Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?
Pixabay/Adobe Stock
Newsy

Wystarczy 1 bezobjawowa osoba przy stole, by zarazić 4 kolejne. Warto spędzać w tym roku święta z rodziną?

Kolejne święta w dobie koronawirusa i kolejne pytania, które pojawiają się w głowach milionów Polaków...

Jechać do rodziny na święta, czy pozostać w izolacji? Ryzykować wyjazd, czy spędzić święta w odosobnieniu?

Wszystko zaczęło się w marcu zeszłego roku. Doniesienia o pierwszej osobie zakażonej, nie robiły jeszcze na nikim wielkiego wrażenia.

Liczne doniesienia mediów o ciężkich przypadkach choroby, a także sceny z załamania się systemu opieki zdrowotnej we włoskiej Lombardii, zrobiły jednak swoje.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Jak wyglądały poprzednie święta w dobie pandemii koronawirusa?

Polacy w wielkiej liczbie spędzili zeszłoroczną Wielkanoc w bardzo wąskim gronie. Zwyciężył strach przed rozwojem pandemii.

W przestrzeni publicznej nie brakowało słów uznania dla postawy ogółu społeczeństwa, które karnie słuchało się rządzących.

Sytuacja uległa pewnej zmianie już w okolicach zeszłorocznego Bożego Narodzenia. Liczba zakażonych wzrastała, ale strach przed wirusem był już jakby mniejszy.

Polskę owładnęła dyskusja na temat liczby gości, którzy mogli zasiąść przy jednym wigilijnym stole w polskich domach.

Zobacz także
Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje

Spożywacie na ulicy jedzenie? Uważajcie - mandat za brak maseczki jest już zgodny z prawem. Kwota szokuje

Obawiacie się, że pieczywo w sklepie jest skażone koronawirusem? Zróbcie z nim 1 rzecz. Wystarczą 2 minuty

Obawiacie się, że pieczywo w sklepie jest skażone koronawirusem? Zróbcie z nim 1 rzecz. Wystarczą 2 minuty

Ostatecznie rząd uznał, że dopuszczalną granicą będzie pięciu gości, którzy mogli dołączyć do domowników.

Rozprawiano publicznie nawet o możliwych kontrolach liczby świętujących, ale skończyło się tylko na strachu.

Już wówczas zdanie Polaków w sprawie wyjazdu w rodzinne strony było podzielone. Władze nie zdecydowały się także na wprowadzenie zakazu przemieszczania się po kraju.

Po drodze wszystkich spotkał także ogromny zawód w postaci zamknięcia cmentarzy na 1 listopada. Tak smutnego Święta Zmarłych, w przeszłości chyba jeszcze nie było.

Dlaczego strach przed koronawirusem jest coraz mniejszy?

Dyskusja wokół obchodzenia kolejnego wielkiego święta w dobie pandemii, wróciła jak bumerang. Kolejna Wielkanoc i kolejne trudne pytania, które wszyscy muszą sobie zadać.

Strach przed zakażeniem zmniejsza się także w obliczu prowadzonej aktywnie akcji szczepień. Rząd pochwalił się właśnie przeprowadzeniem 6 mln szczepień.

Zaszczepieni zostali głównie seniorzy, a więc grupa społeczna, która najbardziej zagrożona była tragicznymi skutkami COVID-19.

Jednak to nie zwalnia nikogo przed zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Maseczki, odstępy, dystans społeczny, a także dezynfekcja – te hasła dalej powinny pobrzmiewać w naszych uszach.

Czy w tym roku można spędzić święta wielkanocne z rodziną?

Co ze świętami? Eksperci w dziedzinie wirusologii nie mają złudzeń. Wystarczy jedna zakażona osoba nie wykazująca nawet objawów choroby, by zakazić cztery kolejne, zdrowe osoby.

Nawet małe, rodzinne, świąteczne spotkania w zamkniętych pomieszczeniach należą do sytuacji, w których transmisja koronawirusa jest najbardziej prawdopodobna. 

Czy w obliczu takiego zagrożenia, powinno się spędzać święta w naprawdę dużym gronie? Odpowiedzi na to pytanie każdy powinien udzielić sobie sam.

Od 4 marca 2020 r. w Polsce koronawirusem zakaziło się 2 288 826 osób. Zmarło 52 392 osób zakażonych Sars-COV-2 – liczba ta obejmuje zarówno tzw. zgony bezpośrednie, jak i zgony w wyniku chorób współistniejących.

choinka
unsplash.com/@frostroomhead
Newsy
Polacy chcą spędzić święta z rodziną. Wpadli na zaskakujący pomysł
To było do przewidzenia. Polacy mają dość samoizolacji, kwarantanny i koronawirusa w ogóle. Nie zabraknie takich, którzy chcą spędzić święta z rodzinami.

