Przepisy

Wegański gulasz

Piotr Król
październik 05, 2020
Komentarze
Sklepy czynne całą dobę
Pixabay/Igor Ovsyannkkov
Newsy Sklepy czynne całą dobę. Powodem decyzji dużej sieci są limity klientów
Jest pierwsza reakcja sieci sklepów wielkopowierzchniowych w sprawie najnowszych restrykcji rządu. Wybrane sklepy Kaufland już od dziś, czynne całą dobę!
Aleksandra Jaworska
listopad 05, 2020

Nowe restrykcje spotkały się z szybką reakcją handlowców. Po Biedronce, Lidlu oraz sieci Netto na wydłużenie godzin otwarcia placówek zdecydowała się sieć sklepów Kaufland. Już od dziś możemy robić tam zakupy przez całą dobę! Zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego “progi bezpieczeństwa dla handlu” dotyczą między innymi ilości osób na metr kwadratowy. Mniejsze sklepy, poniżej 100 m., będą mogły wpuszczać jedną osobę na 10 m. kwadratowych. Zmiany zaczną obowiązywać wraz  z nadchodzącą sobotą.  Sklepy powyżej 100 m. także objęto limitem. W placówkach większych dopuszczalnym limitem będzie jedna osoba na 15 metrów kwadratowych. Cały czas obowiązują również godziny dla seniorów (powyżej 60. roku życia), wyznaczone w dni robocze od 10:00 do 12:00. Kaufland odpowiada na restrykcje "W ten sposób sieć wychodzi naprzeciw potrzebom klientów, którzy w związku z pandemią i ograniczeniami dotyczącymi m.in. liczby osób mogących przebywać w markecie, chcieliby zrobić zakupy w godzinach nocnych" - wynika z komunikatu biura prasowego Kaufland Polska Markety.  Zmiany o których mowa wchodzą w życie od dziś. Dzięki nim wybrane sklepy Kaufland będą dla klientów czynne całą dobę.  Sklepy sieci Kaufland będą czynne całodobowo w miastach: Białystok, Bydgoszcz, Grudziądz, Kraków, Lublin, Łódź, Poznań, Tychy, Warszawa, Wołomin, Wrocław i Żywiec. Kierownictwo sieci zapewnia, że w pozostałych sklepach sieci będzie można robić zakupy w godzinach od 6:00 do 23:00. O godzinę krócej, do 22:00, będą otwarte wyłącznie trzy placówki, w tym markety w Biłgoraju, Końskich i Świdniku.   Źródło: TVN24 Biznes Zdjęcie: Pixabay/Igor Ovsyannkkov...

Przeczytaj
Czy czeka nas "narodowa kwarantanna"?
Pixabay/soumen82hazra
Newsy Jest prawdopodobna data lockdownu. Czeka nas “narodowa kwarantanna”?
Jeśli sytuacja się nie poprawi, kolejne obostrzenia to tylko kwestia czasu. Premier straszy lockdownem!
Aleksandra Jaworska
listopad 05, 2020

Według szacunków portalu Money.pl Polskę od lockdownu dzieli ok. 11 dni. Do sytuacji zamknięcia kraju może dojść już w połowie listopada. Wszystko zależy głównie od zachowania nas samych oraz przekroczenia progów bezpieczeństwa, dzięki którym mamy szacunkowe pojęcie o liczbie zakażeń. - Epidemia jest zagrożeniem dla gospodarki i tysięcy istnień ludzkich - ogłosił w środę premier Mateusz Morawiecki.  Do zestawu już obecnych obostrzeń doszło po środowej konferencji kilka nowych. Wobec zamknięcia wszystkich szkół podstawowych dzieci są od teraz zmuszone wrócić do nauki w trybie zdalnym. Ucierpią też galerie handlowe. Oprócz sklepów spożywczych, aptek i punktów usługowych, sklepy wielkopowierzchniowe mają zostać zamknięte. Podróżowanie? Tylko w celach służbowych. Narodowa kwarantanna. Kiedy? W przemówieniu premiera Mateusza Morawieckiego padło stwierdzenie, że potrzeba kwarantanny na dużą skalę zacznie się w momencie, kiedy w Polsce na każde 100 tys. mieszkańców będzie więcej niż 70 zakażeń.  Z szacunków Money.pl oraz dotychczasowych danych wynika, że do 15 listopada przekroczymy wspomniany próg. Możemy zatem ponownie wrócić do momentu, który miał miejsce wiosną tego roku.  Lepiej zapobiegać niż leczyć Najważniejszym na tym etapie walki z koronawirusem wydaje się być zmniejszenie aktualnej liczby zakażeń przy jednoczesnym zaniechaniu bicia kolejnych rekordów COVID-19. Spadająca liczba zakażeń, która leży również w rękach każdego z nas, pomoże w znaczący sposób oddalić prognozowane przed rządzących, widmo zamknięcia kraju.    Źródło: Money.pl Zdjęcie: Pixabay/soumen82hanza      

