piła tylko dietetyczną colę
Adobe Stock
Newsy

W ciągu roku schudła 70 kg, pijąc colę. Była o krok od tragedii. Gdyby nie pandemia, już by nie żyła

32-latka postanowiła schudnąć. Przez wiele miesięcy piła wyłącznie dietetyczną colę i łykała środki na przeczyszczenie. Cel osiągnęła: schudła 70 kg. Przyszło jej jednak zapłacić za to wysoką cenę. 

Natalie Bradley z Wielkiej Brytanii musiała schudnąć ze względów zdrowotnych. Z powodu otyłości cierpiała na chroniczny ból pleców, na który pomagała tylko morfina. Chodziła o kulach, zmagała się z bezdechem sennym i stanem przedcukrzycowym.

Magda Gessler odpowiada na pytania

Odchudzanie: czas start!

Im więcej chudła, tym większą miała obsesję na punkcie swojej wagi. Dwa razy dziennie ćwiczyła na siłowni. Jej codzienna dieta składała się wyłącznie z dietetycznej coli i… całego opakowania środków przeczyszczających. To nie mogło się dobrze skończyć!

Zobacz także
Ważyła 317 kg. Schudła... 230! Dziś jest nie do poznania

Ważyła 317 kg. Schudła... 230! Dziś jest nie do poznania

cola czy jest zdrowa

To się dzieje z twoim ciałem, kiedy regularnie pijesz Coca-Colę! Zdębiejesz i od razu wrzucisz ją do kosza!

Żegnaj otyłości, witaj anoreksjo

Po 15 miesiącach schudła ze 120 kg do 47 kg. Miała niskie tętno, niedociśnienie, brakowało jej sił, zaczęła mdleć. „Doszło do tego, że gdybym kontynuowała, umarłabym" - powiedziała gazecie „Manchester Evening News". W końcu trafiła do szpitala i wtedy pojawiła się pandemia...

Pandemia uratowała jej życie

Gdyby nie lockdown, ta historia mogłaby skończyć się źle. Kiedy zamknięto siłownie i część sklepów, Natalie nie miała wyjścia — musiała zmienić nawyki. Forsowne ćwiczenia i tony tabletek na przeczyszczenie przestały być osiągalne.

Pomocy udzieliła jej organizacja Women of Worth. Dzięki wsparciu teraz wie już, jak radzić sobie z kompulsywnymi myślami o odchudzaniu, a co więcej — sama działa jako wolontariuszka i pomaga innym. 

Nie poddawaj się. Nie chcę być protekcjonalna i mówić: „jeśli ja mogę, to każdy może". Ale po prostu się nie poddawaj. Staw czoła swoim lękom i nie poddawaj się - mówi. 

 źródło: Manchester Evening News

Dominika Gwit zareagowała na zarzuty, jakoby promowała otyłość. „Chodzę za tobą i mówię >>masz żreć<<?
ONS
Newsy
Dominika Gwit zareagowała na zarzuty, jakoby promowała otyłość. „Chodzę za tobą i mówię: »masz żreć«?"
Dominika Gwit bardzo ostro zareagowała na zarzuty, jakoby miała promować otyłość. Zdradziła też, co robi, aby mieć na co dzień więcej ruchu.

