Wyszedł na rynek i usmażył na chodniku... jajecznicę! „Co jakiś czas przychodziłem ją pomieszać”
Facebook/KacperRopka
Newsy

Wyszedł na rynek i usmażył na chodniku... jajecznicę! „Co jakiś czas przychodziłem ją pomieszać”

Temperatury tego lata są rekordowo wysokie. Tak wysokie, że niektórzy nawet smażą na chodniku jajecznicę. Jak to możliwe? Zobaczcie sami!

Tegoroczne lato jest dla nas wyjątkowo hojne. Temperatury w całej Polsce sięgają 25-30 stopni a miejscami dochodzą nawet do 35 stopni Celsjusza! Fakt ten postanowił wykorzystać niejaki Kacper Ropka z Krzeszowic w Małopolsce. W pewien upalny dzień, wyszedł na rynek swojego miasta i usmażył na nim jajecznicę i to bez dostępu do kuchenki. Jak mu się to udało?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Betonoza w polskich miastach

Ostatnimi czasy coraz więcej mówi się na temat tzw. betonozy. Jest to zjawisko, które ma związek z coraz mniejszą ilością terenów zielonych w miastach, które z roku na rok są zastępowane przez betonowe i asfaltowe place i parkingi. To niekorzystne zjawisko ma ogromny wpływ na temperaturę i komfort przebywania w mieście. Brak zieleni nie tylko sprawia, że nie mamy się gdzie skryć, ale też podnosi temperaturę w obrębie takiego placu – czasem nawet o kilkanaście stopni. Problem ten postanowił nagłośnić Kacper Ropka z Krzeszowic.

Zobacz także
Nieuczciwy klient znalazł sposób, by zarobić i za darmo się najeść. Podziwiacie spryt?

Nieuczciwy klient znalazł sposób, by zarobić i za darmo się najeść. Podziwiacie spryt?

Bez tłumów, drożyzny i szokujących paragonów w restauracjach. Oto najtańsze miejsca na wakacje w Polsce

Bez tłumów, drożyzny i paragonów grozy w restauracjach. Oto najtańsze miejsca na wakacje w Polsce

Wyszedł na rynek i usmażył jajecznicę

19-latek wyszedł pewnego upalnego dnia na rynek swojego miasta i usmażył na nim jajecznicę. Do dyspozycji miał tylko jajka, patelnię i rozgrzaną betonową płytę. Kiedy temperatura na patelni osiągnęła odpowiednią wysokość, chłopak rozbił na niej jajka i przystąpił do przygotowywania dania. Udało mu się usmażyć jajecznicę bez dostępu do kuchenki. Nic dziwnego, skoro temperatura na płycie sięgała 60 stopni Celsjusza!

Było samo południe. Położyłem patelnię na gorącej marmurowej płycie rynku. Ta w ciągu 15 minut się nagrzała. Wtedy rozbiłem na niej trzy jajka - relacjonuje Ropka.

Temperatura na placu wynosiła w ten dzień w słońcu 60 stopni Celsjusza. Żar lał się z nieba. Ciężko było wytrzymać na tym skwarze. Od płyt rynku bił niesamowity gorąc. Co jakiś czas przychodziłem dopilnować jajecznicy i pomieszać w patelni. To oczywiście zabawa, ale pokazuje, jak jest gorąco – przyznaje 19-latek.

Apel nastolatka

Zdaniem Kacpra, najwyższa pora skończyć z betonowymi placami w miastach. Jego zdaniem ich miejsce powinny zająć tereny wypełnione zielenią.

Trzeba skończyć z tym trendem marmurowych rynków i powrócić do dawnej zieleni. Ta daje cień i ochłodę tak potrzebne w gorące, letnie dni. Mam nadzieję, że moje przedsięwzięcie coś uświadomi osobom rządzącym miastem – mówi Kacper.

Popieracie jego inicjatywę?

Źródło: Facebook, rmfmaxxx.pl

38-latek włamał się do hostelu w Zamościu, by usmażyć jajecznicę. Nie zgadlibyście, co było dalej
Adobe Stock
Newsy
38-latek włamał się do hostelu w Zamościu, by... usmażyć jajecznicę. Nie zgadniecie, co było dalej
Pamiętacie akcje słynnego filmowego Gangu Olsena? Ich odważne przedsięwzięcia to pikuś w porównaniu do wyczynu pewnego Jaworznianina, który niedawno bawił w Zamościu…

Perła renesansu, Padwa Północy, miasto idealne – wystarczy spojrzeć na te poetyckie określenia Zamościa, by zrozumieć dlaczego drugie co do liczby mieszkańców miasto województwa lubelskiego nie od dzisiaj cieszy się uznaniem turystów z całego świata. Podróżnicy z całego globu zjeżdżają na południowo-wschodni kraniec Polski dla zobaczenia m.in. pięknego rynku, kamieniczek i romantycznych zaułków. Do Zamościa przybywają  turyści nie tylko jednak z dalekowschodniej Azji czy z Europy Zachodniej. Klimatyczne miasto przyciąga w pierwszej kolejności osoby z całej Polski, które chcą zobaczyć miasto znajdujące się na liście światowego dziedzictwa kultury UNESCO. Jedną z nich był 38-letni mężczyzna z Jaworzna. Nie do końca wiadomo, co takiego robił w Zamościu przybysz z południowej Polski. Niezależnie od tego, czy w planach miał spacery śladami hetmana Jana Zamoyskiego, czy też nie, Jaworznianin skorzystał z hotelowo-gastronomicznej bazy Zamościa w dość nietypowy sposób. 38-latek włamał się do hostelu, żeby zjeść śniadanie 38-latek w środku nocy włamał się do hostelu. Mężczyźnie nie w głowie było jednak buszowanie bo pokojach w poszukiwaniu drogocennych przedmiotów i kosztowności. Jaworznianin władował się przez okno do magazynu ośrodka, a potem zdołał przedostać się do opustoszałej kuchni. Najwyraźniej kiszki włamywacza musiały zagrać mu głośnego marsza, bo 38-latek nie bacząc na niesprzyjające okoliczności postanowił przygotować sobie bardzo wczesne śniadanie. Wbił na patelnię jajka i jakby nigdy nic usmażył jajecznicę ! To jednak nie koniec nietypowych przygód „turysty” z Jaworzna. Niezauważony mężczyzna spożył „najważniejszy posiłek dnia”, po czym ulotnił się w nieznanym kierunku. Po czasie, już za dnia,...