Sposób na pleśń na brokułach
Pixabay
Triki kulinarne

Co zrobić, gdy znajdziemy PLEŚŃ na brokułach? Wykorzystaj ten prosty trik!

Pleśń pojawiająca się na produktach spożywczych zdecydowanie nie zachęca do jedzenia. W wielu przypadkach nie musisz ich jednak wyrzucać!

Jednym z najzdrowszych warzyw na rynku są oczywiście brokuły. Niektórzy je kochają, inni nienawidzą. Jednak trzeba przyznać, że pod względem zdrowotnym nie mają sobie równych! Tym trudniej wyrzucić je do śmieci, kiedy zobaczymy na nich pleśń.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pleśń na brokułach

Pleśń najczęściej występuje w produktach mających w sobie dużo wody. Problem ten dotyczy więc między innymi warzyw i owoców. Im są miększe, tym trudniej je uratować. Inaczej jest w przypadku twardszych źródeł witamin, takich jak marchew, pietruszka, dynia oraz wspomniany już brokuł. Nie trzeba ich wyrzucać!

Prosty trik

Przechowywane w lodówce brokuły mogą się zepsuć w ciągu 7 do 14 dni. Najlepiej więc zjadać je od razu po zrobieniu zakupów. Jeśli jednak tego nie zrobisz i po pewnym czasie zaobserwujesz białe, brązowe, a nawet czarne plamy oznacza to, że warzywo zaczęło się psuć.

W takiej sytuacji najlepiej jest odciąć zgrzybiały fragment. Spleśniałą część możesz też zetrzeć na tarce (to zależy od rodzaju pleśni, która się pojawiła). Pamiętaj jednak, że dotyczy to sytuacji, w której większość warzywa jest zdatna do jedzenia!

Kupuj z głową

Brokuły mogą być skazane na zepsucie już w momencie ich kupowania. W sklepie zwróć uwagę na ich kolor. Powinny być intensywnie zielone. Nie wybieraj tych z żółtymi lub brązowymi główkami. Oznaczają one, że produkt już wcześniej był niewłaściwie przechowywany! Brokuł jest nieświeży również wtedy, gdy jego łodyga jest bardzo wysuszona i ma nietypowy kolor.

Źródło: mashed.com

brokuły
Pixabay
Przepisy
Jak poprawić smak brokułów gotowanych na parze? PROSTY TRIK i będą jak ta lala!
Brokuły to jedne z najzdrowszych i najbardziej wartościowych warzyw. Nie oszukujmy się jednak – nie są one zbyt bogate w smaku. Co zrobić, żeby poprawić smak brokułów gotowanych na parze? Podpowiadamy!

Właściwości zdrowotne brokułów Brokuły posiadają niezliczone właściwości zdrowotne. To chrupkie i soczyście zielone warzywo zawiera związek o nazwie sulforafan, który nie tylko blokuje kluczowy destrukcyjny enzym uszkadzający chrząstkę, zapobiegając chorobie zwyrodnieniowej stawów, ale też może znacząco poprawić ciśnienie krwi i pracę nerek. Badanie na szczurach wykazało, że osoby cierpiące na nadciśnienie wykazywały poprawę czynności nerek i obniżenie ciśnienia krwi po podaniu sulforafanu. Sulforafan pomaga też w walce z rakiem. Związek ten może hamować enzym, który jest zaangażowany w rozwój komórek rakowych. Oprócz tego związki zawarte w brokułach zwane izotiocyjanianami, blokują zmutowane geny związane ze wzrostem raka. Ale to nie wszystko! Brokuły obniżają również poziom cholesterolu, skutecznie ograniczają reakcje alergiczne i stany zapalne oraz zawierają dużo kwasu foliowego, który chroni nas przed rakiem żołądka, okrężnicy, trzustki i szyjki macicy. Zaobserwowano, że kwas foliowy pomaga też zmniejszyć ryzyko raka piersi u kobiet. Problem w tym, że wiele osób nie może się przekonać do jedzenia tych warzyw. Czy da się jakoś temu zaradzić? Jak przygotować przepyszne brokuły? Brokuły można przyrządzić na kilka sposobów. W zależności od tego na jaki się zdecydujemy, mogą one być smacznym dodatkiem lub nawet głównym posiłkiem dnia. Do wyboru mamy brokuły w wersji pieczonej, blanszowanej lub podsmażonej. Każda z tych metod wydobędzie nieco inny smak z tego warzywa. Możecie też spróbować ugotować je na parze. Brokuły gotowane na parze Gotowanie na parze jest doskonałym rozwiązaniem, aby zwiększyć naturalny smak brokułów i zachować jak najwięcej ich właściwości odżywczych. Jak przygotować przepyszne brokuły na parze,...

