Wicepremier i minister rolnictwa: "Ceny jeszcze nie wzrosły". To żart czy objaw niekompetencji?
Flickr
Newsy

Wicepremier i minister rolnictwa: „Ceny jeszcze nie wzrosły”. W sklepach będzie jeszcze drożej?

Czy politycy partii rządzącej żyją w innym kraju czy tylko nie chodzą do sklepów? Czy Henryk Kowalczyk, wiceminister w rządzie Mateusza Morawieckiego, nie wie co się dzieje z cenami?

Polityk partii rządzącej, zapytany przez dziennikarza Polsat News o przewidywane ceny żywności na święta, odpowiedział dość beztrosko, że nie ma co przewidywać spadków cen przed końcem roku, bo tak naprawdę ceny jeszcze nie wzrosły. To dość szokująca wypowiedź przedstawiciela rządu. Jak ją rozumieć i co oznacza?

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dlaczego Henryk Kowalczyk uważa, że ceny jeszcze nie wzrosły?

Taka odpowiedź mogłaby wskazywać na to, że osoby rządzące Polską nie mają podstawowej wiedzy na temat sytuacji w kraju lub po prostu mijają się z prawdą. Innym wytłumaczenie może być to, że przedstawiciele partii rządzącej celowo zdają się nie zauważać sytuacji finansowej Polaków.

Jeszcze innym wytłumaczeniem wypowiedzi ministra rolnictwa jest to, że jako przedstawiciel władzy wie coś więcej niż przeciętny Polak, który codziennie robi zakupy i przeciera oczy ze zdumienia, widząc zmieniające się ceny na półkach w sklepach. Może minister przewiduje, że ceny dopiero poszybują, a obecne wzrosty są drobnymi korektami w stosunku do tego co nas czeka przed świętami?

- Na święta ceny żywności nie spadną, bo one jeszcze tak nie wzrosły. Ceny żywności będą rosły w następnym etapie, bo wzrastają ceny środków produkcji rolnej, czyli nawozy, za co odpowiedzialna jest cena gazu – stwierdził wicepremier.

Zobacz także
„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

„Koszyk Kaczyńskiego” wciąż drożeje. Czy inflacja w końcu przystopuje?

To będą najdroższe Święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?

To będą najdroższe święta od 20 lat. Czy to oznacza, że rząd przestał panować nad sytuacją?

Faktyczny wzrost cen w sklepach, cena kurczaka o 45% w górę

Wypowiedź Henryka Kowalczyka została bardzo ostro skrytykowana przez byłego ministra gospodarki, Janusza Piechocińskiego:

- Mamy rząd, który uważa, że inflacja nie przekroczy 5 proc. Mamy prezesa Narodowego Banku Polskiego, który celowo osłabia złotego, by wspomóc polski rząd. Tymczasem są słabsze grupy dochodowe, dla których żywność, rachunki i opłaty oraz wydatki na leki to podstawa domowego budżetu.

W wypowiedzi dla Faktu nie krył oburzenia słowami Kowalczyka i radził wiceministrowi pójść z żoną do sklepu i zobaczyć co się dzieje:

-Nie trzeba być wicepremierem, wystarczy z samego rana, najlepiej z żoną, iść do sklepu, by zobaczyć, ile można kupić za 100 zł - mówi Piechociński i dodaje: Rząd rozmija się prawdą. Nie widzi, do jakiej irytacji doprowadza takimi wypowiedziami.

A tymczasem, jak ustalił Fakt, różnice w cenach żywności w porównaniu do 2020 r. są porażające:

  • Pierś kurczaka podrożała o 45,5% z 10,66 zł na 15,99 zł
  • Masło extra 200 g zdrożało o 30% z 4,76 zł na 6,19 zł
  • Ziemniaki zdrożały o 19% z 2,03 zł na 2,42 zł
  • Cukier podrożał o 20% z 2,66 zł na 3,19 zł

To obiektywne zmiany wyrażone w liczbach, które wyraźnie pokazują, że ceny podstawowych produktów żywnościowych podrożały znacznie bardziej niż wskazywałyby oficjalne dane inflacyjne ogłaszane co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny.

Źródło: Money.pl, Fakt.pl

Porównanie cen
Adobe Stock
Newsy
Jak bardzo zmieniły się ceny w ciągu roku? Uwaga - możesz przeżyć szok!
O tym, że ceny podstawowych produktów spożywczych zmieniają się z roku na rok słyszymy coraz częściej. Jednak najważniejsze jest to, w jaki sposób się zmieniają. Na naszą korzyść czy wręcz przeciwnie?

