Obieranie ziemniaków
Nieznany/Wikipedia Commons
Triki kulinarne

Prawie każdy Polak źle gotuje ziemniaki. Niby prosta sprawa a niewielu wie jak powinno się je prawidłowo przyrządzać

Co prawda na „normalnie” gotowanych ziemniakach wychowało się już mnóstwo pokoleń Polaków, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby wprowadzić w życie jedną cenną wskazówkę.
Hubert Rój
listopad 10, 2020

Ziemniaki, zwane w wielu częściach naszego kraju także kartoflami, to stały element jadłospisu polskich rodzin już od przełomu XVIII i XIX wieku. Na dobre rozgościły się w naszych kuchniach, spychając na dalszy plan tradycyjne kasze, które nasi przodkowie musieli jadać długimi wiekami.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Historia żółtej bulwy

Początki ziemniaka w Europie nie były łatwe. Nieufne chłopstwo nie za bardzo chciało jeść dziwne bulwy pochodzące z Ameryki Południowej. Pyry, jak mawiają Wielkopolanie, jako pierwsze w Europie przyjęły się we Francji.
Historia wejścia ziemniaków na francuskie stoły jest doprawdy niesamowita. Otóż chłopi do tego stopnia nie chcieli nawet uprawiać ziemniaków, że król Ludwik XVI i jego pomocnicy musieli uciec się do fortelu. Władca nakazał żołnierzom pilnować ogrodzonych poletek z ziemniakami na pewien czas, po czym nakazał im opuścić posterunki.
Zaciekawieni wieśniacy po takiej akcji zaczęli poczytywać chronione rośliny za coś niezwykle cennego. I bardzo słusznie! W końcu włościanie zaczęli wykradać z królewskich pól bulwy i sadzić je na swoich poletkach. Efekt był oszałamiający – ziemniak w mig rozprzestrzenił się po całej Europie.

Kartofel zmienia świat

Niepozorny kartofel ma na swoim koncie spektakularne sukcesy. Co to takiego? Ziemniaki ocaliły od głodu miliony Europejczyków. Ich łatwa uprawa i sprytne składowanie w piwnicach aż do przednówka pozwoliły na wykarmienie przeludnionej Europy w XIX wieku, a więc w okresie wzmożonego demograficznego rozwoju Starego Kontynentu. ONZ z tego tytułu rok 2008 nazwał nawet „Międzynarodowym rokiem ziemniaka”.

Po latach Polska dołączyła do grona największych producentów ziemniaka na świecie. Rocznie produkujemy ok. 9 mln ton tego warzywa, a w Europie pod względem wielkości produkcji ustępujemy jedynie Rosji, Niemcom i Ukrainie. Przekłada się to na nasze zwyczaje kulinarne. Kochamy ziemniaki, ale podczas ich gotowania popełniamy jeden mały błąd. Warto sprawić, by nasze ukochane warzywa były jeszcze bardziej wartościowe.

Osiągniemy to jednym, prostym trickiem. Zamiast wkładać obrane ziemniaki do zimnej wody i powoli zagotowywać je na ogniu, warto włożyć je od razu do wrzątku. W ten sposób ziemniaki zachowają o wiele więcej wartości odżywczych. To prawda, nie wiedzieli o tym nasi dziadkowie i nieco dalsi przodkowie. Ale skoro poprawa nastąpi po tak łatwym zabiegu, dlaczego nie zmienić swoich przyzwyczajeń chociaż trochę?

Źródło:  W. Nowacki, Historia ziemniaka, kuchnia.wp.pl

Komentarze
Syrop
Nenetus/Adobe Stock
Zdrowie Skutecznie działa na jesienne infekcje.  Naturalny, domowy antybiotyk. Przeziębienie nie ma z nim szans
Szukacie naturalnych pomysłów na poprawę odporności? Oto lista „domowych antybiotyków”, które postawią na nogi wszystkich mizernych i chorowitych domowników.
Hubert Rój
listopad 10, 2020

Kiedy nadchodzi jesień, nasz organizm powoli wchodzi na wolniejsze obroty. Tym samym spada nasza odporność na jesienne bakterie i wirusy, o których teraz słyszymy niemalże codziennie. Każdy z nas niemal co roku przechodzi ciężką grypę albo przynajmniej poważne przeziębienie z gorączką, katarem i kaszlem. A wszystko to i z koronawirusem w tle, i bez niego. Co zrobić, żeby zbudować swoją wewnętrzną odporność? Jak sprawić, by nasz organizm łatwo radził sobie z infekcjami, które notorycznie do nas się przyplątują? Odpowiedź zawiera się w dwóch słowach: domowe antybiotyki. Kilka zwykłych, niewinnych i niepozornych produktów z naszej kuchni i spiżarki da naszemu organizmowi „zdrowego kopa” i siłę na jesienno-zimową walkę z bakteriami, wirusami i infekcjami. Antybakteryjni wojownicy Od czego zaczniemy? Na pierwszy ogień idzie naprawdę mocny zawodnik. Czosnek, bo to o nim mowa to prawdziwy zabójca bakterii, przeciwnik wirusów i postrach infekcji. Jak wynika z badań naukowych, czosnek działa w tym zakresie mocniej niż penicylina! Co tu dużo mówić, czosnek to po prostu domowy antybiotyk. Uwaga! By cieszyć się prozdrowotnymi walorami tego warzywa, należy jeść go na surowo. Choćby z pieczywem i masłem – w taki sposób jak robiły to nasze babcie. Z czosnkiem niemal zawsze w parze idzie cebula. Kolejna nasza bohaterka także jest nieodzowna w budowania antybakteryjnej siły naszego organizmu. Zawiera allicynę i fitoncydy – związki, które zatrzymują rozwój niechcianych mikroorganizmów wewnątrz naszego ciała. Tak wiemy, że krojenie cebuli przyprawi niejednego twardziela o płacz, a woń naszego oddechu po jej zjedzeniu pozostawia wiele do życzenia… Dla zdrowia warto być jednak gotowym do poświęceń! Cebulę ze względu na jej ostrość polecamy jeść z modnymi ostatnio...

Przeczytaj