wielkanoc przygotowania
Adobe Stock
Newsy

Czy Wielkanoc spędzimy z rodziną? Czy będzie obowiązywał zakaz przemieszczania się? Jakie obostrzenia szykuje rząd?

Trwająca pandemia i wzrost zakażeń nie są dobrą prognozą dla zbliżających się świąt wielkanocnych. Prawdopodobnie tegoroczna Wielkanoc będzie powtórką z zeszłego roku.

Od wykrycia pierwszego przypadku zachorowania na koronawirusa, minął już rok. To okres obostrzeń i nawracających fal zakażeń. Mimo wielu obowiązujących restrykcji cały czas można obserwować wzrost osób zarażonych wirusem. Minister Adam Niedzielski prognozuje, iż może spełnić się czarny scenariusz. Tegoroczne święta wielkanocne również prawdopodobnie będą spędzane w pełnym reżimie sanitarnym.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kiedy wypada Wielkanoc 2021?

Do świąt wielkanocnych został niecały miesiąc. Okres świętowania jest poprzedzony Wielkim Tygodniem, który rozpoczyna się od Niedzieli Palmowej wypadającej 28 marca. Triduum Paschalne odbędzie się w dniach:

  • 1 kwietnia- Wielki Czwartek,
  • 2 kwietnia- Wielki Piątek- dzień zadumy, ukrzyżowania Pańskiego,
  • 3 kwietnia- Wielka Sobota- dzień święcenia pokarmów w kościele oraz wigilia Wielkiej Nocy.

Niedziela wielkanocna wypada w dniu 4 kwietnia, a Lany Poniedziałek 5 kwietnia. To wielkie i najważniejsze święto dla wszystkich chrześcijan. Początkowo jest czasem zadumy, rozważań, a kończy się radością i wielkim świętowanie, gdyż Chrystus zmartwychwstał.

Trzecia fala pandemii koronawirusa

Według najnowszych prognoz, na przełomie marca i kwietnia będziemy mieć styczność z trzecią już falą koronawirusa. Pomimo obowiązujących restrykcji, pojawiają się coraz to nowsze ogniska zakażeń. Mimo ponad rocznej walki z pandemią cały czas społeczeństwo boryka się z trudnościami, jakie wiążą się z obecną sytuacją.

Święta wielkanocne 2021 - obostrzenia

Minister zdrowia Adam Niedzielski nie ma dobrych prognoz dla Polaków. W związku z kolejną falą koronawirusa, której szczyt przypada na przełom marca oraz kwietnia, tegoroczna Wielkanoc niestety będzie powtórką z zeszłego roku. Ciągły i gwałtowny wzrost zakażeń to niesprzyjająca sytuacja dla świętowania. Jak zapowiada Adam Niedzielski, święta wielkanocne najprawdopodobniej odbędą się w skromnym, rodzinnym gronie najbliższych osób. W jednym z wywiadów dla jednej radiostacji minister przyznał: "Nie będę ukrywał, że jeżeli będziemy mieli kontynuację trendu wzrostowego, to będziemy musieli rozważać scenariusz, by Wielkanoc spędzić w domu". Wówczas większe spotkania z krewnymi i znajomymi nie będą możliwe. Minister wstrzymuje się z konkretnymi informacjami, gdyż do świąt pozostały cztery tygodnie. To sporo czasu, a rząd na razie nie podejmuje się tego tematu. Jednak jeśli tendencja nadal pozostanie wzrostowa, można spodziewać się najczarniejszego scenariusza oraz powtórki z ubiegłego roku.

Wigilijne ograniczenia
Diabetes/wikipedia commons
Newsy
Wigilijne spotkanie maksymalnie do 5 osób? Są rządowe wytyczne na święta Bożego Narodzenia
Po ostatnich zapowiedziach rządu, spełnią się nasze najczarniejsze przewidywania dotyczące świąt Bożego Narodzenia. Będą ograniczenia w liczebności świątecznych spotkań.

