Co kradną złodzieje w sklepach
Adobe Stock
Newsy

Złodzieje najchętniej kradną ze sklepów alkohol. Nie zgadniecie jaki!

Po co najchętniej sięgają sklepowi złodzieje? Ujawniamy zaskakujące wyniki badań.

Co kradną złodzieje ze sklepów? Eksperci przeprowadzili badania, które dowodzą, że na celowniku przestępców jest… alkohol, który należy do najchętniej kradzionych produktów. Złodzieje najchętniej sięgają po alkoholowe wysokoprocentowe i wysokogatunkowe.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Złodzieje masowo kradną alkohol

Według danych CBOS, najczęściej spożywanym alkoholem w Polsce jest piwo – aż 25 proc. ankietowanych Polaków sięga po nie przynajmniej raz w tygodniu. Na kolejnych miejscach plasują się wino i wódka, ale konsumenci coraz częściej sięgają także po bardziej ekskluzywne trunki takie jak whisky czy koniak. Co 10 pijąca osoba deklaruje, że to właśnie te dwa ostatnie trunki najczęściej goszczą w jej kieliszku.

To właśnie te mocne alkohole są najczęstszym łupem złodziei, którzy zaostrzyli swoją działalność zwłaszcza w pandemii. Przestępcy, dzięki konieczności noszenia masek przez każdego klienta, są znacznie bardziej anonimowi i nie rzucają się w oczy, a zidentyfikowanie ich na kamerach często graniczy z cudem.

Zobacz także
Będzie zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów w spożywczakach u naszych sąsiadów? Zdecyduje parlament

Będzie zakaz sprzedaży alkoholu i papierosów w spożywczakach u naszych sąsiadów? Zdecyduje parlament

Czy można się upić piwem bezalkoholowym? Lepiej to sprawdźcie

Czy można się upić piwem bezalkoholowym? Lepiej to sprawdźcie

Dodatkowo sprawę komplikuje sezon urlopowy, który sprawia, że klientów w sklepach jest znacznie więcej i to niemalże o każdej porze dnia. To sprawia, że złodzieje są nieuchwytni dla władz.

Jak kradną w sklepach spożywczych?

Okazuje się, że złodziejom ułatwiają pracę także kasy samoobsługowe, które może i zmniejszają konieczność zatrudniania dużej ilości pracowników, ale zwiększają poziom strat z 33 proc. do… 147! Sprawia to, że „pomijanie” produktów przy kasowaniu staje się znacznie prostsze.

Jak wynika z badań, kradzieże są paradoksalnie łatwiejsze w mniejszych sklepach niż wielkich supermarketach. Chociaż sklepy wielkopowierzchniowe zapewniają ogromną anonimowość, to właśnie w mniejszych lokalach często pracuje mniej pracowników, a kontrola nad towarem jest znikoma.

Często w sklepach mało powierzchniowych pracuje raptem kilka osób, które jednocześnie pełnią funkcję ekspedienta i ochroniarza, dbając przy tym o porządek na półkach i obsługę klienta. Siłą rzeczy, przy takiej liczbie personelu, sklep nie jest w stanie zapewnić wysokiego poziomu bezpieczeństwa - mówi Ewa Pytkowska, szefowa Checkpoint Systems Polska.

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Szokujące wyznanie kasjerki ze sklepu: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
AdobeStock
Newsy
Szokujące wyznanie kasjerki: „Klienci nam ubliżają, zostawiają zakupy”. Jak zmieniła nas pandemia?
Według pracowników sklepów podczas pandemii koronawirusa klienci w sklepach są jeszcze bardziej nerwowi niż przedtem. Też to zauważyliście?

