Zupa pomidorowa
Pexels/Naim Benjelloun
Newsy

Zbyt kwaśna pomidorowa? Uratujecie ją tylko w ten sposób

Przepis na zupę pomidorową to pestka. Wystarczy rosół, kilka łyżek koncentratu pomidorowego i poniedziałkowy obiad załatwiony. Jak nie wyłożyć się na zbyt kwaśnym smaku zupy?
Hubert Rój
grudzień 31, 2020

Pomidorówka to klasyka polskiej kuchni. Cenimy sobie jej słodko-kwaśny smak w połączeniu z delikatnością pszennego makaronu.

Co jeśli jednak nad słodyczą zacznie górować kwaśność? Wystarczy, że omsknie nam się ręka przy dodawaniu koncentratu i problem gotowy.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Jak poprawić smak zupy pomidorowej?

Czasami zwykłe „rozwodnienie” zupy nie wchodzi w rachubę. Kiedy dodamy do wywaru nieco więcej wody, możemy pożegnać się z aromatem i smakiem wywaru.

Najprostszym rozwiązaniem problemu zbyt kwaśnej pomidorówki jest po prostu odpowiednie zbalansowanie smaków.

Cała sztuka doprawiania potraw sprowadza się przecież do ustalenia odpowiednich proporcji między smakami. Ostry, kwaśny, gorzki, słodki. Musimy tak manipulować przyprawami, by uzyskać perfekcyjne połączenie.

Gdy zaś przydarzy nam się kuchenna wpadka i zupa stanie się zbyt kwaśna, nic straconego. Wystarczy dodać do garnka trochę cukru. Efekt powinien być wyczuwalny od razu po wymieszaniu wywaru.

Pomidorowa z ryżem czy z makaronem?

Zupa pomidorowa jest jeszcze bardziej delikatna w wydaniu z ryżem. Co prawda niektórzy nad życie ubóstwiają pomidorówkę z makaronem, ale to właśnie białe ziarenka pomogą zwalczyć zbyt kwaśny smak. Dlatego jeżeli jeszcze nie jest za późno, wybierzmy do naszej zupy ryż.

Ostatnim kołem ratunkowym dla naszej za kwaśnej zupy pomidorowej jest soda oczyszczona. Tak, nie bójmy się dodać tego białego proszku do naszego wywaru. Soda oczyszczona charakteryzuje się zasadowym odczynem. Pół łyżeczki sody dodane do wywaru pomoże w wyrównaniu kwasowego charakteru naszej zupy.

Komentarze
Zupa z żołądków
iziona/gotujmy.pl
Newsy Sycąca zupa z żołądków drobiowych. Smakuje obłędnie z pajdą świeżego chleba
W gulaszu, w sosie własnym, po prostu w cebuli – tak zwykle przygotowujemy żołądki drobiowe. A czy słyszeliście o zupie z tego kurzego mięsa?
Hubert Rój
grudzień 30, 2020

W rankingu na najbardziej nietypową polską zupę, w oczach obcokrajowców panuje spory tłok. Liderem są oczywiście flaczki po zamojsku. Niektórym cudzoziemcom trudno przechodzi przez gardło ten nasz rarytas. Szkoda, bo nawet nie wiedzą, co tracą! Na pozycji numer dwa należy chyba umieścić staropolską czerninę z krwi gęsi. Nieco makabryczne składniki dla przybyszów z innych państw dopełnia jeszcze tradycyjna historia. To oczywiście opowieść o zupie z krwi jako symbolu odrzucenia oświadczyn kawalera. Nie przypadkowo to właśnie od czarnej polewki swój burzliwy początek ma mickiewiczowski spór Sopliców z Horeszkami z „Pana Tadeusza”… Dzisiaj zaprezentujemy wam nasza kandydaturę na trzecie miejsce w tym osobliwym rankingu. Jest nią zupa z drobiowych żołądków. To, co w innych miejscach na świecie nie znajduje uznania na stołach, u nas jest prawdziwym rarytasem. Tym razem zamiast obsmażać żołądki z cebulką, przyrządźcie je w formie smacznej i pożywnej zupy. To danie najlepiej będzie smakowało z pajdą świeżego, pszennego chleba! Zupa z żołądków drobiowych - przepis Składniki: 1 kg żołądków drobiowych Cebula Ząbek czosnku 2 marchewki Pół pora Ćwiartka selera Liście laurowe Ziele angielskie Suszony majeranek 1 łyżka mąki pszennej 20 g masła 2 łyżki koncentratu pomidorowego Mała garść suszonych grzybów Przygotowanie: Żołądki czyścimy, myjemy i kroimy na drobne kawałki. Grzyby moczymy we wrzątku, następnie kroimy drobno. Żołądki i grzyby zalewamy wodą (ok. 2 l), gotujemy mięso do miękkości wraz z liściem laurowym i zielem angielskim. W czasie gotowania żołądków dodajemy do zupy obrane i pokrojone warzywa. Mięso w tym czasie zmięknie, a warzywa ugotują się tak...