Święta jak dawniej. O tym właśnie marzy w tym momencie zdecydowana większość Polaków. Po wiosennym „odwołaniu” świąt wielkanocnych, po zamknięciu cmentarzy 1 listopada, teraz rządowe obostrzenia uderzyły w tradycję bożonarodzeniową. Nakaz czy zalecenie? Przypomnijmy. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosili, że święta Bożego Narodzenia będziemy mogli spędzić w towarzystwie jedynie 5 osób spoza domu. Oznacza to, że wszelkie duże zjazdy rodzinne są po prostu niezgodne z prawem. O tej sprawie pisaliśmy już w artykule, który znajdziecie pod tym linkiem: KLIK!  Oburzenie Polaków na decyzję rządu było zrozumiałe. Postanowienia rozporządzenia skomentował szybko rzecznik rządu, Piotr Muller, który uspokoił, że to tylko rodzaj zalecenia. Do domów Polaków nie zapukają podczas Wigilii kolędnicy w mundurach. I całe szczęście. Jednak poruszenie w narodzie nie minęło. Wielu z nas szuka sposobów, by przy wigilijnym stole myśleć tylko o rzeczach związanych ze świętowaniem, a nie z koronawirusowymi restrykcjami. Pomysł Polaków Wielu Polaków nie chce narażać na zarażenie starszych członków swoich rodzin. Szczególnie tych, którzy cierpią już na inne choroby i ewentualne zakażenie mogłoby skończyć się tragedią. Dlatego, dla pewności, niektórzy zdecydują się na wykonanie prewencyjnych testów na obecność COVID-19 w organizmie. Czy w takiej sytuacji ograniczenia do 5 gości spoza domu będą dalej obowiązywały? Niestety tak. Posiadanie negatywnego wyniku testu na koronawirusa nie zwalnia z obowiązku zachowania zasad ostrożności wprowadzonych przez rząd. Jak mówią eksperci, to nie tylko kwestia nieścisłej treści samego rozporządzenia. To także sprawa niepewności samych testów,...

Dykiel święta wigilia
ons.pl, wikipedia commons
Newsy
Bożena Dykiel zaapelowała do Polaków. Chodzi o Wigilię
„Koronawirus koronawirusem, ale święta to święta i powinny odbyć się tak jak dawniej” – w ten sposób myśli obecnie duża część z nas.

Obostrzenia ogłoszone przez rząd są jasne – powinniśmy wystrzegać się przed dalekimi podróżami po całej Polsce i wielkimi, rodzinnymi zjazdami. Członkowie rodziny i 5 dodatkowych osób. Na tyle tylko pozwalają nam restrykcje, które ze względu na ciągłe utrzymywanie się dużej liczby dziennych zakażeń koronawirusa, wprowadził premier Mateusz Morawiecki  i minister zdrowia Adam Niedzielski. Część z nas nie wróci w rodzinne strony na uroczystą Wigilię. Inni wykonali test na obecność COVID-19, by móc bezpiecznie spędzić ten czas z rodziną. Są też tacy, którzy zaordynowali sobie samoizolację przed kontaktem zwłaszcza ze starszymi członkami rodziny. Prośba o rozwagę Badania sondażowe wykazały jednak, że pewna część naszego społeczeństwa za nic będzie miała sobie pandemiczne obostrzenia i spędzi święta w dużym gronie. Taka postawa spotkała się z oburzeniem części Polaków. Podobne zdanie wyraziła Bożena Dykiel. Aktorka znana z ról m.in. w „Ziemi obiecanej” czy serialach „Dom” i „Alternatywy 4” apeluje do rodaków o rozwagę w tym nietypowym okresie. Dykiel w jednym z programów śniadaniowych została zapytana o to, jak spędzi tegoroczne święta. Aktorka powiedziała, że spędzi święta w ograniczonym gronie. „Precz z pandemią”! Dodała, że jeżeli stykamy się ze zbyt dużą liczbą osób i stanowimy potencjalne zagrożenie, powinniśmy odpuścić sobie wyjazd do starszych rodziców czy dziadków: – Darujmy sobie to. Przytulmy się do serduszka przez telewizor, Skype’a, cokolwiek (…). Nienawidzimy pandemii. Precz z pandemią! Musimy się starać, żeby tej pandemii nie było. Wobec tego zachowujmy się tak, jak nam mówi dusza. Chrońmy swoich rodziców,...

wigilia
AdobeStock
Newsy
Obostrzenia na Boże Narodzenie. Tegoroczne święta spędzimy inaczej niż zwykle
Święta już niedługo - zapoznajcie się koniecznie z najnowszymi obostrzeniami, które prawdopodobnie będą obowiązywały.

