W polskich sklepach może już wkrótce zabraknąć makaronu. Możliwe przerwy w produkcji
Adobe Stock
Newsy

W sklepach może zabraknąć makaronu. Oto dlaczego, produkcja w fabrykach może stanąć

Cukier, mięso, mleko, pieczywo, a teraz makarony. Lista produktów zagrożonych nagłym zniknięciem z półek jest coraz dłuższa. A przecież makaron to bardzo popularny produkt i wiele osób nie wyobraża sobie funkcjonowania domowej kuchni bez tego artykułu spożywczego. 

Nad makaronami kłębią się czarne chmury już od dawna. Rynek zbóż jest bardzo niestabilny, ceny surowców wzrosły, a do tego doszły podwyżki cen nośników energii... Niestety to dopiero początek listy utrudnień. Taka mieszanka wybuchowa może niestety skutkować przerwaniem produkcji, a także wyższymi cenami makaronu. 

Z czym mierzą się producenci makaronu? 

Wiele branż zaciska obecnie pasa, jednak ta stanęła już pod ścianą. Od pewnego czasu producenci alarmują władze o swojej sytuacji, zapraszając do rozmów na temat problemów, z którymi mierzy się branża i rozwiązań mogących zagwarantować ciągłość dostaw produktów. 

Powodów nerwowej atmosfery w szeregach producentów jest przynajmniej kilka. Tak określa je Marek Dąbrowski, prezes Polskiej Izby Makaronu w rozmowie z Portalem Spożywczym: 

- Największym wyzwaniem dla branży makaronowej jest niestabilność i nieprzewidywalność warunków rynkowych, które są spowodowane wysoką inflacją, brakiem regulacji w zakresie cen energii i gazu na przyszłe okresy, wzrostem cen wszystkich komponentów do produkcji, m.in. cen masy jajowej, podwyżka płacy minimalnej, wzrost kosztów finansowych, zapowiadany kilkukrotny wzrost cen gazu. 

Zobacz także
Katarzyna Bosacka gotuje obiad za mniej niż 5 zł. Indyk z warzywami i makaronem na jednej patelni

Katarzyna Bosacka gotuje obiad za mniej niż 5 zł. Indyk z warzywami i makaronem na jednej patelni

Makaron ugotujecie bez... gotowania. Tak robią to Włosi i mają mniejsze rachunki

Ugotujcie makaron bez... gotowania. Tak robią to Włosi i mają mniejsze rachunki

Producenci makaronu zastanawiają się nad przerwaniem produkcji 

Czym może się skończyć brak rozwiązania przynajmniej części problemów, o który apelują do rządu producenci? Bardzo realne wydaje się wstrzymanie produkcji i tym samym przerwanie łańcucha dostaw. Skutkować to będzie pustymi półkami w sklepach, o czym mówi Marek Dąbrowski:

- Wielu producentów rozważa czasowe wstrzymanie produkcji w okresie szalejących cen materiałów i surowców oraz energii, co może zakłócić łańcuch dostaw i spowodować przejściowe braki makaronów na półkach.

Już wkrótce makarony mogą być znacząco droższe 

Ceny wszystkich produktów idą stopniowo w górę, również makaronu. Jednak to jak bardzo duże i odczuwalne one będą, zależy od wzrostu cen nośników energii, na których opiera się produkcja. Zdecydowanie większe koszty produkcji to zdecydowanie większe ceny makaronu. W wywiadzie przeprowadzonym przez Portal Spożywczy można przeczytać: 

- Te podwyżki odczują wszyscy konsumenci, a najmocniej ci z grupy o największym udziale wydatków na żywność - a więc ci o najniższych dochodach - powiedział prezes Polskiej Izby Makaronu.

Źródło: portalspozywczy.pl, strefabiznesu.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Mleko wciąż drożeje. Takich wzrostów cen nie było od lat. Też to zauważyliście?
Adobe Stock
Newsy
Mleko będzie coraz droższe. Już teraz ma rekordowo wysokie ceny. Ostatnio tak drogo było 7 lat temu
Główny Urząd Statystyczny porównał wzrosty cen mleka na przestrzeni ostatnich lat. Jak się okazuje, bardzo wiele się zmieniło. i nie jest to, niestety, powód do radości

