W Biedronkach brakuje mleka, cukru, oleju i papieru. Wykupywanie towarów, czy problemy z logistyką? 
Adobe Stock
Newsy

W Biedronkach brakuje mleka, cukru, oleju i papieru. Wykupywanie towarów czy problemy z logistyką?

Problemy z pustymi półkami w Biedronkach zaczęły się od podwarszawskich sklepów. Teraz rozlały się na cały kraj. Co rusz pojawiają się informacje, że brakuje podstawowych towarów w innych sklepach tej sieci.

Mleko, jajka, papier toaletowy, ale też cukier i olej to produkty pierwszej potrzeby, których w ostatnich tygodniach nie mogą często kupić klienci Biedronek. Czy towary mają zdrożeć i dlatego ludzie je wykupują? Takie myśli przechodzą przez głowy stroskanych klientów. Problem leży jednak gdzie indziej. Zobaczcie, o co chodzi. 

Problemy z pustymi półkami w różnych miastach Polski 

O ile problemy w podwarszawskim Wołominie są już najprawdopodobniej zażegnane, o tyle zaczynają pojawiać się w innych miastach. Sygnały o braku podstawowych towarów płyną z Częstochowy, Gdyni, Łodzi czy Poznania.

W sieci pojawiają się zdjęcia pustych półek z kolejnych dyskontów. Czujni internauci donoszą o tym, że sytuacja się rozwija. Braki są różne i zależne od lokalizacji. W niektórych sklepach nie można dostać cukru, w innych papieru toaletowego, mleka, śmietany lub soli. 

Zobacz także
Czy cukrzycy mogą pić mleko? Sprawdźcie, jak wpływa ono na poziom cukru

Czy cukrzycy mogą pić mleko? Sprawdźcie, jak wpływa ono na poziom cukru

Tymi przyprawami zastąpicie cukier. Idealne rozwiązanie dla cukrzyków

Tymi przyprawami skutecznie zastąpicie cukier. Idealne rozwiązanie dla cukrzyków 

Skąd wzięły się problemy z zaopatrzeniem sklepów? 

Jak podaje wyborcza.biz przyczyn rzutujących na dostępność towaru w sklepach jest kilka. Wynika z tego, że popularne dyskonty mają problem z logistyką. Brakuje im pracowników w magazynach, jak również kierowców. Pracujący z kolei skarżą się na przemęczenie. 

W artykule na portalu wyborcza.biz pojawia się również optymistyczna wypowiedź Marcina Hadaja, menedżera ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka:

- Biorąc pod uwagę bieżące uwarunkowania sektora handlowego w Polsce, wspólnie z naszymi dostawcami pracujemy nad efektywnymi rozwiązaniami w zakresie dostaw produktów do naszych sklepów. 

Hadaj dodaje także, że jego firma robi wszystko, żeby zażegnać problemy z zaopatrzeniem mimo piętrzących się trudności:

Trzeba pamiętać, że cały rynek boryka się aktualnie z przejściowymi wyzwaniami dla dostawców, w wielu kategoriach produktowych. Jednocześnie, mimo tych wyzwań, w ogólnej skali kraju service level dostaw (wskaźnik informuje, jaki procent dostaw został zrealizowany zgodnie z zamówieniami) w naszej sieci w lipcu br. poprawił się o 6 pkt proc., a robimy wszystko, by w najbliższym czasie zapewnić pełną dostępność towarów. 

Źródło: wyborcza.biz, money.pl 

Magda Gessler odpowiada na pytania

Pracownik sklepu covid
pixbay/Adobe Stock
Newsy
Związkowcy najpopularniejszej sieci sklepów chcą wysokiej podwyżki dla swoich pracowników. Wszystko przez pandemię
Po pracownikach służby zdrowia, czas na kasjerów. Czas docenić bohaterów walki z pandemią. Pracownicy sklepów spożywczych domagają się specjalnego dodatku covidowego.

