Zaburza funkcjonowanie tarczycy i zwiększa ryzyko nowotworów. Polacy jedzą go na potęgę
AdobeStock
Newsy

Zaburza funkcjonowanie tarczycy i zwiększa ryzyko nowotworów. Polacy jedzą go na potęgę

Na pewno choć raz w życiu jedliście ten popularny produkt. Lepiej tego nie róbcie! Szkodzicie sobie ogromnie!
Anna Urbańska
maj 06, 2021

Polacy są coraz bardziej schorowanym narodem. Niestety nie dość, że wszyscy Polacy jedzą za mało warzyw, to jeszcze bardzo często objadają się fast foodami. Niektóre produkty bardzo łatwo jest zidentyfikować i zakwalifikować jako niezdrowe. Z innymi jest trochę trudniej. Czasem nawet warzywa mogą szkodzić! Wszystko zależy od tego, jakie macie przypadłości, jak wasz organizm reaguje na substancje zawarte w żywności i jak dużo jecie produktów, które wam szkodzą.

Jest jeden bardzo popularny produkt, który pewnie każdy z was choć raz w życiu jadł. To przekąska często sprzedawana w kinach, którą można też z łatwością zrobić w domu. Domyślacie się już o co chodzi?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niezdrowa przekąska, która szkodzi Polakom

Tak, chodzi o popcorn. Trzeba jednak to doprecyzować, nie chodzi o popcorn w każdej postaci. Szkodliwy jest popcorn z mikrofalówki. Szczególnie ten o smaku maślanym. Ma dużo niezdrowego tłuszczu i wydziela się w nim jedna toksyczna substancja. Tłuszcze zawarte w maślanym popcornie do mikrofalówki są przez niektórych nawet uznawane za rakotwórcze.

Co niezdrowego jest w popcornie z mikrofalówki?

W procesie wyprażania popcornu z mikrofalówki powstaje niebezpieczny dla zdrowia związek. Chodzi o kwas perfluorooktanowy (PFOA). To czynnik uznany za rakotwórczy. Niekorzystnie wpływa też na:

  • Wątrobę
  • Układ odpornościowy
  • Tarczycę
  • Może zwiększać ryzyko nowotworów pęcherza, nerek, prostaty i wątroby

Zobacz także

Czy każdy popcorn jest niezdrowy?

Popcorn może być naprawdę jedną ze zdrowszych przekąsek! Musicie jednak przygotować go sami w domu, by był zdrowy. Są nawet specjalne maszyny do popcornu, które można trzymać w domu. Jeśli takiej nie macie, wystarczy duży garnek i łyżka tłuszczu. Wsypcie tam ziarna kukurydzy, podgrzejcie garnek od spodu i koniecznie przykryjcie go pokrywką. Czekajcie aż ziarna kukurydzy zaczną charakterystycznie eksplodować. Potrząsajcie co jakiś czas garnkiem. Gdy huki zrobią się rzadkie, popcorn jest gotowy do jedzenia.

Czytaj także:

Komentarze
Popcorn
mycha/gotujmy.pl
Triki kulinarne Prosty trik, aby popcorn nie stracił świeżości. Znają go tylko nieliczni!
Popcorn jemy nie tylko w kinie. Szeroko dostępny w większości sklepów przysmak już dawno stał się popularną przekąską. Warto zrobić jednak popcorn samemu, na zapas!
Hubert Rój
listopad 07, 2020

Zwykle kupujemy gotowy popcorn w paczkach, podobnie jak chipsy czy różnego rodzaju prażynki. Inną opcją jest także popcorn do przygotowania w kuchence mikrofalowej. Warto jednak zadać sobie nieco trudu i spróbować zrobić popcorn samemu, na patelni. Uwierzcie nam, to po pierwsze nic trudnego. Po drugie jest to tańsza opcja od dwóch pozostałych, a po trzecie, bez dużego wysiłku dostaniecie popcorn pachnący tak samo jak w kinie! Zaletą takiego rozwiązania będą większe walory zdrowotne tak przygotowanej kukurydzy. Szybki rzut oka  na opakowanie popcornu daje do myślenia. Nie oszukujmy się, to dość tłusty frykas. Smażąc ziarna kukurydzy na swojej patelni, możemy kontrolować poziom tłuszczu, a następnie dosolić i dosmakować go wedle własnego uznania. Co zrobić, gdy zostanie nam sporo niezjedzonego popcornu? Spokojnie, nic się nie zmarnuje! Świeżo przygotowaną kukurydzę warto ostudzić, a następnie po prostu zamrozić w plastikowym worku. Nasz popcorn nie straci zbyt wiele w smaku, a co najważniejsze – zachowa świeżość na bardzo długo. W ten sposób w zamrażarce zawsze będziemy mieli awaryjną przekąskę na każdą okazję! Źródło: mashed.com

