Zmarła jedząc hot-dogi. Lekarze apelują, by nigdy nie robić 1 rzeczy
Pixabay
Newsy

Zmarła jedząc hot-dogi. Lekarze apelują, by nigdy nie robić 1 rzeczy podczas ich konsumpcji

20-letnia Madelyn „Madie” Nicpon, zmarła w wyniku zakrztuszenia się podczas konkursu jedzenia hot-dogów. Jak doszło do tej mrożącej krew w żyłach historii?

W ubiegłym tygodniu w USA doszło do niewyobrażalnej tragedii. Niespełna 20-letnia gwiazda lacrosse'u Madelyn „Madie” Nicpon, zmarla po tym, jak zadławiła się jedzeniem na konkursie jedzenia hot-dogów. Studentka biopsychologii na Uniwersytecie Tufts została przewieziona do szpitala w Bostonie, gdzie następnego dnia zmarła. Jak doszło do tej strasznej tragedii?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zadławiła się hot-dogami

Madelyn „Madie” Nicpon była szkolną gwiazdą lacrosse'u. W ubiegłym tygodniu w jej szkole zorganizowano zbiórkę na cele charytatywne, podczas której odbył się konkurs w jedzeniu hot-dogów. To niezwykle popularna w Stanach Zjednoczonych rywalizacja, podczas której uczestnicy starają się zjeść jak najwięcej hot-dogów. Jedną z osób biorących udział w wydarzeniu była właśnie Madie.

Podczas szybkiego pałaszowania fast foodów, 20-latka nagle straciła przytomność i osunęła się na ziemię. Wokół dziewczyny natychmiast zgromadzili się jej przyjaciele, którzy rozpoczęli procedury ratujące życie. Na miejsce zdarzenia została też wezwana karetka, która przewiozła Madie do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy, dziewczyna następnego dnia zmarła. Czy dało się jakoś tego uniknąć?

Zobacz także
Kupujecie na stacjach hot-dogi? Przeczytajcie a nigdy więcej tego nie zrobicie

Tanie hot dogi mogą powodować raka? Naukowcy właśnie odkryli odpowiedź

Kupujecie na stacjach hot-dogi? Przeczytajcie a nigdy więcej tego nie zrobicie

Kupujecie na stacjach hot-dogi? Przeczytajcie a nigdy więcej tego nie zrobicie

Przyczyny niebezpiecznych zadławień

W 2019 roku w Stanach Zjednoczonych odnotowano 5228 zgonów z powodu zadławienia. Śmierć z powodu zadławienia jest częstsza wśród osób starszych, które mają trudności z jedzeniem, ale może dotyczyć osób w każdym wieku. Zadławienie jest również niebezpieczne wśród małych dzieci.

Małym dzieciom grozi nie tylko zakrztuszenie się jedzeniem, ale także zadławienie się małymi przedmiotami, takimi jak zabawki z małymi częściami.

Jak donosi „New Jork Times", w badaniu z 2008 r. wskazano 10 produktów spożywczych, które stwarzają największe ryzyko zadławienia u ludzi i są to:

  • hot dogi
  • orzeszki ziemne
  • marchew
  • kurczak bez kości
  • słodycze
  • mięso
  • popcorn
  • ryby z kośćmi
  • nasiona słonecznika
  • jabłka

Doktor Gary Smith, główny autor badania, które zostało opublikowane przez American Academy of Pediatrics, mówi, że niektórych produktów spożywczych nie należy po prostu podawać dzieciom poniżej 4 lub 5 lat.

Powiedział, że jeśli karmimy małe dziecko hot-dogiem, powinniśmy przeciąć go wzdłuż, a następnie go pokroić. Jeśli podajemy dziecku winogrona, powinniśmy pokroić je na ćwiartki. Płaskie lizaki są bezpieczniejsze niż te w kształcie kuli. Jeśli dziecko się dusi, natychmiast powinniśmy wezwać pogotowie, ponieważ liczy się czas.

Organy służby zdrowia zalecają również szybkie podjęcie działań w celu usunięcia obiektu, który doprowadził do zadławienia. Jeśli dziecko ma więcej niż  rok, możemy wykonać chwyt Heimlicha. Jeśli dziecko ma mniej niż rok, połóżcie je twarzą w dół na kolanie i uderzcie pięć razy w jego plecy między łopatkami.

Ale nawet dorośli mogą się zadławić pożywieniem, dlatego lekarze apelują, aby podczas jedzenia zawsze dobrze przeżuwać pokarm - i nigdzie się nie spieszyć.

Źródło: ofeminin.pl

hot-dog
pixabay
Newsy
4-letni chłopiec zmarł przez hot doga. Matka dziecka oskarża sklep
Straszna tragedia. Przez nieszczęśliwy wypadek dziecko zmarło.