Wygląda na to, że kolejne święta w 2020 roku nie odbędą się tak jak dawniej. Po „odwołanych” świętach wielkanocnych w kwietniu i zakazach odwiedzania cmentarzy 1 listopada, teraz dowiadujemy się o możliwych utrudnieniach we wspólnym przeżywaniu Bożego Narodzenia. Pandemia a wigilia Powodem tych prawdopodobnych restrykcji jest oczywiście koronawirus. A ściślej rzecz ujmując pandemia koronawirusa, która sieje spustoszenie w polskiej służbie zdrowia od początku jesiennej, drugiej fali. Sobotnia konferencja prasowa z udziałem przedstawicieli rządu nie pozostawia złudzeń. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski apelowali do Polaków o zachowanie odpowiedzialności zwłaszcza w nadchodzącym okresie świątecznym. Etapy normalizacji O co chodzi? Rząd chciałby, by Polacy ograniczyli poruszanie się w trakcie tak zwanego „etapu odpowiedzialności”. W ten sposób premier określił okres od od 28 listopada do 27 grudnia. Jeżeli transmisja wirusa zostanie ograniczona, Polska przejdzie w „etap stabilizacji”. Jeżeli zakażeń będzie mniej, stopniowo luzowane będą nałożone ostatnio restrykcje. Wróćmy do „etapu odpowiedzialności”. To właśnie w założeniach tego planu widnieje zapis o ograniczeniu spotkań domowych do 5 osób. Limit ten nie będzie dotyczył osób wspólnie zamieszkujących. Według słów Mateusza Morawieckiego, powinniśmy spędzić je w gronie małych rodzin albo osób z którymi mieszkamy. Przy stole i w kościele Oznacza to jedno – możemy zapomnieć o dużych rodzinnych zjazdach – nasze święta, podobnie jak w kwietniu będą musiały ograniczyć się do grona najbliższych domowników. Jeszcze nie wiadomo, jak w praktyce będą wyglądały próby ograniczenia mobilności Polaków....

supermarket
Adobe Stock
Newsy
Nowe obostrzenia od 28 grudnia. Jakie sklepy będą otwarte? Co z godzinami dla seniorów?
Kiedy na horyzoncie pojawiła się akcja szczepienia Polaków przeciwko COVID-19, rząd ogłosił kolejne obostrzenia.

Minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił jeszcze przed świętami, że Polaków znów czeka „narodowa kwarantanna”. Powoli można zacząć już się gubić we wszystkich określeniach kolejnych restrykcji, którymi raczą nas członkowie rządu Mateusza Morawieckiego. Politycy obozu rządzącego uściślili zapowiedzi Niedzielskiego i Morawieckiego. Narodowa kwarantanna ma być przede wszystkim przedłużeniem tzw. etapu solidarności. W każdym razie nazwa nadana przez rządzących nie ma znaczenia. Istotniejszy jest cel wprowadzonych obostrzeń i utrzymania starych restrykcji, a także ich wymiar. Mateusz Morawiecki i jego ministrowie podkreślają, że chodzi tutaj o utrzymanie stabilnej liczby dziennych zakażeń koronawirusa. Wszystko po, by udało się sprawnie przeprowadzić akcję szczepienia. To z kolei wymusiło na rządzie wprowadzenie nowych obostrzeń od 28 grudnia. W handlu nowe restrykcje potrwają przynajmniej do 17 stycznia. Restrykcje od 28 grudnia 2020 Galerie handlowe i sklepy wielkopowierzchniowe pozostaną otwarte, ale za to w ścisłym reżimie sanitarnym. W sklepach będą obowiązywały limity klientów. 1 osoba na 10 metrów kwadratowych – to ograniczenie będzie dotyczyło małych sklepów, tych z powierzchnią do 100 mkw. Z kolei w dużych sklepach, z większą powierzchnią do 100 mkw, limit będzie wyglądał następująco: 1 osoba na 15 mkw. Podobnie jak przed okresem świątecznym, działalność galerii będzie mocno ograniczona. O zakupach w sklepach odzieżowych będziemy mogli zapomnieć. Otwarte pozostaną tylko niektóre punkty usługowe, takie jak np. usługi fryzjerskie, kosmetyczne, medyczne, a także apteki, sklepy z artykułami spożywczymi, kosmetycznymi, artykułami toaletowymi oraz środkami czystości. Otwarte pozostaną także sklepy z artykułami remontowo-budowalnymi, artykułami dla zwierząt,...

pilne
Newsy
Co otworzą najpierw? Restauracje, szkoły czy handel? Minister zdrowia zdradził szczegóły
Czy po 17 stycznia nastanie upragniony przez wszystkich powrót do normalnego życia? Minister zdrowia rozwiewa wątpliwości.