Przeczytaj
paczek z mikrofalowki
Gotujmy.pl/Babeczka35
Newsy Pączek z mikrofalówki w 2 minuty - banalny w wykonaniu, ale smakuje jak z cukierni. Rewelacja
Smakuje tak samo dobrze jak ten z cukierni!
Magda Borucińska
grudzień 08, 2020

Pączki nie są bardzo trudne do zrobienia, ale dobre wyrobienie ciasta, a następnie jego wyrośnięcie jest dość czasochłonne. Smażone w głębokim tłuszczu są bardzo kaloryczne i nawet odsączanie ich na papierowym ręczniku niewiele pomaga. Z przepisu najczęściej wychodzi ich około 20 sztuk. Co zrobić, gdy mamy ochotę na jednego pączka, ale cukiernie są zamknięte, a my nie mamy czasu i ochoty na tak pracochłonne ciastko? Z pomocą przychodzi nam mikrofalówka! Czy rzeczywiście można zrobić w niej wypieki? Zdecydowanie tak, a co więcej, nie odbiegają one smakowo od tych „prawdziwych” pieczonych w piekarniku. Ciasta z kubeczka Ten typ „wypieków” od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Wcale nas to nie dziwi. Są niezwykle łatwe do wykonaniu, w porównaniu z tradycyjnymi ciastami robi się je tylko w kilka minut, a niezbędne składniki zazwyczaj mamy pod ręką. Dodatkowo nie trzeba piec całej blachy sernika czy biszkoptu, można zrobić tylko jedną porcję. Co jeszcze można przyrządzić w mikrofali? Najpopularniejszym przepisem jest zdecydowanie czekoladowa babeczka z kubeczka przypominająca murzynka, którą można przyrządzić również w wersji waniliowej. Równie pyszny wyjdzie nam sernik. Ciasta można przełożyć dżemem, konfiturą lub świeżymi owocami. Należy pamiętać o dwóch rzeczach: wybierajmy większe miseczki czy kubki, ponieważ ciasto dość mocno rośnie oraz przez to, że pieczemy na najwyższej mocy wypiek szybko się robi, dlatego warto w trakcie sprawdzić, czy jest już gotowy. Przepis na pączka z mikrofalówki Składniki 45 g masła Jajko 2 łyżki mleka 4 łyżki mąki pszennej, najlepiej tortowej 1 płaska łyżka cukru Pół łyżeczki proszku do pieczenia Cukier-puder Przygotowanie Roztop masło i daj mu chwilę przestygnąć. Sypkie...

Przeczytaj
jak roztopić czekoladę
Adobe Stock
Newsy Jak prawidłowo roztopić czekoladę? Jeden mały błąd i poczujecie w domu spaleniznę
Roztapianie czekolady to proces, któremu musicie poświęcić bardzo dużo uwagi. Pozostawienie jej nawet na kilka sekund bez nadzoru, bądź zbyt długie rozpuszczanie sprawi, że smakołyk szybko się przypali. Sprawdźcie, jak prawidłowo zmienić jej konsystencję.
Weronika Kępa
grudzień 29, 2020