W kwietniu tego roku cena mleka wzrosła zaledwie o 0,5 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca. Jednak kiedy spojrzy się na wyniki sprzed roku, kwiecień 2021 wypada prawie o 15 proc. drożej w stosunku do kwietnia 2020! Dlaczego tak się dzieje? Ceny mleka rosną Obecne ceny mleka sięgnęły już niemalże poziomu historycznego rekordu z grudnia 2013. To właśnie wtedy odnotowano najwyższe ceny w porównaniu do poprzednich lat. Dzisiaj kwoty, które trzeba zapłacić za mleko, są jedynie o 1 proc. niższe od tych sprzed 8 lat. Ceny żywności stale idą do góry i dotyczy to wielu gałęzi rynku spożywczego. Ostatnie analizy wykazują, że faktycznie obecne ceny w sklepach są najwyższymi od 10 lat . Skąd takie podwyżki cen mleka? Producenci tłumaczą, że znacząco wzrosły koszty produkcji obejmujące pasze dla zwierząt, nawozy, a także części do maszyn. Ich ceny skoczyły nawet o 50 proc. Jeśli producent zatrudnia pracowników, jego koszty wzrosły jeszcze bardziej, gdyż także płaca minimalna poszła w górę . Sytuację tę zauważa także dyrektor Polskiej Izby Mleka – Agnieszka Maliszewska. „Trend wzrostowy w cenach mleka widzimy już od jakiegoś czasu i faktycznie ceny te uznać można za historycznie wysokie. Ale widzimy także ogromnie rosnące koszty produkcji. Można tu w zasadzie wymienić wzrost cen w każdym obszarze produkcji i przetwórstwa mleka. Po pierwsze ceny nawozów i produkcji roślinnej i zwierzęcej poszybowały bardzo wysoko i o tym już od kilku miesięcy wyraźnie mówią producenci mleka” – wyjaśniła Maliszewska. Eksperci rynku zaznaczają jednak, że w najtrudniejszej sytuacji mogą być małe zakłady produkcyjne, które będą musiały bardzo podnieść ceny swoich produktów, a co za tym idzie – zapewne stracić wielu klientów. „O ile...

Pieczywo
Pexels/Hans Braxmeier
Newsy
Ceny pieczywa też będą rosnąć. Czy stać was jeszcze na jedzenie?
Branża piekarnicza ostrzega: ceny pieczywa pójdą wkrótce w górę. Czy wszystko musi drożeć?

Regularnie informujemy o drożejących produktach sezonowych takich jak szparagi , truskawki czy bób . Niestety wielkie podwyżki dotyczą także najpopularniejszych produktów, a szalejąca inflacja sprawia, że wkrótce… nikogo nie będzie stać na zakupy spożywcze!  Teraz niepokojące wieści przekazują eksperci z branży piekarniczej.  Zaczyna brakować mąki, a chleb drożeje Słychać u dostawców mąki, że zaczyna brakować ziarna, szczególnie żyta. Mamy jednak już połowę czerwca i do pierwszych zbiorów na południu Europy już bardzo blisko, więc myślę, że mąki nie zabraknie. Nie trzeba się martwić – wyjaśnia Andrzej Piętka z Akademii Wypieków.  Chociaż mąka staje się nieco trudniej dostępna, nie sprawi to na pewno, że pieczywa zabraknie – ale może znacząco wpłynąć na jego cenę. Nie chodzi tu nawet o samą dostępność surowców, ale o ich wzrastające ceny. Popieramy wszelkie działania, które zwiększą dostępność surowców na rynku. Pomimo spodziewanych dużych zbiorów, ceny są o 15-30% większe niż przed rokiem i to już przy kontraktach na nowe zbiory. Na razie, na całe szczęście, trudno obawiać się braków ziarna, niemniej wszyscy musimy się przyzwyczaić do dużo wyższych cen za nasz ulubiony chleb czy grahamkę. Warto przy tym dodać, że i tak należymy do krajów z najtańszymi produktami piekarniczymi w Unii Europejskiej. Na poziom cen pieczywa wpływa także wzrost o kilkadziesiąt procent cen opakowań, oleju, cukru czy też energii lub usług – tłumaczy Waldemar Topolski, prezes Stowarzyszenia Producentów Pieczywa.  Co tak naprawdę winduje cenę pieczywa? Inni producenci wskazują jednak, że problemem są nie tyle rosnące ceny mąki , ale… energii elektrycznej. Piece piekarnicze...

Mleko wciąż drożeje. Takich wzrostów cen nie było od lat. Też to zauważyliście?
Adobe Stock
Newsy
Mleko wciąż drożeje. Takich wzrostów cen nie było od lat. Też to zauważyliście?
Twarde i nieubłagane liczby nie kłamią. Ceny mleka rosną. Widać to też gołym okiem bez zaglądania do oficjalnych danych. Wystarczy spojrzeć na półkę z nabiałem, by przekonać się o wzrostach.

