Chleb
Adobe Stock
Newsy

Zróbcie to, a chleb będzie dłużej świeży. Niezawodny sposób babci

Czy może być coś gorszego niż czerstwy chleb? Nasze babcie miały sposoby na uniknięcie tego typu problemów.

Żyjemy w erze plastiku. W foliowych torebkach przynosimy do domów zakupy. W plastikowych torebkach przechowujemy żywność. Plastik i folia szturmem wdarły się także do piekarnictwa. Większość piekarni w naszym kraju pakuje swój chleb w foliowe torebki.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Sposoby na świeży chleb

Sęk w tym, że takie pieczywo szybko wilgotnieje, traci smak, a dodatkowo po otwarciu również szybko czerstwieje. Rozwiązaniem na przechowywanie pieczywa nie są także coraz popularniejsze papierowe torebki. Skórka chleba przechowywanego w taki sposób zrobi się twarda jak głaz nawet po kilku godzinach.

Trzeba jasno powiedzieć, że nasze babcie miały jeszcze trudniejsze zadanie niż my obecnie. Chleb piekły lub kupowały (choć to zdecydowanie rzadziej) – musiały tak gospodarować pieczywem, by nie zeschło się na wióry przez kilka dni, a nawet tydzień!

Jakich sposobów imały się niegdyś kobiety, by poradzić sobie z problemem czerstwiejącego pieczywa?

Jak przechowywać chleb, by długo był świeży?

Podstawą w „gospodarce chlebowej” był chlebak. I nie ma innego wyjścia także i dzisiaj – solidny, drewniany chlebak to warunek konieczny, by chleb długo pozostał świeży.

Drugim elementem babcinej układanki było stosowanie lnianych lub bawełnianych szmatek i chustek, w które zawijały swoje pieczywo. Takie naturalne opakowanie zapewniało cyrkulację powietrza, a jednocześnie chroniło przed nadmiernym wysuszeniem.

Chleb w materiałowej szmatce pozostawiony w chlebaku to jeszcze nie wszystko. By pieczywo pozostało nie tylko chrupiące, ale i dość wilgotne, nasze babcie wykorzystywały jeszcze jeden trik.

Niektóre gospodynie wstawiały do chlebaka przekrojoną połówkę jabłka. Owoc pozostawiony w chlebaku wyrównywał straty wody w chlebie. Jabłko zapewniało nieco wilgotności w suchej przestrzeni chlebaka. Nie pozostaje nic innego, jak tylko wypróbować ten stary babciny sposób! Koniecznie wraz z chlebakiem i lnianą szmatką.

Co oznaczają dziury w chlebie? Wszystko przez te szkolne błędy w jego wypieku
Flickr
Newsy
Co oznaczają dziury w chlebie? Wszystko przez te szkolne błędy w jego wypieku
Czy zastanawialiście się kiedyś, skąd się biorą duże dziury w chlebie? Odpowiedź może was zaskoczyć.

Chleb to jeden z najczęściej przez nas kupowanych produktów spożywczych. Towarzyszy nam niemal każdego dnia. Zwykle wykorzystujemy go do robienia kanapek, ale również dobrze komponuje się on np. z zupą czy aromatycznym bigosem. W sklepach mamy do wyboru ogromny wybór chlebów. Od chlebów razowych, przez pszenne, po mieszane. Ale czy zastanawialiście się kiedyś skąd się biorą sporych rozmiarów dziury w chlebie? Chleb to produkt, bez którego trudno wyobrazić sobie dzień. Zwykle kupujemy go w sklepie czy piekarni, ale zdarza się też, że sami wypiekamy go w domu. żytniej pszennej pszenno-żytniej orkiszowej bezglutenowej Dlaczego niektóre chleby mają duże dziury? Bez względu na to, z jakiej mąki pieczemy chleb, istnieje kilka błędów, które mogą sprawić, że w chlebie pojawią się sporych rozmiarów dziury. Co one właściwie oznaczają? Mimo iż dziurawy chleb jest taki sam w smaku jak chleb, który nie ma dziur, może on być bardzo kłopotliwy, ponieważ trudno jest na nim dobrze rozsmarować masło. Dziury te, jak się okazuje, są wynikiem błędów w jego przygotowywaniu. Skąd się biorą wady pieczywa? Istnieje kilka możliwych przyczyn, dla których w naszym chlebie pojawiają się dziury.  mąka, której użyto do wypieku, miała w swoim składzie zbyt mało glutenu użyto do wypieku mąki, która pochodziła z wykiełkowanego ziarna ciasto było niedostatecznie wyrobione i miało zbyt luźną konsystencję do ciasta dodano za dużo drożdży w przypadku chleba na zakwasie, okres jego fermentacji był z byt długi chleb pieczono w zbyt wysokiej temperaturze co ciasta na chleb dodano zbyt dużo cukru bochenek za krótko się piekł  Jak przechowywać chleb, by był dłużej świeży? Świeży bochenek...

