ulica
Adobe Stock
Newsy

Zimno, ślisko - zamiast soli na chodniki sypią teraz fusy z kawy. Czy to dobry pomysł?

Sól wykorzystywana do posypywania oblodzonych chodników nie tylko niszczy drogę, obuwie, szkodzi czworonogom to również niekorzystnie wpływa na roślinność. Dlatego też miasta zdecydowały się testowo wykorzystać w tym aspekcie fusy po kawie.

Zima wróciła i dość dobrze daje o sobie znać. Od kilku tygodni śnieg utrzymuje się praktycznie bez przerwy. Do tego dochodzi oblodzenie w trakcie mrozów. 

Zobacz także
Mięso z rosołu

Polacy nagminnie dodają to do rosołu. Ten składnik może prowadzić do wielu groźnych schorzeń!

wytłaczanka jajka

Wyrzucacie wytłaczanki po jajkach? Robicie ogromny błąd. O ich ukrytej funkcji nikt nie wiedział

Magda Gessler odpowiada na pytania

Fusy z kawy zamiast soli 

Pomysł pojawił się w Polsce z zagranicy, a dokładniej z Lwowa, gdzie został zarekomendowany przez tamtejszego burmistrza. Warszawa jako pierwsza postanowiła go wypróbować. Fusy po kawie rozsypano testowo pod ratuszem na Ursynowie. Władzę poprzez takie działanie, chciały sprawdzić czy faktycznie to pomaga oraz zebrać opinie w tym temacie od innych ludzi.

Szkodzi, nie pomaga

Do tej pory wykorzystywany do posypywania śliskich chodników był chlorek sodu, zwany również solą drogową. Mimo iż spełnia swoją funkcję i chodniki nie są oblodzone, to jednak niesie ze sobą szereg innych konsekwencji, które w skutkach nie są dobre dla ogółu. Taka sól przede wszystkim niszczy drogę i obuwie przechodniów. Jest również niedelikatna, krzywdząca dla wrażliwej skóry psów czy kotów. Wiele zgłoszeń czy próśb o zmianę środka do posypywania, było od właścicieli czworonogów. Chlorek sodu uszkadza także roślinność.

Nowy pomysł zrzesza miasta

Warszawa jako pierwsze miasto postanowiło na swoich ulicach sprawdzić pomysł z posypywaniem chodników fusami z kawy. W ich ślady zamierzają iść kolejne miejscowości. Podobne plany mają już Katowice czy Wojkowice. Włodarze miast kierują swoje prośby do właścicieli restauracji bądź kawiarni, o przyłączenie się do akcji i wsparcie ich zużytymi fusami po kawie.

Kawa na plus

Wielu entuzjastów popiera tą ideę. Jak przyznają, to nie tylko bezpieczna opcja dla środowiska, ale jednocześnie skuteczna i ekonomiczna. Fusy po kawie najczęściej lądują w pojemniku na bio śmieci, a ponowne ich wykorzystanie jest bardziej ekologiczne i zdrowsze dla ogółu społeczeństwa.
 

Fusy
Flickr/Luc Legay
Newsy
Pijesz sypaną kawę? Nie wyrzucaj fusów, mają mnóstwo świetnych zastosowań, które cię zaskoczą
Lubisz poranną kawkę? A co z fusami? Zostaw na później. Zdradzamy kilka sprytnych pomysłów, jak je wykorzystać.