Pandemia koronawirusa uderzyła niemal we wszystkie branże. Na placu boju dzielnie trwają jednak sprzedawcy, kasjerzy, magazynierzy i inni pracownicy sklepów spożywczych. Bez ich dzielnej postawy z pewnością mielibyśmy spore problemy z zaopatrzeniem w najważniejsze produkty. Tak było wiosną i tak samo jest teraz, jesienią, podczas trwania drugiej fali zarazy. Nagroda za poświęcenie Bez względu na okoliczności pracownicy Biedronki, Lidla i innych mniejszych sieci i prywatnych sklepów dzielnie stawiali czoła wyzwaniu i trwali na posterunkach. Ryzyko zarażenia COVID-19 w ich przypadku było niezwykle wysokie.  Dobrze wiedzą o tym sami pracownicy. Dodatkowo pracodawcy często wydłużają i zmieniają  godziny pracy kasjerów, ze względu na nocne otwarcia sklepów. Dlatego też pracownicy postanowili poprzez związki zawodowe walczyć o specjalny dodatek pieniężny na czas pandemii. Pracownicy sieci Biedronka swoje żądania określili w specjalnym apelu, który skierowali do swojego pracodawcy. Jakie mają oczekiwania? W treści listu podpisanego przez związkowców z „Solidarności”, „Sierpnia 80” zrzeszonych w obrębie koncernu Jeronimo Martins czytamy: Wnosimy (…) o rozważenie wprowadzenia dodatku do pensji w kwocie 1500 PLN brutto na każdy etat, na okres trwania pandemii, dla pracowników świadczących pracę w obecnym, trudnym czasie epidemii, narażając swoje zdrowie i życie podczas wypełniania obowiązków. Premia nie dla każdego Czy szefostwo portugalskiego koncertu przychyli się choćby częściowo do słusznych propozycji pracowników? Tego jeszcze nie wiemy. Związkowcy są świadomi możliwego oporu w tej sprawie i w pierwszej kolejności żądają po prostu dialogu z władzami firmy. W ostatnim czasie głośno było o polityce niemieckiego właściciela sieci Lidl i Kaufland,...

W sklepach zabraknie kawy? Niecodzienna sytuacja na Kanale Sueskim spowoduje braki w zaopatrzeniu
Adobe Stock
Newsy
W sklepach zabraknie kawy? Niecodzienna sytuacja na Kanale Sueskim spowoduje braki w zaopatrzeniu
Tak nietypowej sytuacji na rynku spożywczym nie było już od niepamiętnych czasów. Europa może odczuć skutki blokady Kanału Sueskiego.

Położony w Egipcie Kanał Sueski to jedna z najważniejszych dróg wodnych świata. Wykopany z mozołem ponad 150 lat temu odmienił handel między Europą, a resztą globu. Po wybudowaniu kanału wreszcie skrócono drogę z Indii do Europy. Przez ten cienki przesmyk łączący Morze Czerwone z Morzem Śródziemnym przepływa rocznie kilkanaście tys. statków. Tę samą, liczącą 193 km, drogę miał pokonać potężny kontenerowiec Evergreen. Bagatela 400-metrowy statek jest własnością japońskiej firmy. Co wydarzyło się na Kanale Sueskim? Wielki okręt podczas przemierzania kanału niespodziewanie ugrzązł na mieliźnie, obrócił się bokiem i spowodował zator. Przyczyną tego niezwykłego wypadku była burza piaskowa i silny wiatr. To właśnie te pogodowe zjawiska pozbawiły kontenerowiec możliwości dalszego manewrowania, choć śledczy badający już sprawę, nie wykluczają również błędu załogi. Fachowcy z całego świata już od 6 dni głowią się jak „uruchomić” gigantyczny kontenerowiec i przywrócić drożność kanału. Na miejsce niecodziennego wypadku wysłano już dwa ciężkie holowniki, które mają w jakiś sposób przesunąć japońskiego kolosa pływającego pod panamska banderą. Dowodzący „akcją ratunkową” na wstępie zrezygnowali już z rozładowywania kontenerów z pokładu. To znacznie „odchudziłoby” statek, ale jednocześnie wydłużyłoby odholowywanie. Jakie będą skutki blokady Kanału Sueskiego? Rezultaty przypadkowej blokady Kanału Sueskiego są trudne do oszacowania. Eksperci wiedzą jednak jedno – odczujemy to na własnej skórze. Na razie w okolicach egipskiego Suezu wytworzył się kolosalny morski korek. Eksperci wykazują, że do tej pory nie było jeszcze takiego zjawiska w historii żeglugi. W związku z tym niezwykłym, ale...

