W pandemii złodzieje sklepowi mają żniwa. Jakie metody najczęściej stosują?
AdobeStock
Newsy

W pandemii złodzieje sklepowi mają żniwa. Jakie metody najczęściej stosują?

Pandemia otworzyła złodziejom wiele nowych dróg. Coraz lepiej i skuteczniej rozwijają swoje metody…

Choć mogłoby się wydawać, że rozwijająca się technologia doprowadzi do ograniczenia kradzieży, złodzieje coraz prężniej się rozwijają. Każdy z was pewnie wie, że najbardziej rozwija się przestępczość internetowa polegająca na atakach hakerskich i oszustwach związanych z siecią. Okazuje się jednak, że zwykli złodzieje ze sklepów spożywczych i supermarketów, także mają coraz bardziej wyrafinowane sposoby na okradanie sieci handlowych. Pandemia nie ułatwia sprawy…

Magda Gessler odpowiada na pytania

Kradzieże w pandemii – największy problem

Kradzieże są ułatwione przede wszystkim przez powszechność stosowania masek. Zamaskowany człowiek wchodzący do sklepu, wcześniej wzbudziłby na pewno zainteresowanie ochrony. Teraz to codzienność. Znacznie łatwiej jest zachować anonimowość i pozostać niezidentyfikowanym właśnie dzięki maskom. Nie jest trudno przechytrzyć nawet w ten sposób monitoring.

Drugim ułatwieniem jest fakt, że ochroniarze mają teraz ręce pełne roboty. Oprócz sprawdzania czy nikt nie wychodzi ze sklepu z towarem za który nie zapłacił, muszą teraz mieć oczy dookoła głowy i skutecznie egzekwować stosowanie się do obostrzeń sanitarnych. Rozproszenie uwagi ochroniarza jest teraz łatwiejsze niż kiedykolwiek. Wystarczy, że wspólnik złodzieja wejdzie do sklepu bez maski i nie będzie chciał jej założyć. Powstałe zamieszanie jest idealną okazją do kradzieży artykułów ze sklepu.

Zobacz także
Dziewczynka zadławiła skradzionymi naleśnikami

Koszmar w domu dziecka. Dziewczynka zadławiła się skradzionymi naleśnikami. Lekarze byli bezradni

W Puławach mężczyzna oszukuje na rolnika

Uwaga na tego oszusta. Podszywa się pod rolnika, oferuje w sprzedaży wiejskie jajka i ziemniaki, a potem okrada ludzi

Sposoby złodziejów

Złodzieje cały czas opracowują nowe metody kradzieży i szlifują też stare. Do najczęstszych należą:

  • Podwójna kradzież. Jeden ze wspólników kradnie ze sklepu kilka małych artykułów i celowo daje się złapać. Powstałe zamieszanie jest wykorzystywane przez innego złodzieja, który kradnie bardziej wartościowy towar.
  • Współpraca z kasjerem. Jeśli złodziejom uda się przekupić kasjerów, mają oni ułatwione zadanie. Wystarczy, że złodziej zapakuje cały koszyk hurtową ilością towaru, a do skanowania poda tylko jedną sztukę.
  • Zmiana opakowań. Mało kto sprawdza czy wewnątrz opakowania znajduje się ten sam produkt. Łatwo tak podmienić artykuły i zyskać. Wykorzystują to nieuczciwi złodzieje.
  • Dwa w jednym. Włożenie dwóch tych samych rzeczy do jednego opakowania. Jeśli złodziej będzie miał szczęście i kasjer tego nie sprawdzi, może uda się zakupić przedmiot z 50% zniżką.

Czytaj także:

 

30-latek z Lublina przez czekoladę pójdzie do więzienia. Wszystko przez jedną rzecz
Adobe Stock
Newsy
30-latek z Lublina przez czekoladę pójdzie do więzienia. Wszystko przez jedną rzecz
Kłopoty czekają pewnego 30-letniego mężczyznę, który został złapany na kradzieży czekolad w jednym ze sklepów na terenie Lublina. Złe obliczenia mogą być konsekwencją kary więzienia.

