alkohol
AdobeStock
Newsy

Zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 19? Prezes PiS podsumował krótko

Rząd miał w planach zakazać sprzedaży alkoholu po godzinie 19. Sprawdźcie, jakie były decydujące słowa wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie.

Wczoraj potwierdzono ponad 10 tysięcy nowych przypadków zakażenia koronawirusem i nic nie wskazuje na to, by pandemia miała się prędko skończyć. Wielu Polaków krytykuje rząd za niezrozumiałe decyzje dotyczące zamykania kolejnych obszarów gospodarki – na przykład siłowni. Kolejne pomysły rządzących zdają się potwierdzać to, że sami już nie do końca wiedzą co robić, by powstrzymać kolejne zakażenia.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zakaz sprzedaży alkoholu

Ponad miesiąc temu na jednej z konferencji prasowych premiera Mateusza Morawieckiego pojawił się pomysł zakazania sprzedaży alkoholu po godzinie 19 w całym kraju. Zakazem objęte miałyby być sklepy monopolowe oraz stacje benzynowe. Propozycja wzbudziła wiele kontrowersji zarówno wśród Polaków, partii opozycyjnych, jak i w samym rządzie. Jak się okazuje, większość polityków PiS nie popiera takiej decyzji. A co na to prezes partii i wicepremier Jarosław Kaczyński?

Decydujące słowa prezesa

Jak w przypadku większości spraw w rządzie, tak i w sprawie decyzji o ewentualnym zakazie sprzedaży alkoholu decydujące słowo miał prezes Jarosław Kaczyński. Okazało się, że wicepremier jest przeciwnikiem takiego pomysłu i stanowczo go zabronił. Inni członkowie partii PiS mówią, że choć Polacy znoszą różne obostrzenia, to zakazu możliwości kupna alkoholu nigdy by im nie wybaczyli. Można więc odnieść wrażenie, że rząd zakazując działalności różnym obszarom gospodarki nie kieruje się tylko zdaniem ekspertów i statystykami zachorowań. Politycy zmartwili się też, że spadek sprzedaży alkoholu będzie oznaczał niższe wpływy z akcyzy do budżetu.

Co na to eksperci?

Jednak zdania specjalistów co do tej decyzji są podzielone. Pierwotnie zakaz miał sprawić, że ludzie będą się mniej gromadzili (np. na przyjęciach), jednak nie wzięto pod uwagę czynnika zdrowotnego. Lekarze zwracają uwagę na fakt, że w obecnej sytuacji picie alkoholu nie jest wskazane. Napoje procentowe nas rozluźniają i sprawiają, że źle oceniamy poziom zagrożenia. A do tego mogą zachęcać do bezmyślnych i niebezpiecznych zachowań.

 

Źródło: wyborcza.biz

Jarosław Kaczyński: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
ONS/AdobeStock
Newsy
Jarosław Kaczyński o drożyźnie: „Sam złorzeczę w sklepach na wysokie ceny”. Wiecie, ile zarabia?
Rekordowa inflacja i drożyzna, jakiej nie było nigdy przedtem, dały się we znaki Polakom. Co sądzi na ten temat prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński?

W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z rekordowym wręcz skokiem cen żywności. Wszystkiemu winna jest inflacja, która zdaniem ekspertów, w najbliższym czasie może nawet przekroczyć poziom 10%. Co sądzi na temat drożyzny Jarosław Kaczyński? Prezes rządzącej partii przyznał, że „sam złorzeczy na wysokie ceny w sklepach". Czy ktoś o jego zarobkach powinien się tym w ogóle martwić? Dramatyczny wzrost inflacji Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w listopadzie 2021 roku inflacja wyniosła 7,8 procent. Eksperci nie mają jednak złudzeń i już teraz ostrzegają, że może ona nawet przekroczyć próg 10%. Czy to oznacza, że już wkrótce wielu z nas nie będzie stać na jedzenie? A co z politykami najwyższego szczebla, takimi jak na przykład Jarosław Kaczyński? Czy jego też powinien osobiście niepokoić wzrost cen w sklepach? Jarosław Kaczyński narzeka na ceny w sklepach W jednym z ostatnich wywiadów prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – narzekał na ceny w polskich sklepach. Jak sam jednak przyznaje, wie, że jego sytuacja i tak jest o wiele lepsza od sytuacji przeciętnego Polaka: - Rozumiem, że ludzie złorzeczą. Sam to robię w sklepach, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że moja sytuacja jest dalece inna i nawet nie próbuję porównywać siebie i swojej sytuacji materialnej do tych, którzy zarabiają średnio czy mało – powiedział lider PiS. Ile zarabia miesięcznie Jarosław Kaczyński? Miesięczny dochód Jarosława Kaczyńskiego jest na tyle wysoki, że nie powinien on się obawiać galopujących cen. Prezes PiS pobiera co miesiąc emeryturę w wysokości 8 tysięcy złotych, ale to nie wszystkie jego przychody. Należy jeszcze do tego doliczyć uposażenie wicepremiera do spraw bezpieczeństwa, które prezydent...

Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
AdobeStock
Newsy
Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Wiemy, ile zyska kasjer. Dużo czy mało?
PiS zapowiedział wprowadzenie programu o nazwie „Nowy Ład”. Wiele się zmieni, także w podatkach. Wiemy, ile zyska na tym kasjer.

W sobotę 15 maja Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło założenia nowego wieloletniego programu o nazwie „Nowy Ład”. Chodzi tu m.in. o zmiany podatkowe, dzięki którym najbogatsi zapłacą więcej, a pozostała część społeczeństwa wyjdzie na tym neutralnie lub zyska. Ile na „Nowym Ładzie” zyskają pracownicy sklepów? Czym jest „Nowy Ład”? „Nowy Ład”, nazywany również „Polskim Ładem”, to nowy program partii rządzącej PiS, który zapowiada m.in. „reset podatkowy” i podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, natomiast progu skali podatkowej - do 120 tys. zł. Chciałem powiedzieć, że z jednej strony likwidujemy degresywny system podatkowy, a z drugiej strony podnosimy kwotę wolną od podatku do 30 tys. zł – poinformował podczas prezentacji Polskiego Ładu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Co to oznacza dla podatników? Po przedstawieniu przez PiS nowego programu, większość Polaków zaczęła się zastanawiać, kto na nim zyska, a kto straci. Ekspert podatkowy Marek Kolibski z kancelarii KNDP, przyznał w rozmowie z PAP, że na programie najlepiej wyjdą osoby, które mają najniższe dochody. Głównie kwotą wolną od podatku, która zgodnie z zapowiedzią wyniesie 2,5 tys. miesięcznie – powiedział dodając, że mimo iż grupa najmniej zarabiających osób w Polsce maleje, to wciąż jest to znacząca część naszego społeczeństwa. Kolibski dodaje, że niezależnie od dochodów, każdy zapłaci podatek dopiero od nadwyżki ponad 2,5 tys. zł. W praktyce oznacza to, że jeśli ktoś zarabia 10 tys. miesięcznie, to te 2,5 tys. będzie miał zwolnione z podatku. Wskazał przy tym, że najbardziej dostaną „po kieszeni" ci, którzy najwięcej zarabiają. Ile zyska na „Nowym...

Inflacja podniosła ceny żywności, tymczasem Kaczyński chce podniesienia zarobków do... 9600 zł
ONS/AdobeStock
Newsy
Inflacja podniosła ceny żywności, a Kaczyński chce podniesienia zarobków do 9600 „na rękę"
Prezes Prawa i Sprawiedliwości – Jarosław Kaczyński – zapowiada podniesienie zarobków Polaków. Polityk chce, żeby Polska stała się „drugą Słowenią”. Proponowane przez niego zarobki przyprawiają o zawrót głowy!

