Za ciastka w cukierni trzeba już zapłacić nawet 28 zł. Cukiernik wyjaśnia, dlaczego jest tak drogo
AdobeStock
Newsy

Za porcję ciastka w cukierni trzeba już zapłacić nawet 28 zł. Cukiernik wyjaśnia, dlaczego jest aż tak drogo

Czy takie ceny to już przesada? Nie tylko w sklepach, ale także w cukierniach jest coraz drożej.

Rosnące ceny w sklepach coraz rzadziej wywołują zdziwienie. Teraz reakcją jest głównie złość i rozgoryczenie wywołane sytuacją, na którą zwykli ludzie nie mają wpływu. Drożeje wszystko - nie tylko produkty w sklepach, ale także w cukierniach. Już teraz w niektórych z nich trzeba zapłacić nawet 28 złotych za małe łakocie! Dlaczego jest tak drogo?

Drożyzna w cukierniach

O przyczynie wysokich cen mówi Łukasz Smoliński, prezes sieci cukierni DESEO w rozmowie z portalem INNPoland. Jego lokale znacząco się różnią od typowych cukierni - serwuje się w nich wyszukane desery, które siłą rzeczy kosztują więcej, niż zwykłe słodkie przekąski. Ceny ciastek wynoszą 28 złotych za sztukę, a pudełko lodów o wadze 900 g aż 99 zł! Z kolei za tort z tej cukierni trzeba zapłacić od 199 do 290 złotych. 

Jednak nawet w takiej cukierni „z wyższej półki” narzekania klientów na ceny musiały dać się we znaki, ponieważ prezes firmy postanowił zabrać głos w dyskusji na temat drożyzny. 

– Różne osoby oczekują od ciastek i deserów czego innego. Jedni chcą szybko zaspokoić chęć na coś słodkiego, najlepiej dość tanim sumptem. Inni chcą dać samym sobie prezent – nieco się rozpieścić czymś niecodziennym i wyjątkowym. W Polsce mamy wiele cukierni, każdy znajdzie coś dla siebie i na oczekiwanym poziomie cenowym – powiedział Łukasz Smoliński w wywiadzie dla Inn Poland. 

Zobacz także
Stanisław Karczewski nie dostrzegł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6  zł”

Stanisław Karczewski nie odczuł inflacji? „Masło wcale nie jest tak drogie, widziałem po 6 zł”

Sieć Auchan ma kłopoty. Dochody spadają, Polacy nie chcą robić tam zakupów

Sieć Auchan ma kłopoty. Dochody sieci spadają, Polacy nie chcą robić tam zakupów

Koszty prowadzenia lokalu gastronomicznego w Polsce 

Przyczyny wysokich cen zdaniem Łukasza Smolińskiego leżą w wysokich kosztach zatrudnienia oraz… zwyczajach Polaków.

Prezes podaje przykład Japonii, gdzie nierzadko ceny w restauracjach są niższe niż w Polsce. Uważa, że wynika to z tego, iż tam goście takich lokali zjadają obiad w ciągu 15 minut i wychodzą, zostawiając miejsce dla kolejnych klientów, dzięki czemu restauracja może obsłużyć bardzo dużo osób w ciągu dnia.

Z kolei w Polsce wolimy spędzać więcej czasu na obiedzie lub kawie, a same lokale zaczynamy odwiedzać dopiero po południu, więc klientów przez cały dzień jest mniej. 

– Klientów, w porównaniu z rynkiem japońskim jest znacznie mniej, ale czynsz za godzinę pracy lokalu jest stały, podobnie koszt prądu czy innych wydatków. To też ma olbrzymi wpływ na ceny dań w polskiej gastronomii – zaznacza prezes DESEO. 

Źródło. INNPoland 

Magda Gessler odpowiada na pytania

22 zł za rogala z owocami, 21 zł za żurek z jajkiem? Katarzyna Bosacka straszy paragonami
ONS.pl, katarzynabosacka/Instagram
Newsy
22 zł za rogala z owocami, 21 zł za żurek z jajkiem. Katarzyna Bosacka straszy paragonami
Tęskniliście za „paragonami grozy”? Wysokie ceny w cukierniach i restauracjach nie tylko w miejscowościach wakacyjnych to coraz częstszy widok.

