Czy mięso i nabiał mogą być tańsze w dobie inflacji i drożyzny? Prezes PSL ma pomysł jak to zrobić
ONS.pl/Adobe Stock
Newsy

Czy mięso i nabiał mogą być tańsze w dobie inflacji i drożyzny? Prezes PSL ma pomysł jak to zrobić

Władysław Kosiniak-Kamysz chce obniżyć VAT na zdrową żywność. „Zdrowa żywność to polska żywność" - mówi.

Inflacja galopuje, jedzenie w sklepach jest już tak drogie, że odkładanie produktów przy kasie, to coraz częstsze zjawisko. Za chwilę już nie tylko będziemy zastanawiać się co z wybranych składników dań odłożyć, żeby rachunek był niższy, ale wręcz co taniego kupić, żeby wyżywić rodzinę. Dylematy Polaków obserwuje szef PSL Włodzimierz Kosiniak-Kamysz i postanowił zaproponować zmianę.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak obniżyć ceny żywności?

Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak- Kamysz poinformował podczas rozmowy z Polską Agencją Prasową, że jego partia zamierza złożyć w Sejmie projekt ustawy obniżający podatek VAT na świeżą żywność produkowaną w Polsce.

Polityk chce obniżenia VAT-u do zera na mięso i nabiał, a także, wędliny i sery. Uważa, że żywność jest już tak droga, że czas zacząć też działać w obronie polskich rodzin i zadbać o ich budżety:

W najbliższych dniach złożymy projekt dotyczący 0-procentowego VAT-u na zdrową żywność, żeby ratować polskie rolnictwo, hodowlę i produkcję, żeby można było kupić żywność w normalnych cenach.

Sylwia Spurek cieszy się z rosnących cen niezdrowej żywności

Niemal w tym samym czasie, działania Parlamentu Europejskiego na rzecz promowania zdrowej żywności, skomentowała Sylwia Spurek. Działaczka Partii Wiosna Roberta Biedronia, była wyraźne poruszona wiadomością, że PE przegłosował możliwość podwyższenia podatku VAT na produkty szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Chodzi między innymi o mięso i mleko, których spożywanie, szczególnie w nadmiernych ilościach, nie jest zdrowe, a podniesienie ich cen ma być metodą na ograniczenie ich spożycia:

Mamy to! Wygląda na to, że PSL i reszta konserwatystów zaczyna przegrywać „wojnę o kotleta i rosół”. Wczoraj PE przegłosował możliwość podwyższenia VAT na produkty niezdrowe i o dużym śladzie środowiskowym. Odsyłamy mięso i mleko do historii! Taką UE lubię - napisała na Twitterze Spurek.

Sylwia Spurek znana jest ze swoich bezkompromisowych wypowiedzi, w których sprzeciwia się hodowli zwierząt i promowaniu oraz dotowaniu przez rządy, produkcji żywności pochodzącej od zwierząt. W ostatnim czasie tłumaczyła się dziennikarzom z oskarżeń, jakie pojawiły się pod jej adresem, że zabrania swoim pracownikom jeść jajka.

Polityczka wyjaśniła w wywiadzie, że nic takiego nie ma miejsca, bo żadnego ze swoich pracowników ani nie pyta o to co jada, ani nie mówi, co ma jeść.  Sama promuje dietę roślinną i jest dumna, że wegańskie posiłki można dostać także w poselskich restauracjach w Brukseli.

Jednak swoim postem na Twitterze zakończonym wykrzyknikiem: „odsyłamy mięso i mleko do historii” rozdrażniła polityka PSL, który ma przeciwne cele. Chce wzmacniać polskie rolnictwo, obniżając, a nie zwiększając VAT na płody rolne.

Zobacz także
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

Chleb drożeje

Mąki i chleby coraz droższe. Skąd takie kosmiczne ceny? 

Czym jest zdrowa żywność? Spór rolników z ekologami

Z dyskusji pomiędzy politykiem ludowców, a działaczka partii lewicowej wynika jedno: każdy z nich inaczej rozumie określenie „zdrowa żywność”.

Dla Sylwii Spurek to produkty roślinne dobrze działające na zdrowie. Takie, do o produkcji których nie wykorzystuje się nadmiernie zasobów naszej planety, ani zwierząt. Jest to ten rodzaj żywności, który nie przynosi szkody zdrowiu człowieka, zwierzętom i środowisku naturalnemu.

Z kolei Kosiniak – Kamysz zdrową żywnością nazwał naturalne, tradycyjne produkty jak mięso, wędliny, mleko i sery. Chce ich bronić za wszelką cenę:

Zerowy VAT na zdrową żywność. A nie 23 proc. VAT na zdrową żywność tak, jak proponuje pani Sylwia Spurek, bo zdrowa żywność to polska żywność, to mięso, to nabiał, to są dobre polskie wędliny, polskie sery. I tej normalności dzisiaj trzeba bronić (...). Widać, że normalność i wolność nie jest w modzie. I prawicowi ekstremiści, i lewicowi ekstremiści proponują różnego rodzaju fanaberie.

