Złotniczka zafascynowana polską kuchnią. Ma w kolekcji pierogi ze złota i kolczyki  z kluską śląską. To trzeba zobaczyć
Instagram/Hetman Jewelry
Newsy

Ta złotniczka ma w kolekcji pierogi ze złota i kolczyki z kluską śląską. Jest zafascynowana polskim jedzeniem

Poznajcie markę biżuterii, która w nietypowy sposób promuje polskie jedzenie.

To polska biżuteria przedstawiająca typowo polskie potrawy. Założylibyście na uszy kolczyki a la kluska śląska czy pierścionek ze złotym pierogiem? Kolekcja „Polishfood” zdobyła wyróżnienie w plebiscycie zorganizowanym podczas Łódź Design Festival.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Śląskie jedzenie, które zawsze macie przy sobie

Pierwszym kulinarnym produktem powstałym w pracowni złotniczej w Sosnowcu, były kluski śląskie. Magazyn Zwierciadło tak pisał o tej kolekcji w 2021 roku:

- Marka Hetman Jewelry w nietypowy sposób promuje polskie jedzenie. Nasze lubione pierogi, obwarzanki czy rogale świętomarcińskie możemy mieć zawsze przy sobie. Dodatkowy atut: nie tuczą i nie zawierają glutenu.

 Oto, jaka biżuteria jest dostępna w kolekcji „Polishfood”:

  • Uszka do barszczu – zawieszki i kolczyki
  • Złote pierożki – pierścionki, zawieszki i kolczyki
  • Faworki – kolczyki
  • Bułka poznańska – kolczyki
  • Kluska śląska – kolczyki
  • Oscypek – zawieszka z łańcuszkiem i kolczyki
  • Obwarzanki - – zawieszka z łańcuszkiem i kolczyki
  • Rogale świętomarcińskie – spinki do mankietów
Zobacz także
Przepis na kluski śląskie z sosem pieczarkowym. Pomysł na tani i szybki obiad

Przepis na kluski śląskie z sosem pieczarkowym. Pomysł na tani i szybki obiad

Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Nie dajcie się oszukać na wakacjach

Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Nie dajcie się oszukać na wakacjach

Hetman Jewelry – marka biżuterii promująca śląskość

O swoich produktach tak mówi sama autorka, Katarzyna Hetman:

- Tworzę biżuterię minimalistyczną oraz inspirowaną śląskimi symbolami i architekturą regionu takimi jak kluski śląskie, szyby kopalniane czy żyrafa z Chorzowskiego Zoo. Otaczający świat, codzienną przestrzeń, jej jakże oczywiste kształty zamieniam w niecodzienną biżuterię. Odwołuję się do rzeczy mi bliskich, do codziennych obrazów czy jedzenia.

W ramach niejedzeniowej kolekcji śląskiej znajdziecie:

  • Gwiazdę Katowice – naszyjnik, pierścionek i kolczyki
  • Kukurydzę Katowice — naszyjnik, pierścionek i kolczyki
  • Spodek – spinki do mankietów, naszyjnik
  • Chorzowską żyrafę – naszyjnik, kolczyki
  • Szyb kopalniany – naszyjnik, kolczyki

W pracowni powstają także inne kulinarne produkty niemające związku ze Śląskiem. Są złote kolczyki imitujące ziarenka kawy, czy naszyjniki i kolczyki przedstawiające amerykańskie donuty, biżuteria o kształcie włoskich pierożków ravioli, banany, czy chińskie przekąski podawane w charakterystycznym pudełku dim sum.

Źródło: stronaodkuchni.pl

Katarzyna Cichopek
ons
Newsy
Kasia Cichopek piecze pierniki i narzeka na tegoroczne święta: „Mąż zawsze kupował mi biżuterię”
Na Instagramie Kasi Cichopek czuć już świąteczną atmosferę. Gwiazda „M jak Miłość” podzieliła się z obserwatorami fotografią uwieczniającą rodzinne dekorowanie pierniczków. Mimo iż na jej twarzy maluje się szeroki uśmiech, aktorka przyznaje, że w tym roku jednej tradycji nie stanie się zadość.