Przeczytaj
Zaczerwienienie twarzy objawem nadciśnienia
Pixabay
Zdrowie Masz zaczerwienienia na twarzy? Może to świadczyć o niebezpiecznej chorobie
Nie sposób mieć pojęcie o wszystkim co nam dolega. Dodatkowo niektóre objawy bywają mylące. Jak jest z nadciśnieniem?
Aleksandra Jaworska
listopad 05, 2020

Nadciśnienie to jedna z tych chorób, która nie ma charakterystycznych objawów. Oznacza to, że objawy nadciśnienia można przypisać również innym schorzeniom. Dlatego też - tak trudno rozpoznać prawdziwe zagrożenie.  Nadciśnienie. Cichy wróg, który atakuje latami Co gorsze, początkowy etap choroby bardzo trudno sklasyfikować. Schorzenie rozwija bowiem swoją moc latami. Możemy nie mieć świadomości, że chorujemy. Zdiagnozowanie nadciśnienia to nie lada wyczyn! Jedyne na co powinniśmy zwrócić uwagę to pewne składowe, które mogą mieć wpływ na rozwój nadciśnienia. Można wśród nich wymienić nasze grzechy narodowe: alkohol, dietę obfitującą w sól, duży poziom stresu, czy stosowanie używek. Kiedy ciśnienie zagraża zdrowiu? Krew pompuje się z serca do tętnic w normie, której odczyt powinien wynosić poniżej 120/80 mm Hg. Jeśli mamy do czynienia z wysokim ciśnieniem, w tkankach dochodzi do uszkodzenia naczyń krwionośnych, które z trudem znoszą zwiększony nacisk na delikatne tkanki w tętnicach. Krew dostaje wówczas się do tętnic znacznie szybciej. Często, procesowi choroby towarzyszą objawy: zaczerwienienie twarzy,  duszność, bóle głowy, krwotok z nosa, zawroty głowy, krew w moczu, wizualne zmiany, czy ból w klatce piersiowej. Na co zwrócić uwagę? Jednym z czytelnych znaków ostrzegawczych jest zaczerwienienie twarzy. To objaw niepokojący, po wystąpieniu którego zaleca się skorzystać z pomocy lekarskiej. To również objaw, z którym nie ma żartów! Obok obserwacji zaczerwienienia twarzy warto zaopatrzyć się w domowy ciśnieniomierz lub skorzystać z pomiaru ciśnienia w najbliższej aptece, a w przypadkach gorszego samopoczucia - reagować błyskawicznie.  ...

Przeczytaj
Medytacja może pogłębić depresję
Pixabay/Pexels
Zdrowie Medytacja może zaostrzyć depresję? Zaskakujące badania naukowców
Wedle najnowszych doniesień ze świata nauki, charakterystyczne dla ajurwedy metody, jak np. medytowanie - mogą mieć niekorzystny wpływ na zdrowie psychiczne.
Aleksandra Jaworska
listopad 05, 2020

Stres to jeden z tych elementów, bez którego nie wyobrażamy sobie współczesnego świata. Dzięki zbyt dużej ilości codziennych informacji i wiecznemu pędowi, na wartości zyskują łatwe oraz przyjemne sposoby łagodzenia stresu. Medytacja jest jednym z nich. Leczy, a może szkodzi? Badanie zrealizowane przez New Scientist dowodzi, że do powszechnych technik relaksacyjnych należy podchodzić z pewną dozą ostrożności. Skład Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego podzielił się z szerszą publicznością wynikami dotyczącymi psychologicznych konsekwencji korzystania chociażby z medytacji.  Efekty badań w klarowny sposób uwydatniają fakt, iż jedna na 12 osób, które mają do czynienia z medytacją, cierpi z powodu niekorzystnych, wywołanych przez nią efektów. Depresja i lęki mogą się pogłębić, ale też przy ich wcześniejszym braku, przez medytację - mogą się pojawić ze zdwojoną siłą.   – Dla większości ludzi medytacja działa korzystnie, ale niewątpliwie w niektórych przypadkach techniki te mogą przynieść niepożądany efekt – tłumaczy wyniki badania Miguel Farias, badacz z Coventry University w Wielkiej Brytanii.  Szkodliwe skutki uboczne  Pozornie mogłoby się wydawać, że codzienna praktyka uważności (znana też jako mindfulness) przyczyni się do wyciszenia i równowagi. Nic bardziej mylnego! Naukowcy ostrzegają przed doborem technik relaksacji. Nie wszystkim będą one służyć. Trzeba o tym pamiętać przed zapoznaniem się z medytacją na poważnie. – Czasami, gdy ludzie próbują uciszyć swoje myśli, umysł może się „zbuntować ”. To jak reakcja na próbę kontrolowania umysłu, która skutkuje epizodem lęku lub depresji – tłumaczy Miguel Farias.    ...

Przeczytaj