Przeczytaj
sposoby na kaca
AdobeStock
Newsy Najlepsza zupa na kaca. Niejeden poranny koszmar zmieniła w miły poranek
Uczcicie Nowy Rok sporą ilością alkoholu? Lepiej już teraz nauczyć się przepisu na świetną zupę na kaca!
Katarzyna Wyborska
grudzień 28, 2020

Już za kilka dni Sylwester! Choć można się doskonale bawić bez alkoholu, to jednak wiele osób nie wyobraża sobie dobrej imprezy bez piwa, wina lub mocniejszych trunków. Niestety powiedzenie, że szczęście towarzyszące upojeniu alkoholowemu jest pożyczone z następnego dnia jest bardzo prawdziwe. Każdą zakrapianą imprezę trzeba później odchorować! Na szczęście istnieją sposoby na złagodzenie nieprzyjemnych objawów. Syndrom dnia poprzedniego Kac jest nieodłącznym towarzyszem po każdym spotkaniu z dodatkiem alkoholu. Nic dziwnego – alkohol jest silnym miękkim narkotykiem, który ma bardzo nieprzyjemne skutki uboczne. Ból głowy, mdłości, silne uczucie pragnienia i obniżony nastrój to wynik niedoboru pierwiastków, które zostały wypłukane przez alkohol oraz wzmożonej pracy wątroby, która intensywnie przez całą imprezę oczyszczała organizm z toksyn. A taką toksyną jest przecież alkohol! Jedynym sposobem na wyleczenie się z kaca jest przeczekanie, aż alkohol i inne toksyny zostaną całkowicie wydalone z organizmu. Warto wtedy dużo pić i ćwiczyć, ponieważ wraz z potem i moczem szybciej pozbywa się tego wszystkiego z organizmu. Choć trzeba przyznać, że aktywność fizyczna po imprezie jest ogromnym wyzwaniem! Przepis na korhelyleves – węgierską zupę łagodzącą kaca Jeśli mocno odczuwacie nieprzyjemne skutki picia alkoholu, przygotujcie zupę, która pomoże wam dojść do siebie. Do jej przygotowania będziecie potrzebowali poniższych składników: 1 kg kapusty kiszonej 0,5 kg kiełbasy 15 dag wędzonej słoniny 10 dag mąki 1 cebula 30 ml oleju 2 ząbki czosnku 330 ml śmietany Przecier pomidorowy Papryka ostra Kminek Koperek Sól Pieprz Przygotowanie Drobno pokrojoną cebulę zeszklijcie na oleju. Do garnka...

Przeczytaj
Beata Szydło, Wigilia
ONS/Flickr, del mich
Newsy Beata Szydło przyrządza na Wigilię dość nietypową zupę. Będziecie zaskoczeni tą recepturą
Na wigilijnym stole oprócz śledzi i barszczu znajdziecie z pewnością i zupy. Barszcz czerwony i grzybowa to prawdziwa polska klasyka. Co zamiast nich planuje jeść w świąteczny wieczór Beata Szydło?
Aleksandra Jaworska
grudzień 24, 2020

Wigilia to jeden z ulubionych dni w roku, zresztą nie tylko najmłodszych. Polacy lubią klimat świąt i rodzinnego biesiadowania. W tym roku, świąteczny czas, będzie bardziej nietypowy. Jak się domyślamy, pandemia nie pokrzyżuje wam jednak planów, by spotkać się nawet w minimalnym gronie. 12 tradycyjnych potraw Obchodzenie Wigilii ma długą historię i dla osób religijnych, jest podwójnie symboliczne. To moment narodzin Jezusa, zwiastujący początek nowych spraw i wydarzeń. Jeśli podchodzicie do Bożego Narodzenia na serio, wiecie, że każda ze spożywanych wówczas potraw ma ogromne znaczenie. Symbolizują one dostatek, pomyślność i szczęście w nadchodzącym roku. Zgodnie z chrześcijańską tradycją liczba 12 symbolizuje 12 apostołów. Według wierzeń ludowych liczba wigilijnych potraw to nawiązanie do 12 miesięcy w roku. Wcześniej na 12 potraw przy wigilijnym stole było stać tylko dobrze sytuowanych. Obecnie Polacy radzą sobie z przyrządzeniem całej dwunastki. Przed kolacją podzielicie się także opłatkiem, symbolem chleba - aby chleba nie zabrakło w przyszłym, 2021 roku. Dawniej gospodarz dawał opłatek również zwierzętom, co miało uchronić je od nieszczęść i chorób. Wigilia w domu Beaty Szydło jest bardzo tradycyjna Była premier jest wielką fanką tradycji. Na jej wigilijnym stole moglibyście znaleźć ryby z karpiem na czele. W końcu karp to najbardziej świąteczna z ryb. Razem ze śledziem stanowią idealne połączenie, które ma wam przynieść nowe kierunki. Ryba to przecież symbol narodzin, nowego życia. Oprócz ryb Beata Szydło podaje jedną, dość nietypową zupę. Oryginalność zapewnia pewien składnik, często przez wszystkich pomijany. Kilka lat temu była premier zdradziła mediom, jak wyglądają święta w jej rodzinnym domu. Jak się słusznie domyślacie, to Wigilia...

Przeczytaj