W jakiej temperaturze koronawirus ginie w jedzeniu? Wielu Polaków od roku żyje w błędzie
Adobe Stock
Newsy

W jakiej temperaturze koronawirus ginie w jedzeniu? Wielu Polaków od roku żyło w błędzie

Od początku pandemii, większość Polaków zastanawia się nad żywotnością koronawirusa na powierzchni żywności. Jak się okazuje, wirus może wyginąć w odpowiedniej temperaturze.

Minął już rok od wykrycia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Mimo upływu sporej ilości czasu, pandemia towarzyszy nam po dziś dzień, a wraz z nią, szereg obostrzeń mających na celu zmniejszenie jej rozwoju. Program szczepień jest światełkiem w tunelu, aby móc z czasem wrócić do normalności. 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Dynamiczny rozwój koronawirusa

Jeszcze w ubiegłym roku w marcu, wszyscy mieli nadzieję, że sytuacja będzie opanowana w ciągu dwóch tygodni. Dziś już wiadomo, że stało się inaczej. SARS-CoV-2 na stałe zagościł w naszym życiu i dość prężnie się rozwija. W Polsce aktualnie można odczuć skutki trzeciej już fali wirusa, która miała szczyt na początku kwietnia. Rekordowe liczby zakażeń oraz zgonów to efekt nietrzymania się wprowadzonych przez rząd obostrzeń. 

Aktualne obostrzenia

Zobacz także
Cena mięsa mielonego w Lidlu zwala z nóg. Co sądzicie o takiej promocji?

Cena mięsa mielonego w Lidlu zwala z nóg. Co sądzicie o takiej promocji?

Drożej już nawet w McDonald'sie. Ile teraz zapłacicie za hamburgera?

Drożej już nawet w McDonald'sie. Ile teraz zapłacicie za hamburgera?

Wraz z rozpowszechnianiem trzeciej fali koronawirusa, rząd podjął decyzję o wprowadzeniu ponownych obostrzeń. Miały one uchronić społeczeństwo przed masowymi zakażeniami. Nowe zasady obowiązują od 27 marca i zostały aktualnie przedłużone do 18 kwietnia. O dalszym postępowaniu, działaniach oraz ewentualnych zmianach w obostrzeniach, Polacy będą informowani na bieżąco. Sytuacja zależy tylko i wyłącznie od rozwoju koronawirusa. Obecnie obowiązują takie ograniczenia jak:

  • zamknięte placówki kulturalne,
  • zamknięte siłownie i obiekty sportowe,
  • zamknięte salony kosmetyczne i fryzjerskie, 
  • zakaz zgromadzeń czy imprez,
  • zamknięte galerie handlowe, 
  • zamknięte żłobki i przedszkola (z pewnymi wyjątkami),
  • czy limit osób w sklepach oraz kościołach.

Ludzki strach przed zakażeniem

Wiele osób z obawy przed zakażeniem, wręcz zaszyło się w domowym zaciszu. Obecnie coraz rzadziej wychodzi się z domu, unika się również spotkań towarzyskich czy restrykcyjnie przestrzega się zasad higieny. Wyjścia na zewnątrz wynikają raczej z przymusu niż chęci, a powodem w głównej mierze jest praca bądź konieczność zrobienia zakupów.

Kontakt koronawirusa z żywnością

Niejednokrotnie pojawiały się dyskusje o przenoszeniu koronawirusa przez żywność. Europejska Agencja ds. Bezpieczeństwa Żywności, dementuje te pogłoski i potwierdza, że aktualnie nie ma żadnych dowodów, aby jedzenie było drogą transmisji wirusa. Zaobserwowano również iż SARS-CoV-2 jest dość wrażliwy na wyższą temperaturę. Wystarczy podgrzewać żywność przez 30 minut w temperaturze 60 stopni, by skutecznie wyniszczyć koronawirusa.
 

Czytaj także:

Padł rekord zgonów z powodu COVID-19. Czy w sklepach wrócą godziny dla seniorów?
Adobe Stock
Newsy
Padł rekord zgonów z powodu COVID-19. Czy w sklepach wrócą godziny dla seniorów?
Pandemia koronawirusa trwa w najlepsze. W ostatnich dniach można zauważyć rekordowe liczby zakażeń oraz zgonów. Wraz z tym dynamicznym wzrostem, mówi się o możliwości ponownego wprowadzenia godzin dla seniorów.

