Za miesiąc w Polsce może zabraknąć mięsa drobiowego? Powód szokuje
Adobe Stock
Newsy

Za miesiąc w Polsce może zabraknąć mięsa drobiowego? Powód szokuje

Mięso z kurczaka w ciągu ostatnich pięciu miesięcy podrożało o ok. 60 proc. Pod koniec maja ma być jeszcze droższe, a być może... w ogóle będzie niedostępne!
Hubert Rój
kwiecień 19, 2021

Polska kuchnia stoi mięsem z kurczaka. Rocznie każdy Polak zjada według statystyk około 27 kg tego gatunku mięsa. Nie mamy jednak dobrych informacji dla osób lubiących nuggetsy, pieczone udka, czy sosy do makaronu z piersią z kurczaka.

Kotlety schabowe bez bułki tartej

Co stało się w polskich fermach drobiu?

Epidemia grypy w polskich fermach drobiu zmusi właścicieli hodowli do wybicia sporej części drobiu hodowanego obecnie w Polsce. Eksperci twierdzą, że za około 40 dni dojdzie w naszym kraju do prawdziwego tąpnięcia na rynku drobiarskim. Istnieje ryzyko, że z powodu kontrolnego wybijania niemal całych ferm, na rynku zabraknie mięsa z kurczaka dla klientów.

W Polsce obecnie jest aż 170 ognisk ptasiej grypy. Dla porównania, rok wcześniej ta liczba wynosiła zaledwie 19. W tym roku obowiązkowe wybicie i utylizacja objęły już 4 miliony sztuk drobiu.

Zobacz także

Czy mięso z kurczaka drastycznie podrożeje?

Alternatywnym rozwiązaniem może być radykalny wzrost cen mięsa kurzego, które i tak zdążyło ostatnio mocno podrożec. Od listopada 2020 roku do marca 2021 mięso z kurczaka podrożało średnio o 60 proc.. W ten sposób branża drobiowa może tylko w pewnym stopniu obniżyć popyt konsumentów na ich towar.

Warto podkreślić, że w tej chwili nie ma na światowym i europejskim rynku kurczaków „wolnego towaru”, który mógłby zapełnić lukę po wybitych polskich stadach na rynku. Uderzenie ptasiej grypy w polski przemysł drobiarski jest o tyle silne, że trafiło prosto w najczulszy punkt całej branży.

Jak doszło do epidemii ptasiej grypy w polskich fermach drobiu?

Mowa tutaj o największych fermach w rejonie Mławy i Żuromina na Mazowszu. Sytuacja nie nastraja pozytywnie, nie ukrywają tego ludzie z branży – podobno tak źle jeszcze nie było. Jak doszło do tak tragicznego rozwoju sytuacji? Wirus ptasiej grypy ze wzmożoną siłą uderzył w zagłębie drobiarskie w dużej mierze ze względu na pogodę.

Wirusy ptasiej grypy miały o wiele lepsze warunki do transmisji między poszczególnymi stadami i fermami ze względu na względnie niską temperaturę na początku wiosny w Polsce. Wyższe temperatury znacznie redukują ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się epidemii ptasiej grypy.

Czytaj także:

Komentarze