Mleko z 0,5%, 2% i 3,2% tłuszczu, w kartonie czy w butelce – niezależnie od tego, jakie mleko wybieracie i wkładacie do swoich koszyków, i tak musicie liczyć się z wydaniem na nie zwykle przynajmniej 20 gr więcej na litrze w stosunku do cen sprzed roku. O ile wzrosły ceny mleka w skupie w stosunku do zeszłego roku? Oficjalne dane mówią o średnim wzroście cen mleka w skupach na poziomie 14,5% w kwietniu 2021 roku w stosunku do cen z kwietnia 2020 r. Cena hektolitra mleka wynosi obecnie w skupie ok. 152,27 zł. Niestety nie zanosi się na to, że ceny mleka staną w miejscu – wzrost widać także w odniesieniu do cen z poprzednich miesięcy. Ceny mleka mają oczywiście przełożenie na cały szereg innych produktów przemysłu mleczarskiego. Jest to bowiem typowy przykład systemu naczyń połączonych. Drożeją więc jogurty, kefiry, śmietana i cała reszta nabiału. Jakie są powody wzrostów cen nabiału? Skąd bierze się mleczna drożyzna? Hodowcy jasno i wyraźnie mówią o nieustannych wzrostach kosztów produkcji mleka. To tylko częściowo łączy się tendencją inflacyjną widoczną na całym rynku spożywczym. Oprócz tego za wzrost cen mleka odpowiadają takie czynniki jak: Wzrost cen zbóż paszowych i soi na rynkach światowych Wzrost kosztów nawozów Wzrost kosztów paliwa i energii Osłabienie poziomu inwestycji  i niepewność na rynku mleczarskim z powodu wybuchu pandemii koronawirusa Czy należy więc szukać winy wśród rolników i hodowców za wzrost cen mleka w sklepach? Nic z tych rzeczy. Producenci mleka zarzekają się, że wzrosty cen finalnego towaru nie są wstanie zrównoważyć coraz droższych środków produkcji potrzebnych do wytworzenia nabiału. Źródło: portalspozywczy.pl, farmer.pl Czytaj także:...

Obiad w restauracji nie dla każdego. Ceny wzrosną nawet o 20 procent
AdobeStock
Newsy
Obiad w restauracji nie dla każdego. Ceny wzrosną nawet o 20 procent
Nie mamy dobrych wiadomości – choć restauracje się otwierają, ceny dań zwalają z nóg.

W trakcie pandemii koronawirusa i przeciągających się lockdownów, restauratorzy byli zmuszeni zamknąć swoje lokale i nie mogli prowadzić działalności tak, jak wcześniej. Teraz gdy zakażeń jest coraz mniej i restauracje mogą ponownie przyjmować gości, rzeczywistość wcale nie rysuje się różowo. Wiele wskazuje na to, że ceny w lokalach mogą wzrosnąć nawet o 20 procent! Czym to jest spowodowane? Drożyzna w restauracjach Mogłoby się wydawać, że powodem podwyżki cen w restauracjach jest fakt, że restauratorzy chcą sobie „odbić” czas lockdownu. Choć część z nich to robi, w większości przypadków wysokie ceny w lokalach są spowodowane czynnikami, na które ich właściciele nie mają w ogóle wpływu. O szczegółach opowiedziała w „Business Insider” Agnieszka Furmaniak z Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej: To oczywiście zależy od restauratora i profilu restauracji. Wszystko zdrożało. Podwyżki cen widać szczególnie na produktach spożywczych: w górę poszły ceny zbóż i mięsa. Ogromnie zdrożały także śmieci - niektórzy restauratorzy muszą mierzyć się nawet z 500 proc. wzrostem - ceny mediów także poszły w górę, a trzeba przecież pamiętać, że prąd i woda w restauracji są w ciągłym użyciu. Opłata cukrowa dotyka nas przy sprzedaży lemoniady. Restaurator musi płacić ten podatek, jeżeli sprzedaje napoje słodzone klientowi. Poza tym są zmiany w samych dostawach. Zdarza się, że cena pozostaje u producenta ta sama, ale gabaryty się zmniejszają Brak rąk do pracy Kolejnym problemem, z którym mierzą się restauratorzy, jest brak pracowników . W trakcie pandemii, gdy sytuacja w gastronomii była bardzo niepewna, część osób z branży postanowiła szukać pracy w innych miejscach. Teraz nie chcą wracać do kuchni – zwykle jako...