Źródło: RMF24.pl

Wyższa składka zdrowotna dla osób jedzących mięso? To nowy postulat europosłanki Sylwii Spurek
Instagram/SylwiaSpurek/Pixabay
Newsy
Wyższa składka zdrowotna dla osób jedzących mięso? To nowy postulat europosłanki Sylwii Spurek
Europosłanka Zielonych Sylwia Spurek ma kolejny kontrowersyjny pomysł. Czego się tym razem domaga?

Europosłanka Sylwia Spurek wybrana z list Wiosny Roberta Biedronia nie daje o sobie zapomnieć. Tym razem wpadła na pomysł, by ponieść składkę zdrowotną dla osób jedzących mięso. Skąd taki pomysł? Kim jest Sylwia Spurek? Sylwia Spurek urodziła się w 1976 w Skarżysku-Kamiennej. To polska prawniczka oraz działaczka społeczna i polityczna. Spurek deklaruje się jako zagorzała weganka i obrończyni praw zwierząt. Jakiś czas temu pisaliśmy, że nie akceptuje ona faktu, że ktokolwiek mógłby jeść w jej towarzystwie mięso lub inne produkty pochodzenia zwierzęcego. Pod koniec września głośno było o tym, że jej pracownicy boją się jeść w jej towarzystwie jajka. Teraz Spurek wyszła z kolejnym, kontrowersyjnym pomysłem. Polityk chce, aby osoby jedzące produkty odzwierzęce, płaciły wyższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Wyższa składka zdrowotna dla osób jedzących mięso? Europosłanka wyszła właśnie takim oto nietypowym pomysłem: - A może osoby jedzące produkty odzwierzęce, świadomie narażające się na nowotwory, choroby serca czy cukrzycę typu 2, powinny płacić wyższą składkę na ubezpieczenie zdrowotne? Znając ryzyka i mając dostęp do innej żywności? #GoVegan - napisała Spurek na Twitterze.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez dr. Sylwia Spurek (@spureksylwia) Tweet spotkał się z bardzo ostrą odpowiedzią ze strony ze strony Agnieszki Maliszewskiej z Polskiej Izby Mleka: - A szkodliwe za czytanie takich bredni to Pani będzie wypłacać na TT? Bo takie mam wrażenie, że im bliżej wyborów do PE tym...

Europosłanka Sylwia Spurek zakazuje współpracownikom jedzenia jajek. „Odchodzą znerwicowani"
Instagram/SylwiaSpurek/Pixabay
Newsy
Europosłanka Sylwia Spurek zakazuje współpracownikom jedzenia jajek? „Odchodzą znerwicowani"
Sylwia Spurek znana jest ze swoich prozwierzęcych poglądów. Czyżby tego samego oczekiwała od swoich współpracowników?

Europosłanka Sylwia Spurek ma bardzo jasne stanowisko wobec jedzenia mięsa i produktów odzwierzęcych. Wiedzą o tym doskonale jej najbliżsi współpracownicy, od których wymaga podobnego podejścia. Dziennikarze „Newsweeka” skontaktowali się z kilkoma osobami, które były zatrudnione w biurze europosłanki. Z ich słów wynika, że współpraca ze Spurek była wyjątkowo trudna, ponieważ nie akceptuje ona faktu, że ktokolwiek mógłby jeść w jej towarzystwie mięso lub inne produkty pochodzenia zwierzęcego.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez dr. Sylwia Spurek (@spureksylwia) „Odchodzą znerwicowani” Jak wynika ze słów anonimowych rozmówców, współpraca z europosłanką jest bardzo trudna i mało kto wytrzymuje w pracy dłużej niż pół roku. Odchodzą znerwicowani - czytamy w artykule. Spurek jest zadeklarowaną weganką i podobnego podejścia – przynajmniej w biurze – wymaga od swoich współpracowników. Kiedy pewnego dnia jeden z jej podwładnych przyniósł do pracy kanapki z jajkiem, musiał się liczyć z bardzo ostrym komentarzem. Pracownicy opowiadają o zakazie jedzenia kanapek z jajkiem - podaje „Newsweek". Jak skomentowała ten fakt Spurek? Może jestem po prostu wymagająca? Najwięcej wymagam od siebie i za wszystko ponoszę osobistą odpowiedzialność - powiedziała. Spurek przyznaje, że w życiu prywatnym nie wyobraża sobie sytuacji, by ktoś, kto wybiera się z nią na kolację, miałby spożyć w jej towarzystwie...