Do niefortunnego zdarzenia doszło w godzinach wieczornych w Lublinie w jednym z dyskontów spożywczych przy ulicy Lwowskiej. Policjanci ze zgłoszeniem ruszyli pod wskazany adres, jednak złodzieja wcześniej zdążyli ująć pracownicy danego sklepu na parkingu. 30-latkowi za kradzież czekolad grozi kara więzienia.  Czekolady jako żyła złota Mężczyzna około godziny 19 w ubiegłą sobotę ukradł z jednego ze sklepów spożywczych w Lublinie aż 43 czekolady. Uciekając ze swoim łupem przez parking przy markecie został zatrzymany przez pracowników dyskontu. Zawiadomiona policja pojawiła się chwilę później. Dodatkowo 30-letni mieszkaniec Lublina w momencie zatrzymania miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Niefortunna liczba produktów Przy zatrzymaniu policja znalazła przy mężczyźnie 43 skradzione czekolady tego samego producenta. Po przeliczeniu kosztu skradzionych produktów okazało się, iż ten czyn nie kwalifikuje się już jako wykroczenie, a jako przestępstwo. Ostateczna suma pieniędzy, jakie należały się za dane artykuły spożywcze wynosi ponad 511 złotych, co oznacza iż mężczyzna zabrał o jedną czekoladę za dużo z półki. Wobec takiego stanu rzeczy mieszkaniec Lublina będzie odpowiadał przed sądem z kwalifikacji przestępstwa. Gdyby kradzież byłaby mniejsza o jedną czekoladę, czyn byłby liczony jako wykroczenie i nie sądzono by go wówczas z takiego paragrafu. Ewidentnie mężczyzna przeliczył się w tabliczkach, czego poniesie konsekwencje. Sankcje popełnionego czynu  W konsekwencji popełnionego czynu mężczyzna nie otrzyma mandatu jak w przypadku wykroczenia, a usłyszy zarzut kradzieży z Artykułu 278 paragrafu 1. Kodeksu karnego brzmiącego: „ Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat ”. To oznacza, że grozi...

żabka
AdobeStock
Newsy
Bezobsługowa Żabka już wkrótce? Nowoczesny pomysł właścicieli. Przyjmie się?
Żabka bez pracowników? Takie rozwiązanie może pojawić się już wkrotce!

Coraz więcej usług odbywa się bez udziału pośredników, przez internet lub przy dostawie bezdotykowej, ponieważ klienci w czasie pandemii robią zakupy  inaczej niż przed koronawirusem. Unowocześnienie swoich sklepów planuje teraz Żabka – jeden z liderów wśród sieci sklepów spożywczych, która już pod koniec roku wprowadzi zakupy typu „click and collect”.  Zakupy „click and collect” w Żabce Usługa ta będzie polegać na wybraniu produktów w aplikacji i skompletowaniu zamówienia przez pracowników. Gotowe zakupy będzie można odebrać w wybranym sklepie Żabka. Podobne rozwiązania dostępne są już w sklepach takich jak Frisco lub u pośredników typu Glovo . Oferują oni jednak także zakupy z dowozem, o czym Żabka na razie nie wspomina. Sklep bez żadnego pracownika? Żabka planuje także wprowadzenie jeszcze jednego rozwiązania. Dla klientów, którzy nie będą chcieli robić zakupów przez aplikację, otworzy również sklepy bezobsługowe. Właściciele nazywają je konceptem „sklepu nano”.  W placówkach będą znajdować się czujniki i kamery, które będą eliminować ryzyko kradzieży bądź oszustwa. Klient będzie samodzielnie kompletował swoje zamówienie i płacił za nie w automatycznej kasie. Chociaż koncept wydaje się być bardzo nowoczesny i praktyczny – często kasy samoobsługowe wymagają koordynacji przez pracownika, bywają zawodne i powodują problemy. Czy właścicielom Żabki uda się wyeliminować te awarie? Obecnie Żabka jest w fazie testów nowych rozwiązań i przeprowadza szkolenia wśród pracowników i technologów sieci. Sklepy typu nano tworzone są we współpracy z amerykańską firmą AiFiKoncept, która zajmuje się technologiami związanymi ze sztuczną...

Oszust z tupetem przy kasie samoobsłogowej. Zważył odkurzacz jako cebulę
AdobeStock/Pixabay
Newsy
Oszust z tupetem przy kasie samoobsługowej. Zważył odkurzacz jako cebulę
Tego jeszcze nie grali. Oszust postanowił zapłacić za odkurzacz jak za cebulę...

