Zrobicie zakupy w rosyjskim dyskoncie Mere? Będzie konkurencją dla Biedronki i Lidla. Mamy zdjęcia
Facebook
Newsy

Rosyjski „twardy dyskont” Mere otwiera kolejne sklepy. Będzie konkurencją dla Biedronki i Lidla?

Czy w Polsce jest jeszcze miejsce na nowy, tani dyskont spożywczy? Wygląda na to, że tak. Rosjanie spod znaku Mere postanowili rzucić rękawicę portugalskiej Biedronce i niemieckiemu Lidlowi.

Wygląda na to, że Biedronka, Lidl, Kaufland i pozostałe sieci supermarketów będą musiały przygotować się na poważną rywalizację. Rosyjska sieć dyskontów Mere wkracza na polski rynek.

Do tej pory nie otwarto w Polsce nawet jeszcze 10 sklepów tej sieci, ale władze firmy zapowiadają rozłożoną w czasie ekspansję i otworzenie nad Wisłą nawet 100 „twardych dyskontów”. Co właściwie znaczy to określenie?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Czym są „twarde dyskonty”?

Eksperci zwracają uwagę, że sklepy Mere nie odbiegają wyglądem od typowych dyskontów z lat 90. Zamiast regałów - palety, zamiast efektownie ułożonych produktów – wielkie stosy bardzo tanich produktów w zbiorczych opakowaniach prawie jak w typowej hurtowni.

Rosyjska sieć zamierza konkurować z innymi sklepami właśnie ceną. Władze sieci założyły, że uda im się to uzyskać dzięki niski marżom nakładanym na producentów i dostawców oraz ścisłą współpracę z niewielkimi przedsiębiorstwami.

W sklepach Mere 70% asortymentu stanowią zazwyczaj artykuły spożywcze, a pozostałe 30% to produkty „nie-żywnościowe”, czyli m.in. tzw. chemia. W rosyjskiej sieci nie kupicie za to większości świeżych produktów, takich jak większość nabiału, mięsa, owoców czy warzyw.

Czy w rosyjskim sklepie Mere będą dominowały rosyjskie produkty?

Tego typu praktyka motywowana jest obawą przed stratami. Dominują więc produkty o dłuższym terminie ważności. Co ciekawe, w sklepach nie uświadczycie za to zbyt wielu produktów pochodzących zza wschodniej granicy.

Mere stawia bowiem na współpracę z mniejszymi polskimi producentami, których jakość jest w stanie zadowolić polskich klientów. Ponadto, rosyjski dyskont ma oszczędzać także na reklamie i marketingu, co w rezultacie przekładać się ma na niższe ceny niż u konkurencji.

To wszystko ma sprawić, że ceny w rosyjskim „twardym dyskoncie” mają plasować się na poziomie nawet o 20% niższym niż u konkurencji. Zdecydujecie się na zrobienie zakupów w tego typu sklepie?

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Tak tanich pomidorów w tym roku jeszcze nie było. Teraz w Biedronce tańsze aż o 50%
Adobe Stock
Newsy
Tak tanich pomidorów w tym roku jeszcze nie było. Teraz w Biedronce tańsze aż o 50%
Biedronka wychodzi naprzeciw potrzebom klientów i oferuje świetną promocję. Pomidory można zakupić nawet o połowę taniej.

