Wypili sok pomarańczowy i… umarli. Nie żyje 10 osób, setki w szpitalach
Adobe Stock
Newsy

Wypili sok pomarańczowy i… umarli. Nie żyje 10 osób, setki w szpitalach

Owoce oraz soki kojarzą się ze zdrowiem, ale nie w tym przypadku. Wśród osób, które wypiły pomarańczowy napój setki trafiło do szpitali, zaś niestety dziesięć z nich zmarło. Władze rozpoczęły śledztwo w tej tragicznej sprawie.

Jednym z podstawowych produktów odpowiedniej diety są owoce. To one dostarczają organizmowi szereg witamin oraz mikroelementów, które są potrzebne w jego funkcjonowaniu. Poza tym są smacznym urozmaiceniem jadłospisu. Dane składniki świetnie sprawdzają się również w postaci soków. Można przygotować je samodzielnie w domu czy zakupić świeże w sklepach.

Przerażające wieści dochodzą z Nigerii, gdzie setki osób po wypiciu soku pomarańczowego trafiło do szpitali, a dziesięć z nich niestety zmarło. Najwięcej przypadków zachorowań wykryto w północno- zachodniej części kraju, dokładniej w stanie Kano. Władze wszczęły śledztwo odnośnie tej sytuacji.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Niebezpieczny sok pomarańczowy

Produktem, który dokonał zamieszania w całym kraju jest napój o smaku pomarańczowym w proszku. Wszyscy poszkodowani zalali go wodą, a następnie wypili. Po pewnym czasie zaczęli odczuwać nieodpowiednie skutki, takie jak zawroty głowy, biegunkę, wymioty bądź śladowe ilości krwi w oddawanym moczu. Dany produkt ma silne oddziaływanie na nerki oraz inne narządy wewnętrzne w ciele człowieka.

Zobacz także
Maseczki w Lidlu za darmo

W Lidlu kupicie ser żółty za 1 grosz. Takiej promocji nie było

Kaufland promocje

W Kauflandzie mega promocje na grilla: kiełbasy i ogórki kupicie za grosze

Trucizna w lokalnym produkcie

Wraz z masowymi zachorowaniami, władze rozpoczęły śledztwo. Początkowo podejrzewano, iż przyczyną takich konsekwencji była zanieczyszczona woda gruntowa, która była używana do przyrządzenia danego napoju z proszku. Po wnikliwych badaniach przyczyna zakażeń okazała się być dosyć zaskakująca i niepokojąca. Krajowa Agencja ds. Żywności i Leków przyznała, iż powodem były sam produkt, a dokładniej szkodliwa substancja znajdująca się w jego składzie. Chodzi o hydroksyloaminę, czyli pochodny składnik amoniaku, który rozpuszcza się w wodzie.

Apel władz w Nigerii

W związku z licznymi zachorowaniami, śmiercią kilku osób po spożyciu danego produktu, a także po przeprowadzonych badaniach, władze wystosowały apel do społeczności. Polecano, aby nie kupować artykułów spożywczych wątpliwego pochodzenia i zachować szczególną czujność. Ponadto podczas badań, wykryto szereg tych produktów w sprzedaży, które były po znacznym przekroczeniu terminu ważności. Niektóre z nich były nie do spożycia od roku. 

Uwaga podczas zakupów

Kwestia odpowiedniego zachowania oraz czujności dotyczy nie tylko mieszkańców Nigerii, ale również ludzi na całym świecie. Podczas zakupów warto zwracać uwagę na takie aspekty jak:

  • data ważności,
  • skład produktu,
  • czy pochodzenie.

Mogą one mieć znaczny wpływ na jakość danego artykułu. Spożycie nieodpowiedniego składnika może być powodem niepożądanych konsekwencji jak w tym przypadku licznych zachorowań i śmierci.

Czytaj także:

Obostrzenia przedłużone. Kiedy zostaną otwarte restauracje i galerie handlowe?
Newsy
GIS wycofuje te parówki z Lidla. Są pełne groźnych bakterii
Z popularnej sieci dyskontów spożywczych Lidl, po komunikacie Głównego Inspektoratu Sanitarnego, znikają takie parówki. Jak wynika z informacji, w ich składzie znajdują się niebezpieczne bakterie. Jeśli macie je w swojej lodówce, natychmiast wyrzućcie je do kosza.