Nawet pozornie niewinne i bezpieczne czynności mogą doprowadzić do śmierci. W Argentynie zmarł 4-letni chłopczyk po zjedzeniu hot doga. Jego zrozpaczona matka pozwała sklep, w którym kupiła feralny produkt, by uchronić innych ludzi przed niebezpieczeństwem. Nieszczęśliwy wypadek W grudniu 2020 roku do szpitala w mieście Salta w Argentynie trafił chłopczyk z objawami silnego zatrucia pokarmowego. Pomimo wysiłków lekarzy dziecko zmarło. Jak do tego doszło? Jego matka opisała całą sytuację na swoim profilu w mediach społecznościowych. Twierdzi, że jej syn Elias zaczął nagle wymiotować i skarżyć się na silne bóle brzucha krótko po zjedzeniu hot-doga, którego kupiła mu w sklepie znajdującym się w okolicy. Zabrała go do szpitala, gdzie podano dziecku leki i odesłano do domu, zalecając odpoczynek. Niestety, stan chłopczyka się pogarszał – ból brzucha nie ustępował, a do tego dziecko cały czas wymiotowało i miało silną biegunkę. Kobieta pojechała więc ponownie do szpitala, gdzie jej syn został natychmiast przyjęty na oddział. Pomimo podjęcia intensywnej terapii, chłopiec zmarł po czterech dniach. Oficjalna przyczyna śmierci to ciężka niewydolność nerek. Jednak matka Eliasa nie daje za wygraną. Oskarżyła właściciela sklepu, w którym kupiła hot-doga o sprzedawanie nieświeżej i zatrutej żywności. Twierdzi, że chłopiec zatruł się hot dogiem i zaraził adenowirusem i rotawirusem, w wyniku czego umarł. Niebezpieczne wirusy Rotawirusy, które według kobiety znajdowały się w hot dogu i były przyczyną śmierci jej dziecka, to jedne z najczęściej spotykanych wirusów odpowiedzialnych za ciężkie zatrucia pokarmowe u niemowląt i dzieci. Są bardzo niebezpieczne, ponieważ młode i delikatne organizmy dzieci nie mają na tyle siły, by samodzielnie zwalczyć wirusa. Z tego powodu konieczna jest jak najszybsza...

Uważajcie jedząc orzeszki. Niech to zdjęcie będzie dla was przestrogą
Pixabay
Newsy
Uważajcie, jedząc orzeszki. Niech to zdjęcie będzie dla was przestrogą
Chwila nieuwagi i tragedia gotowa. Podczas jedzenia orzeszków ziemnych (ale też landrynek, winogron i innych drobnych przekąsek) należy uważać, aby nie dopuścić do takiej sytuacji, jak ta, która przydarzyła się temu kilkuletniemu chłopców. To ważne, bo zadławienia są groźne także u osób dorosłych.

Jedzenie niepozornej przekąski zakończyło się dramatem. Kilkuletni chłopiec, jedząc orzeszki, jednym z nich się zadławił. Produkt utkwił mu w przełyku i skutecznie utrudnił swobodne oddychanie. Pomoc ze strony rodziców okazała się niewystarczająca. Dziecko przez dłuższy brak dostępu do powietrza niestety zmarło. To tragiczne wydarzenie miało miejsce na Filipinach. Warto jednak wiedzieć, jak postępować w przypadku zakrztuszenia i zadławienia, bo przydarza się to wszędzie i to bez względu na wiek. Szacuje się, że w Polsce nawet 10 osób dziennie umiera przez zadławienie.  Na jakie pokarmy uważać i jak jeść, żeby się nie zakrztusić? Do zakrztuszenia najczęściej dochodzi podczas jedzenia: parówek popcornu twardych cukierków (np. landrynek) winogron orzeszków ziemnych marchewki czereśni jabłek. Pamiętajcie, żeby dokładnie gryźć jedzenie, nie mówić w trakcie przeżuwania, nie jeść w pośpiechu i w ruchu. Ważne też, żeby jeść na siedząco.  Dlaczego zdarza wam się zakrztusić? Dorośli najczęściej krztuszą się, kiedy zbyt szybko jedzą lub piją albo mówią podczas jedzenia. Niewskazane jest też jedzenie w pozycji półsiedzącej czy leżącej. To powoduje, że jedzenie czasami trafia do tchawicy zamiast do przełyku. Gardło to wspólna część układów pokarmowego i oddechowego. To stąd pożywienie trafia do przełyku, a powietrze do tchawicy. Gdy szybko jecie lub pijecie, pożywienie może dostać się do krtani, a stamtąd prostą drogą do tchawicy. Co wtedy? Zaczynacie kaszleć, bo wasz organizm stara się odzyskać pełen oddech. Twarz wam czerwieniej od wysiłku, łzawią oczy, źle się oddycha.  Starsze osoby w grupie ryzyka Po 60. roku życia zwiększa się ryzyko zaburzeń przełykania, co może skutkować...