Odkąd Dominika Gwit świadomie „odpuściła sobie” odchudzanie, niektórzy zaczęli jej zarzucać, że promuje otyłość. Jak aktorka zareagowała na te zarzuty? Dominika Gwit schudła kiedyś kilkadziesiąt kilogramów Dominika Gwit ma za sobą trudną walkę o polubienie i zaakceptowanie swojego ciała. Aktorka schudła przed laty kilkadziesiąt kilogramów, ale nie udało jej się utrzymać wagi i bardzo szybko dopadł ją efekt jo-jo. Gwit przyznaje, że odchudzanie „wiele ją kosztowało”. Zbyt wiele, aby ponownie miała przejść na dietę i zacząć liczyć kalorie. W jednym z wywiadów aktorka zdradziła, że czasy kiedy się odchudzała były najgorszym okresem w jej życiu i nigdy więcej nie chciałaby do tego wracać. Dziś, mimo otyłości, w pełni akceptuje swoje ciało i jak sama przyznaje, nie zamierza się ukrywać tylko dlatego, że „jest gruba". Wiele z Was pyta mnie, jak to jest, że się nie wstydzę wyjść np. w stroju kąpielowym i co ludzie powiedzą? Wiele z Was pyta mnie, jak to jest, że nie wstydzę się korzystać z wodnych atrakcji, jak np. kajaki czy inne rowerki. A ja powiem tak! W d*pie to mam! Czerpię z życia pełnymi garściami! - powiedziała.         Wyświetl ten post na Instagramie.                       Post udostępniony przez Dominika Gwit - Dunaszewska (@dominikagwit) Niektórzy zarzucają Dominice Gwit „promowanie otyłości” Odkąd Dominika Gwit świadomie zrezygnowana z diety i zaczęła głośno mówić o tym, że w pełni akceptuje swoje „nieidealne” ciało, pojawiło się wiele głosów mówiących, że aktorka...

Posłanka KO stres zajadała pizzą, chipsami i słodyczami. Na efekty nie musiała długo czekać
Facebook/Klaudia Jachira
Newsy
Posłanka KO stres zajadała pizzą, chipsami i słodyczami. Na efekty nie musiała długo czekać
Klaudia Jachira podzieliła się z internautami historią swoich problemów z wagą. Po dostaniu się do Sejmu posłanka przytyła 10 kg na skutek zajadanego stresu.

Klaudia Jachira, posłanka z ramienia Koalicji Obywatelskiej, od lat aktywna jest w mediach społecznościowych. Udziela się nie tylko na tematy polityczne, ale także społeczne. Tym razem postanowiła jednak podzielić się bardziej osobistą historią, która może dotyczyć wielu Polaków. Klaudia Jachira zajadała stres i przytyła 10 kg Jachira opowiedziała historię o swoim szybkim wzroście wagi po wejściu na scenę polityczną. Stresujący zawód sprawił, że musiała znaleźć ujście dla gromadzących się emocji. Jak wiele osób, wybrała więc jedzenie. Już w pierwszych miesiącach po zajęciu miejsca w Sejmie posłanka przytyła 6 kg, a potem 4 kg.  We wpisie na Facebooku przyznała, że w momentach stresu i zmęczenia najczęściej sięgała po kaloryczne, niezdrowe przekąski takie jak chipsy, słodycze czy fast foody. Postanowiła jednak zmienić swoje życie i skorzystała z usług profesjonalnego dietetyka. „W moim przypadku okazało się, że jako jaroszka, potrzebowałam więcej białka. Gdy zjem w ciągu dnia odpowiednią ilość, po prostu nie czuję głodu, ale pewnie każdy organizm potrzebuje czegoś innego. Co do ruchu, to bardzo źle zrobiło mi zamknięcie fitnessu, na który chodziłam od dobrych kilku lat regularnie (…) Więc... zaczęłam CHODZIĆ. Po prostu! Właśnie nie biegać, a chodzić. Każdego dnia robię min. 10 km, chodzenie jest świetne, bo chodzić możecie o każdej porze, w każdym miejscu. Nawet jak wracam o północy z Sejmu, to zmieniam buty i idę” – opowiedziała posłanka.   Tym razem nie będzie o polityce. Pandemia sprawiła, że mamy jeszcze mniej ruchu niż wcześniej, do tego dochodzi stres,... Opublikowany przez Klaudię Jachirę   Czwartek, 6 maja 2021 Pandemia przyczyną częstej nadwagi wśród Polaków „Pandemia sprawiła, że mamy...

Magda Gessler restauracje
ons
Newsy
Magda Gessler po raz pierwszy zrobiła to na wizji. Fani oszaleli, gdy to zobaczyli
Gwiazda Kuchennych Rewolucji nie boi się stosować nietypowych rozwiązań! A do tego wszystko pokazała swoim fanom.

