Ryby
Flickr/magro_kr
Zdrowie

Tych ryb nie kupuj na święta Bożego Narodzenia. Są szkodliwe

Myślisz, że wszystkie ryby są zdrowe? Jesteś w błędzie. 5 gatunków najlepiej omijać szerokim łukiem.

Jeśli należycie do sympatyków ryb, musicie wiedzieć, że nie wszystkie z nich służą naszemu zdrowiu. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Apel lekarzy

Zwiększone spożycie mięsa wiąże się z zaleceniami ze strony lekarzy i dietetyków. Jednym głosem, od lat, proszą o rezygnację z czerwonego mięsa na rzecz ryb. Są pyszne i niskokaloryczne. Łatwo się do nich przekonać. Są bogate w witaminę A oraz E i kwasy omega.

Możemy zaleźć w ich składzie fosfor, magnez, żelazo, cynk itd. Czy aby na pewno we wszystkich? Zanieczyszczenia mórz i oceanów wpływają w bezpośredni sposób na jakość ryb. Czyli hodowlane? Niekoniecznie. Nie każda bowiem ryba hodowana jest etycznie. Nie wszystkie są odpowiednio karmione.

Lista szkodliwych ryb

Zanim sięgniemy po rybę w sklepie, warto zapoznać się z listą tych, które powinny pójść w odstawkę w pierwszej kolejności. 

  • Panga

Jakiś czas temu święciła tryumfy na polskich stołach. Miała być pyszna. Była niezdrowa i tania. Cena była jej jedynym atutem. To słodkowodna ryba występująca w mocno zanieczyszczonej rzece – Mekongu. W Polsce sprzedawana głównie z hodowli, które nie napawają konsumenckim optymizmem.

Wietnamskie hodowle są brudne i przerybione. Ryby nie mogą w nich naturalnie rosnąć. Oszukany wzrost jest zasługą faszerowania ich antybiotykami i hormonami.  Mięso pangi ma minimalne wartości odżywcze. W celu zwiększenia objętości jest także zazwyczaj nastrzykiwane wodą. 

  • Łosoś hodowlany

Niektórzy nadal uważają go za rybę najsmaczniejszą i najzdrowszą. Nie tak dawno polecano go dosłownie wszystkim, młodszym, starym, kobietom w ciąży. Szybko stał się rybą modną. Norwescy lekarze dziś nie są już tacy pewni. Lawinowo odradzają spożywanie łososia hodowlanego.

Głównie z powodu substancji, które mogą znajdować się w łososiu hodowlanym: dioksyn i pestycydów. Podobnie jak w przypadku pangi, do hodowli łososia wykorzystuje się antybiotyki. Dziki łosoś karmi się rybami, ten hodowlany - paszami, z mączką zawierającą barwnik odpowiadający na jego intensywny kolor.

  • Tilapia

Podobnie jak panga, tilapia nie jest najlepszym wyborem. Ta pochodząca przede wszystkim z Afryki, a importowana do Polski z Chin i Wietnamu ryba, również bywa hodowana w dramatycznych warunkach. W porównaniu do innych gatunków, tilapia ma najwyższe stężenie ołowiu, ale też rtęci i kadmu.

Obecność metali ciężkich powinna dyskwalifikować tilapię i wykluczyć ją na dobre z naszego jadłospisu. Mimo iż jest smaczna i stanowi źródło białka, warto rozejrzeć się za innymi propozycjami, które mają równie dużo cennych kwasów omega-3.

  • Tuńczyk

Chętnie spożywany – w Polsce najczęściej w postaci puszkowanej. Już samo to jest dużym błędem. Jego postać surowa również niewiele zmienia. Tuńczyk to morska ryba. Chuda, o dużej zawartości białka. Teoretycznie. Unikać tuńczyka powinny kobiety ciężarne oraz dzieci i młodzież.

Tuńczyk zawiera w sobie pokaźną ilość toksyn i metali ciężkich. Zawiera także histaminę, czyli hormon obecny i w ludzkim ciele, który w dużych ilościach może powodować silne reakcje alergiczne. Do hodowli tuńczyka dochodzą podobne co u poprzedników zagadnienia, w tym antybiotyki i hormony.

  • Dorsz

Ryba wybierana przez Polaków najczęściej, ze sprężystym mięsem, które z łatwością można przygotować na wiele sposobów. Jest wartościowszy niż panga i tuńczyk, jednak w finalnej ocenie nie należy do najzdrowszych. Ma bardzo wysokie stężenie dioksyn/furanów i PCB.

Ten potężny powód sprawia, że dorsz nie powinien zbyt często pojawiać się na naszym stole.

Przy wyborze ryb, kierujmy się ich różnorodnością. Pamiętajmy, mamy w czym wybierać!

Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci (2 źródła)
Adobe Stock
Newsy
Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci
Nie dość, że Polacy jedzą bardzo mało zdrowych ryb, kiedy już po nie sięgają, wybierają te najmniej wartościowe, a nawet… trujące! Jak je rozpoznać?

Ryby bogate są w zdrowe tłuszcze omega-3, które znane są z właściwości obniżających cholesterol. Wspomagają walkę z chorobami serca i nadciśnieniem, a także zapobiegają rozwojowi miażdżycy. Ryby są także źródłem pełnowartościowego białka. Polacy jednak wciąż sięgają po nie znacznie rzadziej niż ich europejscy sąsiedzi. Przeciętny mieszkaniec Polski zjada zaledwie 13 kg ryb rocznie. Dla porównania, w Portugalii wynik ten wynosi 55,3 kg, w Hiszpanii 46,2 kg, a na Litwie – 44,7 kg. Na naszych talerzach najczęściej lądują mintaje, śledzie, makrele, dorsze i łososie, a także paluszki krabowe surimi. Te ostatnie są bardzo częstym składnikiem sałatek. Niestety ich skład ma niewiele wspólnego z prawdziwym krabem – zawiera zmielone mięso rybne, wodę, skrobię, sól, cukier, konserwanty oraz… ekstrakt z kraba. Które ryby mogą być niebezpieczne dla zdrowia? W rybach, po które często sięgają Polacy znajdują się spore ilości rtęci. Wśród tych najbardziej niebezpiecznych znajdziemy rybę maślaną, okonia, węgorza, płotki oraz dorsza. Najmniejszą ilość rtęci posiadają krewetki, małże, ostrygi, śledzie, mintaj, sardynki i świeży łosoś – jednak na pewno nie ten z zanieczyszczonego Bałtyku! Metale ciężkie, takie jak rtęć, najczęściej atakują organy odpowiedzialne właśnie za eliminację toksyn, czyli wątrobę czy nerki. Nierzadko zdarza się też, że mają one wpływ na mózg, kości czy mięśnie utrudniając syntezę białek. Eksperci twierdzą, że najbezpieczniej jest sięgać po ryby z Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego (Pacyfiku) lub z Morza Północnego. Najwięcej rtęci znajdziemy w długowiecznych dużych rybach oraz w rybach drapieżnych, które pożerają duże ilości mniejszych ryb.  Czy wszystkie ryby są zdrowe? Nie, chociaż nie jest to kwestia...

Ryby
Adobe Stock
Newsy
Jaką rybę wybrać na Wigilię? Tych nigdy nie kupuj, są szkodliwe dla zdrowia
Karp, śledź, a może… No właśnie – jaką rybę warto kupić na święta, a jakich należy się wystrzegać? Sprawdźcie w naszym małym poradniku

Ryba to absolutna podstawa wigilijnej kolacji. Tradycyjnie większość Polaków wybiera karpia, którego przyrządza się na wiele różnych sposobów. Innym żelaznym punktem w świątecznym menu jest śledź. Tę rybę lubimy zwłaszcza w różnego rodzaju sałatkach – w oleju, w śmietanie i w wielu innych odsłonach. Oprócz tego na naszych stołach nie brakuje innych ryb. Te wykorzystujemy choćby w takich potrawach jak ryba po grecku. Nasze rybne menu Tilapia, dorsz, miruna, panga czy łosoś – te gatunki ryb wybieramy często przed świętami, a także w ciągu całego roku. Których należy się wystrzegać, a które możemy jeść w miarę regularnie? Decydującym czynnikiem o szkodliwości i zdrowotności danej ryby jest w dużej mierze zawartość toksyn i innych substancji szkodliwych, takich jak rtęć. I to właśnie wspomniana rtęć w sporych ilościach występuje w lubianych przez nas tuńczykach. Jedzenie tej smacznej ryby w dużych ilościach będzie niekorzystne zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Kolejną rybą na którą powinniśmy zwrócić uwagę jest tilapia. I to bynajmniej nie w celu jej kolejnego zakupu. Ta słodkowodna ryba, często pochodząca ze sztucznych chińskich hodowli, ma w sobie mało rtęci, ale jest nieodpowiednia dla osób z chorobami serca, z reumatyzmem i z alergią. Nie kupujmy także na nasz wigilijny stół popularnej ostatnio pangi. Okazjonalne jej spożywanie nie będzie niczym złym dla naszego organizmu, ale panga to ryba niezawierająca zbyt wielu wartości odżywczych. Co zatem wybrać? Jest z nią podobny problem  jak z tilapią – często pochodzi z niekontrolowanych hodowli w Azji, gdzie chętnie i obficie stosuje się antbiotyki i niezdrowe odżywki. Spokojnie, nie będziemy ciągnąć tej listy w nieskończoność. Są ryby, które ze spokojem możemy...