W ostatnim czasie na naszym portalu zamieściliśmy artykuł o tym, jak w naszym kraju rozprzestrzeniły się kasy samoobsługowe. Kaufland, Lidl, Biedronka, Carrefour czy Auchan – w tych wszystkich sklepach takie rozwiązanie stało się już normą. Wygoda, szybkość, brak kontaktu z obsługą sklepu – to dla wielu klientów szczególnie ważne zwłaszcza w obliczu zagrożenia zarażeniem Sars-Cov-19. Jak widać, koronawirus odcisnął swoje piętno nawet na systemie kas w sklepach wielkopowierzchniowych… Powszechność kas samoobsługowych poza wygodą i nowoczesnością, to niestety także ułatwiona możliwość oszustwa. Nieuczciwi klienci wykorzystują nagminnie luki w systemach bezpieczeństwa sklepów. Dla oszustów mamy jednak złe wiadomości – system te stają się jednak coraz bardziej odporne na kombinacje złodziei. W jaki sposób oszust zapłacił za odkurzacz jak za cebulę? Tak było na przykład w Wyszkowie. Do nietypowej próby oszustwa doszło w jednym ze sklepów w tej właśnie miejscowości położonej w województwie mazowieckim. 37-latek postanowił wykorzystać nieuwagę pracowników sklepu w naprawdę cwany sposób. Mężczyzna podszedł do kasy z odkurzaczem. Oszust nie miał jednak ochoty płacić za sprzęt całej ceny. Wpadł na pomysł, by zważyć na kasie odkurzacz jako… cebulę. Po przeprowadzeniu tej nietypowej transakcji, sprawę w miarę szybko odkryli pracownicy sklepu. Jaka kara grozi nieuczciwemu klientowi z Wyszkowa za kradzież odkurzacza? Sprzęt AGD, który upatrzył sobie kombinator z Wyszkowa miał wartość 499 zł. 37-latek ostatecznie „postanowił” zapłacić za odkurzacz zaledwie około 17 zł. Mężczyzna zdążył odejść ze sprzętem do swojego domu. Dzięki systemowi monitoringu, na jego trop szybko wpadli jednak wyszkowscy policjanci. Po...

Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
AdobeStock
Newsy
Ile zarabiają kasjerzy w Lidlu i Biedronce? Więcej niż się spodziewacie
Zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile można zarobić pracując „na kasie”? Kwota jest całkiem imponująca.

Od dobrych kilkunastu lat mamy do czynienia z wysypem dyskontów w Polsce. Większość z was robi pewnie codzienne zakupy w Lidlu lub Biedronce. Mało kto odwiedza już małe sklepy spożywcze. Wraz z rosnącą popularnością Biedronek i Lidlów, rośnie też zapotrzebowanie na pracowników tych sklepów. Najwięcej zatrudnionych jest oczywiście kasjerów. To ciężka, ale całkiem dobrze wynagradzana praca! Ile można zarobić jako kasjer? Kasjerzy i kasjerki w Lidlach i Biedronkach są niemal stale poszukiwani. Coraz więcej powstających sklepów tego rodzaju oznacza nieustanne poszukiwania pracowników. Sklepy przyciągają pracowników atrakcyjnym wynagrodzeniem finansowym. Wynagrodzenie kasjerów w Lidlu Od marca kasjerzy w Lidlu zarabiają od 3550 zł brutto do 4350 zł brutto na samym początku swojej kariery jako kasjer. Po roku Lidl podnosi pensję swoim pracownikom do wysokości od 3650 zł do aż 4550 zł brutto. Pracownicy z dwuletnim stażem pracy mogą liczyć na wynagrodzenie w przedziale 3900-4800 zł brutto. Wynagrodzenie kasjerów w Biedronce Pracownicy Biedronek mogą liczyć na wynagrodzenie w wysokości od 3200 zł brutto do 3600 zł brutto miesięcznie. W kwotę tę wlicza się też bonusy za obecność w pracy. W Biedronce panują inne zasady dotyczące podwyżek. Pracownicy o trzyletnim stażu pracy mogą liczyć na pensję w wysokości 3,4-3,8 tysięcy zł brutto. Od czego zależy wynagrodzenie kasjerów? Wynagrodzenie kasjerów zależy jednak nie tylko od tego, w jakim sklepie oni pracują. Na wysokość wypłaty wpływa także: Staż pracy Doświadczenie zawodowe Lokalizacja sklepu Specyfika lokalnego rynku pracy Frekwencja w pracy, za wysoką można liczyć na bonusy Bonusy do pensji w Lidlu i Biedronce Oprócz wynagrodzenia podstawowego kasjerzy w popularnych dyskontach...