Wszystko wskazuje na to, że do wigilijnego wieczoru nic się nie zmieni w kwestii sytuacji związanej z koronawirusem i zapowiadane obostrzenia wejdą w życie. Co nas czeka i jak spędzimy tegoroczne święta? Zdecydowanie będą one zupełnie inne niż zwykle. Decyzja rządu Według rządowych statystyk ilość zachorowań na koronawirusa zmniejsza się, jednak nie na tyle, by wycofano się z zapowiedzianych już kilka tygodni temu nowych zasad dotyczących gromadzenia się w święta Bożego Narodzenia. Wiele rodzin co roku spotyka się w naprawdę dużym gronie. Część czeka na przyjazd najbliższych z zagranicy i dalekich części kraju. Wiele wskazuje na to, że tegoroczne święta spędzimy w towarzystwie najbliższej rodziny, ponieważ szykowane obostrzenia zakładają jedynie 5 dodatkowych osób. Dokładne zasady podawane przez polityków są dość niejasne, jednak można domyślać się, że chodzi o dodatkowe 5 osób spoza tych przebywających na stałe w naszym gospodarstwie domowym. Czyli trzyosobowa rodzina może zaprosić na wigilię 5 osób, niezależnie od tego czy są rodziną, czy nie.   Obostrzenia nie będą jednak dotyczyły tylko spędzania wigilii! Czekają nas także nowe zasady dotyczące gromadzenia się w kościołach. Najprawdopodobniej decyzja ta podyktowana jest faktem, że pomimo pandemii część osób jednak ruszy do kościołów na wigilijną pasterkę. W związku z tym w święta dozwolona liczba osób przebywająca w kościele to 1 osoba na 15 metrów kwadratowych. Trzeba też pamiętać o tym, że należy zachowywać dystans nie mniejszy niż 1,5 metra od innych ludzi, zasłaniać usta i nos oraz założyć rękawiczki. Dzięki temu zminimalizujemy ryzyko zarażenia koronawirusem zarówno siebie, jak i innych – lekarze alarmują bowiem, że u części zakażonych choroba nie daje żadnych objawów, jednak te osoby mogą zarażać...

sylwester 2020 obostrzenia
AdobeStock
Newsy
Będą nowe obostrzenia w Sylwestra? Jest komentarz Ministerstwa Zdrowia
Jak spędzimy tegorocznego Sylwestra? Wiceminister zdrowia udzielił odpowiedzi!

Rok 2020 dostarczył nam tylu wrażeń, że większość osób odetchnie z ulgą żegnając go podczas zabawy sylwestrowej. Jednak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że zakończenie roku 2020 nie obejdzie się bez kolejnych obostrzeń, zakazów i nakazów dotyczących spędzania Sylwestra. Czy wiadomo już, jakie decyzje rząd podjął w tej kwestii? Sylwester 2020/2021 Można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że w tym roku żadna zorganizowana zabawa sylwestrowa się nie odbędzie. Dlatego niestety musimy odłożyć do szafy piękne wieczorowe kreacje, ponieważ prawie na pewno tegoroczne świętowanie nowego roku spędzimy w domu. Wiele osób zamiast na bal sylwestrowy pójdzie na domówkę do przyjaciół lub zaprosi ich do siebie. Ale czy w obliczu pandemii koronawirusa takie zgromadzenia będą legalne? Jeszcze rok temu zaśmialibyśmy się w ogóle na myśl o takich rozważaniach, jednak dziś, biorąc pod uwagę obostrzenia dotyczące Wigilii, są one jak najbardziej zasadne. Czy to oznacza, że jesteśmy skazani na powitanie Nowego Roku jedynie w towarzystwie szopki noworocznej w telewizorze? Decyzje rządzących Do Sylwestra pozostał niecały miesiąc, jednak wydaje się, że rządzący sami cały czas nie wiedzą w jakiej formie będzie on mógł się odbyć. Oczywiście wiele zależy od tego jak będzie się rozwijała sytuacja i ile osób będzie zakażonych, jednak na razie niestety niewiele wiadomo na ten temat. Waldemar Kraska, aktualny wiceminister zdrowia, został zapytany o Sylwestra przez jedną z telewizji i udzielił dość wymijającej odpowiedzi. Zapewnił, że rząd przygotowuje się na trzecią falę zachorowań koronawirusem: Jest jeszcze miesiąc do Sylwestra, na pewno nie będzie go można spędzić tak jak do tej pory, ale być może sytuacja tego dnia będzie radośniejsza niż to, co mamy w tej chwili –...