Szynka z połyskiem
Flickr
Newsy

Zauważyliście tęczowy połysk na wędlinie? Sprawdźcie, czy nadaje się ona do jedzenia

Na pewno widzieliście już kiedyś tak niecodziennie wyglądające wędliny. Co jest przyczyną powstawania „tęczy” na szynce?

Szynki, balerony, boczki – wędliny wciąż są ważnym elementem diety większości Polaków, bez względu na wzrost mody na bezmięsne diety.

W sklepach dostępne są wędliny i w większych kawałkach, i w plastrach. Niezależnie od tego, jaki rodzaj szynki wybierzecie, możecie natknąć się na niezwykłe zjawisko.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dziwne barwy wędliny

Mówimy tutaj o charakterystycznym tęczowym połysku na przekrojonym kawałku mięsa. Niezwykłe efekty wizualne, mogą być dostrzeżone przez was także na domowej wędlinie.

Czy coś takiego jest niebezpieczne dla zdrowia? Czy po zjedzeniu takiego plastra degustacja nie skończy się na zatruciu pokarmowym?

Bez obaw. Tego typu zjawisko wizualne nie jest oznaką tego, że wasza wędlina jest zepsuta albo tego, że nie nadaje się już do spożycia.

Wielokolorowe przebarwienie na różowej lub jasnej wędlinie, to nic innego jak efekt odbijania się światła.

„Tęczowa” szynka

Tego typu połysk może zostać zaobserwowany na szynce czy na baleronie wtedy, gdy po przekrojeniu mocno zmieni się struktura włókien mięśniowych wędliny.

Załamane światło padające na wędlinie, ulega ciekawemu zjawisku uginania – i w ten oto właśnie sposób na szynce powstaje ciekawy efekt wizualny.

Nie ma więc obaw, że świeżo kupiona szynka z „tęczą” w środku, po przekrojeniu zrobi komuś z was krzywdę.

Warto jednak zachowywać szczególną ostrożność podczas wyboru wędliny w sklepie. Zawsze trzeba być czujnym, bo zjedzenie nieświeżego mięsa może być źródłem poważnych problemów zdrowotnych.

Zakupy kontrolowane

W pierwszej kolejności należy zwracać uwagę na wygląd szynki, polędwicy, boczku czy baleronu. Mięso nie powinno być maziste, a także powinno mieć ładny, schludny wygląd zewnętrzny.

Jeśli kupujecie wędliny pakowane próżniowo, zwracajcie koniecznie uwagę na termin przydatności danego produktu do spożycia.

Jeżeli to możliwe, warto sprawdzać także i skład konkretnych wędlin. Jeżeli zaopatrujecie się w tradycyjnych stoiskach mięsnych, poproście sprzedawcę o dokładne informacje o jego wyrobach.

Zobacz także
rosół zdjecie

Co zrobić, żeby rosół pięknie pachniał? Nie wrzucajcie od razu tych 2 warzyw. Zróbcie to pod koniec

czy moczyć mięso do rosołu

Czy mięso na rosół powinno się wcześniej moczyć w zimnej wodzie? Większość kucharzy mówi, że…

Ostateczny etap kontroli podejrzanej wędliny, należy przeprowadzić już po przekroczeniu progu własnego domu.

Po zewnętrznych oględzinach, pozostaje powąchanie wędliny – nie powinna mieć nawet cienia zapachu jełczejącego tłuszczu.

Na koniec pozostaje już degustacja. Sprawdźcie, czy kupiony przez wasz produkt nie jest za bardzo słodki czy gorzki.

Szynka w plastiku
Adobe Stock
Newsy
Większość wędlin w plastikowych opakowaniach to sama chemia.  Co tak naprawdę zawierają?
Szynki, kiełbasy, salami, parówki – kupujemy je w sklepach kilogramami. Warto poświęcić trochę czasu na właściwy wybór.