Trzecia fala koronawirusa, jak do tej pory, okazała się być najtrudniejszym okresem w całej pandemii. Nowe mutacje wirusa, rekordy zakażeń czy zgonów, a także oblężenie szpitali, to wynik wiosennej tury. Wraz z dynamicznym rozwojem sytuacji, rząd wprowadził nowe obostrzenia. Niestety, niewykluczone, że pojawią się kolejne, jak godziny dla seniorów.  Gwałtowny rozwój pandemii Zgodnie z wypowiedziami ekspertów, w marcu pojawiła się już trzecia fala pandemii, a wraz z nią nowe mutacje wirusa, jak koronawirus brytyjski czy afrykański. Są one zasadniczo groźniejsze niż poprzednie odmiany. Do zarażenia dochodzi w znacznie krótszym czasie, a poza tym wyleczenie tej wersji jest znacznie trudniejsze i trwa dłużej. Szczyt był zapowiadany na koniec marca oraz początek kwietnia. W ciągu najbliższego tygodnia okaże się jak Polacy spędzili Wielkanoc i czy przestrzegali wprowadzonych obostrzeń. Od tego będą zależeć kolejne kroki wprowadzone przez rząd.  Przedłużone obostrzenia  Pod koniec marca, a dokładnie 27 marca, rząd wprowadził twarde obostrzenia, które miały na celu zahamowanie rozwoju pandemii. Początkowo miały obowiązywać do 9 kwietnia, jednak dynamiczny rozwój koronawirusa, spowodował ich przedłużenie do 18 kwietnia. Wśród wprowadzonych wówczas zasad znalazły się takie jak: zamknięte żłobki i przedszkola, z wyłączeniem służb medycznych i porządkowych, zamknięte salony kosmetyczne i fryzjerskie, zakaz udziału w zgromadzeniach, imprezach oraz licznych spotkaniach,  limit osób na powierzchni sklepów spożywczych i kościołów, zamknięte sklepy budowlane oraz meblowe, zamknięte hotele, siłownie i placówki kultury.  Dalszy rozwój pandemii będzie dyktował kolejne kroki, jakie podejmie rząd wraz z gronem...

Za kilka dni wielkanocne sniadanie w rodzinnym gronie, a na świecie wykryto podwójnie zmutowanego koronawirusa
Adobe Stock
Newsy
Za kilka dni wielkanocne śniadanie w rodzinnym gronie, a na świecie wykryto podwójnie zmutowanego koronawirusa
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, mimo obostrzeń wiele ludzi zamierza spędzić ten czas choćby w rodzinnym kameralnym gronie. Najnowsze badania donoszą o wykryciu podwójnie zmutowanego koronawirusa, który może być niezwykle groźny dla ludzi!

Święta to czas radości, spędzenia czasu z rodziną oraz pewnego rodzaju beztroski. Wówczas najczęściej na bok odkłada się wszelkie problemy i zmartwienia, a cieszy chwilami spędzonymi w gronie z bliskimi ludźmi. Tegoroczna Wielkanoc, mimo wielkich nadziei niestety odbędzie się w podobnym klimacie, co poprzednia. Sytuacja wynika z dynamicznie rozwijającej się pandemii. Koronawirus Od ponad roku świat walczy z trwającą pandemią koronawirusa. Mimo nadziei na nowy lepszy rok, niestety ze względu na dynamikę rozwoju się nie sprawdziła. Ciągłe wzrosty zakażeń, nowe mutacje wirusa są przyczyną ciągle toczącej się walki. Widokiem na powrót do rzeczywistości są w tym momencie jedynie szczepienia.  Trzecia fala pandemii Zgodnie z przewidywaniami trwa obecnie trzecia już fala koronawirusa. Liczba zakażeń wzrasta z dnia na dzień i bije rekordy. Eksperci przewidują szczyt na koniec marca oraz początek kwietnia, czyli okres świąteczny. Dodatkowym zmartwieniem jest również dynamika rozwoju nowych mutacji wirusa, które mnożą się w przerażającym tempie.  Nowe obostrzenia Ze względu na gwałtowny wzrost zakażeń oraz zbliżające się święta wielkanocne, rząd wprowadził na terenie nowe zasady, które obowiązują od 27 marca do 9 kwietnia. Mają one na celu zminimalizowanie nowych zakażeń, aby uniknąć przeciążenia szpitali oraz zmniejszenie rozwoju koronawirusa. Wśród obowiązujących obostrzeń są takie jak: zamknięte galerie handlowe, obiekty sportowe jedynie do użytku sportu zawodowego, zamknięte hotele, ograniczony limit osób w sklepach spożywczych oraz kościołach, zamknięte wielkopowierzchniowe markety budowlane oraz sklepy meblowe, zakaz udziału w zgromadzeniach, imprezach czy spotkaniach, zamknięte salony kosmetyczne i fryzjerskie, czy zamknięte przedszkola i żłobki z...

restauracja
Adobe Stock
Newsy
Otwarcie restauracji już po świętach? Rzecznik rządu postawił sprawę jasno
Przedstawiciel rządu daje nadzieję przedsiębiorcom i przyznaje iż otwarcie restauracji będzie możliwe po świętach wielkanocnych. Będzie jednak to wiązało się z pewnymi warunkami. Szczegóły podaje rzecznik Rady Ministrów, Piotr Müller.

