Znany reżyser za 2 masła zapłacił 17 złotych. Wiemy do kogo ma za to pretensję
ONS.pl / Adobe Stock
Newsy

Znany reżyser za 2 kostki masła zapłacił 17 złotych. Wiemy, do kogo ma za to pretensję

Inflacja rośnie, z przerażeniem patrzymy na półki w sklepach, a rachunki przy kasie przyprawiają o zawrót głowy. Andrzej Saramonowicz pokazał swój paragon za masło.

Andrzej Saramonowicz to polski scenarzysta i reżyser, znany z takich obrazów jak „Ciało”, „Lejdis” czy „Jak się pozbyć cellulitu” Jest autorem „Testosteronu”, granego przez lata na deskach Teatru Montownia. W 2007 r. autor sztuki postanowił wyreżyserować swoje dzieło i stworzył popularny film pod tym samym tytułem.

Jest także dziennikarzem i publicystą, pisał dla „Przekroju”, „Gazety Wyborczej” i „Vivy” I choć jego twórczość filmowa ma charakter komediowy, to po ostatnich zakupach na lokalnym bazarze, nie było mu do śmiechu. Twórcy wyraźnie puściły nerwy.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jakie są przyczyny rosnących cen w sklepach?

Reżyser nie przebierając w słowach, oskarża rządzących o doprowadzenie do rosnącej inflacji. Zżyma się na powtarzane przez obecne władze frazy dotyczące polskości, dumy narodowej, wstawania z kolan, matek-polek czy cnót niewieścich i powtarza, że polskość to nie patetyczne słowa, tylko codzienne życie, które dla Polaków jest coraz trudniejsze:

….dziś polskość to dwa masła na bazarze w peryferyjnej dzielnicy Warszawy za 17 złotych - powiedział Saramonowicz.

Przy okazji reżyser nawiązuje do słów Jarosława Kaczyńskiego o tym, że na wprowadzanym przez koalicję rządzącą „Dobrym Ładzie” stracą tylko ludzie nieuczciwi.

Tylko ci, którzy żyją z cwaniactwa, mogą rzeczywiście stracić - stwierdził wicepremier Jarosław Kaczyński

Zobacz także
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

Chleb drożeje

Mąki i chleby coraz droższe. Skąd takie kosmiczne ceny? 

Jakie są nastroje wśród handlarzy?

Reżyser dzieli się w mediach społecznościowych tym, czego dowiedział się od sklepikarzy na bazarze, którzy, jak się okazuje, także obwiniają rządzących o coraz gorszą sytuację z cenami w Polsce.

Rozmawiam ze sprzedawcami z bazaru. Nie da się ich zakwalifikować do zdradzieckich mord, zaprzedanych Niemcom elit, lewaków, postkomunistów czy rzekomych seksualnych dewiantów, jak lubicie spotwarzać ludzi, którzy wam nie wierzą! Rozmawiam z tymi, który całe życie tyrają jak woły, świątek-piątek, w upał i mróz, to drobni przedsiębiorcy, kupcy, sklepikarze, jak się kiedyś mówiło.

Pokazuje, że to „co mówi ulica”, czyli właśnie ci drobni przedsiębiorcy, którzy wcześniej w dużej części byli zwolennikami Prawa i Sprawiedliwości, nie wróży dobrze partii rządzącej:

Ale oni was naprawdę nienawidzą, bo wam kiedyś uwierzyli, a wyście ich we wszystkim oszukali! I wkrótce oni po was przyjdą. Naprawdę macie się czego bać.

Źródło: Plejada.pl , money.pl

święta zakaz handlu
AdobeStock
Newsy
Sklepy będą zamknięte przez połowę tygodnia. Zakupów nie zrobicie przez trzy dni z rzędu
Lepiej zróbcie porządne zapasy, bo w grudniu nie będziecie mogli zrobić zakupów przez trzy dni pod rząd! Dlaczego tak się stało i z czego wynika ta decyzja? Sprawdźcie szczegóły.