Bez względu na to jaką kuchnie preferujemy i jaką dietę stosujemy zawsze mamy w domu kilka podstawowych produktów. Kiedy ich zabraknie wiemy, że to definitywnie najwyższy czas na zakupy, bo przecież "nie ma nawet bułek"! Oprócz pieczywa w lodówce nie może zabraknąć również mleka, masła i jajek. W domu musi być też cukier, herbata, kawa i dobre wino.  Każdy z nas przez lata wypracował swój idealny sklepowy koszyk. Przyzwyczajenie to sprawia, że idąc do sklepu często nawet nie patrzymy na ceny produktów. Przecież zawsze je kupowaliśmy, dlaczego więc tym razem miałoby być inaczej. Szok przeżywamy dopiero przy kasie. Po podliczeniu okazuje się, że produkty, mimo że od lat te same, nagle kosztują więcej. W takiej sytuacji najczęściej pytamy, czy na pewno wszystko zostało dobrze policzone, a po otrzymaniu paragonu długo go analizujemy. Ten następnie ląduje w koszu, a my nadal nie wiemy, co się zmieniło. Porównali paragony Dziennikarze Faktu postanowili pomóc zrozumieć Polakom, co w ostatnim czasie uległo zmianie. Dokładnie rok temu zrobili zakupy za nieco ponad 135 zł. W ich koszyku znalazły się w sumie 23 produkty . Była to między innymi herbata, ziemniaki, pierś z kurczaka, schab bez kości, banany, kawa, czekolada, bułki, masło, ser, pomidory, wódka oraz piwo. Po upływie roku postanowili ponownie wybrać się na zakupy. W ich koszyku znalazły się dokładnie te same produkty co 12 miesięcy temu. Porównanie cen opublikowali na swoim portalu. Okazało się, że sprawa nie jest czarno-biała. Co podrożało? Większość, bo aż 14 zakupionych artykułów okazała się droższa. Największy wzrost dotyczył alkoholu. Cena wódki była o niemal 14 proc. wyższa niż rok temu. Na drugim miejscu z wynikiem 12,9 proc. pojawiły się pomidory. O 10 – 20 gr. podrożała...

wzrost cen za jedzenie w 2021 roku
Adobe Stock
Newsy
Te produkty zdrożeją od nowego roku. Jeden z nich jecie codziennie
Nie jest tajemnicą, że z roku na rok życie w Polsce kosztuje coraz więcej. Rosną ceny nie tylko podstawowych produktów spożywczych, ale również paliwa, mieszkań oraz prądu. Ekonomiści zdradzają, jak będzie pod tym względem wyglądał nadchodzący, 2021 rok.

Ceny pieczywa w górę Po bardzo trudnych finansowo miesiącach, będących skutkiem pandemii koronawirusa, przyjdą czasy wcale nie lżejsze. Bowiem Polacy znów będą wydawać na życie więcej niż dotychczas. Eksperci twierdzą, że w górę poszybują między innymi ceny spożywanego codziennie… pieczywa.  „Największą dynamikę wzrostu będziemy obserwować w przypadku pieczywa i produktów zbożowych. To konsekwencja wyższych cen zbóż oraz pozasurowcowych kosztów produkcji, energii i wynagrodzeń – zdradził w rozmowie z TVN24 analityk, Paweł Wyrzykowski. Choć w poprzednich latach ceny potrafiły wzrastać nawet do 5 proc. tym razem powinno być nieco lepiej. Jednak to nie zmienia faktu, że wiele osób pogrążonych w bankructwie wywołanym pandemią będzie miało jeszcze ciężej. Nie mówiąc o restauracjach, których przychody stale maleją, a ceny żywności... rosną. Opłata cukrowa w 2021 Okazuje się, że od 2021 roku Polacy zapłacą więcej również za wszelkie napoje słodzone i energetyczne. Ma to związek przede wszystkim z ustawą wprowadzającą opłatę cukrową. Ta miała wejść w życie w lipcu 2020 roku, jednak data została przesunięta na styczeń 2021.  Od nowego roku za każdy litr napoju z dodatkiem cukru zapłacimy aż 50 groszy więcej , z kolei za każdy litr napoju z dodatkiem kofeiny kolejne 10 groszy. Za każdy napój, w którym zawartość cukru przekroczy 5 gram na 100ml dopłacimy kolejne 5 groszy za gram. Nowe przepisy obejmą również alkohol o objętości do 300 ml.  Co stanieje w 2021? Na szczęście jest kilka produktów, które według ekspertów od 2021 roku na pewno stanieją. Należy do nich między innymi mięso wieprzowe. W tym przypadku spadek cen jest związany z pojawieniem się afrykańskiego pomoru świń w...

koronawirus szczepionka
AdobeStock
Newsy
Bez szczepienia na Covid-19 nie wejdziesz do restauracji? Wypowiedź ministra wzbudziła spore kontrowersje
Wszyscy czekamy na szczepionkę na koronawirusa. Jednak co z osobami, które z różnych powodów się nie zaszczepią? Politycy sugerują, że konieczne będą specjalne obostrzenia dla tych osób - czy słusznie?