Płynna czekolada idealnie sprawdza się jako składnik rozmaitych deserów. Bez niej trudno sobie wyobrazić chociażby rozpływające się w ustach brownie czy przepyszną polewę do ciasta. Jednak jej rozpuszczanie to sztuka, którą do perfekcji opanowali tylko nieliczni cukiernicy.  Wiele pań domu nie może pojąć, dlaczego każdy próba rozpuszczenia czekolady kończy się fiaskiem. Okazuje się, że tego produktu nie można zostawiać bez nadzoru, nawet przez kilka sekund. Należy również pamiętać, że zbyt długie rozpuszczanie może sprawić, że czekolada po prostu się przypali.  Rozpuśćcie czekoladę w kąpieli wodnej Tak naprawdę istnieją dwa sposoby na idealne rozpuszczenie czekolady. Pierwszy z nich, choć jest bardziej czasochłonny i pracochłonny, to jest zdecydowanie zdrowszy i bezpieczniejszy. Mowa tu oczywiście o tak zwanej kąpieli wodnej. Jak sama nazwa wskazuje, ta metoda zakłada wykorzystanie wody, a właściwie pary, do rozpuszczenia czekolady.  Wystarczy, że podzieloną na części tabliczkę umieścicie w średniej wielkości stalowej misce. Z kolei mniejszy garnek wypełnicie wodą do ¼ wysokości. Położona na nim miska nie powinna dotykać dnem płynu. Tak przygotowane naczynia postawcie na kuchence i zacznijcie podgrzewać.  Pod wpływem temperatury czekolada idealnie się rozpuści. Należy jednak pamiętać, by od niej nie odchodzić i cały czas ją mieszać. Kiedy zauważycie, że większość produktu zmieniła już konsystencję, a w masie pływa tylko kilka małych kawałków czekolady, zdejmijcie ją z ognia. Po kilku chwilach samoistnie się rozpuści. Zbyt długie trzymanie na gazie może skutkować przypaleniem. Skorzystajcie z mikrofalówki Jeśli bardzo wam się spieszy, możecie również rozpuścić czekoladę w kuchence mikrofalowej. Wystarczy, że umieścicie produkt w dowolnym żaroodpornym...

Przeczytaj
mięso mrożone
AdobeStock
Newsy Czy można gotować zupę na nierozmrożonym mięsie? Odpowiedź was zaskoczy
Gotujesz zupy na mięsie wyjętym prosto z zamrażarki? Mocno się zastanów następnym razem! Skutki mogą być bardzo groźne dla zdrowia.
Katarzyna Wyborska
grudzień 02, 2020

Dawniej mięso jadano od święta. Nie chodzi tylko o to, że było drogie – po prostu trudno było je zdobyć! Dlatego jadano je kilka razy w roku, gdy przychodził czas na zarżnięcie świni czy krowy. Nieco częściej jedzono np. rosół z kury, ale też nikt nie gotował go codziennie. Na szczęście dziś, dzięki zdobyczom technologii mięso jest znacznie tańsze i łatwo dostępne. A do tego jeśli kupimy jego większe ilości np. na promocji, to można je po prostu zamrozić i wykorzystać później. Mrożone mięso – tak czy nie? Jednak mrożone mięso ma swoich przeciwników. Część osób uważa, że jest ono znacznie mniej aromatyczne, ma nieprzyjemną konsystencję i smakuje dużo gorzej, niż świeże mięso. To prawda, ale niestety na razie nie ma innego sposobu na przedłużenie jego trwałości i przydatności do spożycia. Szczególnie, jeśli udało nam się okazyjnie kupić mięso na obniżce – każdy rozsądny człowiek skorzysta z takiej promocji, a nadmiar zamrozi na później! Zupa na mrożonym mięsie Najlepsza zupa to taka, która jest ugotowana na porządnej wkładce, czyli mięsie i kościach. Jeżeli zastanawiacie się, czy lepsze będzie świeże mięso czy mrożone, to możemy wam powiedzieć od razu, ponieważ odpowiedź jest oczywista – tylko świeże mięso! Jednak jeśli macie zamrożone porcje rosołowe, to jak najbardziej warto ugotować z nich bulion i wykorzystać np. jako bazę do zupy pomidorowej, pieczarkowej albo ugotować na nim gulasz. Czy można gotować zupę na mrożonym mięsie? Masz już zamrożone mięso, przygotowany garnek i obrane warzywa. Co dalej? Czy można po prostu wrzucić wszystko do garnka, zalać wodą i gotować? Nie! Mięso koniecznie musi zostać wcześniej rozmrożone – możesz je wstawić na noc do lodówki w głębokim naczyniu. Można spróbować rozmrozić je w...

Przeczytaj