Właścicielerestauracji karmią nas przeterminowanym jedzeniem? Wyniki kontroli sanepidu zatrważają
AdobeStock
Newsy

Właściciele restauracji karmią nas przeterminowanym jedzeniem? Wyniki kontroli sanepidu zatrważają

Przeterminowane jedzenie, brud, niespełnione wymagania techniczne - to codzienność w wielu polskich restauracjach. Właśnie wziął się za nie sanepid.

Rzeszowska stacja sanitarno-epidemiologiczna przeprowadziła ostatnio kontrolę 90 lokali gastronomicznych na Podkarpaciu. Ta niestety obnażyła brutalną prawdę. Właściciele restauracji nie tylko karmią swoich klientów przeterminowanym jedzeniem, ale też dopuszczają się wielu innych zaniedbań w prowadzeniu swoich lokali. W związku z naruszeniami, policja wystawiła 8 mandatów na łączną kwotę 2,3 tys. złotych.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Zaniedbania w podkarpackich restauracjach

Przedstawiciele sanepidu postanowili skontrolować działalność podkarpackich restauracji, barów, lodziarni i innych punktów gastronomicznych. Wyniki ich kontroli szokują. Tylko w dniach od 26 lipca do 1 sierpnia, właściciele tych lokali dopuścili się szeregu zaniedbań takich jak m.in. podawanie klientom przeterminowanego jedzenia, brak porządku i czystości w restauracji czy niewłaściwy stan techniczny wyposażenia.

Zobacz także
Mrożony miód podbija cały internet. Lekarze kategorycznie przed nim ostrzegają

Mrożony miód podbija cały internet. Lekarze kategorycznie przed nim ostrzegają

 Ten grzyb okropnie cuchnie i wygląda jak palce diabła. Czy na pewno można go zjeść?

Ten grzyb okropnie cuchnie i wygląda jak palce diabła. Czy na pewno można go zjeść?

Rzeszowski sanepid skontrolował:

  • 9 restauracji
  • 3 stołówki
  • 12 zakładów małej gastronomii
  • 4 wytwórnie ciast i lodów
  • 7 automatów do lodów
  • oraz 55 innych obiektów żywnościowo-żywieniowych (m.in. sklepy spożywcze, piekarnie, mobilne punkty gastronomiczne i punkt sprzedaży żywności)

Lista uchybień może szokować

W wyżej wymienionych lokalach stwierdzono:

  • niewłaściwy stan sanitarno-techniczny ścian, podłogi, sufitów i regałów,
  • brak pełnego wyposażenia przy umywalkach do mycia rąk – brak środków myjących, dezynfekcyjnych, środków do higienicznego osuszania rąk,
  • niewłaściwy stan sanitarno-techniczny urządzenia chłodniczego i zamrażalniczego,
  • brak udokumentowanych szkoleń personelu zakładu z zakresu higieny,
  • brak dostępu do umywalki do mycia rąk w pomieszczeniu produkcyjnym,
  • wprowadzanie do obrotu środków spożywczych po upływie terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości,
  • niewłaściwe przechowywanie surowców do produkcji posiłków,
  • brak segregacji asortymentowej w urządzeniach chłodniczych i zamrażalniczych,
  • brak zabezpieczenia żywności przed zanieczyszczeniami krzyżowymi,
  • nieprawidłowe oznakowanie daty produkcji wyrobów gotowych,
  • niewłaściwe przechowywanie środków spożywczych przeznaczonych do wycofania z obrotu,
  • środki spożywcze przechowywane bezpośrednio na posadzce,
  • nieprawidłowa dezynfekcja stanowiska obsługi klienta,
  • brak czystości i porządku w komorze fermentacyjnej przeznaczonej do produkcji pieczywa,
  • nieprawidłowy stan sanitarny urządzeń przeznaczonych do wypieku pieczywa,
  • niewłaściwy stan sanitarny pomieszczeń magazynowych,
  • brak porządku i czystości w pomieszczeniach zakładu,
  • brak udokumentowanej jakości wody wykorzystywanej w zakładzie,
  • nieprawidłowe przechowywanie opakowań przeznaczonych do kontaktu z żywnością,
  • niewłaściwe przechowywanie sprzętu pomocniczego oraz utrzymania czystości i porządku,
  • nieprawidłowe przechowywanie odzieży ochronnej pracowników lub jej brak,
  • brak utrzymanych procedur opartych na zasadach systemu HACCP, GMP i GHP,
  • brak właściwego zabezpieczenia pomieszczeń zakładu przed dostępem owadów i gryzoni.

