rzym
AdobeStock
Newsy

Zaskakująca wywieszka na jednym z włoskich barów. Właścicielka rzymskiego lokalu zakazuje klientom…

Dziś już chyba nic nas nie zaskoczy - a jednak! W jednej z rzymskich kawiarni zakazano rozmów na pewien temat. Dlaczego?

Choć we Włoszech nadal panuje wolność słowa, to właścicielka pewnej kawiarni w Rzymie postanowiła, że zakaże swoim gościom rozmów na jeden temat. Co we Włoszech jest takim tabu, że nie wolno o tym rozmawiać?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kontrowersyjny pomysł

Właścicielka rzymskiej kawiarni doszła do wniosku, że ma już dosyć tego, iż jej klienci rozmawiają tylko na jeden temat. Chodzi oczywiście o pandemię koronawirusa – to wciąż najchętniej dyskutowana sprawa we Włoszech i na całym świecie. Jednak Włosi, tak doświadczeni przez COVID, są już zmęczeni całą sytuacją. Wielu z nich ma dość tego tematu, a gdy znów słyszą o koronawirusie, to robią się przybici i zestresowani.

Tutto bene – wszystko w porządku!

I właśnie dlatego w jednej z rzymskich kawiarni panuje obecnie zakaz rozmawiania na temat koronawirusa! Właścicielka lokalu stwierdziła, że przynajmniej kawiarnie, miejsce tak chętnie odwiedzane przez większość Włochów aby się zrelaksować i spotkać ze znajomymi, powinny być strefą wolną od koronawirusa – przynajmniej jeśli chodzi o tematy rozmów. By zachęcić swoich gości do mówienia o czymś innym, wywiesiła nawet kartkę, na której są propozycje tematów dyskusji! Możemy tam znaleźć takie pomysły, jak:

  • Życie celebrytów
  • Seriale i telewizyjne programy rozrywkowe
  • Piłka nożna (zawsze się sprawdza)

Odwiedzający kawiarnię są zachwyceni nowymi zasadami i obiecują, że będą częściej tam przychodzić. Cieszą się, że wreszcie znaleźli miejsce, w którym mogą porozmawiać o czymś innym niż o kolejnych zarażeniach!

Myślicie, że w Polsce to by się przyjęło?

Lewy otworzył restaurację, a Anna Lewandowska zamyka swoje bistro. Nawet celebrytom czasem coś nie wychodzi
ONS.pl
Newsy
Lewy otworzył restaurację, a jego żona zamyka bistro. Nawet celebrytom czasem coś nie wychodzi
Żona Roberta Lewandowskiego po trzech latach prowadzenia bistro ze zdrową żywnością, właśnie je zamknęła. Po niedawnym otwarciu restauracji przez jej męża, ilość lokali w rodzinie pozostała więc bez zmian.

Anna Lewandowska pomimo zaledwie 33 lat, zdążyła już zbudować biznesowe imperium. Marką parasolową jej przedsięwzięć jest HPBA: Healty Plan by Ann. Pod tą marką, jako Healty Store by Ann do niedawna działała kawiarnia i sklep, ulokowane na warszawskim Wilanowie. Bistro właśnie zostało zamknięte. Co poszło nie tak? Pączki bez cukru i glutenu. Kto kupował produkty żony Lewego? Kawiarnia została otwarta 3 lata temu, w jednej z droższych, prestiżowych dzielnic Warszawy. Miała służyć miłośnikom zdrowej, zbilansowanej diety. Lokal serwował owocowe smoothies, zdrowe warzywne bowle, świeżo wyciskane soki oraz dietetyczne przekąski. Jednym ze znanych przysmaków sprzedawanych w kawiarni, które trenerka chętnie polecała, były bezglutenowe pączki bez cukru. Healthy Store w Wilanowie był powiązany z główną marką spożywczą Anny Lewandowskiej — Foods by Ann. O firmie i sprzedawanych w niej produktach właścicielka tak pisze na swojej stronie internetowej: Zdrowe produkty z dbałością o jakość składników. Poznaj ich działanie, właściwości, a także dowiedz się, jak przygotować zdrowe jedzenie: obiady, czy koktajle, z ich użyciem!         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez Healthy Store Foods By Ann (@healthy_store_by_ann) W Wilanowie zamknięto HSBY i 9 innych lokali Portal Warszawski poinformował, że lokal żony Lewego został właśnie zamknięty. Z kolei portal Pudelek, chcąc dowiedzieć się więcej na temat przyczyn zamknięcia sklepu, uzyskał jedynie krótkie oświadczenie od Barbary Krzysztofczyk, menadżerki Lewej: Lokal Healthy...