Zostało wam po świętach pieczywo? Oto proste sposoby na odświeżenie czerstwego chleba
Flickr
Newsy
Zostało wam po świętach pieczywo? Oto proste sposoby na odświeżenie czerstwego chleba
Święta, święta i po świętach. Chyba w każdym polskim domu po Wielkanocy zostaje w kuchni sporo chleba. Jak go odświeżyć, by potem zaraz smacznie zjeść?

Chleb. Lepiej kupić go więcej, niż by potem miało zabraknąć. Nic w tym dziwnego, że z takiego założenia wychodzi większość polskich gospodyń domowych. W końcu brak chleba w czasie tak ważnej rodzinnej uroczystości jak Wielkanoc, byłby prawdziwą wpadką, a osoba za nią odpowiedzialna spaliłaby się ze wstydu. Do jajek, do żurku, do wędlin, do sałatki jarzynowej – chleb je się podczas wielkanocnych świąt niemal ze wszystkim. Często zdarza się jednak, że zostaje wam po Poniedziałku Wielkanocnym nawet jeszcze kilka bochenków. Nawet nie myślcie o tym, by go wyrzucać. Jeżeli nie macie zwierząt domowych lub gospodarskich, które mogłyby zrobić użytek z czerstwiejącego chleba, jest jeszcze kilka innych metod. Jak poradzić sobie z dużą ilością pozostałego po świętach chleba? Na początek rada z myślą o przyszłych świętach. Jeżeli kupujecie sporo pieczywa na raz, od razu zamroźcie kilka bochenków w zamrażarce. Chleb i bułki można bez problemu mrozić także i po świętach. Wtedy jednak nie zachowa on walorów smakowych i świeżości. Wielu z nas nie ma jednak w zamrażarce wystarczająco miejsca, by zmieścić tam pieczywo żytnie, pszeniczne i jeszcze inne rodzaje. Co więc w takim wypadku czynić? Zacznijmy od przechowywania chleba. Nie należy robić tego w ciepłym miejscu. Złym wyborem będzie także zapakowanie pieczywa w foliowe torebki. Sztuczne materiały znacznie przyczynią się do przyspieszenia psucia pieczywa. Chleb owinięty w materiałowe szmatki i pozostawiony w chlebaku rzeczywiście szybciej się zeschnie i już po kilku dniach stanie się dość czerstwy, ale to żaden problem w porównaniu do jego zepsucia i konieczności niezwłocznego wyrzucenia. Jak odświeżyć suchy i czerstwiejący chleb: Takie pieczywo można bez problemu odświeżyć. Jak? Oto nasze sposoby na czerstwy i...

Dlaczego lepiej nie kupować chleba zapakowanego w folię? Mało kto o tym wie
Adobe Stock
Newsy
Dlaczego lepiej nie kupować chleba zapakowanego w folię? Mało kto o tym wie
Chleb zapakowany w folię ma swoje plusy i minusy. Jeśli zależy wam na smaku, lepiej jednak go nie kupujcie.