Polacy zdążyli się przyzwyczaić do niehandlowych niedziel. Zakaz handlu obowiązuje już od trzech lat i przez ten czas przywykliśmy do tego, że w sobotę musimy zrobić duże zakupy. Niedawno zapadła decyzja dotycząca dodatkowych niedziel, kiedy handel będzie dozwolony – mowa o 6, 13 i 20 grudnia. Prosili o to zarówno konsumenci, jak i przedsiębiorcy mocno poszkodowani podczas pandemii koronawirusa. Rządzących prawdopodobnie przekonały argumenty mówiące o tym, że przedświątecznej gorączki zakupów nie unikniemy, a jeżeli sklepy będą nieczynne w niedzielę, to po prostu więcej ludzi przyjdzie w inne dni tygodnia. Dodając do tego fakt, że przez obostrzenia w sklepach może przebywać ograniczona liczba osób, to ludzie gromadziliby się w kolejkach czekając na wejście do środka – a to idealna okazja na zakażenie się koronawirusem. Negocjacje z rządem Coraz częściej podnoszą się głosy wśród przedsiębiorców którzy apelują do rządu o to, by w 2021 roku całkowicie zniósł zakaz handlu. Mówią, że ograniczenia w handlu osłabią już i tak dotkniętą kryzysem gospodarkę. Eksperci mówią, że będzie jeszcze gorzej i musimy szykować się na falę upadłości firm, a co za tym idzie – bezrobocia. Stanowczo sprzeciwia się temu pomysłowi Piotr Duda, przewodniczący Solidarności. Na konferencji prasowej 26 listopada skrytykował pomysł dodatkowych niedziel handlowych. Jak mówią przedstawiciele branży handlowej, premier dał jasny sygnał, że bez zgody Solidarności on zakazu handlu nie zniesie. Zamknięte sklepy Choć w grudniu 2020 sklepy będą czynne w trzy niedziele w miesiącu, to i tak musimy się przygotować na aż trzy dni bez zakupów! Dlaczego? Wystarczy spojrzeć w kalendarz. 24 grudnia sklepy będą czynne do godziny 14. 25 i 26 będą zamknięte, jak co roku. A 27 grudnia to niedziela...

Andrzej Grabowski
Paweł Kibitlewski/ons.pl
Newsy
Andrzej Grabowski schudł 40 kg i jest nie do poznania. Stosował dietę, którą zalecał i chwalił Wojciech Młynarski
Andrzej Grabowski zachwyca publiczność swoją przemianą. Aktor przeszedł na dietę i dziś może cieszyć się zdecydowanie mniejszą wagą. Efekt jest zdumiewający patrząc na wiek aktora.

Pandemia nie sprzyja społeczności. Zamknięte siłownie, obiekty sportowe, a także ograniczone wyjścia z domu. Wówczas wiele osób rezygnuje ze zdrowych nawyków na rzecz bardziej przetworzonego jedzenia. Nic dziwnego, że po czasie kwarantanny większość ludzi jest na zdecydowanym plusie kilogramowym, a ubrania stają się zbyt ciasne. Taka sytuacja motywuje do zadbania o siebie i poprawienie sylwetki. Andrzej Grabowski w roli jurora tanecznego To samo tyczy się Andrzeja Grabowskiego. Znany przede wszystkim z roli Ferdynanda Kiepskiego w serialu „Świat wg Kiepskich”. Aktor wziął się za siebie jednak już jakiś czas temu. Grabowski zasiadał także w gronie jury programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami”. W pełnym blichtru świecie tańca nie wypadało wyróżniać się z tłumu zanadto korpulentną sylwetką. Wiedział o tym Grabowski i w krótkim czasie zdołał zrzucić aż 40 kg. Przez wiele lat zmagał się z nadwagą. Ta z kolei doprowadziła do problemów z biodrami. Jak schudł Andrzej Grabowski? W końcu jednak pan Andrzej postanowił zmienić swoje nawyki żywieniowe. Na pewno pomogła także operacja zmniejszenia żołądka . Jak przyznał 68-latek w jednym z wywiadów, taki zabieg sprawił, że po wilczym apetycie nie było już śladu. Aktor nie owijał w bawełnę i otwarcie przyznał: – Jestem po operacji zmniejszenia żołądka i jem niedużo. W sumie zrzuciłem 42 kg, ale nadal ważę sto kilo. Jak widać, sprawdza się dieta zalecana kiedyś przez Wojciecha Młynarskiego: mniej żryć. Zobaczcie sami, jak prezentuje się ostatnio Andrzej Grabowski:         Wyświetl ten post na Instagramie.                ...

pilne
Newsy
Co otworzą najpierw? Restauracje, szkoły czy handel? Minister zdrowia zdradził szczegóły
Czy po 17 stycznia nastanie upragniony przez wszystkich powrót do normalnego życia? Minister zdrowia rozwiewa wątpliwości.

