Zamówiła kurczaka w restauracji, a dostała TO. Obrzydliwe
Alique Perez/Facebook
Newsy

Zamówiła kurczaka w restauracji, a dostała TO. Obrzydliwe

Ta kobieta z pewnością nie spodziewała się, że w jej zamówieniu znajdzie się coś takiego.
Katarzyna Wyborska
czerwiec 05, 2021

Nie od dziś wiadomo, że jedzenie serwowane w restauracjach typu fast-food, nie jest zbyt zdrowe. Zawiera mnóstwo kalorii, tłuszczu, a sposób przyrządzania sprawia, że tego rodzaju żywność prowadzi do podwyższonego poziomu cholesterolu i może mieć negatywny wpływ na układ krążenia.

Jednak takiego odkrycia, jakiego dokonała Alique Perez, nikt się nie spodziewał! To, co znalazła w pudełku z zamówieniem, zdecydowanie nie zachęca do jedzenia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zamówienie z szokującą zawartością

To doświadczenie z restauracją z fast-foodem, Alique Perez zapamięta naprawdę na długo! Kobieta zamówiła kurczaka w lokalu Jollibee w mieście Taguig na Filipinach. Gdy otworzyła pudełko z zawartością, na początku wcale nie podejrzewała, że coś jest nie tak. Dopiero gdy próbowała nabić mięso na widelec odkryła z obrzydzeniem, że pod grubą warstwą panierki wcale nie kryje się kurczak, a… kuchenny ręcznik!

To naprawdę niepokojące… Jakim cudem ktoś panieruje ręcznik, a nawet udaje mu się go usmażyć?! – napisała Alique na swoim profilu na Facebooku, gdzie udostępniła także filmik i zdjęcia ze zdarzenia.

Osoby komentujące filmik i zdjęcia były równie zszokowane, co Alique Perez. „Obrzydliwe” to tylko jeden z wielu komentarzy:

To właściwie nadaje się na pozew. Twoje zdrowie i zdrowie innych osób, zostały zagrożone z powodu czyjegoś błędu

Zobacz także

Poszkodowana kobieta napisała, że nie wyobraża sobie większego rozczarowania. Sądziła, że ludzie narzekający w internecie na dziwne zamówienia w restauracjach wszystko zmyślają, jednak przekonała się, że to niestety prawda!

Reakcja restauracji

Komentujący szokujące nagranie z ręcznikiem w panierce zastanawiali się, jak Jollibee zareaguje na tę sytuację. Na razie wiadomo, że lokal z którego wysłano zamówienie został zamknięty po tym, jak filmik Alique Perez zdobył ogromną popularność w internecie.

Przedstawiciel Jollibee Foods Corp przyznał, że w wyniku wewnętrznego dochodzenia ustalono, że restauracja, z której wysłano zamówienie „odstąpiła” od standardowej procedury przygotowywania jedzenia. Jollibee rozpatrzy reklamację Alique Perez i przeszkoli swoich pracowników, by uniknąć popełnienia podobnego błędu w przyszłości.

Czytaj także:

Komentarze
Katarzyna Dowbor
Daniel Wysocki/ons.pl
Newsy Nie do wiary ile Katarzyna Dowbor wydaje na jedzenie. Od lat walczy ze swoją wagą
Gwiazda Polsatu korzysta z pomocy diety pudełkowej, które są ostatnio coraz bardziej popularne, nie tylko wśród celebrytów.
Aleksandra Jaworska
listopad 09, 2020

