Warzywa
Natalia Breen/Adobe Stock
Triki kulinarne

Wiele osób przechowuje te warzywa razem. Skutki mogą być opłakane!

Co kraj, to obyczaj. Tak samo jest z domami i kuchniami – różnie przechowujemy nasze warzywa. Jakiego błędu nie popełniać?

Jako się rzekło – różne są metody przechowywania warzyw i owoców w kuchni. Jedni mają do tego specjalne spiżarnie, drudzy, szczególnie na wsiach, wykorzystują do przechowywania żywności piwnice albo starodawne ziemianki. Problemy w tym zakresie często mają z kolei mieszczuchy, szczególnie ci nieco mniej doświadczeni…

Magda Gessler odpowiada na pytania

Gdzie by to wszystko upchnąć?

Jedni trzymają zakupione warzywa w lodówce, inni chowają je w szafkach kuchennych albo trzymają w skrzynkach, torbach czy pudełkach pochowanych zwykle gdzieś między stołem a drzwiami. Metody bywają przeróżne i nie podejmiemy się w tym miejscu ich oceny.

Zamiast tego zdradzimy wam jedną ciekawostkę, o której z pewnością niewielu wcześniej słyszało. O co chodzi? Okazuje się, że ziemniaki i cebula nie należą do najlepszych przyjaciół. Zapytacie, zresztą bardzo słusznie: jak to? Przecież nie ma nic lepszego niż kartoflane puree z podsmażoną cebulką, podane do świeżego kapuśniaku. Otóż chodzi nam o coś zupełnie innego…

Jak Paweł i Gaweł

Ziemniaki po prostu nie znoszą dobrze przechowywania razem z cebulą. I na odwrót. Ta dziwna przypadłość tych warzyw wiążę się z substancją o nazwie gaz etylenowy. Ten związek wydziela do atmosfery cebula. Z kolei surowe ziemniaki źle znoszą jego obecność i łatwo psują się w towarzystwie powietrza z domieszką takiego gazu. Cebuli źle robi także wilgotność ziemniaka znajdującego się w jej sąsiedztwie.

Wnioski są więc proste. Składujcie ziemniaki i cebulę tam, gdzie chcecie, ale oddzielnie! Ten prosty trik pozwoli wam uniknąć ich szybszego zepsucia.

Źródło: reluctantgourmet.com

Jak zatrzymać kiełkowanie starych ziemniaków? Połóżcie obok nich ten owoc, a problem zniknie
Adobe Stock
Newsy
Jak zatrzymać kiełkowanie starych ziemniaków? Połóżcie obok nich ten owoc, a problem zniknie
Wasze zeszłoroczne ziemniaki wyglądają już tak, jak na załączonym obrazku? Pora na działanie. Ratujcie swoje kartofle, bo w przeciwnym razie kolejne placki ziemniaczane zjecie dopiero na jesieni!

Niemal wszyscy Polacy kochają smak ziemniaków. Już teraz zaczyna się sezon na ich młodą wersję – z kefirem, do obiadu z mizerią , czy na tysiące innych sposobów. Tak jemy wszyscy młode kartofelki . A co ze starymi? Jak przechowywać latem stare ziemniaki? Stare ziemniaki nadal są w cenie – to właśnie z nich udają się najlepsze przecież placki ziemniaczane. Zeszłoroczne kartofle przydadzą się także do przyrządzenia klusków czy choćby pierogów ruskich . Wielu z was ma na pewno w domu jeszcze dość duże zapasy starych ziemniaków. Jedni mają luksus w postaci możliwości ich przechowywania w zimnych piwnicach, inni muszą kombinować na przeróżne sposoby, by przedłużyć ich przydatność do spożycia. Podstawowymi warunkami przechowywania ziemniaków, jest znalezienie dla nich warunków, w których zapewniony jest: Brak dostępu promieni słonecznych Stosunkowo niska temperatura (ok. 10-15 st. C – ziemniaki nie lubią także zbyt dużego zimna. Z tego powodu nie powinno przechowywać się ich długo w lodówce) Brak wilgoci Nie zmienia to jednak faktu, że w okolicach czerwca ziemniaki zaczynają kiełkować już niemal niezależnie od tego, gdzie są przechowywane. Co z tym począć? Czy jest jakikolwiek sposób na zatrzymanie tego procesu? Dlaczego do przechowywania ziemniaków warto wykorzystać jabłka? Wszystkich wątpiących pragniemy pocieszyć, że jest na to rozwiązanie. Cała sprawa rozbija się o potrzebę spowolnienia procesu kiełkowania. Jak radzą sobie z tym chłodnie, magazyny żywności i sklepy? Do tego celu wykorzystywany jest masowo etylen. Ta substancja to naturalny spowalniacz powstawania kiełków ziemniaka. Co ciekawe, w przypadku innych owoców, ta sama substancja przyspiesza ich dojrzewanie. Zostawmy te rozważania. Grunt, że gaz...