Wędliny to podstawa naszej diety. Uwielbiamy jeść  kanapki z szynką, dodawać kiełbasę do bigosu, czy przygotowywać na śniadanie frankfuterki. Tymczasem większość z nas nie za bardzo zastanawia się nad tym, co kupuje . W sklepowych lodówkach aż roi się od produktów słabej jakości, które najlepiej omijać szerokim łukiem. Wybór wędliny w plastikowym opakowaniu to często konieczność. Nie zawsze mamy przecież czas, by samemu przygotować szynkę z mięsa zakupionego u rzeźnika. Kolejnym argumentem za wędlinami ze sklepu jest wysoka cena dobrej jakości mięsa. Czasem do zakupu tańszych wędlin zachęcają nas promocje i rabaty. Na co zwrócić uwagę kupując wędlinę? W tym momencie powinniśmy powiedzieć sobie: „hola, hola!”. Przed zakupieniem wędliny warto rzucić okiem na podstawowe informacje, które znajdziemy na opakowaniu. Pierwszą rzeczą, na którą należy popatrzeć jest oczywiście skład mięsnego produktu . I to właśnie jest słowo klucz: „mięso”. To właśnie ono powinno znajdować się na pierwszym miejscu wśród składników. Zwróćmy uwagę także na jego ilość użytą do wytworzenia wędliny. Niektóre parówki zawierają choćby fatalnej jakości mięso oddzielone mechanicznie (skóry, pazury, resztki itd.). Okropieństwo!   Kolejną sprawą jest długość listy składników . Jeżeli dana wędlina została przygotowana przez producenta z kilkunastu obco brzmiących składników, lepiej odłożyć ją na półkę. Konserwanty, barwniki, sztuczne dodatki na literkę „E” – tego właśnie się wystrzegajmy. Zasada jest krótka. Im prostszy skład, tym lepszy.   Zwracajmy uwagę na termin przydatności do spożycia danej wędliny. Z jednej strony należy unikać każdego mięsa, które...

mandarynki
unsplash.com/@themeinn
Newsy
Trujące mandarynki w sprzedaży - koniecznie sprawdź, czy masz je u siebie w domu
Słodkie, lekko kwaśnawe, o pięknym, pomarańczowym kolorze – takie mandarynki uwielbiamy. Podczas ich zakupu trzeba uważać, by nie nadziać się na felerne sztuki.

Kiedyś na świątecznych stołach królowały kubańskie pomarańcze. Od wielu lat popularnością w zimowym okresie cieszą się mandarynki. Mniejsze, dużo słodsze. Które są smaczniejsze? Wybór należy do was. Zwykłe czy ekologiczne? Klienci oprócz tego, że wybierają między mandarynkami, a pomarańczami, muszą zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę. W sprzedaży pojawiły się mandarynki i inne cytrusy z dopiskiem: „ekologiczne”. Tego rodzaju owoce są zwykle sporo droższe od tych zwykłych. Dlaczego? Do konserwacji ekologicznych mandarynek nie używa się trujących substancji. Zwykle producenci aplikują na cytrusy takie środki jak imazalil, pirimetanil, propiconazol, tiabendazol. Co kryje się pod tymi groźnie brzmiącymi nazwami? Są to środki grzybobójcze. Bez nich transport wielkich ilości mandarynek z dalekich ciepłych krajów byłby niemożliwy. Niestety, imazazil i inne podobne środki mogą mieć groźne właściwości rakotwórcze. Na szczęście problem ten dotyczy tylko skórki cytrusów, które potraktowano tymi preparatami. Sprawdzajmy kartony Warto jednak zachować czujność w dwóch przypadkach. Po pierwsze kontrolujmy to, w jaki sposób mandarynki spożywają nasze dzieci. Uważajmy, by nie zjadły przypadkiem skórki. Tego typu degustacja może skończyć się także zmianami alergicznymi. Z podobną rozwagą należy postępować także podczas wykorzystywania skórki z cytrusów do różnego rodzaju dań. Dlaczego? Nawet umycie mandarynki, pomarańczy czy cytryny pod bieżącą, ciepłą wodą nie pomoże w usunięciu grzybobójczych, trujących środków. Warto więc pomyśleć o zakupie ekologicznych mandarynek. I w celu późniejszego zużycia startej skórki, a także dla naszych małych dzieci....

Salami
Pixabay/Bruno /Germany
Newsy
Lubisz salami? Zastanów się dwa razy, zanim kupisz je w sklepie
Salami to popularne mięso delikatesowe. Najczęściej płacicie za nie krocie. Pasuje na kanapkę i do pizzy. Dlaczego warto przemyśleć zakup salami?

