mięso
Search creative commons
Zdrowie

Czym może grozić zjedzenie zepsutego mięsa? Lepiej usiądź! 

Zepsute lub nieświeże mięso naraża nas na kontakt z niebezpiecznymi bakteriami oraz toksynami. W najlepszym wypadku skończy się to zatruciem pokarmowym, a w najgorszym poważnymi konsekwencjami. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Po czym poznać, że mięso jest nieświeże? 

Z łatwością można to sprawdzić za organoleptycznie. Zdradza je zarówno nieprzyjemny zapach, jak i wygląd. Co powinno wzbudzić podejrzenia? Kwaśny, gnilny aromat, dziwny, nienaturalny kolor (na przykład wyjątkowo ciemny, szarawy lub zielonkawy), lepka, mazista powierzchnia. Świeże mięso ma jędrną strukturę, która po naciśnięciu szybko się wyrównuje, natomiast jeśli tak się nie dzieje to znak, że produkt jest nieświeży i nie nadaje się do spożycia. 

Jak unikać zepsutego mięsa? 

Mięso powinno kupować się wyłącznie od sprawdzonych producentów i w dobrych, godnych zaufania miejscach. Należy również pamiętać o tym, by dokładnie sprawdzić termin ważności zakupionych produktów i przechowywać je w domu w lodówce lub w zamrażarce. Niestety, mięso po przekroczeniu daty ważności nie nadaje się do jedzenia, a jego spożycie grozi poważnymi chorobami. 

Zatrucie pokarmowe 

Co zrobić, gdy mimo środków ostrożności spożyjemy nieświeży produkt i się nim zatrujemy? Najprawdopodobniej skończy się to biegunką, wymiotami, wysoką gorączką i złym samopoczuciem. W takiej sytuacji warto zrezygnować z ciężkiego jedzenia i przejść na lekkostrawną dietę, pić dużo płynów, aby nie doszło do odwodnienia organizmu, oraz przyjmować elektrolity i probiotyki, aby odbudować florę bakteryjną. Sprawdzi się również przyjmowanie tabletek z węglem. 

Co jeszcze nam grozi? 

Nieświeże mięso często zawiera bakterie takie jak salmonella, listeria czy Escherichia coli (E.coli), a nawet larwy pasożytów, dlatego jeśli zatrucie pokarmowe przebiega w wyjątkowo intensywny i nagły albo bardzo nietypowy sposób konieczny jest kontakt z lekarzem.  

Co jeszcze nam grozi? Na przykład zatrucie jadem kiełbasianym, którego objawy możemy zaobserwować w ciągu 12-72 godzin po spożyciu. Część objawów przypomina klasyczne zatrucie pokarmowe (rozstrój żołądka, nudności, bóle brzucha), ale dodatkowo charakteryzuje się również zaburzeniami widzenia, suchością w ustach i gardle oraz trudnościami z przełykaniem, porażeniem mięśni, niedowładem, problemami z mową. 

Na zatrucia narażone są przede wszystkim osoby starsze i małe dzieci oraz osoby, które cierpią na choroby układu pokarmowego. Dlatego przed obróbką mięsa warto dokładnie sprawdzić datę ważności oraz stan i wygląd produktu.

bakterie w mięsie
AdobeStock
Newsy
Przyrządzasz w ten sposób mięso? Uważaj. Mogą się z niego wydobywać groźne bakterie!
Choć bardzo smaczne, to nieumiejętnie przyrządzone może być śmiertelnie niebezpieczne. Dowiedz się, jak prawidłowo przygotowywać mięso!