ziemniaki pieczone w folii aluminiowej mogą być trujące
Adobe Stock
Newsy
Ziemniaki pieczone w folii aluminiowej mogą zawierać groźną dla życia bakterię
Grillowanie lub pieczenie ziemniaków w folii aluminiowej bez odpowiednich środków ostrożności może zakończyć się tragicznie. Sprawdźcie, co robić, by nie ryzykować poważnym zatruciem.

Być może zaskoczy was to, że ziemniaki przechowywane przez zaledwie kilka godzin w nieodpowiedniej temperaturze mogą spowodować zatrucie pokarmowe. Powinno się je zjeść w ciągu czterech godzin od przygotowania (o ile nie są w lodówce) - a nawet w przeciągu dwóch godzin, jeśli na dworze jest gorąco. Dotyczy to nie tylko pieczonych ziemniaków i sałatki ziemniaczanej, ale też zwykłych gotowanych ziemniaków, purée czy zupy ziemniaczanej . Chodzi o jad kiełbasiany , czyli toksynę botulinową (botulinę). Jest to neurotoksyna, którą wytwarzają beztlenowe bakterie Clostridium botulinum . I choć w odpowiednich dawkach wykorzystywana jest w medycynie estetycznej do spłycania zmarszczek czy zmniejszania potliwości, spożyta wraz z jedzeniem może być silnie trująca.  Botulina - śmiertelnie niebezpieczna trucizna Jest tak silna, że jedna łyżeczka jadu kiełbasianego wystarczyłaby, by zabić 100 tys. ludzi. Wystarczy więc kontakt z minimalną ilością botuliny, żeby się rozchorować. Jad kiełbasiany rozwija się bez tlenu. I dlatego właśnie w sezonie grillowym powinniśmy szczególnie uważać, przygotowując na grillu żywność w folii aluminiowej.  Przyjrzyjmy się naszym ukochanym grillowanym ziemniakom i sałatkom ziemniaczanym . Aby upiec ziemniaka na grillu, szczelnie zawiniecie go w folię aluminiową, prawda? Słusznie, jednak musicie pamiętać, że w ten sposób ograniczacie dostęp tlenu do ziemniaka. Jeśli nie odpakujecie go od razu po przygotowaniu i nie będziecie trzymać już upieczonego ziemniaka albo w wysokiej temperaturze, albo w lodówce - ryzykujecie rozwojem toksyny botulinowej. Jad kiełbasiany w ziemniakach Wiosną i latem szczególną uwagę zwracajcie więc na sposób przygotowania i przechowywania ziemniaków z grilla lub ogniska. Jeśli chcecie mieć pewność, że unikniecie...

barbara kurdej szatan
ONS
Newsy
Barbara Kurdej-Szatan zdradziła niezawodny sposób na kaca. Aż trudno uwierzyć, że pomaga jej zwykła...
Zbliżający się Sylwester i karnawał oznaczają naprawdę intensywne świętowanie i potężnego kaca na drugi dzień. Jak sobie z nim poradzić? Znana aktorka wyjawiła swoją sprawdzoną metodę!