Inspekcja Jakości Handlowej skontrolowała sprzedawców ryb. Tych lepiej nie kupować
Adobe Stock
Newsy
Ta ryba to pewne kłopoty ze zdrowiem. Może zawierać pasożyty i rakotwórczą rtęć!
Popularna ryba, z której bardzo często serwuje się filety, to źródło bardzo wielu szkodliwych substancji. Wiecie o jakim produkcie mowa?

Panga to ryba o wyjątkowo łagodnym smaku i dosyć niskiej cenie. Jak się okazuje jednak, za ceną stoi… niska jakość. Panga zawiera bardzo wiele szkodliwych składników, które mogą wpłynąć na zdrowie - zwłaszcza u najmłodszych. Panga trująca dla organizmu Pangi naturalnie występują w azjatyckiej rzece Mekong, jednak te, które kupujecie w sklepach hodowlane są w sztucznych zbiornikach. Przez swój bardzo delikatny smak i bardzo neutralny zapach, panga często podawana jest dzieciom. Okazuje się jednak, że to ogromny błąd! Warunki w sztucznych hodowlach są mało korzystne, a ryby pływają w bardzo ciasnych basenach. Sprawia to, że woda jest zanieczyszczona, a zwierzęta nie mogą się prawidłowo rozwijać. Aby sztucznie poprawić kondycję ryb, a także zwiększyć ich masę, faszerowane są one hormonami i antybiotykami. Straszne warunki hodowli pang Niektóre pangi nie pływają nawet w ciasnych, sztucznych basenach, a… w podwodnych klatkach. Nie mają tam praktycznie w ogóle miejsca do poruszania się, a masowi hodowcy karmią je paszami bogatymi w chemię. To wszystko przenika do organizmu człowieka spożywającego rybę wraz z substancjami, którymi nasycona jest woda. Woda w zbiornikach pang często zawiera nawet rakotwórczą rtęć, a nawet pasożyty, które przenikają do wnętrzności zwierzęcia - Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci Filety pangi są także często sztucznie „pompowane” wodą, aby można je było sprzedawać po większych cenach. Czy wszystkie ryby są zdrowe? Niekoniecznie Chociaż dietetycy i lekarze zalecają regularne jedzenie ryb, panga nie zalicza się do tych bogatych w korzystne składniki dla zdrowia. Pomimo tego, że zawiera ona nienasycone kwasy tłuszczowe, które obniżają cholesterol, nadciśnienie, a także świetnie...

ryby z hormonami niedobre i z nowotworami
Adobe Stock
Newsy
Unikajcie tych ryb, jak ognia. Są naszpikowane hormonami i wywołują nowotwory. Która jest najgorsza?
Których ryb nie powinno się kupować, a które trzeba jeść w mniejszych ilościach? Postaramy się rozwikłać dla was tę zagadkę.

Znany slogan reklamowy sprzed lat głosił, że „ryba wpływa na wszystko”. I owszem, ryby zawierają wiele cennych mikroelementów i składników odżywczych. Ile razy tygodniowo powinno się jeść ryby? To właśnie w rybach zawarta jest duża ilość cennych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspomagają pracę serca i mózgu. Przez to właśnie sprzedaż i spożycie ryb, jest dość mocno promowane w przestrzeni publicznej – nie tylko w akcjach reklamowych. Od 2016 roku obowiązuje w naszym kraju dość nietypowy przepis. Według postanowień zawartych w rozporządzeniu o stołówkach i sklepikach szkolnych, ryba musi zostać podana dzieciom przynajmniej raz w tygodniu. Chodzi tutaj oczywiście o szkolne jadłodajnie, w których stołują się rzecz jasna nie wszystkie dzieci. Tak czy siak, przepis obowiązuje i daje jasny dowód na to, że spożywanie ryb jest ogólnie wspierane. Dlaczego należy unikać ryb hodowlanych z Azji? Tymczasem ryba rybie nierówna. Wielu z tych dostępnych na rynku, zwłaszcza niestety tańszych gatunków, powinno się unikać jak ognia. Zwykle podstawowym zarzutem w stosunku do ryb jest ten o karmienie ich antybiotykami, hormonami i złej jakości paszą. Właśnie dlatego powinno się unikać ryb hodowlanych z dalekiej Azji. Mowa tutaj na przykład o takich gatunkach jak panga czy tilapia. Dobrym sposobem na szybkie odróżnienie ryby złej jakości i ryby godnej zakupu, jest po prostu rzut oka na cenę. Niestety, ryby lepszych gatunków zwykle są o wiele droższe, niż te pochodzące ze stawów hodowlanych w dalekich Chinach. Czym grozi spożycie dużych ilości tuńczyka? Jednak panga i tilapia, nie zamykają całej listy dość groźnych dla zdrowia ludzkiego ryb. Znajdują się na niej bardziej „niewinne” gatunki. O których rybach...