Większość Polaków nie wyobraża sobie dnia bez zjedzenia pajdy świeżego chleba . Zwykle spożywamy go w formie kanapki z serem lub wędliną albo podajemy z zupą lub dodajemy do drugiego dania. W sklepach spożywczych i piekarniach mamy do wyboru mnóstwo rodzajów chleba. Możemy kupić między innymi: chleb pszenny chleb razowy chleb żytni chleb orkiszowy chleb wypiekany z mąki kukurydzianej, gryczanej czy jaglanej Chleby mają też różnego rodzaju dodatki. Na sklepowych półkach mamy do wyboru chleb z posypką z maku, pestkami dyni czy słonecznika. Nie bez znaczenia jest też sposób pakowania chleba. Kupując chleb sami wkładacie go do papierowej torby czy też może wybieracie gotowy, zapakowany w folię i pokrojony już wcześniej chleb? Podczas gdy ta pierwsza opcja może sprawić, że wasz chleb będzie dłużej świeży, ta druga nie jest niestety dobrym wyborem. Dlaczego? Dlaczego chleb pakowany jest w foliowe torebki? Na pewno nie raz zdarzyło wam się kupić w sklepie spożywczym czy piekarni chleb pokrojony i zapakowany w foliową torbę. Lepiej tak nie róbcie. Dlaczego? Ponieważ folia ta sprawia, że chleb bardzo traci na swoich walorach smakowych. Foliowa torba ma oczywiście kilka zalet. Dzięki niej chleb się nie rozsypuje i łatwo przetransportować go do domu. Chroni ona również chleb przed nadmierną utratą wilgoci. Niestety, folia sprawia też, że chleb szybciej przechodzi proces utleniania, przez co staje się gumowaty i nie ma chrupkości. Tak zapakowany chleb szybciej również zostanie zaatakowany przez pleśń. Co zrobić, żeby przedłużyć świeżość chleba? Najważniejszą rzeczą jest, żeby tuż po przyniesieniu chleba do domu umieścić go w drewnianym chlebaku . Dzięki niemu nasz chleb dłużej pozostanie świeży. Możecie też włożyć do chlebaka...

Chleb w jajku
Robert6666/Adobe Stock
Przepisy
Rewolucyjny przepis na smażony chleb w jajku. Wystarczy dodać te składniki. Dzięki temu będzie jeszcze lepszy
Ach, któż z nas nie zajadał się tym prostym, a jakże smacznym daniem w dzieciństwie u dziadków? Czas na chwileczkę nostalgii z niewielką nowoczesną nutą!

Jaja prosto z kurnika, smalec i wiejski chleb, który babcia odsmażała nam w dzieciństwie. Ten, kto tego nie przeżył, nie wie, co stracił. Jest jednak szansa, by wraz z nami przygotować to proste i wspaniałe danie. Poniżej przedstawimy wam 3 wersje tej potrawy. Tradycyjny chleb z jajkiem Pierwszą z nich będzie klasyk, absolutna podstawa, którą roboczo nazwijmy „pochwałą prostoty”. Tutaj nie będziemy potrzebowali zbyt wielu składników. Szybkie danie z chleba, tłuszczu i jajek posłuży wam w trudnych momentach. Choćby wtedy, gdy w lodówce hula wiatr, a natychmiast chce się zjeść coś ciepłego. Składniki: 2-3 jaja tłuszcz do smażenia (najlepiej masło klarowane, ale może być to także olej roślinny albo smalec) chleb (najsmaczniejsze „grzanki” wyjdą z pieczywem białym, ale ciemniejszy chleb także można wykorzystać. Chleb nie musi być świeży. W końcu nasze zaradne babcie w ten sposób pozbywały się lekko czerstwiejącego pieczywa!) Sól Przygotowanie: Jaja roztrzepcie w naczyniu na gładką masę i od razu dodajcie sól. Rozgrzejcie tłuszcz na patelni. Chleb maczacie w masie jajecznej. Możecie dodać do jajek nieco mleka. Wtedy „grzanki” zyskają trochę na delikatności. Chleb smażcie na patelni na złoty kolor z obu stron. Chleb z jajkiem i żółtym serem (lub szynką) Drugim wariantem jest propozycja dla nieco bardziej wybrednych smakoszy. Tutaj możliwości jest wiele. Możecie dodać do masy jajecznej trochę ulubionego startego żółtego sera. Jeszcze ciekawszym rozwiązaniem jest dodanie sera po przewróceniu chleba wysmażonego z jednej strony i przymknięcie patelni pokrywką, tak by ser ładnie się rozpuścił. Do masy jajecznej możecie dodać także nieco pokrojonej w kostkę szynki.  Poniżej nasza propozycja:...