Tabletki, pigłuki
Anastasija Ostapowycz/unsplash.com
Zdrowie

Popularny lek na ból RUJNUJE mózg! Nie przekraczaj tej dawki, bo będzie za późno

Ból głowy to dla wielu z nas codzienność. Uciążliwy dyskomfort sprawia, że chcemy sobie z nim jakoś poradzić. Najłatwiejszym wyborem okazuje się zwykle sięgnięcie po lek przeciwbólowy. Okazuje się, że takie podejście do sprawy może być opłakane w skutkach!

Dostępność paracetamolu w aptekach i na sklepowych półkach sprawiła, że traktujemy go już niemalże jak chleb powszedni. Ból zęba? Tabletka. Ból głowy? Kolejna tabletka. Grypa? Bierzemy pigułkę. Wszystkie te Czas na refleksję.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Paracetamol jest szkodliwy?

Ta niewinna z pozoru substancja w dużych dawkach może powodować nieodwracalne, negatywne skutki dla naszego organizmu, a zwłaszcza dla organizmu naszego dziecka. Jak ustalili szwedzcy naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali – nadmiar paracetamolu jednoznacznie szkodzi! Ta substancja może upośledzać różne funkcje dziecięcego mózgu, jak i jego rozwój, a także opóźniać jego rozwój.

Co sądzi o podawaniu paracetamolu dzieciom ekspert? Jak powiedział dr Paweł Grzesiowski w wywiadzie dla Dzień Dobry TVN:

– Dawka, której użyli podczas badania Szwedzi, trzykrotnie przekraczała dawkę, która jest zalecana dla ludzi (…).  Nie jest to dowód na to, że lek jest toksyczny dla człowieka. Jest to jednak ostrzeżenie, że jeśli przekroczymy dawki , to należy spodziewać się działań szkodliwych w zakresie układu nerwowego.

Doktor Grzesiowski zaleca przede wszystkim bardzo ostrożne przyjmowanie paracetamolu dla kobiet w pierwszym okresie ciąży, a także dla noworodków w pierwszych trzech miesiącach życia. Nieuwaga i nieostrożność w stosowaniu paracetamolu w tych dwóch przypadkach może skończyć się tragicznie. Dlatego jak zwykle należy zaapelować o niezbędny umiar.

Zobacz także
Naturalne metody na ból głowy. Te produkty przyniosą ulgę w migrenie

Naturalne metody na ból głowy. Te produkty ze spiżarni przyniosą ulgę w migrenie

Ból głowy

6 naturalnych sposobów na złagodzenie bólu głowy. Numer 3 was zaskoczy

Paracetamol - jak stosować bezpiecznie?

Paracetamol jest wszechstronnie przebadany i nie trzeba wpadać w panikę i wyrzucać go do kosza. Chodzi tylko o to, żeby nie przekraczać dopuszczalnej dobowej dawki paracetamolu:

  • dorośli: jednorazowo 500 – 1000 mg co 4-6 godzin. Nie więcej niż 4000 mg paracetamolu na dobę.
  • dzieci: 10-15mg/kg masy ciała dziecka w odstępie 4-6 godzin i nie więcej niż 60 mg/kg masy ciała w ciągu doby.

Źródło: Dzień Dobry TVN, mamotoja.pl

Czy po szczepieniu na COVID-19 można pić alkohol? Dr Grzesiowski odpowiada
AdobeStock
Newsy
Czy po szczepieniu na COVID-19 można pić alkohol? Dr Grzesiowski odpowiada
Niektórzy zastanawiają się, czy po szczepieniu na koronawirusa mogą wypić alkohol – na przykład na imprezie. Co na to lekarze?