Pandemia koronawirusa daje się wszystkim we znaki. Do tego stopnia, że ludziom zaczynają już puszczać nerwy i dopuszczają się czynów, które wcześniej były nie do pomyślenia. Portal kobieta.wp.pl porozmawiał z kilkoma kasjerkami, które opowiedziały o tym jak z ich perspektywy zmieniły się zachowania Polaków przez pandemię koronawirusa. Niebezpieczne sytuacje w sklepach Jeszcze przed pandemią nie brakowało ludzi awanturujących się w sklepach. Zawsze znalazł się ktoś, kto przy kasie kłócił się o miejsce w kolejce czy nienaliczony rabat. Jednak według kobiet pracujących w sklepach w trakcie pandemii koronawirusa takie zachowania są znacznie częstsze. Ich zdaniem ludzie przez noszenie masek czują się o wiele bardziej anonimowi i częściej się awanturują: Są bardziej roszczeniowi i traktują nas na zasadzie „ja klient, twój pan”. Myślą, że osoba pracująca w sklepie jest w czymś gorsza od nich. Mają do nas pretensje o wysokie ceny, promocje, brak towaru. Nie zachowują żadnego dystansu, tłoczą się. Gdyby mogli, staliby sobie na plecach Niedawno pisaliśmy o bulwersującym wydarzeniu , jakie miało miejsce w jednym ze sklepów w Lesznie. Jeden z klientów stojących w kolejce do kasy nie miał maseczki na twarzy, więc stojąca za nim starsza kobieta zwróciła mu uwagę. Na udostępnionym w sieci nagraniu ze zdarzenia widać, że mężczyzna w odpowiedzi uderzył kobietę w twarz tak mocno, że ta przewróciła się na podłogę. Jeszcze bardziej szokujący jest fakt, że dookoła było pełno ludzi i nikt jej nie pomógł! Dochodzi już do tego, że niektóre pracownice sklepów przyznają się do stosowania ziołowych środków na uspokojenie, żeby móc jakoś funkcjonować w pracy. Nerwowi klienci Kasjerki twierdzą, że z daleka są w stanie rozpoznać klienta,...

skutki odstawienia alkoholu
Adobe Stock
Newsy
Co się stanie, gdy przestaniecie pić alkohol? Niesamowite zmiany w organizmie
Polska jest jednym z krajów, w których od lat notuje się bardzo wysokie spożycie alkoholu. W końcu oprócz picia z okazji przeróżnych uroczystości rodzinnych, dochodzi również piwo przed telewizorem lub lampka wina do obiadu. Choć wydawać, by się mogło, że w takim zachowaniu nie ma przecież nic złego, więcej plusów zauważycie dopiero odstawiając alkohol niemal na dobre.

Abstrahując od osób z poważnymi problemami, w każdym polskim domu jest szafka lub barek, w którym kryją się rozmaite trunki. Niestety zbyt często są one wyjmowane na stół bez żadnej okazji. Nie brakuje przecież osób, które po ciężkim dniu marzą o lampce wina, która uspokoi ich nerwy i wyciszy organizm. Ale te nawyki zdecydowanie nie służą waszemu zdrowiu. Czy należy całkowicie wykluczyć spożycie alkoholu? Oczywiście panuje powszechne przekonanie, że dopóki nie zawalacie pracy, wypełniacie swoje obowiązki i nie budzicie się codziennie z kacem , to wszystko jest w porządku. Nic bardziej mylnego. Pamiętajcie, że alkohol, spożywany nawet w niewielkich ilościach, zatruwa wasz organizm.  Nie chodzi jednak o to, by wcale go nie pić. W końcu wszystko jest dla ludzi, ale umiar ma tutaj ogromne znaczenie. Spróbujcie więc zrobić niespodziankę swojej wątrobie i choć przez kilka tygodni nie sięgać po kieliszek czy kufel. Takie postępowanie da wam wiele korzyści. Jakie korzyści przyniesie odstawienie alkoholu? To z pewnością pierwsze co przyszło każdemu z was do głowy i słusznie! Bowiem alkohol nie jest tani. Czteropak piwa kosztuje od 10 złotych w górę, butelka wina od 12 złotych w górę, z kolei wódka od 21 złotych w górę. Spróbujcie policzyć, ile wydajecie na nie miesięcznie i lepiej odłóżcie te pieniądze na wymarzone wakacje! Niestety alkohol jest bardzo kaloryczny, a po jego spożyciu jesteście przecież wciąż głodni. Być może właśnie dlatego ostatnio przybraliście na wadze . Kiedy odstawicie trunki z pewnością zauważycie, jak kilogramy lecą w dół. Jak abstynencja od alkoholu wpływa na zdrowie? Choć wydawać by się mogło, że po spożyciu śpi się bardzo dobrze, w rzeczywistości procesy zachodzące wówczas w ludzkim mózgu nie...

Pracownicy Biedronki z małych miast chcą zarabiać tyle, co w Warszawie. Słusznie?
Newsy
Pracownicy Biedronki z małych miast chcą zarabiać tyle, co w Warszawie. Słusznie?
Związkowcy domagają się wyrównania zarobków dla wszystkich pracowników Biedronki. Popieracie ten pomysł?