Biedronka to jeden z najczęściej wybieranych sklepów spożywczych na codzienne zakupy. To wynik ciekawych promocji oraz ciągłych zmian, które mają na celu polepszenie komfortu klientów. Co tydzień w dyskoncie pojawiają się nowe produkty w okazyjnych cenach. Tym razem Biedronka przecenia między innymi pomidory.  Pomidory za pół ceny  Sieć sklepów Biedronka nie przestaje zaskakiwać swoich klientów. Wraz z nowym dniem, wprowadza do swojej oferty rewelacyjne promocje. Już od środy można kupić pomidory na gałązce luzem o 50% taniej. W regularnej cenie warzywa kosztują 7,99 złotych, zaś po obniżce jedynie 3,99! Poza tym przecenione zostały również pomidorki truskawkowe na gałązce w opakowaniu o wadze 250 g. Ten produkt został przeceniony z 8,99 złotych na 5,99. To rewelacyjna wiadomość dla wszystkich wielbicieli pomidorów. Promocja obowiązuje od środy 22 do niedzieli 25 kwietnia.  Inne produkty w promocji  W ofercie promocyjnej znalazły się również inne artykuły spożywcze w atrakcyjnych cenach. Wśród nich znalazły się między innymi: pomarańcze deserowe (2,99 zł/kg zamiast 5,99) winogrono jasne bezpestkowe (9,99 zł/kg zamiast 15,99) opakowanie pieczarek 500g (3,49 zł/op. zamiast 4,99) chude mięso mielone z szynki wieprzowej 500 g (5,99zł/op. zamiast 9,49). Pozostałe propozycje promocyjne Biedronki można znaleźć bezpośrednio na stronie internetowej dyskontu spożywczego bądź w papierowej cotygodniowej gazetce.  Wygodne zakupy Biedronka jest w czołówce najczęściej wybieranych sklepów spożywczych przez Polaków. Dzieje się tak nie bez przyczyny. Zakupy w tej sieci dyskontów są po prostu wygodne. Sklep oferuje klientom między innymi kartę „Moja Biedronka”, która dająca większe rabaty na zakupy....

biedronka
Adobe Stock
Newsy
Nie Biedronka i nie Lidl. To właśnie w tej sieci zrobicie zakupy najtaniej
Jeszcze nie zrobiliście świątecznych zakupów? W takim razie koniecznie sprawdźcie, w których marketach najbardziej opłaca się kupić wszystko, co potrzebne na święta!

Gdzie można najtaniej zrobić zakupy spożywcze? Wbrew pozorom nie w najpopularniejszych dyskontach! Kto dotychczas tam kupował myśląc, że w ten sposób oszczędza, ten srogo się zawiedzie. Przeprowadzono badanie cen w poszczególnych marketach – wyniki są naprawdę zaskakujące! Popularne sieci dyskontów nieustannie kuszą klientów promocjami. Wydawać by się mogło, że mają one najtańsze oferty i kupując tam zaoszczędzi się sporo pieniędzy w portfelu. W dodatku w głowach konsumentów utarło się już, że niektóre sieci po prostu mają niższe ceny i Polacy robią tam zakupy nie sprawdzając nawet, czy w innych sklepach można kupić dane produkty taniej. A to duży błąd! Z badania przeprowadzonego przez Agencję ASM Sales Force wynika bowiem, że popularne dyskonty wcale nie mają najatrakcyjniejszych cen na rynku. Gdzie wobec tego należy robić zakupy, by nie zmarnować pieniędzy? Dokąd na tanie zakupy? Badanie polegało na sprawdzeniu cen poszczególnych produktów w każdej z sieci marketów spożywczych i porównaniu ich. Przygotowano koszyk zakupów, w którym znajdowały się typowe produkty spożywcze jak chleb, kawa, mleko czy słodycze i chemia domowa. Przyjrzano się nie tylko różnicom w cenie we wszystkich objętych badaniem sklepach, ale także porównano ceny różnych kategorii produktów. Jakie są wyniki badania? Okazuje się, że liderem w kategorii niskich cen jest… Auchan! Tam za przyjęty w badaniu koszyk zakupów trzeba było zapłacić niemal 205 złotych. Zaraz za nim znajduje się Lidl, gdzie cena wyniosła już nieco więcej, bo 211,54 zł. Na trzecim miejscu jest Kaufland, w którym koszyk zakupów kosztuje 216 złotych. Popularna sieć dyskontów Biedronka jest dopiero na szóstym miejscu w badaniu – tam zakupy kosztowały niemal 220 złotych....

Największe sieci handlowe biją się o tych dostawców. Wcale nie chodzi o najniższą cenę
AdobeStock
Newsy
Największe sieci handlowe biją się o tych dostawców. Wcale nie chodzi o najniższą cenę
Lidl, Biedronka i Kaufland – wszystkie te sieci starają się o szczególną grupę dostawców produktów do sklepów.