Choć wegetarianizm i weganizm jest coraz bardziej popularny, to wciąż większość ludzi nie wyobraża sobie życia bez mięsa. Można od czasu do czasu zjeść jarski obiad, ale po jakimś czasie zaczyna nam brakować białka i mamy ochotę na kotlety lub pieczeń. Sposobów przygotowywania mięsa jest bardzo dużo – wiedzieliście, że niektóre mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia? Niebezpieczne mięso Dziś to coraz rzadszy problem, ale dawniej ludzie nie mieli możliwości badania mięsa pod kątem pasożytów. Przez to łatwo zakażali się tasiemcem lub bakteriami, które wywoływały groźne choroby. W przeszłości nawet ostre zatrucie pokarmowe było bardzo niebezpieczne dla zdrowia, ponieważ silna biegunka i wymioty powodują skrajne odwodnienie, a w konsekwencji śmierć. Dziś mięso jest dokładnie badane przed dopuszczeniem do sprzedaży, jednak zawsze istnieje ryzyko, że będzie skażone bakteriami lub pasożytami. Na co powinniśmy uważać?   Sushi – dzięki postępującej globalizacji nie musimy już jechać do dalekiej Japonii, by móc spróbować sushi. Dziś to danie można zjeść w japońskiej restauracji za bardzo rozsądną cenę, a nawet kupić gotowe w supermarkecie. Nie zapominajmy jednak, że sushi to po prostu surowa ryba z dodatkami. A w surowym mięsie możemy znaleźć bakterie E.Coli, które odpowiadają za zatrucie pokarmowe. Badacze wykryli w sushi także gronkowca złocistego! Tatar – uwielbiane w Polsce danie, które może być groźne dla zdrowia! Surowe mięso wołowe może zawierać nie tylko bakterie E. coli, ale nawet salmonellę! Wieprzowina – jeżeli gotujemy, smażymy lub pieczemy wieprzowinę, to jesteśmy bezpieczni. Jednak niedogotowane i lekko surowe mięso wieprzowe jest bardzo niebezpieczne i jego spożycie może nawet prowadzić do śmierci! W surowej wieprzowinie może się znaleźć...

Wyrzucanie jedzenia
Andriej Popow/Adobe Stock
Triki kulinarne
4 proste sposoby, dzięki którym przestaniesz marnować jedzenie
O marnowaniu jedzenia w domach naszych mam i babć nie było mowy. Jak radzić sobie obecnie z resztkami pożywienia z korzyścią dla środowiska i własnej kieszeni?

Obecnie żyjemy już w nieco innych czasach niż nasi dziadkowie czy nawet rodzice. Wizja głodu czy niedoboru któregoś ze składników odżywczych nie mieści się nam już w głowach. Kto by dzisiaj pomyślał, że jeszcze pod koniec lat 80. niektóre produkty można było dostać tylko na kartki. Zbiorowa pamięć o wojennej biedzie wśród młodszego pokolenia zanikła już niemal zupełnie. Wraz z odchodzeniem najstarszego pokolenia, zanikają także piękne tradycje szacunku dla chleba. Pamiętacie, jak nasze babcie całowały z wielką powagą każdą upuszczoną przypadkowo kromkę ? Dzisiaj, w dobie powszechnego dobrobytu, takie zachowania wywołać mogą jedynie ciekawość i zdziwienie. Mimo tego, powoli wracamy do szacunku dla pożywienia, choćby na fali popularności tzw. ruchu zero waste. Motywy takiego działania są już jednak inne. Młodsze pokolenie nie chce wyrzucać jedzenia raczej nie względu na pracę potrzebną do jego wytworzenia, czy duże koszty pożywienia. Obecnie chodzi zazwyczaj o to, że bardziej troszczymy się o środowisko. To właśnie w imię zrównoważonego rozwoju naszej planety nie chcemy marnować jedzenia. Dość marnowania jedzenia! Bez względu na różnego rodzaju motywacje, niewyrzucanie jedzenia zawsze będzie godne pochwały. W jaki sposób można skończyć z marnowaniem jedzenia? Poniżej przedstawimy wam kilka praktycznych wskazówek: Mniej restrykcyjnie podchodźmy do kwestii daty ważności produktów . Zdarza się nam wyrzucać do kosza opakowania pożywienia, które ledwo co przekroczyły datę ważności. Owszem, spożycie przeterminowanego mięsa może być ryzykowne, ale warto brać pod uwagę to, co zbyt pochopnie wyrzucamy (chleb, produkty suche, takie jak kasze czy makarony).   Warto także korzystać z szeregu akcji promocyjnych w sklepach działających w myśl zasady:...

mycie mięsa to błąd
Adobe Stock
Newsy
Myjesz mięso z kurczaka przed gotowaniem? Zdaniem ekspertów robisz fatalny błąd
Robiły tak nasze babcie i mamy, robimy więc i my. Mycie surowego mięsa pod bieżącą wodą to niemal odruch, mocno zakorzeniony w świadomości większości Polaków. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości takie postępowanie może wyrządzić więcej złego niż dobrego.