Wszelkie artykuły spożywcze, jakie znajdują się na sklepowych półkach podlegają ścisłej kontroli Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ta organizacja dba, aby do koszyków trafiały jedynie produkty o wysokiej i sprawdzonej jakości. O wszelkich błędach informuje społeczność w odpowiednich komunikatach. Parówki z Lidla wycofane ze sprzedaży  Po ostatniej kontroli i analizie Głównego Inspektoratu Sanitarnego okazało się, iż w sprzedaży znajdują się wyroby mięsne, a dokładniej parówki z niebezpieczną bakterią w składzie. Były one na półkach w Lidlu. Wraz z komunikatem organizacji, zostały natychmiast wycofane ze sprzedaży oraz produkcji.  Trefny towar Wadliwa partia towaru była sprzedawana przez dyskont spożywczy Lidl. Producentem wyrobów jest Sokołów SA z oddziałem w Czyżewie. Dokładnie chodzi o produkt: „PIKOK Pure Parówki z szynki 250g” z terminem ważności do 4 maja 2021 roku.  Niebezpieczne parówki pochodzą z partii o numerze 11031, numer serii: C 10349134. Wraz z komunikatem GIS, trefny towar mięsny natychmiast został wycofany z bieżącej sprzedaży.  Niebezpieczna bakteria Przeprowadzone badania Głównego Inspektoratu Sanitarnego oraz Inspekcję Weterynaryjną wskazały, iż w składzie parówek, znalazła się niebezpieczna dla zdrowia i życia bakteria. Dokładniej chodzi o bakterię Listeria monocytogenes. Spożycie skażonego produktu może doprowadzić do rozwoju choroby zwanej listeriozą. Skutki zakażenia bakterią Zakażenie bakterią Listeria monocytogenes wiążę się z poważnymi konsekwencjami, które mogą odcisnąć piętno na zdrowiu, jak i życiu. Wśród skutków wyróżnia się: zapalenie spojówek zapalenie węzłów chłonnych zapalenie stawów,...

GIS wycofuje olej, który zawiera niedozwolony ekstrakt. Nie spożywajcie go
Newsy
GIS alarmuje. W gotowym daniu z Biedronki wykryto salmonellę. Sprawdźcie, czy macie to w lodówkach
Kupujecie nieraz gotowe dania w Biedronce? Sprawdźcie, o jakie danie chodzi i pod żadnym pozorem go nie jedzcie.

Główny Inspektorat Sanitarny opublikował właśnie na rządowych stronach ostrzeżenie przed spożywaniem jednego z popularnych dań gotowych z Biedronki. W jednej z partii popularnego produktu dostępnego w całej Polsce wykryto pałeczki salmonelli. Sanepid wykrył salmonellę w gotowym produkcie z Biedronki Felernym produktem okazały się roladki Devolay z kurczaka z nadzieniem o smaku maślano-czosnkowym, sprzedawane w całym kraju w sklepach sieci Biedronka w opakowaniach 500 g. To właśnie w tym produkcie kontrolerzy z Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykryli bakterie salmonelli. Oto szczegóły i numer partii skażonego salmonellą produktu: Produkt – Roladki Devolay z kurczaka z nadzieniem o smaku maślano-czosnkowym, 500 g Numer partii: 109/P1/L4/I Termin przydatności do spożycia: 07.05.2022 Producent: Konspol Holding Sp. z o.o., ul. Poznańska 39, 62-400 Słupca, weterynaryjny numer identyfikacyjny PL 30230501 WE Wyprodukowano dla: Jeronimo Martins Polska S.A., ul. Żniwna 5, 62-025 Kostrzyn Czym może grozić jedzenie pożywienia skażonego salmonellą? Komunikat wystosowany przez GIS przedstawia sprawę krótko: - Spożycie produktu zanieczyszczonego pałeczkami Salmonella wiąże się z ryzykiem zatrucia pokarmowego. Jeśli więc jesteście w posiadaniu tego właśnie produktu, pod żadnym pozorem go nie spożywajcie i nie otwierajcie. Co prawda ryzyko zatrucia salmonellą najwyższe jest podczas zjedzenia danego skażonego produktu na surowo, to jednak dalej występuje ryzyko przeniesienia bakterii na inne produkty w kuchni. Co zrobić, jeżeli po zjedzeniu produktu wystąpiły objawy zatrucia pokarmowego? W takiej sytuacji nieunikniona jest wizyta u lekarza. Źródło: GIS

Czy można jeść przeterminowane jedzenie? Odpowiedź zaskakuje
Adobe Stock
Newsy
Czy można jeść przeterminowane jedzenie? Odpowiedź zaskakuje
Każdy z produktów spożywczych ma ostateczną datę spożycia. Jedzenie po terminie często ląduje w koszu z obawą przed zjedzeniem. Coraz częściej pojawiają się pytania odnośnie ich spożycia.

