Pierogi ruskie
Babeczka 35/gotujmy.pl
Triki kulinarne

Nie potrafisz lepić pierogów? Tę sztuczkę znają tylko nieliczni. Zawsze działa!

Pierogi kochają i duzi i mali. Jak zadowolić domowników pysznymi pierogami? W tym artykule postaramy się udzielić kilku cennych wskazówek
Hubert Rój
listopad 12, 2020

Wbrew wyobrażeniom co niektórych osób, pierogi nie są specjałem tylko i wyłącznie kuchni polskiej. Kwestia nazewnictwa naszego pierogowego dania nr 1 to jedno. Pierogi ruskie jak można się domyślać swoje korzenie mają poza etniczną Polską. Jednak prawda o nadziewanym wszelkiego rodzaju cieście jest nieco bardziej skomplikowana.

Historia pieroga

Jako pierwsi na pomysł lepienia pierogów wpadli Chińczycy. Cóż, Azjaci mają widocznie głowę do wynalazków. Na koncie mają więc nie tylko proch strzelniczy, papier czy kompas, ale także wiele osiągnięć na polu kulinariów. Za Wielkim Murem kucharze lepili pierogi już w XIII wieku! Pierogi i różne wariacje na ich temat szybko rozsiały się potem po całym świecie.

Hindusi mają swoje samosa, Meksykanie gustują w empanadas, Włosi ubóstwiają ravioli, a Rosjanie daliby się pokroić za talerz smacznych pielmieni. Taką wyliczankę można ciągnąć w nieskończoność. Tak, wiemy, że nie są to zbyt miłe wieści dla zagorzałych obrońców wyjątkowości „naszych” pierogów ruskich, ale nic na to już nie poradzimy. Zamiast dyskutować o pierogach, warto szlifować umiejętność ich przygotowywania!

Pieróg nie jedno ma imię

Ogólnoświatowe różnice w przygotowaniu pierogów zazwyczaj ograniczają się do trzech kryteriów. Po pierwsze pierożki mogą różnić się rodzajem wykorzystanej do nich mąki. Przeważają te pszenne, ale znane są także pierogi ryżowe, kukurydziane, a nawet żytnie. Pod różnymi szerokościami geograficznymi gotują swoje pierogi na różne sposoby – jedne narody wrzucają je na wrzącą wodę, inne smażą w głębokim tłuszczu, a jeszcze inne nacje wolą gotowanie na parze bądź smażenie.

Na wyróżnienie w tym zakresie zasługują pieczone pierogi, które tradycyjnie wypieka się we wschodnich regionach Polski. Na pograniczu polsko-białoruskim i polsko-ukraińskim do dzisiaj pod nazwą pierogów funkcjonują tradycyjne drożdżówki, zwane w innych miejscach kraju także słodkimi bułkami.

Wróćmy jednak do podstawowej wersji naszych pierogów. Pierogi ruskie to wizytówka każdej dobrej pani domu. Jednak jeżeli nie mamy zbyt dużego doświadczenia w ich przygotowaniu, możemy popełnić kardynalne błędy i zepsuć sobie plany na smaczny obiad.

Tajemnice sukcesu

Najważniejszym aspektem smacznych pierogów jest dobrze przygotowane ciasto. Jego sekretem jest użycie gorącej (niemalże wrzącej) wody do połączenia z mąką pszenną. Liczba składników na takie ciasto nie powala na kolana swoją długością (woda, mąka, sól), ale zrobienie dobrego ciasta na pierogi to prawdziwa sztuka, którą wykuwa się tylko poprzez praktykę.
Wyrabiane przez nas ciasto nie może być za twarde – w ten sposób po ugotowaniu będziemy mieli na talerzach coś na kształt gumy do żucia.

Jak należy wyrabiać ciasto na pierogi? Nasza rada brzmi następująco: jak najkrócej! Co prawda znane powiedzenie głosi, że „jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy”, jednak w tym przypadku jest dokładnie odwrotnie. Podczas wyrabiania ciasta potrzebne jest szybkie tempo – ciasto na pierogi to nie ciasto drożdżowe – nie należy przesadnie długo ugniatać go na stolnicy. W przeciwnym razie możemy uzyskać zbyt dużą twardość.

Na koniec kilka słów o nadzieniu na pierogi. Warto wybrać do niego nieco słodkawy i tłusty biały ser. Odpowiedni twaróg to połowa sukcesu – jeżeli dysponujemy zbyt kwaśnym serem, musimy liczyć się z tym, że degustujący naszą potrawę będą mieli kwaśne miny…
Nie zapominajmy o odpowiednich ziemniakach – do pierogów najlepsze będą te lekko mączyste, oznaczane symbolem „B”, najbardziej uniwersalne ze wszystkich typów ziemniaków dostępnych na rynku.

Źródło: wikipedia.org

Komentarze
Kotlety schabowe
WanilioweInspiracj/gotujmy.pl
Triki kulinarne Sekret idealnego schabowego. Jeden błąd i będzie smakował jak podeszwa
Złocisty, chrupiący, cienki – tak powinien wyglądać schabowy. Do tego musi odpowiednio smakować. Jak nie zepsuć tego dania w prosty sposób?
Hubert Rój
listopad 12, 2020

Kotlet schabowy to bezwzględnie klasyka i podstawa polskiej kuchni. Jedli go nasi rodzice, w przyszłości na pewno ciągle będą go jadły nasze dzieci. Jednak historia tego dania wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się nam wydawać. Schabowe a sprawa polska Co prawda, pierwsze polskie przepisy na tego rodzaju danie pojawiają się w naszych książkach kucharskich już w XIX wieku, to jednak „schaboszczak” na dobre wszedł do naszych jadłospisów dopiero w połowie XX wieku. Na salony wprowadziła go władza ludowa. W czasie PRL-u, według propagandy, motywem przewodnim była chęć podniesienia poziomu życia prostych ludzi. Polski lud, jak często lubili powtarzać komuniści, przed wojną klepał niewyobrażalną biedę – towarzysze z PZPR chcieli więc dać obywatelom nieco luksusu – tym luksusem miały być kotlety schabowe, danie stworzone na podobieństwo słynnych sznycli wiedeńskich. Kotlety jak się patrzy A że nie były z cielęciny i że nie smażyło się ich na maśle – wtedy było to sprawą drugorzędną. Tak samo jest przecież i teraz – kiedy jemy dobrze zrobionego kotleta schabowego, nie rozważamy na ile przyjemniej byłoby mieć w buzi cielęcinę. Tak czy siak – warto przygotować kotlety tak jak należy. Poniżej, być może w formie przypomnienia, udzielimy wam kilka rad, dzięki którym wasze schabowe powinny wyjść tak jak należy. Niektórzy zalecają moczenie mięsa w mleku i cebuli przed smażeniem. Warto tę opcję wypróbować, ale i bez takiego zabiegu można usmażyć dobre kotlety. Wszyscy znamy fanów nieco grubszych schabowych, ale wersją klasyczną jest cienko rozbity kotlet – podczas „bicia” schabowych warto włożyć mięso do foliowego woreczka, a pod deskę położyć np. ścierkę – w ten sposób cząsteczki...

Przeczytaj