Statystyczny Polak rocznie zjada aż 65 kilogramów mięsa. Najwięcej, bo 38 kilogramów, to wieprzowina, kolejne 25 to drób. Najmniejsze spożycie notuje się w przypadku mięsa wołowego - tylko 2 kilogramy rocznie.  Nie zmienia to faktu, że mimo upływu lat mięso wciąż stanowi g łówny element diety wielu Polaków. Dlatego tak ważny jest sposób, w jaki zostaje ono przyrządzone. Wielu Polaków przyrządza mięso w ten sposób Większość osób rozpoczyna gotowanie od dokładnego umycia mięsa pod bieżącą wodą. Niektórzy robią to odruchowo, wręcz machinalnie, bo tak zostali nauczeni. Inni preferują taki sposób z uwagi na bakterie znajdujące się na powierzchni mięsa.  Okazuje się jednak, że bez względu na motywację, to duży błąd. Eksperci twierdzą, że mięsa, a w szczególności drobiu, w ogóle nie należy myć! Wszystko z uwagi na groźną bakterią campylobacter. Groźna bakteria Campylobacter to bakteria powszechnie występująca w przewodzie pokarmowym zwierząt. W ostatnich latach zebrała większe żniwo niż salmonella, zakażając mnóstwo zwierząt. Wiele spożywających na co dzień mięso osób również zachorowało z jej przyczyny. Wydawałoby się więc, że mycie mięsa to dobra praktyka. Nic bardziej mylnego! Mycie mięsa z kurczaka przed gotowaniem to duży błąd Wielu badaczy udowodniło, że płukanie mięsa pod bieżącą wodą nie niszczy znajdujących się na jego powierzchni drobnoustrojów. Wręcz przeciwnie – rozprzestrzenia je.  Bowiem woda, rozpryskująca się po kuchni wraz z bakteriami, może być wyjątkowo niebezpieczna. Kiedy znajdzie się na blacie, desce do krojenia, bądź sztućcach może bezpośrednio zagrażać naszemu zdrowiu. Wystarczy, że zalany w ten sposób widelec weźmiemy do ust, a nożem pokroimy...

Szynka w plastiku
Adobe Stock
Newsy
Większość wędlin w plastikowych opakowaniach to sama chemia.  Co tak naprawdę zawierają?
Szynki, kiełbasy, salami, parówki – kupujemy je w sklepach kilogramami. Warto poświęcić trochę czasu na właściwy wybór.

Wędliny to podstawa naszej diety. Uwielbiamy jeść  kanapki z szynką, dodawać kiełbasę do bigosu, czy przygotowywać na śniadanie frankfuterki. Tymczasem większość z nas nie za bardzo zastanawia się nad tym, co kupuje . W sklepowych lodówkach aż roi się od produktów słabej jakości, które najlepiej omijać szerokim łukiem. Wybór wędliny w plastikowym opakowaniu to często konieczność. Nie zawsze mamy przecież czas, by samemu przygotować szynkę z mięsa zakupionego u rzeźnika. Kolejnym argumentem za wędlinami ze sklepu jest wysoka cena dobrej jakości mięsa. Czasem do zakupu tańszych wędlin zachęcają nas promocje i rabaty. Na co zwrócić uwagę kupując wędlinę? W tym momencie powinniśmy powiedzieć sobie: „hola, hola!”. Przed zakupieniem wędliny warto rzucić okiem na podstawowe informacje, które znajdziemy na opakowaniu. Pierwszą rzeczą, na którą należy popatrzeć jest oczywiście skład mięsnego produktu . I to właśnie jest słowo klucz: „mięso”. To właśnie ono powinno znajdować się na pierwszym miejscu wśród składników. Zwróćmy uwagę także na jego ilość użytą do wytworzenia wędliny. Niektóre parówki zawierają choćby fatalnej jakości mięso oddzielone mechanicznie (skóry, pazury, resztki itd.). Okropieństwo!   Kolejną sprawą jest długość listy składników . Jeżeli dana wędlina została przygotowana przez producenta z kilkunastu obco brzmiących składników, lepiej odłożyć ją na półkę. Konserwanty, barwniki, sztuczne dodatki na literkę „E” – tego właśnie się wystrzegajmy. Zasada jest krótka. Im prostszy skład, tym lepszy.   Zwracajmy uwagę na termin przydatności do spożycia danej wędliny. Z jednej strony należy unikać każdego mięsa, które...