Koronawirus i opłatek, świeta
Pixabay, Adobe Stock
Newsy

WHO wypuściła zalecenia dotyczące Bożego Narodzenia. Nie uwierzysz, kiedy to przeczytasz...

Od jakiegoś już czasu wiadomo, że te święta będą inne niż wszystkie do tej pory. Tymczasem światowa Organizacja Zdrowia szokuje w swoich zaleceniach bardziej niż polski minister zdrowia.
Hubert Rój
grudzień 09, 2020

Ta informacja spadła na Polaków jak grom z jasnego nieba. Kiedy premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłaszali ograniczenia trwające podczas świąt, łapaliśmy się za głowy.

Zalecenia dotyczące ograniczenia przemieszczenia się po kraju, limit 5 gości na kolacji wigilijnej. Wszyscy wiemy już o tym doskonale.
I to wszystko właśnie wstrząsnęło nami w ostatnim czasie.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

WHO zaskakuje jeszcze bardziej

Od samego początku pandemii koronawirusa, cierpliwość zwykłych ludzi została wystawiona na ciężką próbę.

Zdaliśmy egzamin z odpowiedzialności podczas ostatnich świąt wielkanocnych. Polacy musieli znieść także zakaz odwiedzania cmentarzy podczas Święta Zmarłych.

Kolejny cios spadł na nas przed Bożym Narodzeniem. Rzecznik rządu zapowiedział, że mandaty z tytułu przekroczenia limitu gości przy stole wigilijnym to ostateczność. Tak czy owak, sytuacja nie należy do najprzyjemniejszych.

Tymczasem  swoje trzy grosze z instrukcjami i zaleceniami dorzuca wciąż Światowa Organizacja Zdrowia.

WHO przestrzega przed „bliskim kontaktem” zwłaszcza w krajach, w którym pandemia COVID-19 wciąż daje się we znaki.

Koronakryzys w USA

Dr Mike Ryan, ekspert tej międzynarodowej organizacji doprecyzował te zalecenia. Jak powiedział dr Ryan, w czasie tych świąt powinniśmy unikać… przytulania się. Szok! Oto słowa specjalisty WHO:

– To okropna rzecz, mówić ludziom jako Światowa Organizacja Zdrowia: ''nie przytulajcie się''. To okropne. Ale to brutalna rzeczywistość w miejscach takich jak Stany Zjednoczone w tej chwili  – powiedział dr Mike Ryan.

USA to państwo, które najmocniej odczuwa skutki pandemii. Dość powiedzieć w grudniu odnotowano tam już ponad milion zakażeń koronawirusem.
Dla porównania w Polsce tę liczbę odnotowaliśmy od samego początku epidemii, a więc od marca.

Różnicę w tych liczbach można wytłumaczyć w pewnym stopniu populacją Stanów Zjednoczonych.
W USA mieszka blisko 330 mln ludzi, spośród których już ponad 15 mln zakaziło się COVID-19.
Zmarło ok. 286 tys. Amerykanów ze stwierdzoną obecnością wirusa w organizmie.

Źródło: pap.pl

Komentarze
sylwester 2020 obostrzenia
AdobeStock
Newsy Wyciekają pierwsze informacje dotyczące Sylwestra. Czy czekają nas surowe obostrzenia?
Wciąż nie wiadomo, jak spędzimy tegorocznego Sylwestra. Wiele wskazuje na to, że nie wybierzemy się na żaden bal sylwestrowy, ale co z imprezami urządzanymi w domu?
Katarzyna Wyborska
grudzień 06, 2020

Gotowi na Sylwestra? Niestety, wszystko wskazuje na to, że w tym roku balowe kreacje schowamy głęboko do szafy, a Nowy Rok zamiast w cekinowych sukniach i stylowych muchach, powitamy w kapciach i wyciągniętych swetrach. Niepewny rok W tym roku przez pandemię koronawirusa musieliśmy naprawdę zmienić swoje przyzwyczajenia i różne plany. Już teraz wiemy, że Wigilię spędzimy w mniejszym gronie – na bożonarodzeniowej wieczerzy może być maksymalnie pięć osób. Czy ktoś będzie to kontrolował? Czy czekają nas odwiedziny policjantów podczas dzielenia się opłatkiem? Czy przygotowanie szóstego nakrycia dla zbłąkanego wędrowca będzie zgodne z prawem? Tego nie wiadomo. Politycy też cały czas nie zdradzają szczegółów dotyczących Sylwestra, choć ten już za pasem. Sylwester 2020/2021? Jedyne, co na razie jest pewne to to, że żadne huczne bale sylwestrowe się nie odbędą. Możemy więc zapomnieć o witaniu Nowego Roku w dużej sali, w towarzystwie innych gości. Prawdopodobnie odwołane zostaną także inne, mniej konwencjonalne imprezy sylwestrowe. Choć można się zastanawiać, czy w tym roku odbędzie się Sylwester na stoku – wiele osób bowiem lubi przywitać rok szusując na nartach. Miłośnikiem narciarstwa jest także nasz prezydent, także narciarze powinni uważnie śledzić wiadomości, ponieważ kto wie? Może Sylwester na stoku będzie dozwolony.   Natomiast w kwestii zabaw urządzanych kameralnie, w domu, wciąż niewiele wiadomo. Jarosław Gowin zdradził, że najprawdopodobniej Sylwestra spędzimy podobnie jak Wigilię – w kilka osób. Jednak dokładne przepisy mają się pojawić dopiero 28 grudnia i wiele osób już teraz zastanawia się, czy spełnią się plany rządu o zakazie ruchu między miastami. Czy to powstrzyma Polaków przed zabawą sylwestrową?