Cichopek w świątecznym wydaniu Znane polskie gwiazdy od pierwszych dni grudnia dzielą się ze swoimi fanami pomysłami na świąteczny wystrój mieszkania, prezenty, stylizacje, a także wigilijne dania i wypieki.  Kasia Cichopek również wpadła w wir świątecznych przygotowań. Rozpoczęła je tradycyjnie – od upieczenia pierniczków przygotowanych wraz ze swoimi dziećmi - Helenką i Adasiem.  Sezon świąteczny uważam za otwarty. Kochamy wspólnie z dziećmi piec i ozdabiać pierniczki. To nasza rodzinna tradycja – czytamy na Instagramie aktorki. Na dodanym przez gwiazdę zdjęciu, oprócz pięknej dekoracji stołu, uwagę przyciągają również różnokolorowe przysmaki. Wśród nich można znaleźć uśmiechnięte bałwanki i ludziki, ale także serduszka i jednorożce. Fani docenili twórczość Cichopek i kreatywność jej dzieci. „Wyglądają apetycznie”, „Ale piękne pierniczki”, „Mistrzostwo świata”, „Pierniczki wyglądają przepysznie i mam nadzieję, że moje też takie będą. Pozdrawiam całą Twoją rodzinę”, „Ale wspaniale i słodko i pysznie, a dzieci się świetnie bawią”. Problem z prezentami Jednak święta to nie tylko wypieki. Trzeba przecież zadbać również o prezenty dla najbliższych. Aktorka przyznaje, że o ile z upominkami dla dzieci nie będzie żadnego problemu, wybór niespodzianki dla niej i męża sprawi w tym roku niemałą trudność. „W tym roku to jest duży problem. Mój mąż, kiedy wystartowała moja marka biżuteryjna, powiedział, że strzeliłam mu w kolano. Zawsze kupował mi biżuterię, teraz mam własną markę, więc ten segment jest już zagospodarowany” - zdradziła w wywiadzie dla portalu „Jastrząb Post”. Jak się okazuje, gwiazda nie jest zwolenniczką...

Gęś za 29,90 zł za kg i rogale Świętomarcińskie za 3,99 zł. Lidl od poniedziałku świętuje
Adobe Stock
Newsy
Gęsina 29,90 zł za kg i rogale świętomarcińskie nawet 3,99 zł. Lidl od poniedziałku świętuje
Przypominamy, już w tym tygodniu 11 listopada i jeden dzień wolny, a dla niektórych długi weekend. Zróbcie wcześniej zakupy, a jak obchodzicie Świętego Marcina, Lidl ma dla was gęsinę i rogale.

„Najlepsza gęsina na Świętego Marcina” – tak polskie przysłowie określa, kiedy w ciągu roku powinno się jadać gęsi. Jedzenie gęsiny jak i rogali świętomarcińskich w dniu 11 listopada, to zwyczaj świętowania uroczystości znanej także pod potoczną nazwą Święty Marcin. Uroczystości obchodzono początkowo jedynie w Poznaniu i w Wielkopolsce. Od kilku lat zwyczaj też stał się na tyle popularny w całej Polsce, że za poznańskimi rogalami w listopadzie, rozglądają się mieszkańcy niemal wszystkich regionów Polski. I w niemal wszystkich regionach można je dostać. Na przykład w sklepach Lidl. Legenda Świętego Marcina i jego święto obchodzone w całej Europie Marcin urodził się na Węgrzech około 317 roku. Był żołnierzem i zasłynął tym, że podzielił się z żebrakiem swoim płaszczem i żołdem. Po tym zdarzeniu doznał objawienia Chrystusa, co skłoniło go do przejścia w stan duchowny. Po 10 latach życia jako pustelnik, w ascetycznych warunkach, nauczania wiernych, został wybrany na biskupa. Tak się wzbraniał przed objęciem tej posady, że ukrył się w szopie pośród gęsi. Te jednak głośnym gęganiem zdradziły kryjówkę Marcina. Od tej pory z postacią Świętego Marcina kojarzone były już zawsze gęsi. Jednak zwyczaj ich jedzenia późną jesienią rozpoczął się na długo przed tym, zanim zaczęto opowiadać sobie legendę Świętego Marcina. Wiązał się z pożegnaniem lata, zakończeniem prac polowych, zjadaniem utuczonych gęsi i świętowaniem udanych zbiorów. Dlaczego właśnie jadane gęsi? Bo w tym czasie kończy się cykl hodowli gęsi, który rozpoczął się wczesną wiosną. Święty Marcin – jak popularnie nazywane jest święto 11 listopada to tak naprawdę chłopski zwyczaj kończenia sezonu wszelkich zbiorów. Obchodzony jest w niemal całej Europie: na Węgrzech, w Austrii,...

Anita Włodarczyk: "Mnie żadna dieta nie obowiązuje". Tym daniom mistrzyni nie może się oprzeć
ONS.pl
Newsy
Anita Włodarczyk: „Mnie żadna dieta nie obowiązuje". Tym daniom mistrzyni nie może się oprzeć
Co trzykrotna złota medalistka olimpijska w rzucie młotem najbardziej lubi jeść na obiad? Do tych potraw ma prawdziwą słabość...