Kawa z mlekiem
Pixabay/Gabe Raggio
Newsy
W tej kawiarni obsługuje się tylko osoby... niezaszczepione. Absurd?
Niewielka kawiarnia zlokalizowana w austriackim Strobl am Wolfgangsee, serwuje kawę i ciastka tylko dla niezaszczepionych klientów. Co sądzicie o tym nietypowym pomyśle?

W obliczu szalejącej pandemii koronawirusa, coraz więcej barów, pubów oraz restauracji decyduje się nie wpuszczać do środka osób, które nie zaszczepiły się przeciwko COVID-19. Pewna austriacka kawiarnia zrobiła jednak coś zupełnie innego. Zakazała wstępu do lokalu osobom zaszczepionym. Co sądzicie o tym kontrowersyjnym pomyśle? Austriacka kawiarnia nie wpuszcza osób zaszczepionych Według lokalnej stacji radiowej ORF Salzburg, lokal o którym mowa odmawia obsługiwania osób zaszczepionych przeciwko koronawirusowi. Należy zauważyć, że na ten nietypowy pomysł wpadła właścicielka sklepu ze zdrową żywnością, która posiada przy okazji małą kawiarnię. Burmistrz miejsowości położonej nieopodal Salzburga Josef Vikinger przyznał, że taka decyzja nie jest niezgodna z prawem, ale wezwał ludzi do powstrzymania się od odwiedzania kawiarni: - Możemy się z tego tylko śmiać, wyciągać odpowiednie wnioski i namawiać odwiedzających, aby tam nie jeździli, ponieważ nie jest to zgodne z naszą polityką - agencja informacyjna FOCUS zacytowała wypowiedź Vikingera. Niebezpieczny podział na „zaszczepionych" i „niezaszczepionych" Powody, dla których właścicielka wspomnianej kawiarni zdecydowała się na taki krok, nadal nie są znane, gdyż według lokalnych mediów kobieta postanowiła nie wypowiadać się w tej sprawie. Zdaniem socjologów, wraz z pojawieniem się szczepień, nastało bardzo niebezpieczne zjawisko polegające na dzieleniu się ludzi na obozy – „zaszczepionych" oraz „niezaszczepionych, a co za tym idzie, coraz częściej dochodzi do eskalacji niechęci pomiędzy tymi dwiema grupami. Silvia Traunwieser, profesor filozofii prawa na Uniwersytecie w Salzburgu, twierdzi, że pandemia COVID-19 dzieli społeczeństwo - ale nie...

Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
ONS.pl/AdobeStock
Newsy
Według Makłowicza Polacy źle przyrządzają leczo. Nie powinniście dodawać tych składników
Robert Makłowicz to skarbnica wiedzy o kuchni całej Europy. Ostatnio radził internaucie, jak nie należy przygotowywać leczo.