Chorujecie na tarczycę? Te zdrowe warzywa mogą wam niesamowicie szkodzić
Unsplash
Newsy
Chorujecie na tarczycę? Te zdrowe warzywa mogą wam niesamowicie szkodzić
Słyszeliście kiedyś o tym? Warzywa są bardzo zdrowe, ale nie w tym przypadku…

Choroby tarczycy są plagą naszych czasów. Obserwuje się je szczególnie u kobiet. Niedoczynność, nadczynność tarczycy, czy Hashimoto to bardzo popularne schorzenia. Jeśli was to dotyczy, musicie szczególnie uważać na swoją dietę. Dieta w chorobach tarczycy Wiele stron internetowych i poradników próbuje przekazać rady dotyczące zdrowego dożywiania w chorobach tarczycy, jednak robi to źle. Nie ma żadnych dowodów naukowych, na przykład, na skuteczność diety bezglutenowej w chorobach tarczycy. Niestety wiele gwiazd promuje to podejście do diety . Stosowanie diety bezglutenowej i beznabiałowej, które często promuje się właśnie w tych schorzeniach może się źle skończyć. Jeśli nieodpowiednio przeprowadza się dietę eliminacyjną, można nabawić się poważnych niedoborów. Zanim zastosujecie poradę od gwiazdy, zweryfikujcie ją. Produkty niepolecane w chorobach tarczycy Okazuje się jednak, że dieta dopasowana do osób z chorobami tarczycy istnieje . Jedną z jej zasad jest unikanie, a w zasadzie ograniczanie substancji goitrogennych. Co to znaczy? Goitrogeny to substancje ograniczające wchłanianie jodu z pożywiania. Jod jest substancją niezbędną do prawidłowego funkcjonowania tarczycy. Jeśli nie dostarczycie odpowiedniej jego ilości z pożywianiem, możecie nabawić się problemów w tym gruczołem. Warzywa bogate w związki wolotwórcze Produkty zawierające goitrogeny nazywa się przez to wolotwórczymi. To od ich właściwości sprzyjających tworzeniu woli. Do bogatych w goitrogeny warzyw zalicza się: Kapustę Brukselkę Brokuły Jarmuż Kalafior Szpinak Brukiew Rzepę Gorczycę Warzywa strączkowe: ciecierzycę, bób, soję, fasolę, soczewicę Czy trzeba unikać tych warzyw? Na szczęście mamy też dobre informacje dla osób chorych na...

sposób na uratowanie smaku zupy
Adobe Stock
Newsy
Zupa wyszła bez smaku? Nie wylewajcie do zlewu. Oto kilka prostych trików, żeby ją uratować
Zdarza się, że zupa, choć dodaliście do niej wszystkie niezbędne przyprawy i składniki, wciąż zdaje się nie mieć wyrazistego smaku. Zanim wylejecie ją do zlewu sprawdźcie, jak można temu zaradzić.