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak wygląda dieta wielokrotnej mistrzyni olimpijskiej? W sporcie liczy się determinacja i dyscyplina - zarówno jeżeli chodzi o mordercze treningi, jak i dietę. A jak wygląda to w przypadku Anity Włodarczyk, prawdziwej dominatorki olimpijskim konkursie rzutu młotem? Możecie się zdziwić, jakie są jej ulubione dania! Słabość Anity Włodarczyk do polskiej kuchni Anita nie ukrywa, że w jej przypadku nie jest konieczne stosowanie bardzo ścisłych diet. Oczywiście można się domyślać, że sportsmence nie wolno jeść byle czego, jednak na co dzień jada smacznie i w dużych ilościach. Jak sama powiedziała, jej diety nie obowiązują - można pozazdrościć! W 2017 roku, gdy brała udział w mistrzostwach świata w lekkoatletyce w Londynie, pokazała na Twitterze swoje typowe śniadanie przed zawodami - aż 5 jajek na twardo! Taki posiłek dostarcza do organizmu dużo białka, niezbędnego w przypadku sportowców, którzy potrzebują silnych mięśni do bicia rekordów. 😋Śniadanie zjedzone 😋a o 20:00 polskiego czasu w finale niech młot frunie jak najdalej 💪🇵🇱trzymajcie kciuki i na stadionie i przed 📺Polska❤️ pic.twitter.com/knYlwRuZKi — anita wlodarczyk (@AnitaWlodarczyk) August 7, 2017 Od czasu do czasu Anita pokazuje inne posiłki, którymi się zajada przy okazji odwiedzin w różnych polskich miastach. Nie odmawia sobie wtedy przyjemności i chętnie je potrawy typowe dla regionu, w którym gości. Kilka tygodni temu można było spotkać Anitę na Śląsku, która z tej okazji zamówiła dla siebie typowe kluski śląskie z roladą i modrą kapustą.         Wyświetl ten post na Instagramie                    ...

Maryla Rodowicz szczerze o programach kulinarnych: „Za ostro, za wulgarnie!”
ONS/Instagram/MasterChefPolska
Newsy
Maryla Rodowicz szczerze o programach kulinarnych: „Za ostro, za wulgarnie!”
Programy kulinarne podbiły serca widzów w całym naszym kraju. Co sądzi na ich temat Maryla Rodowicz? Gwiazda polskiej estrady ma o nich nie najlepsze zdanie...

„Kuchenne rewolucje ”, „MasterChef” , „TopChef” czy „Hell's Kitchen” - to tylko niektóre z najpopularniejszych programów kulinarnych w Polsce. Za co je kochamy? Wielu z nas uwielbia podglądać proces przygotowywania pysznych dań. Dzięki temu możemy zobaczyć, jak się robi konkretną potrawę nie oraz poznać różne triki i porady kulinarne . Lubimy też w nich coś jeszcze - podglądanie rywalizujących ze sobą kucharzy. Adrenalina, tempo, praca na czas. Emocje w tego typu programach zwykle sięgają zenitu. Głodni wygranej kucharze robią, co w ich mocy, aby pokonać swoich konkurentów. W tego typu show nie brakuje krzyków, smutku, a nawet łez, zwłaszcza, gdy danie zostanie ostro skrytykowane przez jury. Co sądzi na temat tego typu programów gwiazda polskiej estrady – Maryla Rodowicz ? Maryla Rodowicz nie lubi programów kulinarnych Mimo iż Maryla Rodowicz jest wielką fanką gotowania, nie przepada za oglądaniem programów kulinarnych. W wywiadzie dla magazynu „Show”, piosenkarka przyznała, że od programów kulinarnych, takich jak „Hell's Kitchen” czy "MasterChef", woli programy muzyczne. Jej zdaniem, w show o gotowaniu panuje "zbyt ostra atmosfera", która zupełnie nie zachęca jej do oglądania. Dla mnie jest nie do zaakceptowania stosunek do tych biednych gotujących. Za ostro, za wulgarnie - przyznała gwiazda. Jaka jest ulubiona potrawa Maryli Rodowicz? W wywiadzie dla portalu Katowice Nasze Miasto artystka zdradziła, że ma w domu wiele starych książek kucharskich a najbardziej lubi jeść mięsa i kluski śląskie. Marynuję mięsa, na przykład: baraninę w oliwię, ziołach, winie. Na co dzień, w trasie jestem zdana na to, co zjem w hotelu czy... przy drodze. Za to w domu zawsze musi być pełna...