Salami pierwotnie pochodzi z Włoch. To trwała, sucha i długodojrzewająca kiełbasa, najczęściej z dodatkiem drobno pokrojonej słoniny i przypraw.  Do salami używa się zazwyczaj wieprzowiny, rzadziej drobiu Typowo stosuje stosuje się wieprzowinę. Rzadziej wołowinę, mięso drobiowe czy dziczyznę. Salami zalicza się do najtrwalszych, a także najdroższych wędlin. Charakteryzuje się białym nalotem pleśni oraz smakiem i zapachem wędzenia. Oryginalne salami produkowane jest w Bolonii, Mediolanie i na Węgrzech. Nazwa pochodzi od włoskiego czasownika salare – solić Różne gatunki salami produkowane są również we Włoszech, na Węgrzech, w Niemczech, we Francji oraz w Hiszpanii. Salami to bardzo popularna wędlina, którą jada się głównie na lunche. Według wielu badań konsumenckich kanapka z salami jest jednym z ulubionych dań na wynos. Mięso, które trafia do salami Przed zakupem salami, warto zajrzeć w etykietę. Salami bywa bowiem produkowane z najgorszych przetworzonych mięs na świcie. To mięso, które nie ma nic wspólnego z dbałością o zdrowie i racjonalnym odżywianiem. W plasterku salami znajdziemy 18% zalecanego dziennego spożycia tłuszczów nasyconych. Taki poziom jest wysoki, a więc i kaloryczny. Standardowa porcja brana na kanapkę może mieć nawet do 200 kalorii! Co równie niepokojące, w słabej jakości salami znajdziecie szkodliwe środki trujące. Wszystko to wpłynie na wasze zdrowie - tego możecie być pewni. Choroby serca i cukrzyca? O tym mowa. Salami może być jedzone jako przekąska, jednak regularne spożywanie kiełbasy nie wiąże się z niczym dobrym. W rzeczywistości salami jest jednak dość często używane w kuchni. Jest też łatwo dostępne i niektórym faktycznie smakuje.  Zamiast salami wybierz boczek lub szynkę Najlepiej wybierać produkty wiadomego...

Jak wybrać mięso
Christophe Fouquin/Adobe Stock
Newsy
Mięso króluje na naszych stołach. Jak wybrać najlepsze w sklepie? Podpowiadamy
Na śniadanie kanapki z szynką. Na obiad kotlety mielone albo schabowe. Na kolację maleńki plasterek boczku albo kawałek kiełbasy. Mięsa jemy dość dużo. Warto wybierać to najbardziej wartościowe.

Organizm człowieka został przystosowany w drodze ewolucji do spożywania mięsa, warzyw i roślin. Od czasów prehistorycznego łowcy-zbieracza upłynęło sporo lat, ale miłość do wieprzowiny, drobiu i innych gatunków mięs nie przeminęła. Człowiek-mięsożerca? Taki, a nie inny rodowód człowieka jest jednak dość mylący. Wbrew pozorom, tradycja diety tak obfitej w mięso nie jest zbyt długa. Nie wracajmy już do prapoczątków gatunku ludzkiego. Nawet nasi dziadowie jedli znikome ilości mięsa w porównaniu do nas. Przyczyną była oczywiście bieda. Na ucztę złożoną z pieczystego i innych mięs mogli sobie pozwolić przez długie lata tylko bogaci ludzie. Polskie społeczeństwo, które w swojej ogromnej masie wywodzi się z ubogiego chłopstwa, dopiero w ostatnich latach dostąpiło możliwości jedzenia mięsa niemalże w nieograniczonych ilościach. Echem tych dziejowych zawirowań jest historia kotleta schabowego. Cienko rozbity placek miał imitować sznycla wiedeńskiego. W ten sposób w PRL-u władze chciały dać ludowi namiastkę luksusu. Dzisiaj to już codzienność, a regularne jedzenie schabu przestało być już symbolem wysokiego statusu społecznego. Sytuacja zmieniła się nawet do tego stopnia, że coraz bardziej popularna staje się dieta bezmięsna, czyli wegetariańska, a nawet wegańska, czyli taka, w której w ogóle unika się spożywania produktów odzwierzęcych. Na to wszystko wpływ ma coraz większa troska człowieka o los zwierząt. Zmieńmy nasze przyzwyczajenia Nie dajmy pogrążyć się jednak w poczuciu winy – zamiast rezygnować z mięsa, zacznijmy kupować je po prostu z większą rozwagą. Zrównoważone spożycie mięsa pomoże nie tylko przyrodzie, ale także i naszym organizmom. Oto kilka praktycznych rad, jak kupować mięso. Dokładnie sprawdzajmy daty ważności na...