Fusy z kawy są m.in. świetną odżywką dla roślin - pełną fosforu, potasu, magnezu i związków azotu. Zobacz inne sposoby na wykorzystanie właściwości fusów z kawy. Niektóre z was totalnie was zaskoczą! Cenny odpad Wiele z nas nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez filiżanki świeżo parzonej kawy. Ten uwielbiamy produkt można wykorzystać nie tylko do przyrządzania aromatycznego napoju. Podpowiadamy, jak z kawy i z kawowych fusów wykonać chociażby naturalne kosmetyki oraz jak wykorzystać je w domu. Fusy z kawy są właśnie tym z odpadów, których nie warto wylewać do zlewu ani od razu wyrzucać do kosza. Tych małych, czarnych ziarenek można użyć na wiele sposobów. Przeczytajcie w jakie sposób. Kto by pomyślał, że dzięki kawie możemy zadbać o zdrową skórę czy usunąć brzydkie zapachy? 1. Ekologiczny peeling Fusy z kawy to najlepszy pomysł na domowe SPA. Możesz je zrobić we własnej łazience! Zanim jednak rozpoczniecie ten bajkowy relaks, trzeba przygotować kilka dodatkowych składników. Musicie mieć pod ręką ulubiony olej, brązowy cukier, fusy z kawy i odrobinę cynamonu. Peeling domowej produkcji z naturalnych składników przede wszystkim nie będzie was uczulać. Peeling kawowy pomoże też rozprawić się ze pomarańczową skórką. Poprawi krążenie krwi i wygładza skórę. Po peelingu z kawy możecie na ciało nałożyć swój ulubiony balsam. 2. Płukanka do włosów Na bazie fusów można też zrobić płukankę do włosów. Kofeina zawarta w kawie pobudzi cebulki włosów do wzrostu. Co więcej, nada kosmykom wyjątkowy blask i delikatnie je przyciemni. Domowej roboty płukanki mogą używać głównie brunetki i szatynki. Wystarczy ostudzone fusy pomieszać z wodą i wetrzeć we...

fusy po kawie zastosowanie
Flickr
Newsy
Dlaczego nie warto wyrzucać fusów po kawie i herbacie? To niesamowite do czego mogą nam się przydać
Nie wyrzucajcie fusów po porannej kawie - możecie je wykorzystać na wiele sposobów i przy okazji trochę zaoszczędzić!

Od razu po zaparzeniu kawy i herbaty wyrzucacie fusy? Wielki błąd! Mogą się przydać do naprawdę wielu rzeczy. Ekologicznie i oszczędnie! Zamiast kupować produkty do pielęgnacji ciała, twarzy czy środki do czyszczenia, z powodzeniem można wykorzystać do tego fusy. A za zaoszczędzone pieniądze warto kupić sobie coś naprawdę wyjątkowego! Jak stosować fusy po kawie? Kawa jest ulubionym ciepłym napojem Polaków. Choć droga, jeszcze przed wojną była znacznie popularniejsza od herbaty, a w czasach niedoboru posiłkowano się kawą zbożową, która była tańsza. Można pić kawę ziarnistą, mieloną lub rozpuszczalną, choć ta ostatnia ma najmniej zwolenników. Większość preferuje kawę parzoną, po której zostają fusy – nie ma sensu ich wyrzucać! Poniżej zebraliśmy dla was ich ciekawe zastosowania. Na insekty – muchy i mrówki to prawdziwa zmora nawet w najczystszych domach. Można temu zapobiec rozkładając w kuchni i różnych zakamarkach domu miseczki lub talerzyki z wysypanymi fusami kawy. Zapach będzie odstraszał owady! Do mycia naczyń – zawinięte w gazę fusy do kawy świetnie sprawdzą się jako zmywak do szorowania garnków z zaschniętego tłuszczu. Peeling do ciała – furorę robi naturalny peeling do ciała z fusów kawy! Wystarczy dodać do nich oliwę, trochę cukru, wymieszać i zrobić nim masaż ciała podczas kąpieli. Kofeina zawarta w kawie przyspiesza krążenie, dzięki czemu skóra jest bardziej jędrna. Pomaga też w walce z cellulitem! Ostrożnie jednak, jeżeli macie kruche naczynka – wówczas powinniście zachować szczególną ostrożność. Zastosowanie fusów po herbacie Jeżeli myśleliście, że fusy po herbacie służą tylko do wróżb, to jesteście w błędzie! Można ich użyć na wiele sposobów: Okład pod oczy – na...

kawa
Pixabay
Newsy
Pijecie tę kawę? Lepiej poznajcie jej prawdziwy skład. Sporo w nim „chemii”
Jeśli należycie do dużego grona osób, które nie wyobrażają sobie dnia bez filiżanki kawy, mamy dla was kilka przydatnych informacji. Przeczytajcie - dla własnego zdrowia i dobra.