Źródło: eska.pl

Przeterminowane produkty, brud i brak maseczek. Horror w sklepach w Szczecinku
AdobeStock
Newsy
Przeterminowane produkty, brud i brak maseczek. Horror w sklepach w Szczecinku
Klienci sklepów w Szczecinku trzymają rękę na pulsie – dzięki im zgłoszeniom lokalne służby sanitarne miały w ostatnim czasie mnóstwo pracy.

Szczecinek to piękne miasto, położone między lasami i jeziorami. Niestety, ostatnie wiadomości raczej nie przyniosą mu dobrej sławy! Okazało się, że Sanepid wykrył wiele nieprawidłowości w sklepach, piekarniach i restauracjach działających w Szczecinku. Zwłaszcza teraz, w trakcie pandemii koronawirusa, lokalne służby sanitarne mają pełne ręce roboty. Brud w sklepach i przeterminowane jedzenie Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Szczecinku przeprowadziła w ostatnim czasie 215 kontroli. W części kontrolowanych obiektów stwierdzono szereg nieprawidłowości: Najczęstszymi uchybieniami w skontrolowanych zakładach były:  niewłaściwy stan sanitarno–higieniczny w zakładzie – brudne powierzchnie i urządzenia,  przechowywanie środków spożywczych w nieodpowiedniej temperaturze, w tym środków spożywczych wymagającej zachowania ciągłości łańcucha chłodniczego,  niezachowanie segregacji masy towarowej,  wprowadzanie do obrotu żywności po upływie daty minimalnej trwałości bądź terminu przydatności do spożycia, brak wdrożonych procedur systemu HACCP. Zwłaszcza przechowywanie żywności w nieodpowiedniej temperaturze jest bardzo niebezpieczne – wystarczy sobie wyobrazić mięso leżące wiele godzin poza lodówką w wysokiej temperaturze. To samo dotyczy mrożonek, które przez nieodpowiednie przechowywanie mogłyby się rozmrozić. Przypominamy, że jedzenia nie wolno ponownie zamrażać, ponieważ grozi to groźnymi dla zdrowia konsekwencjami. Kary od Sanepidu Właściciele skontrolowanych w Szczecinku lokali, które nie przestrzegały zasad sanitarnych, musieli zapłacić mandat w wysokości 2100 złotych. Mandaty dostali właściciele: 1 supermarketu 3 sklepów spożywczych 2 piekarni 1 zakładu małej gastronomii Czujni klienci sklepów...

"Kto pracował w gastronomii, w cyrku się nie śmieje" . Nie uwierzycie co się dzieje w restauracjach "od kuchni"
Adobe Stock
Newsy
„Kto pracował w gastronomii, w cyrku się nie śmieje”. Nie uwierzycie, co się dzieje w knajpach „od kuchni”
O fatalnych warunkach pracy w restauracjach i brudzie jaki czasem panuje w kuchni wolimy nie wiedzieć. Oto, co o restauracjach mówią sami pracownicy.