Przedświąteczne zakupy w PRL-u: długie kolejki, brak karpia i propaganda w prasie.
Adobe Stock
Newsy
Przedświąteczne zakupy w PRL-u: długie kolejki, brak karpia i propaganda w prasie. Pamiętacie?
Przedświąteczny czas ludzie spędzali w kolejkach po mięso, karpie czy owoce cytrusowe. Jeśli nie było bakalii, zamiast orzechów i skórki pomarańczowej używali do ciast kruchych ciastek i ...marchewki. Tak wyglądały święta w PRL-u

Dziś trudno już sobie dziś wyobrazić jak gospodynie pokonując trudności z zaopatrzeniem sklepów, były w stanie przygotować święta. Wiele osób „polowanie” na świąteczne specjały rozpoczynało na długo przed świętami. Mimo to na stołach w tamtych czasach zawsze był barszcz z uszkami, bigos, pasztety, wędliny, a nawet bakalie i pomarańcze. Obfitość dań była jednak okupiona czasem spędzonym w kolejkach przed sklepami. „Dzięki pracy narodu, karp kiedyś będzie dostępny bez trudności” W późnych latach 70. i 80 nie było łatwo przygotować się do świąt. W sklepach brakowało wszystkiego: smalcu, mięsa, maku, a także karpi i śledzi. Od końca lat 70. niektóre towary były reglamentowane. Na początku na kartki można było kupić cukier, mięso i wędliny. Z czasem zaczęto wydawać kartki nawet na masło, smalec, czekoladę, mąkę, kaszę i ryż. Skoro nawet karpia nie można było dostać bez długich kolejek, władza ludowa poprzez media tłumaczyła Polakom, że przyjdą takie czasy, gdy karpia będzie się kupować, a nie zdobywać. Tę rzekomą poprawę sytuacji z zaopatrzeniem poparła propagandą stanu wojennego, w której wskazywała na potrzebę „rzetelnej pracy”. 24 grudnia 1982 r. w Dzienniku Łódzkim można było przeczytać: - Z chowem karpia w stawach jest dokładnie tak samo, co z całą naszą gospodarką: te same dręczą je choroby, ta sama terapia może je wyleczyć. Recepta jest prosta. Improwizację musi zastąpić konsekwentna gospodarka poparta rzetelną pracą. Innego wyjścia nie ma. Dopiero gdy to osiągniemy, można będzie dążyć do czasów, gdy karp tak jak niegdyś znów się stanie towarem, który się po prostu kupuje, a nie zdobywa. Przygotowania do świąt były sterowane centralnie 21 grudnia 1982 r. Dziennik...

Zepsute jedzenie w supermarkecie? To nagranie wiele wyjaśnia. Agrounia znów spiera się z Biedronką
AdobeStock, Agrounia/Facebook
Newsy
Zepsute jedzenie w supermarkecie? To nagranie wiele wyjaśnia. Agrounia znów spiera się z Biedronką
Lider Agrounii opublikował szokujące nagranie z zaplecza jednej z warszawskich Biedronek. W takich warunkach zdarza się przechowywać żywność przeznaczoną do sprzedaży.

Michał Kołodziejczak, lider związku rolników Agrounia, wciąż nie daje za wygraną. Od wielu tygodni  kontroluje sklepy dużych sieci w Polsce i zwraca uwagę na różne nieprawidłowości i komentuje to, co mu się nie podoba w działalności tych sklepów. Pisaliśmy już o problemie z marnowaniem polskich czereśni , które nie trafiają do sprzedaży w supermarketach – zamiast nich sprzedawane były owoce pochodzące z innych krajów. Tym razem Kołodziejczak poruszył temat zepsutej żywności w sklepach. Skąd zepsuta żywność w supermarkecie? Jakiś czas temu na profilu Agrounii na Facebooku pojawiło się nagranie dotyczące zepsutego mięsa i wędlin w Lidlu. Michał Kołodziejczak, lider Agrounii kontynuuje temat i tym razem wybrał się na zaplecze jednej z warszawskich Biedronek, by sprawdzić, jak tam wygląda kwestia przechowywania produktów, które jeszcze nie trafiły na półki sklepowe. Można się mocno zdziwić! Na szczęście tym razem na tyłach sklepu, nie stało w cieple mięso lub owoce czy warzywa, jednak Kołodziejczak podkreśla, że wiele znajdujących się tam produktów również nie wolno przechowywać w takich warunkach, jakie mają miejsce w upalny dzień. Zobaczcie, to wszystko na słońcu. Majonezy, produkty spożywcze. Ptaki latają. Ile razy czytamy o tym, że woda w plastikowych butelkach nie może stać na słońcu? A gdzie ona stoi? Właśnie na słońcu(…) To jest skandal, ten sklep nie nadąża za tym, co robi, nad obrotem. Tu powinien być magazyn, to powinno być zamknięte. To są normalne warunki do trzymania żywności, którą my później kupujemy? Tu przed chwilą był kruk, który łaził tu, tu, po tamtej wodzie - mówi Michał Kołodziejczak na nagraniu udostępnionym na profilu Agrounii na Facebooku. Wina sieci, nie pojedynczych sklepów?...