Gwiazda programu „Kuchenne Rewolucje” i „MasterChef” i słynna restauratorka Magda Gessler znana jest w szokowania swoich widzów. Wszyscy wiemy, że nie boi się kontrowersji i nowatorskich rozwiązań! Zobaczcie, co ostatnio pokazała swoim fanom.   Pandemia koronawirusa całkowicie zawładnęła naszym życiem i wymusza na nas zmiany w każdym jego aspekcie. Dotyczy to także znanych i lubianych – Magda Gessler poza występowaniem w telewizji na co dzień jest bizneswoman, która zarządza swoimi restauracjami. Przez pandemię musiała je zamknąć, co utrudniło mocno wiele spraw. Niedawno miał miejsce konkurs, w którym główną nagrodą była kolacja z samą Magdą Gessler w jednym z jej lokali w Warszawie – w restauracji „U Fukiera”. Niestety, przez obostrzenia jest ona teraz zamknięta i gwiazda musiała wziąć sprawy w swoje ręce. W końcu nie mogła pozwolić na to, by zwycięzca stracił swoją nagrodę i się rozczarował!   Dlatego Magda Gessler uznała, że w takiej sytuacji zje kolację ze zwycięzcą konkursu… w swoim własnym domu! Co więcej, wszystko pokazała swoim fanom na żywo – przed kolacją zrobiła „live” na swoim profilu na Instagramie, czyli spotkanie na żywo z obserwującymi. Tam rozmawiała z nimi o swoich upodobaniach kulinarnych, o tym jak przygotowuje się do Świąt oraz oczywiście opowiadała o kolacji, która miała się za chwilę zacząć. Magda zdradziła, kto pomógł jej w gotowaniu i pochwaliła się, że sama przygotowała deser. Później pokazała swoim fanom zakryty do kolacji stół, a relację na żywo zakończyła siadając do stołu ze swoimi gośćmi.   Też chcielibyście zjeść kolację z Magdą Gessler?         Wyświetl ten post na Instagramie....

Marzena Kipel Sztuka
ONS
Newsy
Jeszcze niedawno nie miała na chleb a jej życie było koszmarem. W życiu Marzeny Kipiel-Sztuki wydarzył się prawdziwy cud
Poprzedni rok nie był dla aktorki zbyt łaskawy. Jeszcze przed świętami narzekała na brak funduszy na dalszą egzystencję. Stało się jednak coś, co może odwrócić jej życie...

Pandemia pokazała zmiany w wielu obszarach gospodarki. Jednym z wybranych, który przeszedł prawdziwie ciężki czas, jest kultura. Życie wielu artystów stanęło w miejscu. Pandemia zabrała im miejsca pracy i zamroziła działalność zawodową, która nie mogła się realizować w znanym dotychczas wymiarze. COVID-19 uderzył w artystów Na brak środków do życia narzekali aktorzy, muzycy i branża kabaretowa. Brak występów i sprzedanych biletów, mógł oznaczać tylko jedno. Znaczne obniżenie zarobków lub całkowite zastopowanie dopływu środków na konto. Wśród gwiazd, które pandemia dotknęła w sposób szczególny, znalazła się Marzena Kipiel-Sztuka. Aktorka znana ze "Świata według Kiepskich", który od lat bawi Polaków.  Kipiel-Sztuka do tej pory miała też okazję występować z własnym repertuarem scenicznym. Jest bowiem utalentowana muzycznie. Przed karierą aktorki imała się różnych zawodów, jednak właśnie aktorstwo sprawia jej największą frajdę. Halinka ze "Świata według Kiepskich" pod koniec roku 2020 nie mogła związać końca z końcem, zapewniając, że jedyne zapasy jakie zrobiła to kilogramy karmy dla jej psa. Aktorka zaczyna Nowy Rok z innym nastawieniem i energią Zasługą dobrego nastroju artystki są najnowsze doniesienia portali internetowych. W 2021 miała wrócić na plan zdjęciowy do "Kiepskich", ale wydarzyło się coś jeszcze. Kipiel-Sztuka po ciężkim okresie w swoim życiu znalazła miłość. Gwiazda jest zakochana! Aktorkę wsparł także Związek Artystów Scen Polskich i dzięki temu opłaciła rachunki, na które nie było ją stać w grudniu. Do gwiazdy przyszła też pomoc z zewnątrz. Do drzwi artystki zapukała bowiem pewna pani, która zaproponowała jej pomoc...