Mutacja wirusa od norek
Pixabay
Newsy

WHO bije na alarm! W Europie szaleje teraz...

Światowa Organizacja Zdrowia bada nowe niepokojące zjawisko. Problem pojawił się już w Danii, USA, Włoszech, Holandii, Hiszpanii i Szwecji. O co chodzi?
Weronika Kępa
listopad 09, 2020

Pierwszy przypadek obecnie panującego koronawirusa odnotowano w Chinach w listopadzie ubiegłego roku. Choroba rozprzestrzeniła się niemal błyskawicznie. Pierwsze przypadki zakażenia pojawiły się w Polsce już w pierwszych dniach marca.

Na początku naukowcy podejrzewali, że wirus pochodzi od zwierząt. Potem jednak udowodnili, że nie są one w stanie zarazić ludzi, a sama choroba ma pochodzenie naturalne.

Kasia gotuje z Polki.pl - Ciasto marchewkowe z orzechowym kremem

Mutacja wirusa

W ostatnim czasie na świecie zaczęto jednak obserwować nowe niepokojące zjawisko - po kontakcie z norkami ludzie zaczęli skarżyć się na objawy COVID-19.

Jako pierwsza problem zgłosiła Dania będąca największym na świecie producentem futer z norek. Niedługo potem historia powtórzyła się w Stanach Zjednoczonych, Włoszech, Holandii, Hiszpanii i Szwecji.

Reakcja na ten stan rzeczy była niemal natychmiastowa. Władze Danii podjęły decyzję o odstrzelaniu 17 mln norek żyjących na terenie kraju, tak, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia do minimum.

Mimo że w państwie póki co odnotowano tylko 12 przypadków tego typu zakażenia, Wielka Brytania zamknęła granice dla osób przyjeżdżających z Danii.

WHO bije na alarm

Jak twierdzą naukowcy, nowa mutacja wirusa jest o wiele bardziej niebezpieczna od tej, która panuje obecnie. Oprócz tego, że odznacza się ona mniejszą wrażliwością na atak przeciwciał, to jest kolejną nieznaną chorobą, która może prowadzić do wybuchu zupełnie nowej pandemii.

Źródło: o2.pl

Komentarze
Rekord zakażeń na koronawirusa w Polsce
Pixabay
Newsy Padł KOLEJNY rekord zakażeń! Tak źle jeszcze nie było...
Osób chorujących na COVID-19 w Polsce przybywa z dnia na dzień. Ministerstwo Zdrowia podało kolejną rekordową liczbę - 27 875.
Weronika Kępa
listopad 07, 2020

Panująca od marca pandemia szerzy się w zastraszającym tempie. Chorych przybywa z dnia na dzień. W szpitalach brakuje miejsc i personelu medycznego. Nowy rekord Dzisiaj (7 listopada) Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych zakażeniach. Tylko w ciągu ostatniej doby w Polsce odnotowano aż 27 875 zachorowań na COVID-19. W raporcie znalazła się również informacja o 349 zgonach, z czego 300 zmarłych miało choroby współistniejące. Najwięcej, bo aż 4290 zakażeń odnotowano w województwie śląskim. W pierwszej trójce znalazło się również województwo mazowieckie i wielkopolskie. Ten fakt nie dziwi, wszystkie wyżej wymienione od początku pandemii biły na głowę inne regiony Polski. Najmniej (510) zakażonych w ciągu ostatniej doby odnotowano w województwie lubuskim. Tak źle jeszcze nie było... Choroba postępuje i rozwija się w nieznanym dla większości kierunku. Strach o zdrowie swoje i osób najbliższych staje się coraz większy. Wprowadzone przez rząd restrykcje nie hamują rozwoju pandemii. Tak źle jeszcze nie było... Pandemia od siedmiu miesięcy zbiera ogromne żniwo nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami. I choć wielu prognozowało drugą falę jesienią, nikt nie spodziewał się jej aż na taką skalę. Od marca, tylko w naszym kraju chorobę potwierdzono u w sumie ponad pół miliona (521 640) osób. Zmarło na nią już blisko osiem tysięcy (7 636) Polaków. Od kilku dni liczba zakażonych na każde 100 tysięcy obywateli nie spada poniżej 70. To może oznaczać, że w najbliższym czasie czeka nas kwarantanna narodowa, o której mówił premier Mateusz Morawiecki. Źródło: Fakt24

Przeczytaj