Życie w Polsce z roku na rok staje się coraz droższe . Jak wskazują dane opublikowane przez GUS, ceny żywności w polskich sklepach wciąż będą rosły. Wiele osób zastanawia się, czy za jakiś czas starczy im jeszcze na jedzenie, a nie zapominajmy, że do tego dochodzą jeszcze rachunki za prąd, gaz i wodę oraz cała masa innych potrzeb. Prezes Prawa i Sprawiedliwości ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że chce, żeby w ciągu najbliższej dekady zarobki Polaków wzrosły do prawie 10 tysięcy złotych. Czy to w ogóle możliwe? Jarosław Kaczyński chce podniesienia zarobków Wielu Polaków narzeka na stan swoich zarobków. Obecnie najniższa krajowa na umowę o pracę wynosi 2800 zł brutto, co daje „na rękę” 2061,67 zł, zaś w przypadku stawki godzinowej jest to 13,37 zł. Jak pokazują dane GUS, pod koniec 2012 r. najniższą krajową pobierało ok. 1,3 mln Polaków, podczas gdy na koniec 2018 r. – ok. 1,5 mln. Oczywiście, wielu naszych rodaków zarabia znacznie więcej niż 2000 zł. Przykładowo w sektorze przedsiębiorstw, średnia krajowa wyniosła w maju 2021 roku 5637 zł brutto, co daje 4062 zł netto przy zatrudnieniu na umowę o pracę. Wielu z nas wciąż narzeka jednak na swoje wynagrodzenie i z zazdrością patrzy na zarobki, jakie panują na Zachodzie. Prezes PiS ma jednak dla nas dobre wieści. Polityk zapowiedział, że będzie dążył do tego, aby nasz kraj dogonił z czasem Europę i stał się drugą Słowenią - to obecnie najbogatszy kraj postkomunistyczny. Nowy Polski Ład doprowadzi do zwiększenia pensji? W niedzielę Jarosław Kaczyński odwiedził wraz z wicepremierem Wysokie Mazowieckie na Podlasiu, gdzie mówił m.in. o nowym Polskim Ładzie oraz Krajowym Planie Odbudowy. Lider PiS zapewnił, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby zarobki...

Jarosław Kaczyński, opłatek
ONS/Pixabay, pasja1000
Newsy
Smutne święta Jarosława Kaczyńskiego. Opłatkiem podzielił się na ...
Boże Narodzenie to czas spotkań z bliskimi i ucztowania w najlepsze. Niestety nie dla wszystkich. Przez pandemię niektórzy święta spędzili samotnie. Na dodatek w dość nietypowych okolicznościach.

Wigilia mija zazwyczaj zanim na dobre się zacznie. Podobnie jak święta. Przygotowania na wszystkie świąteczne dni trwają dłużej niż sama radość z przebywania z najbliższymi. Tu jak nigdzie indziej sprawdza się znane przysłowie, że wszystko co dobre, szybko się kończy.  Boże Narodzenie Jarosława Kaczyńskiego Prezes PiS postanowił spędzić święta inaczej niż większość Polaków. Jak donosi jeden z portali internetowych Jarosław Kaczyński wybrał się bowiem na grób swoich bliskich. Lech i Maria Kaczyńscy mają symboliczny grób na warszawskich Powązkach. Kaczyński postanowił wykonać wzruszający gest, który w sposób szczególny kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Mowa o opłatku, którym zwyczajowo Polacy dzielą się z rodziną na święta.  Skąd wziął się zwyczaj łamania opłatkiem?  Na wigilijnym stole, oprócz postnych dań, pojawia się również opłatek. Tradycja ta wywodzi się od pierwszych chrześcijan, którzy dzielili się chlebem na znak, że są wspólnotą. Przełamując się opłatkiem, dzielicie się w końcu radością, pokojem i miłością. Dzielenie się opłatkiem to symbol pojednania i przebaczenia. Jest to zwyczaj wyłącznie polski , spotykany jednak gdzieniegdzie na Litwie. Dawniej wypiekano opłatki w specjalnej formie. Dziś wystarczy mąka pszenna i woda. Możecie zrobić go w pełni samodzielnie. Nietypowe święta Kaczyńskiego Opłatkiem dzielicie się zazwyczaj z najbliższymi. Niektórzy bliskich już nie mają. Podobnie jak prezes PiS, który na opłatek musiał wybrać jak na Powązki. Właśnie tam znajduje się symboliczna mogiła upamiętniająca Lecha i Marię Kaczyńskich. Prezes PiS postanowił pomodlić się przy grobie rodziny. Jarosław Kaczyński bardzo przeżył śmierć swoich bliskich. Nie...