Prawdziwi kawosze sięgają po kawę rozpuszczalną nieczęsto. Innych kusi łatwością i szybkością przygotowania. Po której stronie kawowego obozu jesteście? Dlaczego niektórym nie odpowiada smak kawy rozpuszczalnej? Kawę pije się dla aromatu, smaku i właściwości. Może obudzić, dostarczyć konieczną dawkę kofeiny i poprawić humor. Kawę można również serwować do wielu słodkich przysmaków. W końcu, co smakuje lepiej niż filiżanka świeżo zaparzonej kawy ze zrobionym w domu ciastem śliwkowym? Niektórzy do popołudniowej przerwy wybierają tą sypaną. Ci, którzy cenią wygodę sięgną zaś po kawę rozpuszczalną. Coraz częściej pojawiają się głosy, że ta druga kawę przypomina wyłącznie z nazwy. Pozbawiona smaku i zapachu, nazywana jest coraz częściej chemicznym wynalazkiem. Jak pozyskuje się kawę rozpuszczalną? Surowcem do produkcji kawy rozpuszczalnej są ziarna kawowców, które – podobnie jak przy produkcji zwykłej kawy – pozbawia się łupin i praży. Kolejnym etapem jest mielenie ziaren i ekstrakcja ciśnieniowa wodą. Ekstrakt zagęszcza się następnie poprzez odparowywanie lub częściową liofilizację. Co sprawia, że kawa jest rozpuszczalna? Całkowite odparowanie wody z zaparzonej wcześniej kawy. Kawa rozpuszczalna to nic innego, jak suche granulki przygotowane do ponownego zaparzenia.  Tego typu kawa ma długą datę przydatności i do jej przygotowania wystarczy wrząca woda. Obejdziemy się bez młynka i ekspresu. Do tego, to gwarancja łagodnego smaku. Mimo wielu zalet jest określana jako kawa gorszej jakości. Nie macie bowiem wpływu, jakie ziarna w kawie rozpuszczalnej zostały poddane obróbce. Zazwyczaj są to ziarna gorszego sortu, które obniżają koszty masowej produkcji kawy. Czy powinno się pić kawę rozpuszczalną? Kawy rozpuszczalnej nie poleca się...

Kawa z masłem
Pixabay
Newsy
Dodaj to do kawy, a poskromisz swój apetyt. Zaskakujące połączenie smaków, które cię zachwyci
Kawa to prawie stan umysłu. Na pewno są wśród was osoby, który nie wyobrażają sobie dnia bez filiżanki jej aromatycznego naparu. Kawa ma moc także w połączeniach. Zdradzimy wam jedno z nich.

Kawa jest sporządzana  z palonych, a następnie zmielonych ziaren kawowca. Zwykle podajemy ją na gorąco, ze śmietanką lub w towarzystwie rozmaitych deserów. Pochodzi z Etiopii. W Europie pojawiła się około XVI wieku. To jedna z najpopularniejszych używek na świecie. Główne źródło kofeiny Jeśli należycie do sów wiecie, że nic nie działa lepiej na pobudzenie niż kubek pachnącej kawy. Jej nazwa pochodzi prawdopodobnie od arabskiego słowa kahwa. Do większości języków europejskich weszła poprzez tureckie słowo kahve i utworzoną od niego włoską nazwę caffè. Wcześniej w Polsce była znana jedynie regionalnie. Dziś pijemy ją z pasją w kawiarniach, ale równie chętnie, w domowym zaciszu. Kawa to dobry pretekst do spotkania z przyjaciółkami, randki, a nawet rozmowy rekrutacyjnej na wymarzone, zawodowe stanowisko. Sekret tkwi w dodatkach Zwyczajowo do kawy dodajemy mleczko i cukier. Jednak względem kawy możemy pójść o krok dalej. Pewien napój na bazie kofeiny przywędrował do USA wraz z imigrantami z Indii, Mongolii i Tybetu, gdzie w ten sposób piję się również mocną herbatę. Mowa o kawie z masłem . Tak, dobrze czytacie. Trend łączenia tych dwóch produktów zjednuje sobie coraz więcej sympatyków. Przykładowo, w kawiarni Philz Coffee w San Francisco kawę serwuje się według życzenia klienta, często z dwiema łyżeczkami niesolonego masła. Maślane espresso Masło w kawie to nie tylko gwarancja bogatego, nieco wyróżniającego się smaku. Połączenie kawy z masłem to przede wszystkim doskonały pomysł na poskromienie apetytu. Napój na bazie kofeiny i masła jest wyjątkowo aromatyczny i hamuje chęć sięgnięcia po kolejną przekąskę. Głównie za sprawą kaloryczności. Filiżanka takiej kawy to nawet 400...