc o Wigilii oczami wyobraźni widzimy na stole pierogi z kapustą i grzybami, śledzie i inne potrawy, ale zawsze musi się między nimi znaleźć karp. Wydaje się nam, że święta bez tej ryby nie mogą się odbyć. A jedzenie karpia w wigilię to bardzo świeża tradycja! Została zapoczątkowana w latach 70. XX wieku przez komunistyczne władze. Dawniej w Polsce jadano w Wigilię wiele gatunków ryb, które w PRL-u były trudno dostępne lub po prostu drogie. Natomiast karp był łatwy i tani w hodowli, dlatego niespełna 50 lat temu zaczęto gorąco zachęcać Polaków do przyrządzania tej ryby na święta. I tak powstał zwyczaj przygotowywania panierowanego karpia na Boże Narodzenie. Święta bez karpia Bardzo możliwe, że w tym roku będziemy musieli obejść się smakiem i w Wigilię zamiast karpia zjemy coś innego. Wszystko przez pandemię koronawirusa! Z powodu obostrzeń sklepy zamawiają znacznie mniej towaru, ponieważ nie mają pewności, że uda im się wszystko sprzedać. Z tego powodu hodowcy ograniczają rozmnażanie ryb lub wyprzedają nadmiary, ponieważ nie chcą zostać z niesprzedanym towarem. Karp potrzebuje trzech lat, by osiągnąć wagę 1,5 kg – takie ryby najchętniej kupujemy na święta. Hodowcy doskonale wiedzą, że za rok, gdy ich karpie będą ważyły ponad 2 kg, to nikt nie będzie chciał ich kupić. Brak zamówień ze sklepów nie jest jedynym problemem. Zamknięte zostały restauracje, a wiele przedsiębiorstw przeszło na zdalny tryb pracy. W związku z tym odwołane zostały coroczne wigilie firmowe, na których też podawało się karpia. Wpływ na popyt na karpie...