Seria „paragonów grozy” Katarzyny Bosackiej stale cieszy się popularnością. Nic dziwnego, choć przy inflacji wynoszącej 13,9% nie wiadomo już, czy śmiać się, czy płakać widząc takie ceny za jedzenie. Tym razem dziennikarka przyjrzała się rachunkom za jedzenie na mieście. Spodziewaliście się takich cen? Szokująco wysokie ceny w cukierniach Na swoim profilu na Instagramie Katarzyna Bosacka opublikowała zdjęcia paragonów, jakie wysyłają jej obserwujący. Pierwszym jest rachunek z cukierni – ceny są naprawdę szokujące. Za rogala z morelą trzeba było zapłacić aż 22,43 zł. Nie lepiej było w przypadku ciastek orzechowych. Około 25 dag tych słodyczy kosztowało 19,28 zł. Najtańsze okazały się kokosanki – jedyne 10 złotych za 15 dag.  – Ja myślałam, że to żart jak dostałam ten rachunek. Nie było żadnych cen przy produktach, więc się skusiłam – napisała obserwatorka dziennikarki na Instagramie. Jak się okazało, nie był to wcale luksusowy lokal tylko zwykła, przydrożna cukiernia.  Blisko 300 złotych za obiad nad morzem Jeśli myśleliście, że mała porcja orzechowych ciastek za blisko 20 zł to dużo, to nie widzieliście ceny obiadu w smażalni w Jastarni. Kolejny paragon pokazany przez Katarzynę Bosacką opiewa na prawie 300 złotych! Jeden z obserwujących zamówił obiad dla dwóch osób w smażalni, na który składały się dwa żurki z jajkiem, porcja halibuta, dwie porcje frytek, surówki oraz dwa piwa. Raczej nikt nie spodziewałby się, że na rachunku ujrzy bagatela 279 złotych! Tylko jeden żurek kosztował aż 21 złotych. Z kolei cena ryby wyniosła 161,50 zł. Frytki i surówki kosztowały po 11 złotych porcja, a piwo aż 16 złotych! To średnio więcej, niż chociażby w lokalach w dużych polskich miastach, jak Wrocław czy Warszawa.     ...

Magda Gessler sprzedaje sernik za 94 zł za kilogram. Restauratorka pokazała cennik śiwątecznych wypieków
ONS.pl, Adobe Stock
Newsy
Magda Gessler sprzedaje sernik za 94 zł za 1 kg. Restauratorka pokazała cennik świątecznych wypieków
Niedługo staniemy przed corocznym dylematem: gotować i piec samemu czy kupić gotowe? Zawartość naszych portfeli w tym roku pokazuje, że decyzja w tym roku może być trudniejsza niż kiedykolwiek.

Tegoroczne święta nie będą należały do najtańszych. Sami widzicie, że w sklepach ceny rosną szybkiej niż kiedykolwiek. Dalsze wzrosty zapowiadają politycy partii rządzącej, a za nimi producenci żywności, restauratorzy i handlowcy. Pierwsze publikowane cenniki świątecznych cateringów pokazują, że gotowa żywność kupowana na święta będzie droższa niż sądziliśmy. Kupować na święta gotowe czy piec samemu? Ceny wypieków w cukierniach szokują. Te u Magdy Gessler w kawiarni „Słodko słony” przebijają jednak większość stołecznych stawek. Za 1 kilogram sernika trzeba w jej cukierni zapłacić aż 94 zł. Restauratorka opublikowała na stronie cukierni tegoroczny cennik świątecznych ciast. Menu jest krótsze niż w poprzednich latach, za to ceny zdecydowanie wyższe. Wzrosty cen znacznie przewyższają liczby, które publikuje Główny Urząd Statystyczny komunikując średni poziom inflacji. Czy to oznacza, że cukiernicy podnoszą ceny bardziej niż muszą? Być może poziom cen gotowych wypieków zmusi część organizatorek rodzinnych wigilii do samodzielnego pieczenia świątecznych ciast. Ceny pozostałych wypieków Magdy Gessler Oto dokładne ceny niektórych smakołyków z cukierni „Słodko Słony” ze znakiem jakości Magdy Gessler. Zwróćcie uwagę, że ceny nie wszystkich wypieków odnoszą się do 1 kilograma... Baba drożdżowa 0,7 kg - 60 zł Strudel malinowy 0,6 kg- 60 zł Piernik świąteczny 0,85 kg - 80 zł Makowiec 1 kg - 130 zł Tort Piernikowy 2,5 kg - 350 zł Tort Makowy 3 kg - 350 zł Przed świętami zeszłego roku, w środku pandemii, jeden z warszawskich lokali Magdy Gessler, „Słodko Słony”, z kawiarni i cukierni przekształcił się w sklep. Restauratorka zwracała wówczas uwagę, że...

Croissant we Wrocławiu za 8 złotych. Nie uwierzycie, ile ten sam rogalik kosztuje w Paryżu
AdobeStock
Newsy
Croissant we Wrocławiu za 8 zł. Nie uwierzycie, ile taki sam rogalik kosztuje w Paryżu
8 złotych za rogalika to dużo? Poczekajcie, aż sprawdzicie, ile kosztuje we Francji.