Jajko niespodzianka jest zakazane w USA
Adobe Stock
Newsy
Aż ciężko w to uwierzyć. Ten produkt jest zakazany w USA a polskie dzieci się nim zajadają
Kinder jajko to ulubione słodycze wielu milusińskich. Okazuje się jednak, że w Stanach Zjednoczonych jego sprzedaż jest surowo zabroniona. Powód może was zaskoczyć.

Zrobiona z mlecznej czekolady Kinder niespodzianka, od lat podbija serca łasuchów. Nic dziwnego, w końcu jej wnętrze skrywa niewielką zabawkę, której składanie sprawia dzieciom ogromną radość. W Polsce kupowanie tego typu łakoci jest powszechną praktyką, szczególnie w czasie Świąt Wielkanocnych. Z kolei w USA, sprzedaż produktu jest surowo zabroniona. Dlaczego w USA nie można sprzedawać Kinder jajek? Pochodzące z Niemiec Kinder jajka, wprowadzono na rynek w 1974 roku. Okazało się jednak, że smakołyku nie można sprzedawać w Stanach Zjednoczonych. Bowiem pochodząca z 1938 roku ustawa o żywności, lekach i kosmetykach, zabrania tego typu praktyk w ów kraju. Wszystko przez zabawkę umieszczoną wewnątrz jajka. Okazuje się, że amerykańskie prawo nie zezwala na sprzedaż słodyczy z przedmiotami umieszczonymi wewnątrz nich. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy, jest możliwość zadławienia się zabawką przez dziecko. Mimo iż plastikowe pudełeczko umieszczone w Kinder jajku jest dosyć duże, władze Stanów Zjednoczonych nie zamierzają uchylać zakazu. Bezpieczeństwo jest w końcu najważniejsze. Jeśli wasze podejście do sprawy jest podobne, a w domu zalegają wam Kinder jajka, zaserwujcie je w zupełnie innym wydaniu – zróbcie z nich kakao. Wasze dzieci będą zachwycone. Przepis na kakao z Kinder jajka Otwórzcie Kinder jajko bardzo ostrożnie (musicie uważać, żeby czekolada się nie ukruszyła, a tym bardziej nie połamała). Następnie wyjmijcie z jajka zabawkę, a w zamian wsypcie do środka dwie łyżeczki ulubionego kakao oraz mini pianki marshmallow. Te możecie kupić w każdym większym markecie spożywczym.  Tak przygotowane jajko musicie ponownie skleić w całość. Wystarczy, że polejecie nóż kuchenny wrzątkiem, a następnie przejedziecie nim po krawędziach przysmaku. Pod wpływem...

Dziewczynka zadławiła skradzionymi naleśnikami
Adobe Stock
Newsy
Koszmar w domu dziecka. Dziewczynka zadławiła się skradzionymi naleśnikami. Lekarze byli bezradni
Ta tragiczna historia 16-letniej dziewczynki chwyta za serce. W kuchni moskiewskiego sierocińca przydarzyła się historia jak ze złego snu.

Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. W jednym z domów dziecka w zachodniej części rosyjskiej stolicy świętowano tak zwaną maslenicę. Odbywające się siedem tygodni przed prawosławną Wielkanocą święto może przypominać trochę nasz Tłusty Czwartek. Trwająca tydzień maslenica kończy także okres karnawału i jest niejako wstępem do zbliżającego się Wielkiego Postu. W tym czasie wyznawcy prawosławia tradycyjnie: żegnają zimę, a witają wiosnę, jednają się z bliźnimi, wybaczają sobie nawzajem krzywdy, ucztują, i bawią się. Jak doszło do tragedii w czasie obchodów święta? Jednym z kulinarnych symboli maslenicy są rosyjskie naleśniki, czyli bliny. Tego dnia, jak Rosja długa i szeroka, wszyscy zajadają się smacznymi smażonymi plackami z różnego rodzaju nadzieniem. Nie inaczej było 11 marca 2021 roku w moskiewskim domu dziecka. Podczas gdy wszyscy mieszkańcy sierocińca degustowali naleśniki, pewna dziewczynka mogła się temu tylko przyglądać. Opiekunowie 16-latki byli zmuszeni odmówić jej blinów ze względu na jej chorobę związaną z układem trawiennym. Dziewczyna wykazywała wcześniej problemy z przeżuwaniem produktów. Do tej pory była karmiona wyłącznie płynnymi i półpłynnymi posiłkami. Pragnienie wzięcia udziału w świątecznej uczcie wzięło jednak górę. 16-letnia pensjonariuszka sierocińca zakradła się do kuchni i sięgnęła po naleśniki. Dlaczego 16-letnia dziewczyna zmarła? 16-latka zrobiła to w tajemnicy przed wszystkimi, rzucając się łapczywie wprost do talerzy z wysmażonymi blinami. Nienasycona zwykłym, normalnym jedzeniem dziewczynka starała się zjeść jak najwięcej blinów w jak najkrótszym czasie, w strachu przed opiekunami. Ci jednak szybko spostrzegli zdarzenie i wezwali pomoc...