Z każdym rokiem ludzie marnują coraz więcej żywności. Liczby są dość przerażające, gdyż ilość wyrzucanego jedzenia osiąga holendarne wyniki. Taka sytuacja w głównej mierze rodzi się z nieplanowanych zakupów oraz przekroczenia daty spożycia danego produktu.  Przyczyny marnowania żywności Zjawisko marnowania żywności z każdym rokiem coraz bardziej niepokoi. W śmietnikach lądują ogromne ilości pożywienia. Do takich sytuacji dochodzi w głównej mierze poprzez: przekroczenie terminu ważności, nieodpowiednie przechowywanie żywności, nieplanowane i zbyt duże zakupy, artykuły spożywcze o niewłaściwej jakości, czy zbyt duże porcje przygotowanych posiłków. Poprzez nieświadome działania ludzi w kwestii żywności, dochodzi do wielu poważnych konsekwencji zarówno na polu ekologicznym, jak i ekonomicznym bądź społecznym. Każde z nich odciska poważne piętno.  Jedzenie produktów po terminie Wiele osób po znalezieniu swoich wśród swoich zasobów produktu po upływie wskazanej dacie ważności, wyrzuca daną rzecz bez namysłu do kosza. Jest również grupa ludzi, która skrupulatnie przygląda się artykułowi spożywczemu i po analizie zapachu czy smaku, postanawia go spożyć. Pierwsza grupa rezygnuje z takiej żywności z obawy przed zatruciem, jednakże jednocześnie przyczynia się do marnowania żywności. Na każdym opakowaniu znajdują się dwa sformułowania, które określają czas ważności. „Należy spożyć do” To jeden z dwóch terminów pojawiających się na opakowaniu produktów spożywczych. Oznacza, iż artykuł z tym oznaczeniem po upływie danej daty nie nadaje się już do spożycia. Znajduje się on najczęściej na mniej trwałych rzeczach, dlatego też powinny być one kupowane z rozsądkiem, by nie marnować...

Koronawirus w mrożonkach
Adobe Stock
Newsy
Wykryto Covid-19 w mrożonkach. Sprawą zajęła się Światowa Organizacja Zdrowia
Światowa Organizacja Zdrowia bada sprawę chińskich mrożonek skażonych wirusem SARS-CoV-2. To nie pierwszy tego typu przypadek.

Wirus, który ogarnął świat już ponad rok temu, wciąż stanowi ogromną zagadkę dla naukowców. Wiele pytań pozostaje więc bez odpowiedzi, zarówno dla samych badaczy, jak i dla pacjentów.  Upływające miesiące nie przynoszą praktycznie żadnych, nowych wieści, a jedynie kolejne wątpliwości. Wśród nich pytanie, czy mrożonki przenoszą COVID-19? WHO stara się to ostatecznie wyjaśnić. COVID-19 w chińskich mrożonkach Chiński sanepid poinformował Światową Organizację Zdrowia o nowym odkryciu. Mianowicie, w opakowaniach z mrożonkami zidentyfikowano wirusa SARS-CoV-2, który jak wiadomo z łatwością potrafi przetrwać w temperaturach sięgających nawet -20 st. C. To ciekawe zagadnienie, czy zakażone i zamrożone zwierzęta mogły zarażać ludzi wirusem. To potencjalnie możliwe, więc musimy to zbadać - stwierdził Peter Ben Embarek z WHO.  Sprawa zaniepokoiła nie tylko WHO, ale również agencje zajmujące się badaniami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności. Bowiem zimne i wilgotne warunki sprzyjają rozwojowi wirusa. Jeśli rzeczywiście bytuje on w mrożonkach to z łatwością rozprzestrzenia się po świecie przy pomocy eksportowanego jedzenia. Badania dowodzą, że wirus może przeżyć na plastikowych opakowaniach nawet trzy doby. Chiny już wcześniej odkryły wirusa w mrożonkach Cztery miesiące temu, w chińskim mieście Tiencin również wykryto pojedyncze przypadki zakażenia SARS-CoV-2. Władze stwierdziły wówczas, że mają one bezpośredni związek z funkcjonującą w tym miejscu chłodnią, w której przechowywana jest mrożona żywność. Podejrzenia okazały się prawdziwe. W próbce mrożonych ryb badacze wykryli ślady koronawirusa. W konsekwencji władze miasta postanowiły wstrzymać import żywności dostarczanej przez jedną z indonezyjskich firm. Wcześniej podobna...