„Żywienie w szpitalach powinno być pełnowartościowe” - grzmią lekarze. A jak jest naprawdę?
AdobeStock
Newsy

„Żywienie w szpitalach powinno być pełnowartościowe” - grzmią lekarze. A jak jest naprawdę?

Żywienie w polskich szpitalach jest niestety dalekie od ideału. Czy szpital nie jest miejscem, w którym tego typu kwestie powinny być traktowane ze szczególną troską i uwagą?

Jakie jest jedzenie w polskich szpitalach doskonale wiedzą ci, którzy do nich kiedyś trafili. Głodowe porcje, niskiej jakości składniki, kleksy najtańszej musztardy i keczupu, wysoko przetworzone wędliny i śladowe ilości warzyw i owoców — to brutalna codzienność.

Pokazywaliśmy wam, na jakie posiłki mogą liczyć kobiety leżące na oddziale patologii ciąży w jednym z polskich szpitali oraz skandaliczny obiad, który otrzymała jedna z pacjentek.

O tym jak bardzo jest źle, świadczy chociażby fakt, że w konkursie na „Szpital dobrej praktyki żywienia klinicznego”, ze zgłoszonych 58 szpitali zaledwie 19 otrzymało certyfikat.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czy takie jedzenie powinno być podawane chorym?

Jedzenie w polskich szpitalach przyprawia o grozę. Dania są małe, a składniki, z których je wykonano, pozostawiają wiele do życzenia. Nic dziwnego, że pacjenci narzekają. Czy to nie zdrowa dieta powinna być filarem ich szybkiego powrotu do zdrowia i pełni sił?

Do sprawy postanowili odnieść się lekarze z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Ich zdaniem to, co się dzieje w polskich szpitalach, w ogóle nie powinno mieć miejsca.

Zobacz także
Agnieszka Włodarczyk pokazała zdjęcie obiadu, który dostała po porodzie w szpitalu. To może być szok

Agnieszka Włodarczyk pokazała zdjęcie obiadu, który dostała po porodzie w szpitalu. To może być szok

Masowe zatrucie sushi. 81 osób w szpitalu. Ostrożność to klucz w przypadku jedzenia ryby na surowo

Masowe zatrucie sushi. 81 osób w szpitalu. Ostrożność to klucz w przypadku jedzenia ryby na surowo

„Żywienie to prawidłowo zbilansowane i dobrane posiłki"

Zdaniem prof. Elżbiety Jarockiej-Cyrty, kierownik Kliniki Pediatrii, Gastroenterologii i Żywienia w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, kwestie żywienia w szpitalach wymagają bardzo szerokiego podejścia.

Musimy patrzeć na żywienie bardzo szeroko. Zwykle z żywieniem utożsamiamy prawidłowo zbilansowane i dobrane posiłki. My natomiast mówimy o leczeniu żywieniowym. Chodzi o wsparcie pacjenta, który nie może zjeść tyle ile powinien, ponieważ jest bardzo ciężko chory, nie może połykać z powodu schorzenia górnego odcinka przewodu pokarmowego, albo jest pacjentem z problemem neurologicznym i ma dysfagię czyli zaburzenia połykania - podkreśliła prof. Jarocka-Cyrta.

Jarocka-Cyrta dodaje, że innego żywienia wymaga pacjent z cukrzycą typu I, a innego z rdzeniowym zanikiem mięśni czy alergią pokarmową. To samo dotyczy tych, którzy są przygotowywani do operacji chirurgicznych czy terapii onkologicznej.

Podczas takiego leczenia pacjenci bardzo dużo tracą na wadze, więc zanim to się stanie, powinni być otoczeni szczególną troską i powinni otrzymać należyte wsparcie żywieniowe.

Pacjenci ci wyniszczają się metabolicznie w trakcie choroby i procesu leczenia, bo leczenie jest bardzo agresywne w chorobie onkologicznej. Dlatego kluczową sprawą jest wspomaganie pacjenta dietami doustnymi np. specjalistycznymi drinkami, wzbogaconymi energetycznie i białkowo. Chodzi o prewencję, bo czasem wyprowadzenie pacjenta ze stanu wyniszczenia jest trudne albo wręcz niemożliwe - powiedziała Kierownik szpitalnej apteki, mgr farmacji Marlena Sadowska.

Czy sytuacja żywieniowa w polskich szpitalach w końcu ulegnie poprawie? Mamy taką nadzieję. 

Źródło: portalspozywczy.pl

Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia
Adobe Stock
Newsy
Które szpitale podają dobre jedzenie? Aż 19 placówek otrzymało certyfikaty dobrego żywienia
Najlepsze szpitale wyłoniono w konkursie na „Szpital dobrej praktyki żywienia klinicznego”. Ze zgłoszonych 58 szpitali zaledwie 19 otrzymało certyfikat.