Sylwia Spurek o jedzeniu mięsa przez Makłowicza: „Przyjdzie taki czas, że będzie za to przepraszał”
Instagram/SylwiaSpurek, Instagram/RobertMaklowicz
Newsy
Sylwia Spurek o jedzeniu mięsa przez Roberta Makłowicza: „Przyjdzie taki czas, że będzie za to przepraszał”
Kontrowersyjna europosłanka Sylwia Spurek zaatakowała w jednym z wywiadów Roberta Makłowicza. Sprawdźcie o co poszło.

Europosłanka Sylwia Spurek, znana jest ze swoich prozwierzęcych poglądów. Od lat nie je mięsa i zagorzale walczy o prawa zwierząt. Spurek wielokrotnie krytykowała jedzenie mięsa a nawet domagała się wielu radykalnych zmian w prawie. Eurodeputowana, która do Parlamentu Europejskiego dostała się z list Wiosny Roberta Biedronia chce m.in.: wprowadzenia zakazu otwierania nowych hodowli zwierząt (planowany na 2025 rok) zakazu badań z wykorzystaniem zwierząt (2030 rok) całkowitego zakazu hodowli zwierząt (2040 rok) Ostatnio europosłanka bardzo krytycznie wypowiedziała się na temat Roberta Makłowicza. O co poszło?         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Robert Makłowicz (@robertmaklowicz_official) Sylwia Spurek zaatakowała Roberta Makłowicza Robert Makłowicz to znany polski krytyk kulinarny i miłośnik gotowania a także autor programów kulinarnych. Makłowicz bardzo często przygotowuje na planie swoich show potrawy z mięsa, co bardzo się nie podoba Sylwii Spurek. Europosłanka ostro skrytykowała Makłowicza za to, że promuje jedzenie mięsa: - Za każdą rekomendacją, za każdym ujęciem z telewizyjnego programu Makłowicza kryje się śmierć jakiegoś zwierzęcia. Musimy się nauczyć, że to, co jest na naszym talerzu, to nie jest nasza prywatna sprawa. Na talerzu z tzw. soczystą wołowiną są cierpienie zwierząt i katastrofa klimatyczna - powiedziała polityk.         Wyświetl ten post na Instagramie          ...

Słyszeliście o zerowymu podatku VAT na żywność? Jeśli myślicie, że będzie tańsza o 23 proc., to nic podobnego
Adobe Stock
Newsy
Wkrótce zerowy podatek VAT na żywność. Myślicie, że będzie tańsza o 23%? Nic podobnego
Gdy mówimy o zerowym podatku VAT na żywność, który od lutego do lipca 2022 będzie obowiązywał w Polsce, mamy na myśli tylko te produkty, które są objęte najniższą, jedną z trzech stawek VAT. Wyjaśniamy, o które produkty chodzi.

Z czasowym obniżeniem podatku VAT na żywność powstało sporo zamieszania i nieporozumień jeszcze zanim sama obniżka weszła w życie. Ogłaszając ją premier Mateusz Morawiecki przejęzyczył się i powiedział, że ceny żywności spadną o 5 zł. Jakby tego mało, wiele osób, słysząc o zerowym VAT zaczęło myśleć, że mogą liczyć na 23-procentowe obniżki cen, bo w świadomości opinii publicznej istnieje przekonanie, że taka właśnie stawka podatku VAT obowiązuje w Polsce. Duże sieci zapowiadają już obniżki cen od 1 lutego, natomiast mali wytwórcy i sprzedawcy pokazują rachunki za gaz i mówią raczej o dużych podwyżkach, a nie obniżkach. Co więc nas czeka po wprowadzeniu zerowego VAT na żywność? Wyjaśniamy jakie stawki VAT obowiązują na żywność w Polsce W Polsce obowiązują 3 stawki VAT na produkty spożywcze. To: 5% - tą stawką są objęte owoce i orzechy jadalne, warzywa i niektóre korzenie i bulwy jadalne, mięso i podroby jadalne, ryby i skorupiaki z wyłączeniem tych ujętych stawką 23 proc. zboża, produkty mleczarskie, w tym jogurty i kefiry, przetwory z warzyw, owoców i orzechów w tym soki, tłuszcze roślinne i zwierzęce, pieczywo o wydłużonej trwałości, wyroby ciastkarskie, zupy, buliony i żywność homogenizowana, musztardy i niektóre przyprawy przetworzone oraz produkty dla niemowląt. 8% - ta stawka obejmuje między innymi owoce tropikalne i podzwrotnikowe, owoce oleiste, chilli, paprykę i inne przyprawy: gałkę muszkatołową, kolendrę, kmin  i kumin, koper, jałowiec, a także mięso i wyroby z mięsa zakonserwowane. 23% - taką stawką objęta jest żywność luksusowa. Między innymi: homary, ośmiornice, kraby, krewetki, ostrygi, małże, ślimaki i kawior Czasowemu wyzerowaniu VAT będą podlegały jedynie te produkty, które są objęte 5-procentową...