Skandal, jaki wybuchł w jednej z warszawskich restauracji, związany z nadużyciami i agresją kierowaną przez menadżerów lokali do pracowników spowodował, że pracownicy restauracji zaczęli mówić. Nie chcielibyście pracować w takich warunkach. A czy naprawdę chcielibyście tam jeść gdybyście to wszystko wiedzieli? Warunki sanitarne w restauracjach. Co na to sanepid? Każda restauracja, zanim zostanie dopuszczona do pracy musi spełnić wiele wymogów sanitarnych. Odpowiednio urządzona kuchnia, przepisowa wentylacja czy odpowiednia ilość zlewów przeznaczonych do mycia różnych produktów, to podstawa. Także wszystkie zatrudnione osoby, dopuszczone do kontaktu z żywnością czy gośćmi, muszą mieć udokumentowane badania, wykluczające choroby zakaźne czy pasożytnicze. Takie są przepisy, jednak jak opowiadają pracownicy stołecznych restauracji, te przepisy rzadko są przestrzegane. Szef kuchni Piotr Krupa, który wyjechał z kraju i nie zamierza dłużej tu pracować jest jednym z niewielu rozmówców „Wyborcza.pl”, który zdecydował się ujawnić nazwisko. Większość prosi o utajnienie danych, bo nadal pracuje na miejscu i boi się utraty pracy. Krupa wspomina, że wiele lokali zatrudniając nowych pracowników nie respektuje przepisu okazania książeczek sanepidowych lub prosi o zrobienie badań w przyszłości: - Widziałem też sytuacje, w których na czas wizyty sanepidu podpinało się zlew. Bo w restauracji musi być kilka zlewów: osobny do mycia rąk, warzyw i naczyń. A tam było mało miejsca, więc montowali go dla picu, na chwilę – opowiada. Nieludzkie warunki pracy w restauracjach. Czasem bez umowy i pensji Inny pracownik restauracji na Saskiej Kępie też nie ma dobrych doświadczeń z pracy: - Kuchnia nieklimatyzowana, wyciąg nieserwisowany, mały dostęp do...

Zawyżone i niewłaściwe ceny w sklepach? To niemal norma w polskich sklepach. Mamy raport UOKIK-u
Adobe Stock
Newsy
Zawyżone i niewłaściwe ceny? To niemal norma w polskich sklepach. Mamy raport UOKIK-u
Typowy obrazek w naszych sklepach: pod produktem na półce w ogóle nie ma ceny lub jest etykieta cenowa innego produktu. Sprzedawcy zwykle nawet nie reagują. A jak reaguje na to Inspekcja Handlowa?

Zdarzyło wam się zaczepić w markecie sprzedawcę przemykającego pomiędzy regałami i zwrócić uwagę, że na półkach znajdują się niewłaściwe ceny? Najczęstsza reakcja jaką wtedy obserwujemy, to wzruszenie ramionami lub rada, żeby sprawdzić sobie cenę w czytniku cen, na drugim końcu sklepu. Po ostatniej kontroli Inspekcji Handlowej, sklepy zapłacą za to 350 tysięcy zł kary. Wystawiono 449 mandatów dla sklepów i punktów usługowych . Czego konkretne dotyczyły przewinienia? Wyniki kontroli sklepów prowadzonej przez Inspekcję Handlową Urząd Ochrony Konkurencji i konsumentów co roku zleca Inspekcji Handlowej prowadzenie kontroli w sklepach. Badanie ma na celu sprawdzenie czy właściciele sklepów i punktów usługowych przedstawiają ceny towarów oraz usług w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości klientów. Z raportu za I półrocze 2021 roku wynika, że stan etykiet cenowych w sklepach jest bardzo zły. W co drugim punkcie odkryto nieprawidłowości w informowaniu o cenach, które wprowadzały klientów w błąd. Na 1530 skontrolowanych sklepów i lokali usługowych, w 816 czyli w 53% miejsc, odkryto błędy w komunikacji tej najważniejszej cechy produktu leżącego na półce. Przedmiotem badania była nie tylko liczba marketów, w których odkryto uchybienia, ale też część towaru którego dotyczyły błędy. Inspekcja Handlowa skontrolowała 280 tysięcy partii towaru i tu zakwestionowano sposób oznakowania w co 7 partii. Z kolei w 1022 sklepach stwierdzono, że 5% towarów miało zawyżona cenę podczas kasowania zawartości koszyka przy kasie, w stosunku do ceny znajdującej się na półce. Nieprawidłowości obejmowały przede wszystkim: brak ceny produktu niewłaściwą wartość, w tym...