Program „Leczenie przez żywienie” działa zaledwie od dwóch lat. Ma na celu wyodrębnienie szpitali, które oferują najlepsze jadłospisy dla pacjentów, sprzyjające szybkiemu powrotowi do zdrowia. W tym roku zgłosiło się 58 placówek - certyfikaty udało się otrzymać jednak tylko 19. Otrzymanie certyfikatu potwierdza przestrzeganie przez placówkę najwyższych standardów w zakresie leczenia żywieniowego oraz możliwość zapewnienia każdemu pacjentowi z ryzykiem żywieniowym odpowiedniej opieki hospitalizacyjnej – deklarują założyciele programu. Jaki wpływ ma żywienie na leczenie pacjenta? Do szpitali nagrodzonych certyfikatem dołączyły w tym roku m.in. dwie placówki z województwa świętokrzyskiego. Mogą się ona pochwalić m.in. przygotowywaniem posiłków dla pacjentów onkologicznych w specjalnym, aseptycznym boksie w aptece szpitalnej. Przygotowywane tam są także worki do żywienia pozajelitowego – te, choć trudno je zaliczyć do „smacznych” posiłków, są doskonale zbilansowane i pozwalają pacjentom szybciej wrócić do zdrowia. Worki składające się z trzech komór, na glukozę, na aminokwasy i białka  - wyjaśniła Elżbieta Kubiakowska, kierownik szpitalnej apteki Świętokrzyskiego Centrum Onkologicznego. Pacjenci, którzy nie muszą być karmieni pozajelitowo, otrzymują w szpitalu smaczne i zbilansowane posiłki, które przygotowywane są na miejscu – w szpitalnej kuchni. Wiele placówek korzysta z tanich cateringów, co skutkuje niską jakością oraz słabym smakiem jedzenia. Niektórzy kuracjusze otrzymują nawet diety indywidualne. Lekarze podkreślają jak ważne jest odpowiednie żywienie w procesie leczenia, który jest operacją holistyczną. Wpływ diety na zdrowie jest nieoceniony: nie bez powodu wiele...

Tak źle jeszcze nie było w szpitalach. Liczyć na posiłek czy zabrać wałówkę?
Flickr
Newsy
Tak źle z jedzeniem w szpitalach jeszcze nie było? Liczyć na posiłek czy zabrać wałówkę?
Szpitalne jedzenie to wręcz synonim braku smaku i niewielkich porcji. Czy udając się obecnie do placówki leczniczej powinno się zabrać ze sobą własny prowiant?

Polskie szpitale nigdy nie rozpieszczały posiłkami swoich pacjentów. Jedzenie tam jest często przedmiotem ponurych żartów. A przecież przebywający tam ludzie, powinni otrzymywać pełnowartościowe posiłki, dostosowane do ich potrzeb, a także zaleceń dietetycznych. Właściwe odżywiane to przecież jeden z warunków powrotu do zdrowia.   Jakie standardy kulinarne panują obecnie w polskich szpitalach?  Internauci chętnie dzielą się w sieci zdjęciami szpitalnych posiłków. Trudno się dziwić, są one zapewne dużym rozczarowaniem i sporym przeżyciem podczas i tak trudnego pobytu w lecznicy.  Przeglądając udostępnione zdjęcia można dojść do wniosku, że w szpitalnej diecie króluje głównie suche pieczywo i wodniste zupy, a także niemal suchy chleb na śniadanie. Jest to zapewne spowodowane drastycznie ograniczonymi na ten cel środkami. W 2020 roku Sieć Obywatelska Watchdog Polska, oszacowała, że na dzienne wyżywienie pacjenta, ochrona zdrowia przeznacza średnio 6-7 zł.  Panująca obecnie drożyzna dodatkowo pogarsza sytuację. Inflacja rośnie, a stawki żywieniowe stoją w miejscu. Efekty widać na talerzach.  Internauta o szpitalnym jedzeniu: „W więzieniu karmią lepiej”  Czytelnik portalu poscigi.pl postanowił pokazać, jak wygląda śniadanie w jednym zielonogórskich szpitali. Kilka kromek chleba, pomidor i coś, co przypomina dżem, ale jak zaznaczył nie nadaje się do spożycia. Dodał również, że obiady nie wyglądają tam dużo lepiej: - Obiady to najczęściej papki mające sprawiać wrażenie sosu z mięsem lub gulaszu. Niesmaczne. Czasami zdarzy się jako taka zupa. To jednak wyjątkowo rzadko i w dodatku jedzenie nie jest ciepłe. W więzieniu karmią lepiej - napisał. Szpital w Zielonej Górze to nieodosobniony przypadek. Podobnie rzecz się ma w wielu innych...

Rozporządzenie o posiłkach w szpitala gotowe. Czy pacjenci wreszcie doczekają się porządnego jedzenia?
Flickr
Newsy
Projekt rozporządzania o posiłkach w szpitalach gotowy. Pacjenci doczekają się w końcu lepszego jedzenia?
Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt nowego rozporządzenia o zasadach żywienia szpitalnego. Kończy się epoka nieszczęsnych „chleboburgerów”, czyli bułek przełożonych kromkami chleba?