Zarobki w Biedronce różnią się w zależności od miast, przy czym im większe miasto, tym większe wynagrodzenie otrzymuje pracownik tej sieci sklepów. Temat ten postanowił poruszyć jeden ze związków zawodowych, który domaga się wyrównania poziomu wynagrodzenia dla wszystkich pracowników Biedronki. Związkowcy chcą, aby pracownicy Biedronki z mniejszych miejscowości i miast, zarabiali tyle samo, co osoby zatrudnione na tym stanowisku w Warszawie. Jak znaczące są to różnice? Związkowcy Biedronki chcą wyrównania poziomu zarobków Od czego zależy wynagrodzenie w Biedronce i dlaczego pracownicy z mniejszych miejscowości zarabiają mniej niż pracownicy, którzy są zatrudnieni przykładowo w Warszawie? Wynagrodzenie w Biedronce zależy od stażu pracy i od tego, gdzie pracownik wykonuje swoje obowiązki. W Warszawie kasjerzy-sprzedawcy zarabiają najwięcej, nieco niższe pensje (oraz premie za 100 proc. obecności) mają pracownicy w dużych miastach, a w małych miejscowościach pracownicy dostają najniższe wynagrodzenia. Firma tłumaczy się, że wynagrodzenia są zróżnicowane, bo różne są koszty życia i koszty prowadzenia działalności w zależności od regionu, a pensje podstawowe wynoszą, w zależności od lokalizacji od 3250 do 3600 brutto na pełen etat - donosi RP.pl. Podwyżki dla części pracowników Biedronki Warto przypomnieć sytuację z minionego lata, która rozzłościła sporą część pracowników Biedronek. Sieć zaproponowała swoim pracownikom w miejscowościach turystycznych podniesienie zarobków o 300-400 zł. Niestety, nie zaproponowano tego osobom pracującym w sklepach położonych w sąsiednich miejscowościach. Pracownicy nie ukrywali swojego rozczarowania. Teraz żądają, aby ich miesięczna pensja była taka sama, jak w przypadku...

Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci (2 źródła)
Adobe Stock
Newsy
Jecie te ryby? Przestańcie jak najszybciej. Zawierają duże ilości rtęci
Nie dość, że Polacy jedzą bardzo mało zdrowych ryb, kiedy już po nie sięgają, wybierają te najmniej wartościowe, a nawet… trujące! Jak je rozpoznać?

Ryby bogate są w zdrowe tłuszcze omega-3, które znane są z właściwości obniżających cholesterol. Wspomagają walkę z chorobami serca i nadciśnieniem, a także zapobiegają rozwojowi miażdżycy. Ryby są także źródłem pełnowartościowego białka. Polacy jednak wciąż sięgają po nie znacznie rzadziej niż ich europejscy sąsiedzi. Przeciętny mieszkaniec Polski zjada zaledwie 13 kg ryb rocznie. Dla porównania, w Portugalii wynik ten wynosi 55,3 kg, w Hiszpanii 46,2 kg, a na Litwie – 44,7 kg. Na naszych talerzach najczęściej lądują mintaje, śledzie, makrele, dorsze i łososie, a także paluszki krabowe surimi. Te ostatnie są bardzo częstym składnikiem sałatek. Niestety ich skład ma niewiele wspólnego z prawdziwym krabem – zawiera zmielone mięso rybne, wodę, skrobię, sól, cukier, konserwanty oraz… ekstrakt z kraba. Które ryby mogą być niebezpieczne dla zdrowia? W rybach, po które często sięgają Polacy znajdują się spore ilości rtęci. Wśród tych najbardziej niebezpiecznych znajdziemy rybę maślaną, okonia, węgorza, płotki oraz dorsza. Najmniejszą ilość rtęci posiadają krewetki, małże, ostrygi, śledzie, mintaj, sardynki i świeży łosoś – jednak na pewno nie ten z zanieczyszczonego Bałtyku! Metale ciężkie, takie jak rtęć, najczęściej atakują organy odpowiedzialne właśnie za eliminację toksyn, czyli wątrobę czy nerki. Nierzadko zdarza się też, że mają one wpływ na mózg, kości czy mięśnie utrudniając syntezę białek. Eksperci twierdzą, że najbezpieczniej jest sięgać po ryby z Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego (Pacyfiku) lub z Morza Północnego. Najwięcej rtęci znajdziemy w długowiecznych dużych rybach oraz w rybach drapieżnych, które pożerają duże ilości mniejszych ryb.  Czy wszystkie ryby są zdrowe? Nie, chociaż nie jest to kwestia...