Na początku pandemii Polacy byli naprawdę wystraszeni. Niepokój był całkowicie zdrową reakcją na nieznane zagrożenie w postaci nowego wirusa, na którego nikt nie zna lekarstwa. Zaczęto zamykać kolejne gałęzie gospodarki w trosce o zdrowie obywateli, a jedyną nadzieją na ponowne otwarcie sklepów czy kin zdaje się być szczepionka na koronawirusa. Choć podczas pierwszego lockdownu Polacy całkowicie zgadzali się z decyzjami rządu i stosowali do nakładanych na wszystkich obostrzeń, to teraz sytuacja jest już nieco inna. Koronawirus jest z nami prawie od roku, a zmęczeni życiem ograniczanym przez różne zakazy i rozporządzenia ludzie, pytają rządzących o to, kiedy powróci normalność. Minister zdrowia zabrał głos i przedstawił plany rządu na najbliższy miesiąc. Powolny powrót do normalności Po ogłoszonej zapowiedzi wprowadzenia kolejnego lockdownu od 28 grudnia do 17 stycznia Polaków ogarnął niepokój, a na przedsiębiorców padł blady strach. Już i tak są w bardzo trudnej sytuacji finansowej przez koronawirusa, a kolejne zakazy działalności, doprowadzą wielu z nich do bankructwa. Rząd nie wprowadził stanu nadzwyczajnego, przedsiębiorcom nie przysługują odszkodowania za zakazanie im prowadzenia działalności. W rozmowie przeprowadzonej przez dużą stację radiową minister zdrowia Adam Niedzielski uspokoił, że od 17 stycznia będziemy powoli wracać do normalności. Czy te zapowiedzi oznaczają uwolnienie najbardziej poszkodowanych branż? Ciągła niepewność Przedsiębiorcy, którzy czekają na jasną informację dotyczącą tego kiedy będą mogli wznowić działalność, znów się zawiedli. Minister zapytany o to, jakie gałęzie gospodarki będą znów funkcjonować po 17 stycznia udzielił dość wymijającej odpowiedzi. Powiedział, że prawdopodobnie będą otwierane szkoły i sklepy, jednak restauracje i...

Święta koronawirus
Adobe Stock
Newsy
5 gości na Wigilię? To jakaś kpina. Co 3 Polak nie ma zamiaru stosować się do zaleceń rządu
Zapowiedzi ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i premiera Mateusza Morawieckiego spadły na Polaków jak grom z jasnego nieba.

Po „odwołaniu” świąt wielkanocnych w czasie trwania pierwszej fali koronawirusa, w listopadzie spotkała nas kolejna niemiła niespodzianka – rząd zdecydował o zamknięciu cmentarzy. Polacy z trudem przełknęli tę gorzką pigułkę. Po miesiącu spotkał nas kolejny cios. Rząd ogłosił, że święta Bożego Narodzenia będziemy musieli spędzić z maksymalnie 5 gośćmi spoza domu. Morawiecki i Niedzielski chcieli w ten sposób ograniczyć przemieszczanie się Polaków po kraju i zmniejszyć ilość zakażeń COVID-19. Jak obejść zakaz? Z góry było wiadomo, jakich reakcji można było się spodziewać. Wiedzieli to także rządzący, dlatego ustami rzecznika rządu Piotra Mullera ogłosili, że to obostrzenie nie będzie piętnowane karami pieniężnymi.   W swoim założeniu miało być jedynie odwołaniem się do poczucia zbiorowej odpowiedzialności Polaków. Tak czy siak, Polacy od razu zaczęli zastanawiać się jak obejść ten nieprzyjemny zapis w strategii walki rządu ze skutkami epidemii COVID-19. Jedni myślą o odbyciu 10-dniowej samoizolacji przed udaniem się na święta do swoich bliskich, inni starają się o zrobienie zawczasu testów. Obywatelskie (nie)posłuszeństwo Jeden z portali postanowił sprawdzić nastroje panujące w narodzie. Okazało się, że 64% Polaków postara się spędzić święta Bożego Narodzenia w wąskim gronie (2-5 osób przy stole). Z kolei aż 31% z nas uznało, że ograniczenia ograniczeniami, ale ukochane święta trzeba spędzić w tradycyjny sposób, z najbliższymi. Huczne Boże Narodzenie wraz z dalszymi krewnymi (więcej niż 20 osób) zapowiedział w sondażu jedynie 1% z nas. 26% ankietowanych zapowiada spędzenie świąt z 6-10 osobami, a 3% zgromadzi się przy stole w gronie 11-15 osób. Jak wynika z tego badania, nasze społeczeństwo zaczyna mieć...