Przedstawiciel rządu rozpalił nadzieje i przyznał iż w kwietniu jest możliwość otwarcia restauracji, kawiarni czy barów. Piotr Müller jako rzecznik rządu zapowiedział wstępne plany. Jeśli po świętach wielkanocnych minie trzecia fala zachorowań, to wówczas będzie możliwość zmniejszania obostrzeń, w tym także ponowne otwarcie branży gastronomicznej. Zamknięta działalność gastronomii Restauracje, bary czy kawiarnie, są stale zamknięte od października ubiegłego roku. Mogą jedynie działać na wynos bądź dowóz. Jest to niezwykle trudne, gdyż obroty tych miejsc spadły o ponad połowę. Ludzie wraz z zamknięciem w domach, wbrew oczekiwaniom ograniczyli zamawianie jedzenia z restauracji, a także odzwyczaili się od takiej formy. Zdecydowanie częściej gotują samodzielnie. Niestety, jest to niekorzystne dla gastronomii, która sporo straciła przez trwającą pandemię. Zamknięte lokale umierają, a część właścicieli nie podołała tej trudnej sytuacji.  Trzecia fala koronawirusa We wcześniejszych planach było otwarcie gastronomii już na początku lutego. Jednak szybki i nagły wzrost zachorowań, pokrzyżował te plany, a rządzący wycofali się z zakładanych przypuszczeń. Trzecia fala zalała Polskę, a miejscowe gwałtowne zakażenia, doprowadziły do ponownego wprowadzenia czarnych stref. Na dzień dzisiejszy znajdują się w nich dwa województwa - pomorskie oraz warmińsko-mazurskie. Część z tych regionów znajduje się na granicy zamknięcia wszelkich działalności. Otwarcie gastronomii Rząd prognozuje zakończenie trzeciej fali na przełomie marca i kwietnia. Jeśli te przypuszczenia się sprawdzą, to rządzący chcą zmniejszać powoli obowiązujące obostrzenia. Jako jedne z pierwszych miałyby się otworzyć restauracje, tuż po świętach wielkanocnych. Rzecznik Rady Ministrów, Piotr Müller przyznaje:...

sklep spożywczy
Adobe Stock
Newsy
Rząd znowu zaostrzył obostrzenia. Czy nie będzie można wyjść nawet po zakupy spożywcze?
Trzecia fala koronawirusa trwa w najlepsze. Mimo wprowadzenia regionalnych obostrzeń, wirus rozprzestrzenia się dość dynamicznie. Rząd ponownie zaostrzył ograniczenia, które mogą nieco utrudnić życie.

Koronawirus nie odpuszcza. Mimo nieustannej walki od ponad roku, Polacy wciąż walczą z dynamicznie rozprzestrzeniającym się wirusem. W momencie polepszenia się sytuacji i jednoczesnym spadku zakażeń, rząd stopniowo zaczął znosić obowiązujące obostrzenia. Jednak wraz z zapowiadanymi prognozami, do Polski dotarła trzecia fala z mutacjami, a liczba zakażonych zaczęła drastycznie rosnąć. Rządzący wraz z ekspertami podjęli decyzję o ponownym wprowadzeniu surowych obostrzeń. Trzecia fala koronawirusa Od jakiegoś czasu eksperci zapowiadali przyjście kolejnej,  trzeciej już fali wirusa. Zgodnie z ich prognozami, obecnie w Polsce panuje drastyczny wzrost zakażonych. Pojawiła się ona w lutym i miała trwać do końca marca lub początku kwietnia. Jednak dynamicznie rosnące zakażenia nieco zmieniły ten plan. Zamiast zwalniać kolejne obowiązujące obostrzenia to rząd niestety jest zmuszony do ich zaostrzania.  Regionalne obostrzenia  Wraz z nadejściem kolejnej fali koronawirusa rządzący chcieli uniknąć całkowitego zamknięcia kraju. Wówczas zdecydowali się na regionalne wprowadzenie obostrzeń, które miały pomóc w wygaszeniu ognisk zakażeń. Pierwszym województwem, gdzie ponownie zamknięto kina, teatry, galerie handlowe czy hotele było województwo warmińsko-mazurskie. Mimo wszelkich starań, koronawirus zaczął się rozprzestrzeniać w innych miejscach, co też spowodowało gwałtowny wzrost zakażeń. Do grona wyłączonych regionów z czasem dołączyło pomorskie, mazowieckie i lubuskie. Nowe obostrzenia Wraz ze stale rosnącą liczbą zakażeń, rząd podjął decyzję o wprowadzeniu obostrzeń w całym kraju. Wiążę się to z zamknięciem, takich miejsc jak: galerie handlowe, hotele, kina, teatry,  muzeów, siłownie, czy innych obiektów sportowych. Zasady te mają...