Przepustka przed wejściem do kina, sklepu czy restauracji? Brzmi jak scenariusz filmu science-fiction, ale niedługo to może być nasza codzienność! Pandemia koronawirusa wywróciła nam świat do góry nogami i prawdopodobnie jeszcze minie sporo czasu, zanim wrócimy do tego, co było kiedyś. Sposobem na to, by jak najszybciej wrócić do normalności jest szczepionka na Covid-19. Jeszcze żaden kraj nie wprowadził powszechnych szczepień na koronawirusa, za to politycy niektórych państw już  teraz mają pomysł na to, jak miałaby wyglądać nowa rzeczywistość! Szczepionka na koronawirusa Wiele wskazuje na to, że już niedługo wszyscy odetchniemy z ulgą – szczepionki na koronawirusa niebawem zostaną wprowadzone do sprzedaży i każdy będzie mógł się zaszczepić. Polacy będą jeszcze musieli zaczekać kilka miesięcy, natomiast w Wielkiej Brytanii szczepienia ruszą już za parę tygodni. W związku z tym brytyjski minister wystąpił z autorskim pomysłem, który przez wiele osób został uznany za kontrowersyjny. Obowiązkowe szczepienia? Nadhim Zahawi, brytyjski polityk i członek parlamentu niedawno oświadczył, że gdy szczepionka na Covid-19 trafi już do obrotu, to należy pomyśleć nad kolejnymi sposobami ochrony naszego zdrowia. Jego zdaniem samo szczepienie nie wystarczy – jest ono bowiem w Wielkiej Brytanii dobrowolne, a żeby było skuteczne i społeczeństwo było uodpornione, to większość ludzi powinna się zaszczepić. Nie można ich do tego w żaden sposób zmusić, więc Zahawi wymyślił, że można ich do tego zachęcić mocno utrudniając im życie. Osoby niezaszczepione na koronawirusa powinny mieć zakaz wstępu do restauracji, barów i kin - powiedział minister według relacji Daily Mail. Inne brytyjskie dzienniki piszą o tym, że minister chciałby, aby niezaszczepienie się na koronawirusa wiązało...

kaufland
Adobe Stock
Newsy
Tylko teraz kupisz ziemniaki i łopatkę ponad 50% taniej. Podpowiadamy, co jeszcze warto wrzucić do koszyka
Święta za pasem. Czas więc udać się na duże zakupy. Np. po ziemniaki i łopatkę do Kauflanda. Nawet pomimo tego, że rząd w tym roku krzywym okiem patrzy na wieloosobowe wigilie…

Już w tę niedzielę początek adwentu. Wielkie sieci spożywcze nic sobie oczywiście z tego nie robią i kuszą świątecznym asortymentem już od dłuższego czasu. Jednak te 4 tygodnie zlecą tak szybko, że nawet się nie zorientujemy. Można zacząć gromadzić zapasy już teraz. Zwłaszcza, gdy spojrzymy na promocje i specjalne oferty, które przygotowała dla swoich klientów sieć sklepów Kaufland. Poniższa oferta sklepu będzie obowiązywała do środy (02.12), z wyłączeniem kilku akcji specjalnych. Oferta Kauflanda Na co warto zwrócić uwagę? Na pewno to, o czym mówiliśmy w tytule tego artykułu, a więc łopatka i ziemniaki. Za to mięso wieprzowe, świetnie nadające się choćby na różnego rodzaju kotlety mielone zapłacimy zaledwie 6,99 zł za kilogram! Takiej ceny nie znajdziecie nigdzie indziej. Kolejnym hitem są ziemniaki. Za 5-kilogramowe opakowanie w ramach promocji zapłacimy jedynie 2,45 zł. Zapas w sam raz aż do świąt. Cena za kilogram w tej ofercie wyniesie jedyne 0,49 gr. Uważajcie! Te dwa produkty kupicie w tej cenie tylko w sobotę. Warto dodać, że w sobotę nie będą obowiązywały zasady „godziny dla seniorów” – oznacza to, że zakupy w godzinach 10-12 zrobią wszyscy chętni. Co jeszcze przygotował Kaufland dla swoich klientów? Ruszył właśnie sezon na cytrusy – za 2-kilogramową siatkę tych owoców do środy zapłacimy jedynie 4,99 zł (2,50 zł za 1 kg). Od poniedziałku (30.11) do środy (2.12) polujcie z kolei na ćwiartkę z kurczaka. Kilogram tego produktu będzie kosztował jedyne 2,22 zł. Oto kilka innych ciekawych propozycji od Kauflanda na ten tydzień: Kawa mielona Tchibo Family (opakowanie 1 kg) za 17,99 zł. Napoje Pepsi, 7UP, Mirinda, Mountain Dew (butelka 2 l) w cenie 2,79 zł. Buraki czerwone w cenie 1,29 zł za kg. 50%...