Na początku pandemii Polacy byli naprawdę wystraszeni. Niepokój był całkowicie zdrową reakcją na nieznane zagrożenie w postaci nowego wirusa, na którego nikt nie zna lekarstwa. Zaczęto zamykać kolejne gałęzie gospodarki w trosce o zdrowie obywateli, a jedyną nadzieją na ponowne otwarcie sklepów czy kin zdaje się być szczepionka na koronawirusa. Choć podczas pierwszego lockdownu Polacy całkowicie zgadzali się z decyzjami rządu i stosowali do nakładanych na wszystkich obostrzeń, to teraz sytuacja jest już nieco inna. Koronawirus jest z nami prawie od roku, a zmęczeni życiem ograniczanym przez różne zakazy i rozporządzenia ludzie, pytają rządzących o to, kiedy powróci normalność. Minister zdrowia zabrał głos i przedstawił plany rządu na najbliższy miesiąc. Powolny powrót do normalności Po ogłoszonej zapowiedzi wprowadzenia kolejnego lockdownu od 28 grudnia do 17 stycznia Polaków ogarnął niepokój, a na przedsiębiorców padł blady strach. Już i tak są w bardzo trudnej sytuacji finansowej przez koronawirusa, a kolejne zakazy działalności, doprowadzą wielu z nich do bankructwa. Rząd nie wprowadził stanu nadzwyczajnego, przedsiębiorcom nie przysługują odszkodowania za zakazanie im prowadzenia działalności. W rozmowie przeprowadzonej przez dużą stację radiową minister zdrowia Adam Niedzielski uspokoił, że od 17 stycznia będziemy powoli wracać do normalności. Czy te zapowiedzi oznaczają uwolnienie najbardziej poszkodowanych branż? Ciągła niepewność Przedsiębiorcy, którzy czekają na jasną informację dotyczącą tego kiedy będą mogli wznowić działalność, znów się zawiedli. Minister zapytany o to, jakie gałęzie gospodarki będą znów funkcjonować po 17 stycznia udzielił dość wymijającej odpowiedzi. Powiedział, że prawdopodobnie będą otwierane szkoły i sklepy, jednak restauracje i...

Czy dzieci pójdą do szkoły po Wigilii, Boże Narodzenie
Pexels/Nicole Michalou
Newsy
Czy dzieci wrócą do szkoły? Zaskakująca wypowiedź doradcy premiera tuż przed Wigilią
Szkolnictwo przeżywa podczas pandemii prawdziwy wywrót rzeczywistości. Niekoniecznie jest on dobry. Narzekają nauczyciele, narzekają rodzice. Jak będzie wyglądać sytuacja dzieci po świętach?

Pandemia trwa w najlepsze, z czym trudno dyskutować i nad czym niełatwo przejść do porządku dziennego. COVID-19 wywraca życie do góry nogami  Pandemia udowodniła, że życie człowieka można zmienić w kilka chwil. Właściwie z dnia na dzień trzeba było przejść do zmiany starych nawyków. Od marca nosimy bowiem maseczki, używamy rękawiczek ochronnych i zachowujemy dystans w miejscach publicznych. Zamknięte kina i teatry przeżywają ogromny, ekonomiczny kryzys. Na brak dodatkowych zarobków skarżą się artyści i branża turystyczna. Kolejne obostrzenia, które będą obowiązywały od 28 grudnia do 17 stycznia również nie napawają optymizmem. W tym okresie możliwe będą jedynie podróże służbowe, z których korzystać mogą jedynie medycy i personel wojskowy. Pozostaną zamknięte restauracje, z możliwością odbioru jedzenia na wynos. Nie będzie można korzystać z ośrodków sportowych, w tym basenów i siłowni. Czy dzieci wrócą do szkół? Przedłużający się w nieskończoność stan, w którym dzieci zamiast chodzić do szkoły, siedzą w domu - dają się we znaki wszystkim. Nauczanie online nie zawsze zdaje egzamin, a dzieciom w domowych warunkach trudniej jest skupić się na nauce i wykonywać nawet najprostsze zadania. Cierpią także ich stosunki towarzyskie. Nic bowiem nie zastąpi długich godzin spędzonych na szkolnych korytarzach. Tylko dzięki takiemu porządkowi spraw, dziecko ma okazję się socjalizować, nawiązywać pierwsze przyjaźnie oraz trenować własne umiejętności interpersonalne. Za pójściem dzieci do szkoły przemawia też sposób, w jaki młodzież przechodzi COVID-19. Dzieci chorują w sposób łagodny, niezagrażający życiu. Jak wynika ze słów prof. Andrzeja Horbana, rząd ma na uwadze raczej ochronę nauczycieli i...