Marzena Kipiel-Sztuka
ONS
Newsy

Uwielbiana aktorka ma dramatyczną sytuację życiową. „Oszczędności się skończyły. Nie mam za co żyć”

Pandemia pokrzyżowała plany zawodowe wielu osobom, m.in. artystom. W trudnej sytuacji znalazła się znana i lubiana, Marzena Kipiel-Sztuka.
Aleksandra Jaworska
grudzień 04, 2020

Aktorka jest w latach 1987–1989 pełniła funkcję suflera w Teatrze im. Aleksandra Fredry w Gnieźnie. Tak zaczęła się jej przygoda z teatrem. Do 2000 roku występowała w jednym z nich na scenie w Legnicy.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Zagranica 

Zanim zaczął się plan serialu Świat według Kiepskich, Kipiel-Sztuka śpiewała w Omanie, państwie leżącym na Półwyspie Arabskim. Imała się także innych zajęć zarobkowych, takich jak sprzątanie. Przygodę z pracami porządkowymi odbyła w Monachium.

Wiosną 2007 wzięła udział w pierwszej edycji programu Jak oni śpiewają, emitowanego na antenie stacji telewizyjnej Polsat. Efektem programu było zajęcie 5. miejsca. Z czasem przyszły kolejne nagrody, na przykład „Kryształowy Granat” dla najkomiczniejszej aktorki sezonu 2013/2014 na XVIII Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu.

Autorski repertuar

Marzena Kipiel-Sztuka oprócz występów w telewizji koncertuje z autorskim repertuarem pod nazwą Życie nie jest kiepskie. Aktorka od lat wspiera akcje charytatywne organizowane przez policję w rodzinnej Legnicy. Została nawet nagrodzona Krzyżem Niepodległości za wybitne zasługi patriotyczne i działalność dla NSZZ Policjantów.

Drżenie o przyszłość

Aktualna sytuacja aktorki nie wygląda na optymistyczną. Brak pracy w związku z pandemią COVID-19 dał Marzenie Kipiel-Sztuce w kość. Słynna Halinka tłumaczy dziennikarzom, że nie ma za co żyć. Sytuacja może się nie zmienić w przeciągu kilku przyszłych miesięcy.

W jednym z portali internetowych aktorka poinformowała, że ostatnia jej praca miała miejsce na początku roku, 8 marca w Dzień Kobiet. Właśnie wtedy odbył się ostatni koncert w Lublinie. Z powodu pandemii zostały odwołane wszystkie kolejne imprezy kulturalne. Nagrywanie nowych odcinków "Kiepskich" planowane na lipiec, również nie doszło do skutku.

Aktorka czeka na skromne Boże Narodzenie i wznowienie zdjęć do serialu. Kipiel-Sztuka twierdzi, że był to bardzo trudny rok, nie tylko dla niej, ale też dla całej branży artystycznej. Masowo odwoływano spektakle, wydarzenia artystyczne i realizacje projektów filmowych. Miejmy nadzieję, że sytuacja ulegnie niebawem polepszeniu, a kultura będzie mogła uzupełnić starty z minionych miesięcy.

Aktorce życzymy poprawy sytuacji materialnej, a co za tym idzie artystycznej. 

Komentarze
Makłowicz i leczo
ons.pl, Adobe Stock
Newsy Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinni dodawać do niego...
Robert Makłowicz to skarbnica wiedzy o kuchni całej Europy. Ostatnio radził internaucie, jak nie należy przygotowywać leczo.
Hubert Rój
grudzień 03, 2020

Na początku warto poczynić jedno podstawowe zastrzeżenie. Czym innym jest oryginalne węgierskie leczo, a czymś zupełnie innym polska wariacja na temat leczo. Właśnie na ten fakt zwrócił uwagę ostatnio Robert Makłowicz. Makłowicz podbija internet Słynny podróżnik przeniósł się ostatnio ze swoją działalnością do internetu. To właśnie tam zaczął publikować nowe odcinki swojego programu. Makłowicz zabiera ostatnio internautów w wycieczkę dookoła Polski. Oprócz tego pan Robert jest aktywny także na innych, internetowych polach. Nie unika zamieszczania postów w sieciach społecznościowych, takich jak choćby Instagram. Oprócz tego, była gwiazda TVP utrzymuje kontakt z internautami także w bardziej bezpośredni sposób. Makłowicz regularnie prowadzi na żywo tak zwane Q&A z widzami swojego kanału na portalu Youtube. To oczywiście nic innego jak rozmowa w formule „pytania i odpowiedzi”. Ostatnio jeden z widzów programu zapytał pana Roberta o garść cennych wskazówek do gotowania leczo. Co robimy nie tak? Być może niektórzy po obejrzeniu albo przeczytaniu słów Makłowicza złapią się za głowę. Słynny znawca kulinariów mówi w swoim Q&A wprost: - Leczo to zero pieczarek, zero cukinii, zero tego typu dodatków. Leczo to tylko cebula, papryka, i to nie ta papryka hiszpańska, którą najczęściej możemy kupić w naszych sklepach. Tylko ta podłużna, zielona albo żółta węgierska papryka! Oprócz tego jedynymi dodatkami do leczo są według Makłowicza tylko pomidory, czosnek , papryka w proszku, sól i tłuszcz. Nie oznacza to, jednak że nasze polskie „leczo” jest czymś gorszym. Jak podkreśla podróżnik, nasza potrawa z dodatkiem cukinii i innych produktów przypomina...

Przeczytaj