O szpitalnym jedzeniu krążą legendy, a w mediach społecznościowych pacjenci od lat dzielą się zdjęciami i szpitalnymi doświadczeniami kulinarnymi. A te nie są zbyt dobre. Czy kiedykolwiek coś się zmieni w żywieniu pacjentów w szpitalach? Jest projekt rozporządzenia w tej sprawie. Ze szpitalnym jedzeniem nie jest dobrze Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2018 roku bardzo krytycznie odniósł się do żywienia w publicznych placówkach medycznych. Można w nim przeczytać, że posiłki są źle dobrane do poszczególnych diet. Składniki, z jakich są przygotowywane są niskiej jakości, a same posiłki są za tłuste i za słone. Skontrolowane porcje miały albo za mało kalorii i pacjenci, zamiast dochodzić do zdrowia – głodowali, albo wręcz przeciwnie - przyjmowali za dużo kalorii, leżeli i tyli. Zarzucono szpitalom używanie „tłuszczu mlecznego do smarowania” zamiast masła oraz zbyt rzadkie podawanie ryb morskich. Jak ma wyglądać jedzenie w szpitalach? Według projektu rozporządzenia jedzenie ma być zdrowe, smaczne i kolorowe. Diety  mają być lepiej dostosowane do konkretnych chorób, a każdy pacjent dostanie minimum 400 g warzyw i owoców dziennie. Brzmi świetnie? To zobaczcie co jeszcze ma się zmienić: Przynajmniej jeden posiłek dziennie ma zawierać pełnoziarnisty chleb lub makaron 2 posiłki dziennie mają zawierać kefir, maślankę, jogurt, mleko lub napoje roślinne zastępujące mleko Każdego dnia pacjenci mają dostać porcję białka w postaci mięsa, jajek lub roślin strączkowych Ryby mają być w menu przynajmniej 3 razy na 10 dni Jedzenie głównie ma być gotowane, pieczone lub duszone. Smażone dozwolone będzie sporadycznie Aromatyczne przyprawy i zioła mają zastąpić powszechnie dodawane do zup i sosów kostki rosołowe W podstawowy wariancie diety...

Ceny posiłków w szpitalach nie rosną wraz z inflacją. Czy wkrótce pacjenci dostaną na obiad pusty talerz?
Flickr
Newsy
Czy szpitalom zabraknie pieniędzy na jedzenie? Stawki żywieniowe w szpitalach nie rosną wraz z inflacją
Zna to każdy kto sam leżał w szpitalu lub odwiedzał leżących tam bliskich. Szpitalne porcje są małe, a jedzenie po prostu niesmaczne. Czy przez inflację wkrótce pacjenci dostaną na obiad pusty talerz?

O szpitalnych posiłkach krążą legendy, a ich zdjęcia doczekały się nawet własnych profili w mediach społecznościowych. Lekarze nieustannie powtarzają, że właściwe żywienie chorych jest elementem leczenia oraz że osoby chore, aby wracać do zdrowia, potrzebują różnorodnych, zbilansowanych i zdrowych posiłków. Jednak na śniadanie w szpitalu można zazwyczaj dostać dwie kromki chleba, masło i jeden plaster czegoś do chleba. A najgorsze jeszcze chyba przed nami. Chorych w szpitalach zwykle żywi rodzina. A jak jest w czasie pandemii? Gdy bliski trafia do szpitala, zwykle rodzina i znajomi zaczynają się zajmować jego aprowizacją. Wiadomo, że talerz cienkiej zupy z ryżem i kawałkami pływającej marchewki oraz łyżka ziemniaków z jednym pulpetem to za mało, żeby dostarczyć mu paliwa do walki z chorobą. Rodziny od lat przywożą więc pacjentom kanapki, a nawet domowe obiady w termosach. Tylko dzięki temu chorzy wychodzą ze szpitala zdrowi, a nie wycieńczeni zbyt nisko kaloryczną i  mało odżywczą dietą. Żywienie pacjentów przez rodzinę zostało bardzo ograniczone w czasie pandemii koronawirusa. Placówki zostały zamknięte dla odwiedzających i jedynym sposobem dostarczenia czegokolwiek bliskim jest przekazanie torby przez woźnego czy salową. W tym czasie jedynym ratunkiem dla wygłodniałych chorych, którzy mogą wstawać z łóżka, są automaty z przekąskami i napojami ustawione na korytarzach. Teraz okazuje się, że może być jeszcze gorzej. Czy stawki żywieniowe w szpitalach urosną ze względu na inflację? Dyrektorzy szpitali nie dostają osobnego budżetu na wyżywienie hospitalizowanych pacjentów. Stawki za pobyt pacjenta i wykonane procedury medyczne są stałe. Z tych kwot personel odpowiedzialny za wyżywienie musi wygospodarować kwotę na jedzenie. Zwykle to jest od 14 do 18 zł dziennie na...