Nadchodzący Sylwester to dla wielu osób okazja do naprawdę hucznej zabawy – niestety, później trzeba ją odchorować. Jeśli w trakcie świętowania pijemy dużo alkoholu, to następny dzień nie należy do najlepszych. Znana aktorka podzieliła się swoim sposobem na to, by jak najłagodniej przejść „dzień po” i lepiej się czuć. Kac po imprezie Kac to w istocie wpływ trucizny na organizm. Pewnie niewielu z was zdaje sobie sprawę, że alkohol jest najsilniejszym miękkim narkotykiem. Skutki picia są bardzo nieprzyjemne, ponieważ organizm musi usunąć podaną mu truciznę. Sposobów na zmniejszenie kaca jest mnóstwo. Jedni polecają mocną, czarną kawę następnego dnia, inni tłustą jajecznicę. Aktorka Barbara Kurdej-Szatan w popularnej gazecie wyznała, jaka jest jej metoda na poradzenie sobie ze złym samopoczuciem po zakrapianej imprezie. Twierdzi, że jest bardzo skuteczna! Sposób na kaca Sposób aktorki jest prosty i stary jak świat – Barbara przyznała, że pije bardzo dużo wody, stosuje witaminę C oraz… zjada kebab i hamburgera. Wszystkie te metody mogą być pomocne! Witaminę C poleca się na kaca, ponieważ jest w stanie zminimalizować jego skutki, a woda pomaga nawodnić organizm (nie zapominajmy, że alkohol bardzo ją wypłukuje). Natomiast tłusty i kaloryczny posiłek doda nam energii. Jednak kebab na kaca może być zdradliwy! Jeśli nasz organizm szczególnie źle toleruje alkohol, to ciężkie jedzenie z pewnością nie zostanie dobrze przyjęte przez podrażniony żołądek. Ale jeśli jesteśmy w stanie coś zjeść, to lepiej sięgnąć właśnie po coś tłustego, ponieważ duża dawka kalorii szybko postawi nas na nogi. Dobrze sprawdzi się np. szklanka domowego rosołu. Innym sposobem jest picie soku pomidorowego, który zawiera dużo potasu – a ten wypłukiwany jest z organizmu przez alkohol, dlatego jeżeli...

Obieranie ziemniaków
Pixabay/sonja_paetow
Newsy
Obierzcie ziemniaki i włóżcie je na noc do butów. Rano odkryjecie coś niesamowitego
Ziemniaki to nie tylko popularny produkt spożywczy. To także warzywo, które znajduje szeroką gamę nietypowych zastosowań.

Ziemniaki znacie pewnie głównie z kuchni. Ten tani produkt urozmaica wiele codziennych, jak i wykwintnych potraw. Trudno wyobrazić sobie bez nich placki ziemniaczane czy niedzielny obiad. Właściwości ziemniaka Na świecie znajdziecie ponad 10 tys. odmian ziemniaków. Już w samej Polsce występuje ponad 100 różnych rodzajów. W 100 g ziemniaka znajdziecie tylko 75 kalorii. Ponadto, nie zawierają tłuszczu i są bogate w mikroelementy, zwłaszcza potas, magnez, żelazo, wapń i fosfor. Poza tym są źródłem witamin A, B1, B2, B3, B6, C, E, K i PP. W ziemniakach znajduje się też błonnik pokarmowy. Osoby, które cierpią na anemię lub wszyscy, którzy potrzebują odżywczego wsparcia warzyw, powinni po nie sięgać jak najczęściej.  Ziemniaki w kuchni Ziemniaki to przede wszystkim popularny i stosunkowo tani produkt spożywczy. Nadają smaku obiadom i można z nich zrobić pożywne przekąski. Ziemniaki można wręcz uznać za warzywo narodowe, które towarzyszy biesiadowaniu Polaków od wielu pokoleń. To warzywo nad wyraz uniwersalne, które znajdzie zastosowanie w całej masie przepisów, od wytrawnych dań po słodkie desery. Nietypowe zastosowania ziemniaków Jeśli chcecie wykorzystać ziemniaki nie tylko w kuchni, zróbcie jedną prostą rzecz, której efekt zaskakuje! Chodzi o trik z wkładaniem ziemniaka do butów. Właśnie takie połączenie potrafi zdziałać cuda. Wystarczy, że włożycie warzywo na całą noc do ulubionej pary butów. Ziemniaki włożone do butów na całą noc Szczególnie polecamy wam zastosowanie metody do butów materiałowych. Mamy na myśli skórę, welur i zamsz. Najlepiej użyć dojrzałych ziemniaków, które zalegają w waszych spiżarkach od pewnego czasu. Ziemniaki włożone do butów na całą noc,...