Konsumenci wybierając produkty w sklepach nie kierują się tylko ceną , ale również jakością. Wiele osób zwraca uwagę przede wszystkim na ich kraj pochodzenia. Doskonale wiedzą o tym sieci handlowe, które konkurują o dostawców produktów lokalnych! Produkty regionalne w Kauflandzie Kaufland jako jeden z pierwszych wprowadził do swojej oferty produkty regionalne. To rozwiązanie jest bardzo popularne w Niemczech, gdzie ludzie chcą kupić w supermarkecie produkty typowe dla swojego regionu. Obecnie to samo rozwiązanie jest wprowadzane w Polsce i teraz w Kauflandzie dostępne są aż 4 tysiące produktów pochodzących od lokalnych dostawców. Sieć jest cały czas otwarta na współpracę i zachęca producentów żywności do składania ofert: Aby ułatwić nawiązanie kontaktu regionalnym producentom z naszą siecią, uruchomiliśmy specjalną platformę internetową "Regionalny Kaufland", dzięki której można w prosty sposób zgłaszać swoje produkty, a po pozytywnej weryfikacji wprowadzić je na półki naszych sklepów - powiedziała Maja Szewczyk, dyrektor działu Komunikacji Korporacyjnej Kaufland Polska. Dalej dyrektor wymienia wymagania, jakie sieć Kaufland stawia lokalnym producentom: Jednym z warunków nawiązania współpracy jest odpowiednia zdolność produkcyjna, która pozwala pokryć zapotrzebowanie konsumentów na dany produkt. Po stronie dostawcy leży również transport towaru do naszych centrów dystrybucyjnych. Kluczowe znaczenie przy wyborze producenta ma również jakość dostarczanego towaru. Wspólnie z naszymi dostawcami dbamy o to, aby produkcja nie tylko przebiegała w sposób bezpieczny dla konsumentów, ale także dla środowiska. Od dostawców owoców i warzyw oczekujemy m.in. stosowania naszych wewnętrznych zasad...

Biedronka ma zapłacić 60 mln zł kary. Źle oznaczała artykuły spożywcze, by zwiększyć sprzedaż
Adobe Stock
Newsy
Biedronka ma zapłacić 60 mln zł kary. Źle oznaczała artykuły spożywcze, by zwiększyć sprzedaż
Sieć sklepów Biedronka po raz kolejna została surowo ukarana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Tym razem poszło o złe oznaczanie świeżych produktów.

Przez lata Biedronka ugruntowała sobie na polskim rynku tak silną pozycję, że obecnie wielu Polaków nie wyobraża sobie dnia bez zrobienia zakupów w sklepach należących do portugalskiej sieci Jeronimo Martins. Ponad 3 tysiące sklepów w ponad tysiącu miejscowości – takie liczby robią wrażenie. Sieć Biedronka wykorzystuje efekt skali między innym do tego, by zamawiać produkty u producentów w korzystnej dla siebie i dla swoich klientów cenie. Niezwykle silna pozycja rynkowa Biedronki prowadzi jednak także do pewnych wypaczeń. Pisaliśmy już o tym, jakie kary Biedronka otrzymała za narzucanie producentom zbyt niskich kwot kontraktowych. Za co Biedronka dostała karę od UOKiK tym razem? Efekt skali działa w przypadku Biedronki  nie tylko w pozytywnym sensie. Władze sieci sklepów w przypadku nieprawidłowości muszą liczyć się także z rekordowymi karami. A te ordynuje ostatnio sieci z sympatycznym owadem w logo Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tym razem Biedronce „oberwało” się za nieprawidłowe oznaczanie kraju pochodzenia owoców i warzyw na swoich stoiskach ze świeżymi produktami. Sprawa rozbiła się o to, że na wywieszkach z cenami widniała często nazwa jednego kraju, a na kartonie z towarem inna. UOKiK argumentował przyznanie Biedronce astronomicznej kary w wysokości 60 mln zł tym, że działając w ten właśnie sposób, wprowadzała dziesiątki tysięcy swoich klientów w błąd. Decyzja o przyznaniu kary nie jest jeszcze prawomocna. Jakie kary UOKiK przyznawał Biedronce w ostatnim czasie? W ostatnim czasie sieć sklepów Biedronka mocno „dostaje po kieszeni” od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spójrzcie na listę kar z przełomu obecnego i zeszłego roku: 115 mln zł kary za nieprawidłowe uwidacznianie cen w...