Tarczyca może płatać figle. Szczególnie jeśli jej nie badamy. Wahania wagi to tylko jeden z jej poważniejszych i często odnotowywanych objawów. Katarzyna Dowbor wie na ten temat coś więcej. Prezenterka od lat zmaga się z dolegliwościami tarczycy. Efektem ubocznych zmagań o podłożu tarczycowym są najczęściej silne wahania wagi. Dbałość o utrzymanie zdrowego poziomu kilogramów nie zawsze w starciu z tarczycą jest możliwa. Regularność i dobór produktów są pewną podpowiedzią. Tarczyca nie lubi w szczególności produktów zmniejszających przyswajalność jodu. Takimi produktami są m.in. brukselka, czy kapusta. Niełatwo upilnować wszystkich produktów wykluczonych z diety. Sprawę doboru w znaczący sposób ułatwiają diety pudełkowe. Zamówienie można bowiem indywidualizować. Na tego typu rozwiązanie zdecydowała się prowadząca "Nasz nowy dom", Katarzyna Dowbor.   „Kochani, uwielbiam jeść, ale nie zawsze mam czas, by gotować. A poza tym często jestem w trasie i w pracy na planie programu. Natomiast zjeść trzeba i najlepiej, by to jedzenie było smaczne, zdrowe i by nie miało zbyt wielu kalorii. Mnie się udaje! Zamawiam dietę 1200 kalorii na dzień. Jestem najedzona i nie podjadam” - napisała w swoich mediach społecznościowych Dowbor. Dieta prezenterki to koszt 1400 zł miesięcznie.   Źródło: SE.pl

Przeczytaj
Makłowicz Robert
TikTok
Newsy Aż trudno uwierzyć, co Makłowicz dał do zjedzenia swojemu psu. To wideo podbija sieć
Robert Makłowicz słynął do tej pory z ogromnej kulinarnej wiedzy. Kto by pomyślał, że słynny podróżnik to aż taki zgrywus!
Hubert Rój
grudzień 02, 2020

Po zakończeniu przygody z TVP, Robert Makłowicz nie narzeka na nudę. Legenda polskiej telewizji najpierw znalazła się ze swoimi programami na antenie konkurencyjnej stacji, a ostatnio zdecydowała się na pójście inną drogą. Makłowicz stawia na nowe media Tym wyborem dla Makłowicza był internet. Pan Robert zgodnie z duchem czasu założył kanał w serwisie YouTube. Wyniki oglądalności nowych odcinków jego kulinarnych podróży mówią same za siebie. Makłowicz czuje się w wirtualnej rzeczywistości, jak ryba w wodzie! Oczywiście nie znajomość nowinek informatycznych sprawia, że publika byłej gwiazdy TVP nie maleje. Również cele podróży nie są już wabikiem na internetową publiczność. Odpowiedzią na sukces Makłowicza w sieci jest oczywiście jego silna, charyzmatyczna osobowość. Każdy jednak sukces wymaga także pracy. Podróżnik wie, że praca sama się za niego nie zrobi i sumiennie przemierza Polskę w poszukiwaniu nowych i starych smaków, które przedstawia cyklicznie w postaci nowych filmików na YouTube. Internetowy humor pana Roberta Oprócz „tradycyjnej” działalności, pan Robert udziela się także w innych sieciach społecznościowych. Dość aktywnie prowadzi profil na Instagramie, gdzie od czasu do czasu publikuje różnego rodzaju ciekawe zdjęcia. Makłowicz pojawił się ostatnio także w ciekawym filmiku w portalu TikTok. Właśnie tam mogliśmy zobaczyć, jak pan Robert karmi swojego psa. Nie uwierzycie własnym oczom, gdy zobaczycie czym zajada się czworonogi podopieczny Makłowicza. Popatrzcie:   @nnuben1 ##vrial ##fyp ##dlaciebie ##maklowicz ♬ dźwięk oryginalny - NnubeN1   Słyszeliście ten śmiech pana Roberta? A co jeżeli świeży koper rzeczywiście złagodzi psie niestrawności i wzdęcia? Nie od...

Przeczytaj
koronawirus jedzenie na wynos
AdobeStock
Newsy Zamawiasz do domu jedzenie w czasie pandemii? Dowiedz się, czy to bezpieczne!
W większości restauracji możemy wygodnie zamówić jedzenie na wynos. Jednak czy jest to bezpieczne teraz, w trakcie pandemii koronawirusa? Przekonajcie się!
Katarzyna Wyborska
listopad 18, 2020