Cały świat z niecierpliwością czekał na szczepionki na koronawirusa. W Polsce początkowo dostępne były one tylko dla lekarzy i służb mundurowych, a z czasem szczepienia zaczęły stopniowo trafiać do całego społeczeństwa. Teraz gdy zapisywać się na szczepienia mogą nawet dwudziestokilkulatkowie, powstaje coraz więcej pytań wokół postępowania przed i po szczepieniu. Część ludzi zastanawia się na przykład, czy po szczepieniu mogą… wypić alkohol. Zakrapiana impreza po przyjęciu szczepionki? Sprawdźcie, co mówią na ten temat lekarze i sam minister zdrowia. Alkohol po szczepieniu na koronawirusa W programie „Konkret24” gościem był dr Paweł Grzesiowski, który odpowiadał na częste pytania związane z pandemią koronawirusa. Jedną z poruszanych kwestii było picie alkoholu po zaszczepieniu na koronawirusa. Dr Grzesiowski odpowiedział: Kwestie alkoholu i medycyny zawsze się przeplatają w sposób trochę trudny do interpretacji. Mamy taką podstawową zasadę, że lekarze nie mogą zachęcać do spożywania alkoholu. Z drugiej zaś strony wiemy, że spożycie niewielkich ilości alkoholi niskoprocentowych typu piwo czy wino nie jest jednoznacznie szkodliwe dla zdrowia, wręcz uważa się, że może wywierać korzystne efekty. To jednak nie oznacza, że można bezkarnie upijać się po przyjęciu dawki szczepionki. Dr Grzesiowski przypomina, że alkohol wpływa negatywnie na funkcjonowanie organizmu – a im więcej alkoholu (zwłaszcza mocnego), tym gorzej będziecie się czuć: Cały problem polega na tym że alkohol alkoholowi nierówny. Jeżeli ktoś myśli, że wypije pół litra wódki po szczepieniu i będzie się lepiej czuł i będzie to lepsza odporność, to się myli. Wysokoprocentowy alkohol uszkadza układ odporności, uszkadza błony śluzowe i powoduje osłabienie naszego organizmu. Minister Niedzielski o...

Wędliny nie psują się i są różowe dzięki temu konserwantowi. W tym 1 wypadku może być rakotwórczy
Adobe Stock
Newsy
Wędliny nie psują się i są różowe dzięki temu konserwantowi. W tym 1 wypadku może być rakotwórczy
Kupując wędlinę na pewno zauważyliście, że jej kolor często jest zaskakująco, nienaturalnie i intensywnie różowy. Okazuje się, że to efekt używanego do jej produkcji E250 czyli tak zwanego azotynu sodu. Regularne dostarczanie do organizmu tej substancji może być szkodliwe dla waszego organizmu.

Z roku na rok wiedza konsumentów dotycząca kupowanych produktów zdecydowanie wzrasta. Coraz więcej ludzi zaczyna czytać dołączone do żywności etykiety, zabierać na zakupy ekologiczne torby oraz czyścić mieszkanie domowymi sposobami. Jeśli więc mowa o świadomym i zdrowym stylu życia, sklepowa, mocno różowa wędlina się w nie zdecydowanie nie wpisuje. Dlaczego wędlina ma tak intensywny kolor? Zbyt różowy kolor wędliny powinien zapalić waszą ostrzegawczą, czerwoną lampkę w głowie. W końcu jak nietrudno się domyślić jest on pozyskiwany w sposób chemiczny. A dokładniej jest efektem dużej ilości wykorzystanego do produkcji wędliny azotynu sodu. Azotyn sodu to powszechnie wykorzystywany w przetwórstwie mięsnym konserwant. Z racji, że substancja doskonale hamuje rozwój bakterii clostridium botulinum, znanej jako jad kiełbasiany, producenci mają ciche przyzwolenie na jej powszechne stosowanie. Bowiem bakteria może stanowić bezpośrednią przyczynę bardzo silnego zatrucia pokarmowego zwanego botulizmem. Jak działa azotyn sodu? Zanim wędlina trafi na sklepowe półki, jest poddawana procesowi tak zwanego peklowania. W dużych zakładach głównym składnikiem mieszkanki peklującej jest niebezpieczny azotyn sodu. Dzięki niemu producenci wyrobów mięsnych uzyskują nie tylko „ładny kolor”, ale również odpowiedni smak i zapach produktu. E250 ma również silne właściwości przeciwutleniające, bakteriostatyczne oraz antybotulinowe. Azotyn sodu jest rakotwórczy Spożywany w dużych ilościach azotyn sodu może mieć bardzo negatywnie odbić się na waszym zdrowiu. Podczas obróbki termicznej wędlin zawierających azotyn sodu pojawia się ryzyko, że substancja przekształci się w nitrozaminy, które mają silnie działanie rakotwórcze.  Z tego też względu azotyn sodu został zakwalifikowany przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem jako...

Ewelina Lisowska uważała, że ludzie, którzy ważą ponad 50 kg wyglądają jak słonie! Teraz sama utyła...
ONS.pl
Newsy
Ewelina Lisowska uważała, że ludzie, którzy ważą ponad 50 kg wyglądają jak słonie. Teraz sama utyła 7 kg
Ewelina Lisowska miała obsesję na punkcie diety i ćwiczeń. Teraz jednak przytyła 7 kg, a jej nastawienie do życia się zmieniło.