Horrendalnie wysokie ceny, jakie można zobaczyć w polskich cukierniach, kawiarniach czy restauracjach już powoli przestają kogokolwiek dziwić. Zaczynamy przyzwyczajać się do ogromnej drożyzny i uświadamiamy sobie, że coś tu jest nie tak dopiero w momencie, gdy porównamy polskie ceny z zagranicznymi. Nierzadko okazuje się, że są one takie same, a nawet niższe niż w Polsce. A przypomnijmy, że na zachodzie Europy zarabia się więcej, niż w naszym kraju, więc ceny te nie są tak odczuwalne dla portfela jak tutaj. Kolejnym przykładem niezrozumiałej różnicy cen między Polską a innymi europejskimi krajami są słodkie bułki - a dokładniej croissant.  Powalająca cena rogalika we Wrocławiu Rafał Mundry, ekonomista wybrał się do wrocławskiej cukierni kupić kilka słodkich bułek. Mężczyzna na widok cen był tak zszokowany, że zrobił zdjęcia i natychmiast pochwalił się nimi na Twitterze. 2 lipca za zwykłą jagodziankę z kruszonką i lukrem trzeba było tam zapłacić aż 16 złotych! Inni użytkownicy Twittera zaczęli się dzielić zdjęciami ze swoich okolicznych cukierni. Gdzieniegdzie ceny jagodzianek były jeszcze wyższe - rekordowa wynosiła 23 złote za sztukę. Jeden z komentujących przytomnie zauważył, że osoba pracująca za najniższą krajową pensję musi pracować aż godzinę i 15 minut, by kupić sobie taką jagodziankę.  16 zł 😯 Wrocław piekarnia na osiedlu dziś, 2 lipca 2022 #inflacja pic.twitter.com/PeTowCm3lX — Rafał Mundry (@RafalMundry) July 2, 2022 Ale nie wszędzie ceny są tak dramatyczne. Jedna z użytkowniczek napisała, że w Radomiu jagodzianki kosztują 3,50 zł i zastanawia ją, z czego wynika cena tych bułek we Wrocławiu.  Droższy niż paryski croissant Ekonomista chciał się skusić nie tylko na jagodziankę i przedstawił ceny innych produktów w tej samej piekarni. Drożdżówka z...

Zupa nic u Magdy Gessler za prawie 50 zł. Restauratorka znów tłumaczy się z wysokich cen
ONS.pl, u.fukiera/Instagram
Newsy
Zupa nic u Magdy Gessler za prawie 50 zł. Restauratorka znów tłumaczy się z wysokich cen
Sprawdźcie, ile kosztują desery w restauracji Magdy Gessler. Skusilibyście się? Cena zupy nic z dodatkami robi wrażenie.

Wydawałoby się, ze powinniśmy być już raczej przyzwyczajeni do niezwykle wysokich cen w lokalach zarządzanych przez Magdę Gessler. Gwiazda „Kuchennych rewolucji” wielokrotnie odnosiła się do kontrowersji, jakie wywołują ceny za serwowane przez nią dania. Raz nawet porównała swoje pączki kosztujące 13 zł za sztukę do torebek Chanel. Można z tego wywnioskować, że po prostu słodycze od Gessler są luksusem, na który jedni mogą sobie pozwolić, a inni nie. Wciąż jednak ceny, jakie znajdują się w menu restauracji Magdy Gessler wywołują niemałe zdziwienie. Zobaczcie, ile kosztują desery „U Fukiera”. Ceny deserów u Magdy Gessler Niewielu z was pewnie wie, że poza restauracjami Magda Gessler zarządza także siecią lodziarni „Ice Queen”. Nie prowadzi ich jednak sama - lokale te działają na zasadzie franczyzy. Z tego powodu ceny w nich mogą się od siebie różnić i są dość wysokie. Gałka lodów w niektórych z nich kosztuje nawet 9 złotych! Jednak na ceny w restauracji „U Fukiera” Magda ma jak najbardziej wpływ, dlatego tym bardziej szokuje to, co można zobaczyć w menu. Na przykład klasyczny, stary przepis na zupę nic, czyli słodki deser z żółtek, cukru i mleka zagęszczonego, u Magdy kosztuje aż 49 złotych! Trzeba jednak dodać, że jest on serwowany pistacjową bezą, lodami i owocami...         Wyświetl ten post na Instagramie                       Post udostępniony przez „U Fukiera” Magda Gessler (@u.fukiera) W fotel wbija także cena klasycznego deseru w postaci pucharu lodów z sezonowymi owocami. Zapłacilibyście za niego, bagatela, 39 złotych!  ...