Na początku warto poczynić jedno podstawowe zastrzeżenie. Czym innym jest oryginalne węgierskie leczo, a czymś zupełnie innym polska wariacja na temat leczo. Właśnie na ten fakt zwrócił uwagę ostatnio Robert Makłowicz. Popularność Roberta Makłowicza Słynny podróżnik przeniósł się ostatnio ze swoją działalnością do internetu. To właśnie tam zaczął publikować nowe odcinki swojego programu. Makłowicz zabiera internautów w wycieczkę dookoła Polski. Oprócz tego Robert Makłowicz jest aktywny także na innych internetowych polach. Umieszcza posty w sieciach społecznościowych, takich jak choćby Instagram. Była gwiazda TVP utrzymuje też kontakt z internautami w bardziej bezpośredni sposób. Regularnie prowadzi na żywo tak zwane Q&A z widzami swojego kanału na YouTube. To oczywiście nic innego jak rozmowa w formule „pytania i odpowiedzi”. Jakiś czas temu jeden z widzów programu zapytał pana Roberta o garść cennych wskazówek do gotowania leczo. Co robimy nie tak, gotując leczo? Być może niektórzy po obejrzeniu albo przeczytaniu słów Makłowicza złapią się za głowę. Słynny znawca kulinariów mówi w swoim Q&A wprost: - Leczo to zero pieczarek, zero cukinii, zero tego typu dodatków. Leczo to tylko cebula, papryka, i to nie ta papryka hiszpańska, którą najczęściej możemy kupić w naszych sklepach. Tylko ta podłużna, zielona albo żółta węgierska papryka! Używamy złej papryki do leczo. Oprócz tego jedynymi dodatkami do leczo są, według Makłowicza, tylko pomidory, czosnek, papryka w proszku, sól i tłuszcz. Nie oznacza to, jednak że nasze polskie „leczo” jest czymś gorszym. Jak podkreśla podróżnik, nasza potrawa z dodatkiem cukinii i innych produktów przypomina...

ONS/ONS
Newsy
Magda Gessler skomentowała słowa Krystyny Jandy o niezaszczepionych. Podsumowała to krótko
Krystyna Janda bardzo dosadnie wypowiedziała się ostatnio na temat osób niezaszczepionych. Co sądzi o jej słowach Magda Gessler?

Krystyna Janda jest jedną z najlepszych aktorek w Polsce. Największą sławę przyniosła jej rola reżyserki Agnieszki w filmie Andrzeja Wajdy „Człowiek z marmuru" (1976 r.). Krystyna Janda gra nie tylko w filmach, ale też występuje na deskach teatru. Ma również na swoim koncie debiut reżyserski oraz udziela się wokalnie. Co Krystyna Janda sądzi na temat szczepień? Ostatnio aktorka bardzo ostro wypowiedziała się na temat szczepionek na koronawirusa. Janda była jedną z pierwszych osób w środowisku aktorskim, która przyjęła szczepienie na COVID-19. Aktorka ma w tej kwestii bardzo jasne stanowisko. W jednym z ostatnich wywiadów Janda powiedziała, że nie chce mieć nic do czynienia z osobami, które nie są zaszczepione i nie chciałaby ich spotykać w teatrze. Jej zdaniem, ludzie, którzy nie poddali się szczepieniu na COVID-19, w ogóle nie powinni się pojawiać w pracy. Tak jest we Włoszech. Ja wróciłam z Chorwacji, to tam nawet kelner nie poda karty, jak się nie pokaże w telefonie tego paszportu. Widziałam w Austrii, jak wyproszono rodzinę z dwojgiem małych dzieci o drugiej w nocy, bo nie mieli tych zaświadczeń. Tak jest wszędzie, tylko nie tutaj. Ja się zastanawiam czy w ogóle grać spektakle z aktorami, którzy nie są zaszczepieni. Niech oni tu w ogóle nie przychodzą. Ja jestem absolutnie za tym, żeby stworzyć obostrzenia. Ludzie, którzy nie są zaszczepieni, nie powinni chodzić do pracy – powiedziała wyraźnie oburzona Janda. Co sądzi na ten temat Magda Gessler? Magda Gessler też ma bardzo jasne stanowisko wobec szczepień. Słynna polska restauratorka powiedziała jakiś czas temu, że jej zdaniem osoby niezaszczepione w ogóle nie powinny mieć wstępu do restauracji. Tak, jak ma to miejsce w wielu krajach na Zachodzie. Do restauracji będą wchodzić ludzie...