Pandemia COVID-19 wymusza na właścicielach lokali gastronomicznych wdrażanie rozwiązań, które umożliwią im w miarę normalne funkcjonowanie i pozwolą cały czas pracować i zarabiać. W związku z tym większość restauracji pozostaje otwarta i oferuje swoim klientom posiłki z dostawą na wynos. Niektóre lokale, aby zachęcić do składania zamówień, przywożą jedzenie za darmo! Nie ma co się dziwić – lepiej zarobić mniej, niż nie zarobić wcale. Jednak czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii koronawirusa jest bezpieczne? Sprawdźmy to! Koronawirus i jedzenie na wynos Aby uchronić się przed widmem bankructwa, w obliczu nakładanych na branżę gastronomiczną obostrzeń restauratorzy robią, co mogą by utrzymać się na powierzchni i móc sprzedawać posiłki klientom. Obecnie oferują sprzedaż z odbiorem na zewnątrz lokalu lub dowóz do domu. Wydawałoby się, że taki sposób wydawania posiłków jest dość bezpieczny. A na pewno bezpieczniejszy niż tradycyjne przesiadywanie w lokalu! Ale jaką mamy pewność, że osoba przygotowująca jedzenie oraz dostawca przestrzegają wszystkich zasad higieny? Co, jeżeli sami są chorzy? Czy można się zarazić koronawirusem za pomocą jedzenia na wynos? Część osób na pewno ma wątpliwości, czy zamawianie jedzenia w trakcie pandemii jest bezpieczne. W końcu wystarczy, że zarażony kucharz kichnie do posiłku i zarażenie jest praktycznie pewne! Jednak uspokajamy - po pierwsze, kucharze noszą maseczki i rękawiczki. W dodatku żywność w trakcie przygotowywania poddawana jest wysokim temperaturom, które zabijają zarazki. Wiemy już, że od kucharza raczej się nie zarazimy. Ale co z dostawcą? Bezpieczna dostawa Tak jak wszyscy inni, również dostawcy bardzo dbają o zasady bezpieczeństwa. Przecież im też zależy na własnym zdrowiu! Dlatego gdy...

Przeczytaj
Rydzyk
ONS/Adobe
Newsy Horrendalne ceny w sklepie Rydzyka! Nie uwierzysz, ile trzeba zapłacić za litr miodu!
W sklepie Fundacji Nasza Przyszłość, której założycielem jest Tadeusz Rydzyk, od niedawna pojawiły się produkty spożywcze. Ich ceny wprawiają w osłupienie!
Weronika Kępa
listopad 13, 2020

W sklepie ojca Rydzyka jeszcze do niedawna można było kupić tylko książki i dewocjonalia. Z czasem pojawiły się w nim produkty spożywcze. Obok religijnych obrazków, figurek i różańców, teraz możesz kupić tam między innymi mąkę, przyprawy, słodycze i miód. Nikt jednak nie wie, skąd wzięły się ich wręcz horrendalne ceny. Czyżby produkty zostały namaszczone przez samego ojca Rydzyka? A może wcale nie służą do jedzenia, tylko do oglądania? Możemy tylko domniemywać. Mąka dla bogaczy W ofercie znajdziemy wiele produktów, których ceny wołają o pomstę do nieba. Zacznijmy więc łagodnie, od mąki, która w zwykłym sklepie spożywczym kosztuje ok. 2 zł. W sklepie ojca Rydzyka kilogram tego produktu wycenia się na… 51 zł ! W istocie mąka nie jest pszenna, ani nawet orkiszowa, a zrobiona z jadalnych kasztanów. Nie zmienia to faktu, że produkt, który niesamowicie szybko zużywa się w każdej kuchni ma cenę niemal z kosmosu! Na takie frykasy bez dwóch zdań może sobie pozwolić tylko najbogatsza część społeczeństwa. Dla osób, które zarabiają nieco mniej sklep poleca mąkę orkiszową za jedyne 14,90 za kilogram … Spieszcie się, bo istnieje ryzyko, że wszyscy wykupią ten niebiański produkt! Sok z czarnej rzepy Sklep oferuje również sok z czarnej rzepy. Trzeba przyznać, że już sama nazwa brzmi luksusowo. Nie inaczej jest w przypadku ceny. Choć w internecie bez problemu znajdziemy ten produkt za ok. 23 zł, Fundacja Nasza Przyszłość sprzedaje go za 31,50 za pół litra ! Choć sok z czarnej rzepy w istocie zawiera wiele cennych właściwości pozytywnie wpływających na zdrowie, to faktem jest, że nie trzeba za niego przepłacać. Chyba że została do niego dolana woda święcona, która sprawi, że wszyscy spotkamy się w niebie. Prawdę mówiąc, nigdy...

Przeczytaj