Ewelina Lisowska przyznała, że miała kiedyś bardzo rygorystyczne podejście do wagi, a także bardzo nieprzyjemną opinię na temat osób, które ważą więcej niż 50 kg…  Piosenkarka i wykonawczyni radiowego hitu „W stronę słońca” od dawna nie gości na szczytach list przebojów, jednak zyskała nową popularność w związku ze zmianą swojego podejścia do życia oraz… dodatkowych kilogramów.         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Ewelina Lisowska (@ewelinalisowskaofficial) Ewelina Lisowska o swojej wadze Jakiś czas temu Lisowska gościła na kanapie w „Dzień Dobry TVN”, gdzie wyznała, że kiedyś obsesyjnie myślała o swojej wadze, diecie i wycieńczających ćwiczeniach. Zapytana o zmianę w swoim stylu życia, wyjaśniła co odmieniło jej myślenie. Pandemia się wydarzyła. Musieli zamknąć mi siłownie, żebym wreszcie zatrzymała się w tym pędzie, jaki sobie narzuciłam. Rzeczywiście taki sportowy tryb życia w ostatnim czasie był mi bardzo bliski. Czasami miałam nawet wrażenie, że dużo bliższy niż moje muzyczne sprawy – opowiedziała prowadzącym.  Piosenkarka opowiedziała o tym, w jaki sposób jej obsesja piękna wpłynęła na relacje ze znajomymi i rodziną. Nie miała czasu na spotkania czy wspólne wakacje, ponieważ stale kalkulowała, jak może to wpłynąć na jej wygląd. Podkreśliła także, że kobiety „na świeczniku” nadal rzadko chcą dzielić się swoimi niedoskonałościami. Dziewczyny nie chcą się chwalić dodatkowymi kilogramami, boczkami czy cellulitem. Trzeba...

Działają antydepresyjnie i właśnie trwa na nie sezon. Wprowadźcie je do diety w trosce o swoje zdrowie
AdobeStock
Newsy
Działają antydepresyjnie i właśnie trwa na nie sezon. Wprowadźcie je do diety w trosce o swoje zdrowie
Grzyby pojawiły się już w lasach i na naszych talerzach. Wszyscy cenimy je za ich wyjątkowy aromat i tak ceniony w kuchni smak umami. Okazuje się jednak, że oprócz walorów smakowych, grzyby mają też cenne właściwości zdrowotne.

Grzyby od wieków są cenione za swój smak i zapach, jednak przy zwykło się o nich mówić, że mają niewiele wartości odżywczych. Ten mit warto jednak obalić, gdyż w rzeczywistości te leśne skarby mają wiele właściwości, wspierających nie tylko nasze zdrowie fizyczne, ale i psychiczne.  Grzyby dla zdrowia ciała i ducha Naukowcy z Penn State College of Medicine w Hershey przeprowadzili aż trzy badania nad potencjalnymi zdrowotnymi korzyściami, płynącymi z jedzenia grzybów. Pierwsze badanie sugerowało, że jedzenie grzybów może obniżać prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Kolejne, wiązało spożywanie grzybów ze zmniejszaniem prawdopodobieństwa przedwczesnej śmierci. Ostatnie natomiast udowadniało, że włączając do diety umiarkowane dawki grzybów, zmniejszamy ryzyko zachorowania na depresję. Wyniki tych badań opublikowano w piśmie „Journal of Affective Disorders”. Czy jedzenie grzybów chroni przed depresją? W latach 2005-2016 zbierano dane od ponad 24 tysięcy dorosłych mieszkańców USA i pytano ich o dietę oraz zdrowie psychiczne. Naukowcy z Penn State College of Medicine zauważyli, że uczestnicy badania, którzy spożywali grzyby, wykazywali niższe ryzyko zachorowania na depresję. Średni wiek badanych wynosił 45 lat, a większość z nich (66 proc.) była rasy białej. Według badania, największe ilości grzybów w swojej diecie miały białe kobiety z wyższym wykształceniem. Choć badanie pokazało zależność między jedzeniem grzybów, a zmniejszeniem ryzyka chorowania na depresję, naukowcy stwierdzili także, że większe ilości grzybów wcale nie zapewniały lepszych rezultatów. Nie warto więc przesadzać i spożywać ich w nadmiarze, gdyż nie spowoduje to większej ochrony przed depresją. Zawsze należy też pamiętać, że kiedy widzimy u siebie objawy depresji, powinniśmy udać się do...