Sposób na pleśń na brokułach
Pixabay
Triki kulinarne

Co zrobić, gdy znajdziemy PLEŚŃ na brokułach? Wykorzystaj ten prosty trik!

Pleśń pojawiająca się na produktach spożywczych zdecydowanie nie zachęca do jedzenia. W wielu przypadkach nie musisz ich jednak wyrzucać!
Weronika Kępa
listopad 08, 2020

Jednym z najzdrowszych warzyw na rynku są oczywiście brokuły. Niektórzy je kochają, inni nienawidzą. Jednak trzeba przyznać, że pod względem zdrowotnym nie mają sobie równych! Tym trudniej wyrzucić je do śmieci, kiedy zobaczymy na nich pleśń.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Pleśń na brokułach

Pleśń najczęściej występuje w produktach mających w sobie dużo wody. Problem ten dotyczy więc między innymi warzyw i owoców. Im są miększe, tym trudniej je uratować. Inaczej jest w przypadku twardszych źródeł witamin, takich jak marchew, pietruszka, dynia oraz wspomniany już brokuł. Nie trzeba ich wyrzucać!

Prosty trik

Przechowywane w lodówce brokuły mogą się zepsuć w ciągu 7 do 14 dni. Najlepiej więc zjadać je od razu po zrobieniu zakupów. Jeśli jednak tego nie zrobisz i po pewnym czasie zaobserwujesz białe, brązowe, a nawet czarne plamy oznacza to, że warzywo zaczęło się psuć.

W takiej sytuacji najlepiej jest odciąć zgrzybiały fragment. Spleśniałą część możesz też zetrzeć na tarce (to zależy od rodzaju pleśni, która się pojawiła). Pamiętaj jednak, że dotyczy to sytuacji, w której większość warzywa jest zdatna do jedzenia!

Kupuj z głową

Brokuły mogą być skazane na zepsucie już w momencie ich kupowania. W sklepie zwróć uwagę na ich kolor. Powinny być intensywnie zielone. Nie wybieraj tych z żółtymi lub brązowymi główkami. Oznaczają one, że produkt już wcześniej był niewłaściwie przechowywany! Brokuł jest nieświeży również wtedy, gdy jego łodyga jest bardzo wysuszona i ma nietypowy kolor.

Źródło: mashed.com

Komentarze
Prawidłowe gotowanie makaronu
Pixabay
Triki kulinarne Jak prawidłowo ugotować makaron? 6 prostych kroków i wszyscy będą piać z zachwytu!
Gotowanie makaronu to wbrew pozorom trudna sztuka. Nie może być przecież za twardy, ani za miękki. Cały sekret jego przyrządzenia kryje się w sześciu prostych krokach!
Weronika Kępa
listopad 07, 2020

Makaron to świetny pomysł na szybki, smaczny i syty posiłek. Podawany z rozmaitymi sosami, na słodko, ostro, a nawet słono, sprawia, że chcemy go jeść więcej i więcej. Niestety, ugotowany nieprawidłowo może zepsuć cały obiad. Jak się okazuje gotowanie makaronu to wyższa szkoła jazdy. Nie wystarczy tylko przeczytać zalecenia producenta dotyczące czasu gotowania. Inne rzeczy też są ważne! Gotowanie makaronu w sześciu krokach Do ugotowania makaronu potrzebujesz dużego garnka . W zależności od ilości makaronu musisz odmierzyć proporcje. Każde 100 gramów makaronu potrzeba 1 litr wody . Oznacza to, że jeśli gotujesz na przykład 400 gramów makaronu, do garnka należy wlać aż 4 litry wody! To bardzo ważny krok, ponieważ zbyt mała ilość wody może spowodować, że makaron się sklei. Wodę doprowadź do wrzenia, a następnie posól ( 1 płaska łyżka soli na 1 litr wody ). Sól sprawia, że makaron będzie gotował się równomiernie. Nie należy jej wsypywać do zimnej wody, ponieważ możesz zniszczyć w ten sposób garnek. Do wody wsyp makaron i gotuj zgodnie z instrukcją znajdującą się na opakowaniu bez pokrywki (czas gotowania będzie się różnił w zależności od rodzaju makaronu). Pamiętaj, żeby co kilka minut zamieszać zawartość garnka . To zminimalizuje ryzyko sklejenia klusków. Zanim zdejmiesz garnek z ognia sprawdź, czy makaron na pewno się ugotował. Wystarczy wyłowić jednego kluska i spróbować. Powinien być miękki i sprężysty. Jeśli czujesz, że potrzebuje jeszcze minuty, zostaw na ogniu. Zanim odcedzisz makaron odlej do małego naczynia trochę wody, w której się gotował. Woda przyda się do rozcieńczania sosu, który będziesz przyrządzać. Ostatnim krokiem jest odcedzenie makaronu. Jeśli ma on stanowić część dania gorącego nie polewaj go zimną wodą ....

Przeczytaj