W okresie jesienno-zimowym w jadłospisie Polaków królują głównie zupy. Bowiem nic nie rozgrzewa i nie syci tak dobrze jak one. Bez względu na to, czy jesteście fanami pomidorówki, ogórkowej, grzybowej, gulaszowej czy rosołu, z pewnością przez te pół roku pochłaniacie je w ogromnych ilościach.  Wywary bez wyrazu Niestety, zdarza się, że przyrządzone w domowym zaciszu nie smakują tak dobrze, jak byście tego oczekiwali. Wtedy najczęściej analizujecie, który element przepisu został pominięty. W wielu przypadkach okazuje się, że wszystko zostało zrobione zgodnie z recepturą – w garnku znalazły się wszystkie niezbędne składniki, przyprawy oraz zioła. Skąd więc brak wyrazistego smaku? Przyczyn takiej sytuacji może być wiele – składniki dodane w nieodpowiedniej kolejności, złej jakości produkty czy też zbyt mała ich ilość. Bez względu na to, co się stało, czasu nie cofniecie. Możecie jedynie spróbować naprawić swoje błędy. Istnieje na to kilka sposobów. Ocet, sok z cytryny lub zioła Jeśli uważacie, że wasza zupa ma zbyt „płaski” smak, spróbujcie do niej dodać octu winnego lub soku z cytryny. Nawet niewielka ilość tych składników powinna znacznie odmienić wasz wywar. W sytuacji, kiedy wciąż czujecie, że waszemu daniu brakuje „tego czegoś”, sięgnijcie po czosnek i mocne zioła takie jak lubczyk, majeranek czy koperek, ale również imbir. Ich dodatek powinien załatwić sprawę. Słony problem Nie jest tajemnicą, że każda zupa potrzebuje dużej ilości soli (ale nie za dużej). Zdarza się, że jest słona, ale wciąż za mało, a wy boicie się, żeby nie przesadzić. W takiej sytuacji dosalajcie ją dosłownie po szczypcie. Pamiętajcie jednak, że kiedy wywar ostygnie, jej smak będzie lepiej wyczuwalny. Dlatego czasem warto...

Pleśń na zakwasie buraczanym to zmora. Te 3 sposoby pozwolą jej uniknąć
Adobe Stock
Newsy
Pleśń na zakwasie buraczanym to zmora. Te 3 sposoby pozwolą jej uniknąć
W słoiku rozwinęła się pleśń? Trudno. Nie żałujcie i nie próbujcie go ratować, tylko wyrzućcie cały zakwas i zróbcie następną kiszonkę. Podpowiadamy, jak uniknąć pleśnienia przetworów.

Zakwas z buraków to jeden z łatwiejszych przetworów do wykonania w domu. Wystarczą buraki, kilka prostych przypraw, woda z solą i wyparzone słoiki. Na koniec trzeba pamiętać, aby solanki dodać tyle, żeby przykryła buraki, a słoiki szczelnie zakręcić i gotowe. Tylko dlaczego, jeśli to takie proste, to zakwas czasem pleśnieje? Tych kilka wskazówek pozwoli nastawić idealny zakwas.  Nie każda biała plamka to pleśń – jak rozpoznać pleśń? W trakcie tworzenia zakwasu, na powierzchni może powstawać biały osad. Nie wpadajcie wtedy w panikę, to nie musi być pleśń. Często biały nalot wynika z fermentacji mlekowej. W takiej sytuacji można go usunąć, a sam zakwas wykorzystać. Pleśń poznacie po tym, że pokrywa się niebieskim lub zielonym nalotem, a na powierzchni znajdziecie włochate plamki, które mogą mieć kolor od białego poprzez szary do zielonego. Taki zakwas należy wyrzucić. Niestety, cały słoik nie nadaje się wtedy do spożycia. Nie wystarczy zebrać nalot, a resztę wykorzystać. Produkt, który zaczął pleśnieć, w całości nie nadaje się do użytku. Sama pleśń znajduje się miejscowo, jednak toksyny, które towarzyszą powstaniu pleśni są niewidoczne i rozproszone po całym zakwasie. Sposoby na udany zakwas Przygotowując każdy zakwas trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Kluczowa jest czystość, stężenie solanki i prawidłowe ukierunkowanie rozwoju bakterii. Jeśli spełnicie te trzy warunki, wasz zakwas będzie idealny. Czystość. Nie chodzi tutaj jedynie o to, żeby buraki przed obraniem były dokładnie umyte, a po obraniu jeszcze raz wypłukane, żeby razem z warzywami nie włożyć do słoika drobinek ziemi. Ważnym elementem sterylności są słoiki. Muszą być porządnie umyte i wraz z pokrywkami sparzone wrzątkiem. Jednak istotne też jest to, żeby słoiki i nakrętki nie były zużyte. Szkło...