kontrole w galeriach handlowych
ons/Adobe Stock
Newsy

Czy czekają̨ nas kontrole w galeriach? Zdaniem Morawieckiego to tylko „kwestia czasu”. Co grozi za nieprzestrzeganie zaleceń́?

W minioną sobotę galerie handlowe w całym kraju zostały ponownie otwarte. Z uwagi na obchodzony w tym czasie Black Week, obiekty odwiedziły tłumy Polaków. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział więc wzmożone kontrole dotyczące przestrzegania reżimu sanitarnego.
Weronika Kępa
grudzień 01, 2020

Z początkiem listopada, w związku z rosnącą w zastraszającym tempie liczbą zakażeń na COVID-19, rząd Mateusza Morawieckiego podjął decyzję o ograniczeniu działalności galerii.

Przez ostatnie 3 tygodnie można w nich było skorzystać tylko z niektórych punktów takich jak apteka, poczta, fryzjer, kosmetyczka, sklepy z środkami czystości czy placówki bankowe. Taki stan rzeczy miał ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, ale jednocześnie ponownie pozbawił dochodu wielu przedsiębiorców i pracowników.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Galerie handlowe zostały ponownie otwarte

W związku z tym, że sytuacja związana z pandemią w ostatnich dniach zaczęła się powoli stabilizować, rząd Mateusza Morawieckiego podjął decyzję o otwarciu wszystkich sklepów znajdujących się w galeriach handlowych. 

Data powrotu do normalności zbiegła się jednak w czasie z ogromnymi przedświątecznymi promocjami, czyli tak zwanym „Black Week”. Polacy postanowili więc tłumnie odwiedzić ulubione sklepy i skorzystać z okazji. Ten fakt zwrócił uwagę władz, które już wcześniej zapowiadały, że galerie będą mogły funkcjonować tylko pod warunkiem zachowania ścisłego reżimu sanitarnego.

Wzmożone kontrole w galeriach handlowych

W porozumieniu z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, Mateusz Morawiecki zlecił wzmożone kontrole na terenie galerii. Te będą dotyczyć nie tylko pracowników sklepów, ale również przebywających w nich klientów.

Kontroli będą dokonywać zarówno policjanci, jak i pracownicy Sanepidu. Służby będą między innymi sprawdzać, czy przy wejściu do sklepu stoi buteleczka z płynem dezynfekującym, a także czy w środku nie gromadzą się tłumy. Nieprzestrzeganie kluczowych reguł może doprowadzić sytuacji, w której funkcjonariusze będą zmuszeni zamknąć sklep. Przedsiębiorcy muszą więc mieć się na baczności.

Klientom też grożą kary

Kary będą jednak dotyczyć nie tylko przedsiębiorców. Każdy klient, który odwiedzi galerię handlową bez maseczki ochronnej lub przyłbicy, dostanie mandat w wysokości 500 złotych. Policjanci nie będą bowiem już nikogo pouczać. W tym temacie żarty dawno się skończyły.

Komentarze