Przeczytaj
10 dni kwarantanny przed wigilią
Adobe Stock
Newsy Chcesz spędzić Wigilię z rodziną? Wirusolog radzi, by zrobić sobie przed świętami 10 dni kwarantanny
Mimo, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia powinniśmy spędzić w niewielkim gronie, z pewnością nie brakuje osób, które planują odwiedzić całą swoją rodzinę. Wirusolog radzi, jak w tej sytuacji uniknąć zakażenia COVID-19.
Weronika Kępa
grudzień 07, 2020

Szalejąca od marca pandemia zmusiła rząd Mateusza Morawieckiego do podjęcia wielu nieprzyjemnych decyzji. Mimo że istotnie COVID nie daje za wygraną, Polacy nie są zachwyceni obostrzeniami dotyczącymi zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Zawsze spędzaliśmy je przecież w gronie najbliższych, nie tylko rodziny, ale również przyjaciół. W tym roku niestety wszystko stanęło na głowie. Możesz zaprosić maksymalnie 5 osób Pod koniec listopada premier ogłosił, że w święta każdy dom będzie mogło odwiedzić maksymalnie 5 osób spoza gospodarstwa. W praktyce oznacza to, że jeśli dotychczas cała twoja 20-osobowa rodzina zjeżdżała się do mieszkającej samotnie babci, w tym roku nie będzie to możliwe. Ta decyzja oburzyła Polaków.  Jak twierdzą prawnicy, tego typu rozwiązanie jest w zasadzie nielegalne. Natomiast nie ulega wątpliwości, że w czasie pandemii należy zachować szczególną ostrożność. W końcu nikt nie chciałby wrócić z Wigilii z prezentem w postaci koronawirusa. Wirusolog radzi, jak uniknąć zakażenia Głos w tym gorącym temacie postanowił więc zabrać jeden z wirusologów. - Przed wyjazdem do bliskich należy jak najdłużej zachowywać się rozsądnie. Samo wykonanie testu czy zmierzenie temperatury nie wystarczy, bo owszem badanie może ujawnić zakażenie, ale pamiętajmy, że zarażamy wcześniej. Jak się chce jechać do rodziny i być bezpiecznym, to trzeba sobie zrobić 10-dniową kwarantannę. Jeszcze jest na to czas – stwierdził w rozmowie z jednym z portali, prof. Włodzimierz Gut. Należy jednak pamiętać, że za nieprzestrzeganie obostrzeń związanych z liczbą osób na świętach grozi kara nawet do 30 tysięcy złotych. 

Przeczytaj
Wigilia
MNstudio/Adobe Stock
Newsy Kary do 30 tys. złotych za złamanie limitu osób na Wigilii? Rzecznik rządu wyjaśnia
Te święta będą inne niż wszystkie do tej pory. Ze względu na pandemię, przy świątecznym stole powinno zasiąść mniej osób niż zwykle. Czy będą kary za złamanie obostrzeń?
Hubert Rój
listopad 27, 2020

Treść ostatniego rozporządzenia rządu nie pozostawia złudzeń. Przy świątecznym stole będzie mogło zasiąść jedynie 5 osób. Limit nie będzie dotyczył osób wspólnie zamieszkujących jedno mieszkanie. Więcej pisaliśmy o tym w tym artykule. Z dziadkami, czy bez dziadków? Kiedy tylko Rada Ministrów ogłosiła swoje nowe postanowienia w kwestii zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19, ruszyła lawina domysłów. Wszyscy zaczęli zastanawiać się, w jaki sposób państwo będzie mogło weryfikować to, ile osób zasiadło w danym domu do wigilijnej kolacji. Ponadto, bardziej dociekliwi Polacy zaczęli zastanawiać się, jak to możliwe, że sześcioosobowa rodzina może bezpiecznie przyjąć dziadków u siebie, ale z wyjazdem do babci może być już kłopot. Tego typu kombinacji powstała już cała masa. Kolędnicy w mundurach Zostawmy te dywagacje na razie na boku. Ważniejszą kwestią w tej chwili jest to, czy grozi nam wizyta nieproszonych gości w mundurach, gdy 24 grudnia za oknem zaświeci się już pierwsza gwiazdka. I czy grożą nam jakieś kary pieniężne z tytułu przekroczenia limitu osobowego, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości. Podczas konferencji prasowej, na której przedstawiciele rządu podali do wiadomości nowe rozporządzenia, nie dowiedzieliśmy się o tym wszystkim niczego. Sytuację rozjaśnił dopiero rzecznik rządu Piotr Muller w wypowiedzi dla jednej ze stron internetowych. Jak informuje Muller, z limitem biesiadników przy wigilijnym stole jest trochę tak jak z czerwonym światłem. Czyli: nie można przejeżdżać skrzyżowania, gdy zapali się czerwona lampka, ale policja nie jest w stanie i nie kontroluje każdej sygnalizacji świetlnej na drogach. Szczególna ostrożność W skrócie – rozporządzenie o limicie jest głównie zaleceniem dla Polaków....

Przeczytaj